Skryte podejscie w lesie to juz samo przez sie mowi ze nie jest to zadanie dla plutonu piechoty, bo niestety ale przy takiej ilosci osob to bedzie to raczej odbierane przez przeciwnika jak nadchodzace stadko dzikow.
Nie na darmo zabezpiecza sie bazy przejsciowe i stale, naturalnymi przeszkodami w cichym podejsciu czyli calymi masami suchych galezi z drzew iglastych ktore rozkalda sie dookola bazy w roznej gestosci, zalezy jaki to las (bo nienaturalnie wygladaja galezie iglaste w lisciastym lesie)
Ale dla przykladu cichego poruszania sie moge Wam podac ze mialem kiedys kilku ludzi na szkoleniu, ktorzy nie mieli wczesniej nic wspolnego z lasem i w ciagu paru godzin tlumaczenia i kilku godzin marszu w zolwim tempie nauczyli sie cicho poruszac po lesie, nie wierzylem sam sobie ze w ciagu kilku godzin beda takie postepy. W 6 osob mielismy do przejscia jakies 1,5km w lisciastym jesiennym lesie, pogoda byla bezwietrzna, sucha. Noc byla ciemna strasznie, wiec nie bylo widac nic, szlo sie z rekami przed soba zeby nie lupnac glowa w drzewo.
Szkolenie odbywalo sie w samym umundurowaniu bez broni i oporzadzenia. Chodzilo tylko o zasady cichego stawiania stop. Szlismy w tak wolnym tempie i bylo tak cicho ze wydawalo mi sie ze ide sam, bo nikogo nie bylo slychac a ni widac. Jedyne co bylo slychac to spadajace suche liscie obijajace sie po galeziach. Podeszlismy na odleglosc 15 metrow do lesniczowki w ktorej byly dwa psy i nas nie uslyszaly, zdradzil nas dopiero podmuch wiatru w plecy i psy sie rozwyly jak pomylone.
Te zajecia mialy pokazac tym ludziom ze mozna podejsc niepostrzezenie do stanowiska przeciwnika, o ile nie uzywa on noktowizji, bo pozniej pokazalem im jak smiesznie wygladaja takie starania kiedy patrzy sie na przez nokto.
Co do oporzadzenia, to nie przejmujmy sie raczej wielkim oporzadzeniem, bo takie podejscia robi sie w ramach szybkich zadan, czyli sprzet ten ciezszy pozostawiony jest w schowkach a my robimy szybki wypad z jak najlzejszym sprzetem.
Duzo razy w czasie takich akcji robilismy podejscia do cywilnych budynkow czy do samochodow bzykajacych sie ludkow (SSRM) i bylo to w ramach zabawy ale wysoce uczacej i o podwyzszonym realizmie, bo po drugiej stronie nie stal nasz kumpel ktory nasluchiwal wszystko co tylko zaszelesci (tego wartownicy zazwyczaj nie robia) a i reakcje ludzi zawsze sa nieznane i to podnosilo lekko adrenalinke. Mowie tutaj o cywilnych zajeciach dostepnych dla kazdego, a nie o wojskowych.
Stwierdzam wiec fakt, ze jak ktos nie ma powalonej koordynacji ruchowej oraz nie ma plaskostopia to w wiekszosci lasow bedzie umial poruszac sie niemal ze bezglosnie, wylaczajac z tego lasy typowo iglaste, gdzie lezy duza ilosc galezi, bo tam jedynie trzeba nauczyc sie latac bo o cichym podejsciu mozna zapomniec.
Zgedi [Usunięty]
Wysłany: 10-01-2006, 14:02
A ja mam takie pytanie.
Ile wam zajelo przejscie tego 1,5 kilosa?
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 10-01-2006, 14:25
Sorry kolego ale nie odpowiem dokladnie na to pytanie, bo szczerze mowiac to nawet nie sprawdzalem jak stalismy z godzina bo to byla ciaglosc zajec od poludnia az do switu, wiec nie jestem w stanie tego powiedziec, ale strzelajac na pale, to kolo 3 godzin ale i wolniej tez sie juz poruszalem.
[ Dodano: 24-01-2006, 22:20 ]
Witam ponownie!
Dzisiaj bylem zmuszony do bezsensownego i dlugotrwalego dreptania po mrozie i tak sobie przypomnialem ten temat i staralem sie jak najciszej poruszac po sniegu ktory w taka pogode skrzypi jak cholera.
Troszke smiesznie wygladalem, idec jak w filmie puszczanym klatka po klatce, tak mi sie wydaje bo wedkarze lawiacy spod lodu dziwacznie spogladali.
Tyle czasu lazilem po sniegach i nigdy nie zwrocilem uwagi na skryte podejscia przy zmrozonej pokrywie snieznej. Dzisiejszy "experyment" lekko mnie ustawil na wlasciwym miejscu, bo myslalem ze poruszanie sie po lasach jest trudne... Masakra!
Co Wy na to? probowaliscie kiedys w taka pogode chodzic nie powodujac skrzypienia sniegu, a juz nie mowie o lamaniu sie zamarznietej skorupy nad jego powierzchnia.
Cholernie ciężka sprawa towarzyszu
W tą sobotę miałem okazje sie przekonać jak
grupa składająca sie z 5ciu osób może się głośno przemieszczać.
Z tej okazji dwa spostrzeżenia: Poruszamy sie tak jak w terenie
leśnym(bardzo powoli i jak najniżej przy ziemi).
Z drugiej strony alternatywą jest po prostu bieg.
Nie wiem czy mi sie zdaje czy też nie, ale w momencie kiedy
czuby butów rozbijały warstwy śniegu nie robiło to takiego hałasu
jak w wypadku stawiania (nawet wolnego) stopy na śniegu pod kątem
prostym. Albo po prostu pionowo w dół
Mam nadzieje, że nie pokręciłem nic a jeżeli tak to z góry przepraszam.
Tak swoją drogą Pele wspominałeś coś o wędkarzach, którzy dziwnie sie na ciebie patrzyli...
Czyżbyś zapomniał że to oko jest sensorem którym człowiek operuje znacznie lepiej
niż słuchem (cóż jak sie ubierze w jaskrawe kolory to nawet poduszki na butach nie pomogą )? Oczywiście to taki żarcik .
Chyba sie ze mną zgadzacie?
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 22:21
heheee w pierwszym momencie nie zwrocilem na nich uwagi pod tym wzgledem, bo nie chcialem sie kryc wizulanie, lecz chcialem postarac sie jak najciszej stawiac stopy. Robilem to w tak wolnym tempie ze goscie pewnie pomysleli zem sie jakichs grzybow w miodzie ozarl lub na rozpuszczalniku jade, bo z moich obserwacji cpajacych to gowno, maja nieraz podobne ruchy.
Za jakis czas gadalem z wedkarzami bo to moi znajomi z ryb i sie pytali co ja tam robilem hehehee to im powiedzialem ze jaszczurki sledzilem... nie chceili uwierzyc, ciekawe czemu
Hehe. Pewnie ciężko im uwierzyć, że istnieją takie jaszczurki.
No ale skoro oni łowią ryby w przeręblu to czemu Ty nie miałbyś szukać jaszczurek na śniegu A jak nie wierzą, że takie są to daj cynka Kangurowi i Stopczykowi.
Oni już ich przekonają: .
. A tak wracając do tematu to na śniegu można skorzystać przecież z nart( i nie mam tu na myśli długich tak jak człowiek. Sam jestem posiadaczem nart które mają długość
nie przekraczającą 50ciu centymetrów. Jeżeli chodzi o wytwarzanie hałasu to nie robią takiego jak choćby desanty. A teraz wracając do tematu cichego i niezauważąlnego wykonywania czynności. Jak to zrobić, żeby przygotować ciepły posiłek i nie zostać dostrzeżonym (w zimie wydaje mi sie to trudniejsze niż w lecie)??
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
Stirlitz wolno brnął przez las pokonując grubą warstwę kopnego śniegu. W końcu zmęczony usiadł na zaspie.
To chyba nie sezon na grzyby - pomyślał Stirlitz
A tak w temacie to co mi się luźno rzuciło. Są rzeczy niemożliwe. Do nich nalezy całkowicie bezszelestne poruszanie się. Minimalizacja odgłosu to już kwestia okoliczności i umiejętności.
Niewątpliwie naciśnięta na uszy czapka bardzo ułatwia ciche poruszanie się.
A zasada jest aby o ile to możliwe, poruszać się pod dźwięki tła.
Pozdrawiam
S.
PS Tutaj nie mam moda, ale faktycznie lepiej kwestie bytowania w arunkach zimowych (jest nawet taki wątek) omawiac gdzie indziej. Tutaj to chyba OT...
Znowu moja wina, zawsze moja wina .
Ale to prawda.
1 Wyraziłem sie nieprecyzyjnie. Chodziło mi o zminimalizowanie hałasu.
2 Faktycznie jest na to dział, ale sądziłem że będzie właściwie można kontynuować myśl Kangura, którą podjął w poprzednim poście. Mimo, że z Pele omawialiśmy warunki zimowe to w zasadzie można by te działania umiejscowić równie dobrze podczas każdej innej pogody/pory roku. Zasada wykonywania tych czynności byłaby zapewne podobna.
Niemniej jak coś źle zrobiłem to z góry przepraszam. Czuje sie skruszony .
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2006, 00:25
Panie Stopczyk, prosze o przeniesienie textow o bytowaniu do bytowania w warunkach zimowych i tam postaram sie wyjasnic co i jak z tym kominem, bo za mocno odbiegniemy od tematu. A tego topic'a prosilbym nie zamykac, bo jest to dosc rozlegly temat i niech maja mozliwosc wypowiadania sie nowsi czlonkowie tego forum :D
Po pierwsze primo, jak pisałem wyżej, nie mam tu Moda (podobno jestem za mało wyrozumiały ), więc mimo szczerych chęci nie jestem w stanie tego zrobić.
Po drugie primo wraz z PKWN mineły w Polsce czasy Panów. Zasadniczo zwracamy się do siebie wszyscy "per ty".
Czesc
Pele co do poruszania sie po sniegu to nie uznaje sie za eksperta ale wydaje mi sie ze trzeba chyba poruszac sie jeszcze wolniej niz normalnie(jezeli to mozliwe ) i stawiac kroki bardzo nieregularnie.Inaczej mówiac krok i długie nasłuchiwanie nastepny krok i znowu nasłuchiwanie.Moze wtedy taki halas w jakis sposób "zginie"w tle.Plus takiej pogody jest taki ze jezeli ty jestes słyszalny to druga strona raczej tez.
Tyle moich przemyslen a swoja droga trzeba by chyba zdobyc gdzies jakis podrecznik armii która spedza w takich warunkach wiecej czasu np.Finowie Norwedzy Szwedzi moze oni cos maja ciekawego w swoich instrukcjach.
Pozdrawiam
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 12-02-2006, 10:01
Wlasnie jestem w trakcie zalatwiania norweskiej instrukcji zimowej... ale co z tego wyjdzie? Nie wiadomo!
ojciec [Usunięty]
Wysłany: 14-02-2006, 11:34
Z tym cichym chodzeniem to różnie bywa. Z własnego doświadczenia wiem tyle, że czasem i ciche chodzenie nie pomoże, jeżeli coś nam stuka w betach, szeleści, podzwania, jakieś pierdzidełka i pierdolniczki dyndają się na wszystkie strony. Zanim kogoś najdzie ochota na skradanie, polecem kilka podskoków w miejscu...
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 15-02-2006, 10:05
No, akurat takie rzeczy to podstawa przy wypelnianiu oporzadzenia, sa to rzeczy tak oczywiste, ze nawet nikt tego nie wspomnial, bo jak ktos tego nie wie, to za daleko zaszedl z czytaniem postow na forum, bo najpierw podstawy a pozniej mozna przejsc do bardziej zaawansowanych rzeczy.
Pele76
ojciec [Usunięty]
Wysłany: 16-02-2006, 10:24
Oczywiście, wiem że to podstawa. Ty na pewno podstawy masz już w końcówce najmniejszego palca, skoro szkolisz ludzi w tak cichyn chodzeniu, że słychać tylko spadające z drzew liście. Proszę podziel się ze mną i z innymi tym genialnym instruktarzem którego im udzieliłeś. Każdy z chęcią posłucha i nauczy się tak samo latać cichutko po lesie jak oni.
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 16-02-2006, 10:59
chcesz instruktazu teoretycznego? Prosze:
CICHO I OSTROZNIE STAWIAC STOPY NA ZIEMI! coz moge powiedziec tutaj? teoretycznie to mozna duzo rzeczy zrobic, ale niestety praktyka jest inna ale to przeciez wie kazdy.
Co bym nie napisal to bedziesz stekal ze cos jest nie tak, da sie cicho chodzic po lesie, ale nietety nie bedzie to trucht, nie bedzie to tez wypad z majtajacymi pierdzidelkami!
Chociaz w tak powolnym poruszaniu to nawet to co zwykle w biegu czy w marszu wydawaloby jakies dzwieki, w czasie skradania nie powinno tego robic gdyz ruchy sa strasznie wolne.
Ojciec! Po prostu siedź cicho i nie daj sie zauważyć.
Tak w lesie jak i na forum.
Nie wnosisz do rozmowy nic ciekawego?
Nie wnoś nic!
W przeciwnym razie moderator przejedzie sie po
Tobie jak .
Czytaj, ucz sie, nie przeszkadzaj, pomagaj.
Dokładnie w tej kolejności.
I wszystko w temacie.
Powodzenia .
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
ojciec [Usunięty]
Wysłany: 17-02-2006, 09:17
dzięki geniuszu za zbawienne rady
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 17-02-2006, 10:41
No ojciec... widze ze to twoj kolejny post wiele wnoszacy do sprawy!
Juz ktorys raz z kolei chcesz kogos podkurw.c a pozniej kangur ma sapy do innych.
Po co pisac takie glupie komentarze? moze nabijasz sobie ten sposob posty? jesli tak to nie pisz nic, zacznij dawac jedna czy dwie ikonki, wniosa tyle samo do sprawy co twoje niektore posty, a licznik nabije sie tak samo.
Zaczales w tym temacie od dojebania mi za to ze powiedzialem o podstawach, gdybym wiedzial ze wezmiesz sobie to tak mocno do serca, to bym tego nie napisal.
"wyzywasz" innych od geniusza czy hiper komandosa, ale sam nie blyszczysz jeszcze "uczacymi" postami.
Wiem ze takie cos powinienem napisac do Ciebie na priv, ale pisze to specjalnie tutaj, zeby (nawet jezeli mialoby zostac to wywalone za 20 minut) inni wiedzili ze takie glupie komentarze nie sa na miejscu, a przynajmniej nie w specjalistycznych dzialach.
Jesli specjalizujesz sie w rozbawianiu innych to plecam dzial TRIVIA
http://specops.superhost....wforum.php?f=25
Jesli masz jakies pytania co do jakiegos zagadnienia, to zadaj je w sensowny sposob nie dajac innym odczuc ze sie z nich napier.alasz, uwierz ze wtedy jesli beda potrafili, pomoga i nie zacznie sie glupia klotnia ktora i tak mody skasuja (i chwala im za to)
Pozdrawiam
Pele76
ojciec [Usunięty]
Wysłany: 17-02-2006, 15:14
Nie rozumiem cie człowieku. Sam zaczynasz, obrażasz innych, dziwisz się że ludzie mają sapy do ciebie. Uważasz się za nie wiadomo kogo i próbujesz to chamsko udowadniać...gdybyś mówił coś konkretnego nie zostały by pousuwane twoje głupawe komentarze do tego co piszę w innych tematach. Nie wiem czy masz za dużo czasu, czy leczysz kompleksy, czy jesteś naprawdę niewiadomo kim, ale nic cię nie upoważnia do obrażania ludzi których nawet nie znasz. Ja ze swojej strony także sobie na to nie pozwolę. Widzę że bardzo cie podbudowało, że w końcu ktoś wziął twoją stronę. Jakoś z innymi prowadzę normalną dyskusję i nikt mi nie mówi że pieprzę głupoty. Nie widzę zresztą sensu ciągnąć tego tematu. Nie ja go zacząłem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum