Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-11-2006, 11:16
Widze że już się załapało moje określenie MONaru
Po pierwsze po jakiemu jest snajper ? ? Dlatego w Polsce takich nie ma. W Polsce są i zawsze będą tylko i wyłącznie strzelcy wyborowi ! Czy SWD to karabin snajperski czy kbw ? Ludzie snajperzy są w usa u nas ich nie ma nie było i nie będzie chyba że z jakiejś wymiany
B_A hmmm chyba nie do końca. strzelec wyborowy (sharp shooter) i snajper (sniper) to są różne specjalności.
Tak samo w języku polskim "nie ma" słów hardwar, joystick, helikopter itd. Język polski jest "żywy" czyli zmienia się, ewoluuje. Jednym z objaw tego jest adaptacja słów obcych do języka potocznego... Myślisz, że słowo "wichajster" jest polskie? ;)
Konkludując - wg nie masz racji
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Holmes [Usunięty]
Wysłany: 29-11-2006, 11:37
Problem w tym, że w Polsce przyjęło się określenie snajper na cały kolorowy korowód - od Brożka, co nie trafia do bramki z 5 metrów, po szuszwola z kałachem ukrytego na strychu. A w terminologii wojskowej w ogóle snajpera być nie powinno, bo mamy 'strzelca wyborowego'
Z tym, że 'snajper' to dla mnie żołnierz działający w parze snajperskiej poza pododdziałem piechoty. A strzelec wyborowy to żołnierz pododdziału piechoty uzbrojony w nieco celniejszą broń o większym skutecznym zasięgu, u nas SWD. Według zachodnich wzorców polski strzelec wyborowy z SWD działający w ramach plutonu to raczej nie snajper
Inaczej: 'Strzelec wyborowy' to żołnierz który dobrze strzela, a 'snajper' to już specjalnie wyszkolony strzelec wyborowy potrafiący się zamaskować , przeprowadić zwiad, działający w parze i nominalnie nie związany z pododdziałem. Czyli w MONarze snajperów niet. A jak zatem nazwać snajperów np. z GROMu? W IV RP wszystko ma być podobno lepsze, bo państwo solidarne. Czyli będzie to pewnie solidarny strzelec wyborowy. Amen.
I jeszcze jedno - czy nasze oddziały AT mają etat takiego solidarnego strzelca wyborowego? A głównie chodzi mi o przepisy, które regulowałyby jego użycie, bo po analizie obowiązujących wychodzi mi ... że AT nie może wykorzystać takiego strzelca.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-11-2006, 11:38
FOKA coś już Ci mówiłem o tym
Masz racje hot dog to też raczej nie polskie ale mówimy o monie. To tak jakby nasze SPAPy miały się nazywać SWATy bo też tak jest na zachodzie.
Wiadomo że takie jest określenie potoczne i używane snajer ale takiej w funkcji w WP nikt nigdy jeszcze nie objął. Jak już to Strzelca wyborowego. Miał ktoś w KOSie wpisany etat snajper ?
Problem w tym, że w Polsce przyjęło się określenie snajper na cały kolorowy korowód - od Brożka, co nie trafia do bramki z 5 metrów, po szuszwola z kałachem ukrytego na strychu.
A to ostatnie to inna sprawa. To jest z IADów - tak jak na kontakt z przeciwnikiem masz hasło "kontakt", na zasadzkę inne, to hasło "snajper" oznacza ukrytego strzelca... Takie skrótowe określenie na "zostałem ostrzelany, ale nie masowo tylko pojedyńczo (choć może być ogniem ciągłym nawet) i chuj wie skąd" ;)
Z pozoztałą częścią wypowiedzi się zgadzam w zupełności
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Masz racje hot dog to też raczej nie polskie ale mówimy o monie. To tak jakby nasze SPAPy miały się nazywać SWATy bo też tak jest na zachodzie.
<...>
Pomijajac reszte wypowiedzi, ktorej wartosc trudno mi okreslic bo nie pracuje w tej firmie, zwroc uwage, ze nasze SPAPy, a wczesniej SPATy i inne tego typu wymysly sa jak najbardziej moda wzorowana na systemie amerykanskim. Nazywanie wszystkiego podobnie wykracza zreszta nawet poza branze militarna - ot chocby powolanie CBS (nie FBS tylko dlatego, ze nie jestesmy panstwem federalnym tylko jednolitym, i dla fajnej nazwy nie wypada zmieniac konstytucji).
Zapewne jako "inside man" mnie tu poprawisz, ale z zewnatrz to wyglada tak, jakby zarowno MON jak i Policja bardzo ostro i czasem bezkrytycznie wzorowalo sie (chocby tylko nazwami) na amerykanskich rozwiazaniach.
Snajperow niet, sa tylko strzelcy wyborowi. I nie jest to tlumaczenie ale roznica w przeszkoleniu, sprzecie i zastosowaniu. Tak wiec o kant dupy potluc gadke o parze snajperskiej w tym watku, bo takich ludzi poprostu nie ma w MONie.
Poprawcie jak cos nie teges rozkminilem.
_________________ Have a character instead of being character.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-11-2006, 13:42
Cytat:
Pomijajac reszte wypowiedzi, ktorej wartosc trudno mi okreslic bo nie pracuje w tej firmie, zwroc uwage, ze nasze SPAPy, a wczesniej SPATy i inne tego typu wymysly sa jak najbardziej moda wzorowana na systemie amerykanskim. Nazywanie wszystkiego podobnie wykracza zreszta nawet poza branze militarna - ot chocby powolanie CBS (nie FBS tylko dlatego, ze nie jestesmy panstwem federalnym tylko jednolitym, i dla fajnej nazwy nie wypada zmieniac konstytucji).
Ale ty mówisz o zupełnie dwóch innych sprawach. Ideii powstania a ja mówię o nazwie. To że powstaje polski odpowiednik amerykańskiej jednostki to chyba normalne nie? ? Ale nazwe maja polską. To że powstały dlatego żę w USA jest np FBI to u nas powstało CBŚ to z prostego powodu u nas też było potrzebne.
Ale ty mówisz o zupełnie dwóch innych sprawach. Ideii powstania a ja mówię o nazwie. To że powstaje polski odpowiednik amerykańskiej jednostki to chyba normalne nie? ? Ale nazwe maja polską. <...>
Jak zrozumialem z niektorych wczesniejszych wypowiedzi, nazwy "snajper" i "strzelec wyborowy" oznaczaja zarazem dwie rozne idee - bardziej "wszechstronnie" i "indywidualnie" zorientowanego "lowce" (nie widze lepszego okreslenia, przepraszam) i niz dzialajacy scisle w ramach odpowiedniej jednostki organizacyjnej (kompania, pluton czy oddzial) operator broni wsparcia.
A zatem zadaje pytanie, czy jest to faktycznie normalne, ze bezkrytycznie kopiuje sie wzorzec amerykanski do systemu sil zbrojnych o zupelnie innej charakterystyce, liczebnosci i przeznaczeniu i narzeka, ze w polskiej armii nie ma takich wlasnie snajperow. Moze strzelcy wyborowi po prostu wystarcza, a jedyne co mozna poprawic to system ich szkolenia?
O ile zreszta pamietam, snajperzy nie sa substytutem sil rozpoznania nawet w armii amerykanskiej.
Snajper - wybaczcie, ale jezeli "sharp shooter" = strzelec wyborowy to "sniper" = ???
Wiec ja juz bym został przy Strzelec Wyborowy (facet z SWD [ a nie bede mowil SWdzista bo jak SWdzista dostanie SAKO to jest SAKOista? ) + Snajper.
Ok, Strzelcy wyborowi maja taki sam sens jak operatorzy kbk AK, PK, RPG 7 i innych typow uzbrojenia. O potrzebie szkolenia SNAJPEROW nie musze chyba nikogo przekonywac.
Problem nie w kopiowaniu zachodnich wzorcow (taktyka nie ma flagi) ale na tym SKAD sie biara snajperzy?
w armi USA jest proste - istnieje iles tam osrodkow szkolenia snajperow - w duzym skrocie (bo sie nei znam) najpierw szkoli sie piechote.. z tych zolnierzy piechoty wybierani sa tacy z predyspozycjami do "snajperstwa" - ich sie wysyla do specjalnych szkol / osrodkow, gdzie robia 4, 8 czy 12 tygodniowe kursy snajperskie.
Potem wracaja do maciezystych jednostek i tam dostaja etat "snajpera". (nie tylko dostaja SWD na stan) tak jest w USA, UK i Australii.
w PL.
Grom szkoli Snajperow
At szkoli snajperow
PSK chyba szkol snajperow
oczywiscie wszystkie szkolenia nie sa spójne, nie ma norm, procedur, wymiany doswiadczen: Policja > Mon > grom, nie ma wymiany zagranicznej, po prostu nie ma nic.
Grom szkoli Snajperow
At szkoli snajperow
PSK chyba szkol snajperow
oczywiscie wszystkie szkolenia nie sa spójne, nie ma norm, procedur, wymiany doswiadczen: Policja > Mon > grom, nie ma wymiany zagranicznej, po prostu nie ma nic.
K.
Do tego zmierzam. Skoro "snajpera" ni ma, to według jakich procedur szkolą ich w/w firmy? Jak z wymianą doświadczeń? Co się z nimi dzieje po odejściu z czynnej? Czy zasilają ośrodki szkoleniowe (ale jakie, skoro ich nie ma)? Czy faktycznie obowiązuje podany przez Kangura model Kononowicza, czyli "nic nie ma"?
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 29-11-2006, 15:57
Cytat:
Co się z nimi dzieje po odejściu z czynnej?
A co się dzieje z każdym naszym specjalistą po odejściu z czynnej.
Nie róbcie teraz znowu wielkiego halo że nie ma szkolenia. Grom swoje, specjale i ateki też ale mówiliśmy o normalnym wojsku a nie elicie.
A swoją drogą każdego strzelca nawet na zmechu można nauczyć nawyków i taktyki snajperskiej trzeba tylko chęci, czasu i kasy na amunicję wyczynową :D
Holmes [Usunięty]
Wysłany: 29-11-2006, 16:01
broken_arrow napisał/a:
A swoją drogą każdego strzelca nawet na zmechu można nauczyć nawyków i taktyki snajperskiej trzeba tylko chęci, czasu i kasy na amunicję wyczynową :D
Tylko, że na niektórych zmechaconych strzelców tej amunicji to ktoś będzie musiał selekcjonować albo elaborować na wielkie krzynki, żeby efekty były
Może czas uciąć motyw snajperów, bo chyba zaczynamy kluczyć
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-11-2006, 19:59
Kangur napisał/a:
Grom szkoli Snajperow
At szkoli snajperow
PSK chyba szkoli snajperow
oczywiscie wszystkie szkolenia nie sa spójne, nie ma norm, procedur, wymiany doswiadczen: Policja > Mon > grom, nie ma wymiany zagranicznej, po prostu nie ma nic.
Jestem w bledzie?
K.
Prawie nie jesteś. PSK oficjalnie nijakich "snajperów" nie szkoli bo przecież nikt formalnie nie ma papierów na takie szkolenia. Wszystko opiera się patencie i wymianie doświadczeń użytkowników. OSŻW/W teraz szkoli pary snajperskie, a właściwie szkolą je ludzie z 2305 i to chyba pierwszy taki przypadek w MON. Formalnego programu szkoleń, szkółek snajperskich nie ma. Jak zwykle Franz musi na komin wchodzić...
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 30-11-2006, 10:34
No innymi słowy jak piszesz Kacz może coś się ruszy w tym temacie i zaczną szkolić troche lepiej ludzi. Ale jeszcze długo nie będzie pary strzelec+obserwator w normalnym wojsku która będzie mogła działać samodzielnie.
Jednak jak piszecie strzelec wyborowy nie powinien tyko być wsparciem dla drużyny ale też przede wsyztskim mógłby działać bardziej samowlonie. Ale do tego jeszcze masa czasu.
A w rozpoznaniu strzelec wyborowy na pewno by się przydał nawet taki wchodzący w skład drużyny nie jakaś oddzialna komórka. Mógłby śmiało likwidować cele w czasie napadu pozostając na ubezpieczeniu lub w czasie zasadzki precyzyjnie eliminować zagrożenie.
Razwedcziku_Wol [Usunięty]
Wysłany: 30-11-2006, 15:02
A mam pytanie zwiazane z ta obserwacja tej drogi przez 8 dni
kto uwaza ze powinno sie uzyc brdm a kto uwaza ze nie
i czy zakladamy ze dojdzie do starc ogniowych zasadzek itp
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 30-11-2006, 19:30
Naprawdę nic nie wiesz o walce, a już na pewno o rozpoznaniu.
1) Zawsze się zakłada kontakt ogniowy, zasadzke, inne gówno.
2) Co do Świni NIE, NIE WJEŻDŻA SIĘ Berdkiem NA PO bo po chu... ? Podaj mi jeden rozsądny powód?
Ja wyżej podałem przykład co mogę zamaskować a tego nie zobaczysz.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 30-11-2006, 23:35
No ale to też raczej CP niż PO
Razwedcziku_Wol [Usunięty]
Wysłany: 01-12-2006, 09:22
B_A myslisz ze jak masz 2 pety na pagonie to juz wszystko wiesz o rozpoznaniu?
troche mnie smieszy twoja postawa wszech wiedzacego znawy tematu ktory nie dziala inaczej jak go nauczono i nie jest sklony do indwywidualizmu.
co do lekkich kompani to jest obecna struktura batalionu a jak bys doczytal to ja pytalem o dawne bataliony (w czasach komuny) bo chyba myslisz ze rozpoznanie i jego historia zaczyna sie z twoim wstapieniu do MON-aru jak to mawiasz.
Ja bym ci proponowal sie troche wyluzowac i doczytac troche historie a co do maskowania brdm to bym sie klucil ze go tak dobrze zamaskujesz ale i tak z toba wydaje mi sie ze dyskusja nie ma sensu
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-12-2006, 10:27
Cytat:
B_A myslisz ze jak masz 2 pety na pagonie to juz wszystko wiesz o rozpoznaniu?
troche mnie smieszy twoja postawa wszech wiedzacego znawy tematu ktory nie dziala inaczej jak go nauczono i nie jest sklony do indwywidualizmu.
Ja bym Ci proponował żebyś nie pisał o czymś w czym siedziałeś niespełna 9 miesiecy.
A co do działania jak mnie nauczono to ciekawe stwierdzenie kogoś kto nie wie jak działam. A moją wersję ze na rozpoznaniu się nie znasz potwierdzi tu każdy z forumowiczów.
Obudź się parę razy w lesie przykryty śniegiem to pogadamy. Na razie nie dorosłeś do dobrej debaty o taktyce bo za mało o niej wiesz.
B_A może być bezpośredni, a nawet arogancki. Bo pisze z sensem. A jak nie, to z reguły udaje mu się to przetłumaczyć. ;) Czego o Tobie nie da się powiedzieć.
Kolego R. ostrzegam - zweryfikuj swoją postawę i ton wypowiedzi. Zanim sięgnę po narzędzia administracyjne.
To prosze o opinie osob ktore tak dobrze sie znaja . Idac twoim tropem rozumowania jak nie wiesz ile bylem syfie to sie nie wypowiadaj mam ci podeslac archiwum rozmowy ?
czy sam sobie przypomnisz. to nalezy budowac schornienia a spac na golej ziemi bo mozes sie kiedys sie z tego sniegu nie obudzic.
Stopczyk nie strasz o tobie tez kilka ciekawych opini juz slyszalem.
Stary, ja też słyszałem na swój temat wiele ciekawych opinii. Co do niektórych to nawet bym chciał, żeby były prawdziwe.
Generalnie swoimi tekstami mnie rozwalasz na obie łopatki i kawałek żeber...
A teraz jeszcze raz tylko prościej - ja Cię nie straszę. Ja Cię uprzedzam. Zmień ton, albo wal takie epistoły na priw. Bo tak na tym (i nie tylko...) forum bywa, że w konfrontacji (i nie mam na myśli obsługi forum) młodych wilków ze starymi, te pierwsze zawsze wychodza gorzej. I to wszystko na temat.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-12-2006, 12:18
Stopczyk nie ma co się udzielać. Niech pisze co chce a i tak będzie to komentowane i odbierane przez większość negatywnie.
Wiedza odnośnie działania w polu a już wogóle mgliste pojęcie na temat działań rozpoznawczych kolegi są naprawdę bardzo bardzo małe o czym, świadczą wypowiedzi. A jeżeli masz coś do mnie to możesz napisać PW albo nawet byo Ci szczęśliwcze dane poznać moje gg więc wal śmiało jak masz problemy z męskością.
Co do Twojego BRDMa to skoro uważasz że nie można go dobrze zamaskować to co ty wogóle chcesz robić w wojsku z takim podejściem? Zamaskować można dobrze hangar lotniczy jeżeli trzeba. A niemożliwe nie istnieje.
Co do budowania schronień to jeżeli idziesz sobie na dobówke "zmecholską" (nikogo nie obrażając) i śpisz całą noc w bazie to sobie buduj, gorzej jak działasz całą noc i na sen masz 2 godziny ale Ty nie masz o czymś takim pojęcia. Więc nie będę się produkował.
Co do Twojej opinii o Stopczyku to ciekawe skąd je znasz to po pierwsze a po drugie pierwsza zasada forum: nie fikaj do moderatora
Proponuję zamknąć ten wątek bo nic mądrego nie wynika z dyskusji z Rozwiedzonym.
a ja zawsze chcialem postrzelac z 14.5... ale nie moglem, nie dali mi... a ja chcialem... (
postaram sie dorzucic 2gramy dyskusji merytorycznej:
te BRDMy w rozpoznaniu to mi zawsze troche przypominalo doktryne CCCP - z drugioej strony jak rusza FRONT z kilkudziesiecioma dywizjami pancernymi to trudno by bylo robic rozpoznanie "z buta" - jak front idzie 40km na dobe albo lepiej ( kiedy po zdradzieckiej agresjii NATO, faszystowskie jednostki imperializmu są spychane w Atlantyk i rozbijane w Pirenejach)
ok, ale jak juz mamy pojazdy - jedzie sobie patrol 3-4 BRDM, i w jakims dobrym skrytym punkcie desantuje pare snajperska - ktora wychodai na punkt 500-1000m dalej, jest tam 24h, potem patrol BRDM ich zabiera (oczywiscie nie bezposrednio z punktu) al bo BRDMy przechodza na punkt Zulu-Master 2-3km od snajperow - i sa na nasluchu - jak para ma problem to maga tam byc w ciagu 5-10minut i chopakow wyciagnac.
opcja dwa - patrol BRDM desantuje oddzial rozpoznawczy 4-6 osobowy ktory rowniez wychodzi na PO na 2-3 dni
opcja 3 - patrol BRDM, zaklada obrone okrezna, maskuje wozy (falda terenowa) i zaklada 2-3 osobowy PO 300-500m dalej na rotacji 6/12h. Po tym czasie zmiana na punkcie a przy wozach mozna odpoczac, zjesc, wyspac sie, wykozystac optyke do obserwacji w nocy. W razie kontaktu wozami mozna szybciej uciec, odbic npla.
ja bym tak to widzial - opcja ze BRDM wjedzie bezposrednio na punkt - na pustyni? Czemu nie? zalezy od tago co obserwujemy, jak mamy optyke etc. jaki dystans do kontaktu etc etc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum