Na jedna osobe w patrolu przypadaja cztery, szesc magazynkow (realna sytuacja - osiem - dziesiec, lub nawet dwanascie), zuzycie amunicji na dzien walki to ... stare przeliczenie, ale nadal aktualne w WP - 120 sztuk amunicji. To masz w magazynkach - reszta - w zaleznosci od czasu trwania patrolu - w plecaku! Jednak kilka konkrektych osob z MONAru - powinno wypowiedziec sie jak jest w obecnej chwili. Tutaj mysle o przydziale amunicji na dzien walki. Tak i tak dostajac bron dostajesz tylko cztery magazynki - a w czasie walki - zapasowa amunicje umieszczasz w plecaku. Tyle, no chyba ze Ktos ma cos do dodania?
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Bo magazynki troszkę ważą, bo trudniej znaleźć dla nich dodatkowe miejsce w oporządzeniu, bo nie zawsze mamy dostęp do tylu magazynków ile byśmy chcieli mieć - w końcu u nas 4 magi do AK to ciągle standard (nie licząc misji). Chyba że ktoś sobie na allegro narucha
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 28-04-2007, 22:05
A dostaniesz u nas więcej amunicji niż na te 4 magazynki ? ?
a jej sobie nie naruchasz.
Sprawa jest prosta. Amunicji możesz wziąść ile chcesz na patrol nawet na załazdowanie 100 magazunków jak udźwigniesz po chu targać 100 magaynków ?? Wystrzelasz=>doładujesz
nie wiem po co o tym dyskusje toczyć
Standartowo dalej żołnierz piechoty ma ładownicę na 3mag. i jeden podpiety pok kbk AKM.Reszta w plecaku.W nowym systemie mocowania osprzętu można zabrać ich więcej.Nie wydaje mi się,że podczas ostrej wymiany ognia 4,6 czy 10mag 30nab. wystarczy.Dobrym rozwiazaniem jest zabranie poza np 6mag 30nab. 2 mag.bębnowych.Na początku starcia ogniowego zapewniaja większą przewagę ognia niż zwykłe magazynki pudełkowe.Reszta w puszcze 600szt. w plecaku.
Dużo wiekszym moim zdaniem problemem jest zapewnienie odpowieniej ilości amunicji dal km PK.Pomocnik operatora km PK poza własną amunicja nosi lufy i amunicje do km-u, ale ile ten bedny chłop może tego zabrać.Napewno coś tam weżmie sam strzelec km.PK, ale to i tak mało bo ta amunicja schodzi dość szybko.
Siwy j.o. amunicjki dla strzelca kbk wynosi w WP 300 sztuk amunicji (w tym 45 sztuk amunicji smugowej). Skąd przelicznik na 120 sztuk (czyli standardowe 4 magazynki)??
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
na jaką cholerę nosić 28? Zaraz wrzucę do plecaka wszystkie magazynki które mamy na firmie i pobije ten rekord - co z tego? To ten sam facet co miał 6 noży i 5 latarek?
Pomijając absurdy WP;
Normalnie:
6 magazynków jeden w automacie
na wojnie:
10 magazynków jeden w automacie, w plecaku 300 sztuk luzem + 300 do PK albo 400-1000 do minimi.
U mnie według tabeli było 180 + 300 na żołnierza + 2000 na każdą lufę MG co dawało jakieś 23 500 sztuk 556 w plutonie = okuło 800 na łepka co daje jakieś dwie skrzynki. Przyjmowało się X3 w pozycji obronnej, ale wtedy tego nie trzeba nosić. Tyle teori - w praktyce róznie - nie mniej niż 7 mag, nie iwecej niż 10. Czasem zamiast 2000 na MG było tylko 500 - wszystko zależy na co i po co i co jest pod ręką. nie ma żadnych zasad.
w specnazie:
ostry dekiel od konserwy, saperka, 4 sztuki luzem, sweter i kawałek sznurka.
na jaką cholerę nosić 28? Zaraz wrzucę do plecaka wszystkie magazynki które mamy na firmie i pobije ten rekord - co z tego? To ten sam facet co miał 6 noży i 5 latarek?
Z całym szacunkiem, z tego co wiem o Tobie, choć może się mylę, w walce nie byłeś. Nosił to człowiek w Iraku, który codziennie był poza bazą. "Na jaką cholerę" to jego prywatna sprawa. Uznał, że tak będzie lepiej i tak nosił (z tego co słyszałem z 2 czy 3 ręki, nie ważne). A nie był to "regularny". Wybacz, ale nie tobie oceniać. A nosił nie dla rekordów, a dla swojego widzmi-mi-się
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
W Iraku jest wielu ludzi, a wśród nich wielu idiotów, tak jak w każdej grupie 100 facetów będzie jeden skrajny kretyn. Matematyka.
Amunicja - bitwy /potyczki nie są przegrywane z powodu braku amunicji, tylko z powodu podejmowania całej serii złych decyzji taktycznych.
28 magazynków "na użytek własny" jest totalnie bez sensu i udowodnię to każdemu i wszędzie, nawet weteranowi Stalingradu, więc spokojnie.
Zapalają mi się czerwone lampki jak słyszę określenia typu "rekordzista" - rekordy są w sporcie i takie stwierdzenia śmierdzą mi wątkami z forów internetowych.
Nie mówmy o tym ile kto miał amunicji, tylko o tym ile kto nie miał i co z tym osiągnął.
Też uważam ,że 28mag. to troche za dużo,ale ja tego nie noszę.Ja osobiście przesiadł bym się tak jak to było na bałkanach na starego dobrego kbk AKM i jak juz pisałem 2 bębny i 6 pudełkowych oraz reszta amunicji w plecaku.Szkoda, że chłopaki w Iraku i innych misjach nie maja tej możliwości i walcza z Berylami.Choć wojna rządzi się swoimi prawami i jeśli ktoś ma ochote brać tyle magazynków to jego sprawa.
ta tendencja jest widoczna u Rosjan - całe patrole są często uzbrojone własnie w AKM a nie w "AK100"
Wspomniany przez Kolege bęben jest rozwiązaniem optymalnym - zaczyna nawet wracać do łask w polskich jednostkach jako broń wsparcia - tańsze od G36 a nie wszyscy mają na stanie - a AK jest wszędzie, bębny też.
Bęben ma jedną wadę. Długo sie go ładuje do pełna. Co nie znaczy że jest zły. Jest wręcz idealny jako nośnik amunicji do postawiania natychmiastowej zapory ogniowej.
_________________ "Zresztą nieważne. Jest jak jest lepiej nie będzie. Potrenujemy."
Sierżant T. Tomczak
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
michael [Usunięty]
Wysłany: 01-05-2007, 09:08
używała w początkowym okresie drugiej wojny i przed nią. potem sporadycznie gdy nie trzeba było być cicho. za to często używali ich amerykańscy gangstrzy ;-)
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-05-2007, 13:03
Strzelał ktoś z was z bębna ? ?
Może i jest pojemny ale też super się zacina. wystarczy że się zapiaszczy i koniec. przynajmniej standardowe będny do kałasza czy rpk. Osobiście z nich strzelałem i wiem co mówię!! Więc nie zachwycajmy się też tak strasznie bębnami. Ja osobiście wolę magazynki!!
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 03-05-2007, 21:01
Ja uzywalem swojego czasu wlasnie bębnów i sie sprawdziły.Jeśli chodzi o ich ładowanie w warunkach polowych to sie tego raczej nie robi bo szkoda czasu.Ich zadaniem jest w początkowym okresie starcia ogniowego zapewnić przewagę, a potem do plecaka.Każdy magazynek wymaga odpowiedniego traktowania, a zwłaszcza te o większej pojemności.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 05-05-2007, 21:58
Może najpierw, celem pojaśnienia w głowach, definicja: "Jednostka ognia to określony dla danego rodzaju broni ilość amunicji na dobę walki." Przykładowo, jak ktoś już wspomniał, dla AK / Beryla wynosi 300 szt.
Czyli: jest różna dla danego rodzaju broni. I to jest pierwsze primo. Przyjmuje się że tyle jest, powinno wystarczyć i kropka pl.
Drugie primo: Nie oznacza to , że akurat tyle musisz mieć. Bo jeżeli ammo spadnie z nieba, lub ktoś dowiezie, lub poszukacie po kieszeniach, to będziecie mieć nawet więcej, powiedzmy 600 szt i jest to ile? 2 JO i zero kłopotu.
Ammo luzem zajmuje mniej miejsca, można ją doładować, oczywiście zawsze lepiej mieć con. 6 - 8 magów zamiast 4, ale generalnie nie zmieścisz w kamizeli jakiejś potwornej ich ilości. A jeżeli nawet, to ograniczysz swą mobilność i swobodę ruchów. Wyjątek od luzem - GI JOE których spotkałem mieli bandoliery z załadowanymi magazynkami i to potworne ilości. Oczywiście nie na sobie, tylko przygotowane w pojeździe. Jest tylko jeden problem - sprężyny w magazynkach po zbyt długim ściskaniu tracą swą sprężystość i mogą nie podawać ostatnich naboi. Kilka dni napewno nie zaszkodzi, ale - w zależności od jakości materiałów - jakiś dłuższy czas już może.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 09-05-2007, 12:15
Jeśli chodzi o spreżyny w mag. to nie jest aż tak tragicznie w przyadku nowych, wiadomo im sprzęt starszy tym gorszy.Rozwiązaniem pośrednim jest ładowanie o jeden nab. mniej.
Co do j.o. to faktycznie 300 do kbk, 1000 km i 2000 ckm.Nie wiem natomiast jak jest na obecnych teatrach działań naszych wojsk,ale na Bałkanach nie brakowało amunicji.I co najważniejsze jak ktos miał potrzeba zabrania jej większej ilości nie robiono problemów.Natomiast były problemy z wiekszą ilościa luf do km-a.Opisane tu przypadki są wzięte z własnych doświadczeń i nie wiem czy taka sytuacja istniała w innym czasie i miejscu.
grey [Usunięty]
Wysłany: 09-05-2007, 13:40
Czytalem badz slyszalem na szkoleniu (standardowym, 'poradzieckim) ze j.o. dla zolnierza zmechu jest rozdystrybuowana na roznych szczeblach logistycznych. Czesc ma zolbnierz, czesc lezy w BWP, czesc ma szef kompanii etc. Cos pomieszalem, czy te uczone wiekoszsc poradzickie zasady maja sie nijak do praktyki w obecnych konfliktach i misjach?
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-05-2007, 16:22
Kangur akurat słusznie uwagę zwrócił na te wszystkie "rekordy" - rekordzista znajomy "upchnął" na sobie 21 magazynków do Beryla, ale tylko zeby zobaczyć czy upchnie, nigdzie z nimi nie łaził bo i po co? To tak jak Kanadyjczyk który zapakował na siebie bodajże 105 granatów 40mm - ot dla śmiechu.
A ilość magazynków i zapasu amunicji i tak zależy od rodzaju działania, oporządzenia itd. Po co komu 100 magazynków których nie może wyciągnąć wtedy kiedy potrzebuje. O ile wiem to zwykle koleżeństwo nosiło 8-12 magazynków na sobie i 1-2 podpięte (łącznik) pod broń. Na dobrze zbudowanym człowieku (180cm wzrostu/120cm klatka) da się w miarę sensownie* rozmieścić ładownice na jakieś 12 magazynków 5,56 na korpusie i powiedzmy 4 na panelu udowym Plus powiedzmy 3-5 do krótkiej tu i tam. Dodajmy do tego magazynki podpięte pod broni i nam wyjdzie maximum "bojowe". Przypominam że musimy przenosić też inne rzeczy, nie tylko magazynki. Więc nie ma co szaleć jak nie potrzeba.
*)Podkreślam "sensownie" to znaczy w sposób który nie będzie utrudniał poruszania się, składania się do strzału, prowadzenia pojazdów, przyjmowania określonych pozycji i zapewni dosyć szybki dostęp do ładownic etc.
PS. Jeśli chodzi o bębny to zwykle wędrowały jako "magazynek pierwszego kontaktu"
A tak na powaznie - ile tak sensownie da się zabrać granatów? zakałdając że mamy granatnik podwieszany i z 6 magów tez by wypadało zabrać...
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum