Wysłany: 18-05-2007, 10:55 Pościg z udziałem psów tropiących
Witam wszystkich! Tak jak w temacie...interesuje mnie wszystko co dotyczy ucieczek przed zwierzem. Jak zgubic trop będąc w lesie lub na polanie. Przygotowywuje się do ostatniej 10 edycji selekcji A.Kupsa. Na poprzedniej esce nie rozegrano tejże konkurencji ze względów org. W tym roku istnieje takie prawdopodobieństwo. Jeżeli zna ktoś temat to proszę o wskazówki lub źródła gdzie mógłbym znaleźć odp. Pozdrawiam
Rash [Usunięty]
Wysłany: 18-05-2007, 11:51
Ucieczka samotnie czy z partnerem?
Dużo prościej będzie, jeśli jest was dwóch.
hexogen [Usunięty]
Wysłany: 18-05-2007, 12:08
Weżmy pod uwagę dwie opcje:
- z partnerem
- samotnie
Biorąc pod uwagę, że pościg może odbyać się w terenie, gdzie nie będzie żadnego zbiornika wodnego (rzeka,jezioro) to jak najszybciej przechytrzyć psa. Przewiduje wszystkie opcje, gdyż nie wiemy jak będzie wyglądał pościg. Może być tak, że cała grupa ( powiedzmy ok.30 osób ) będzie puszczona w teren i dotrzeć do jakiegoś punktu. Nie wiem co mogą planować instruktorzy, ale musze brac pod uwagę wszystkie opcje
Rash [Usunięty]
Wysłany: 18-05-2007, 12:16
No mam w głowie kilka pomysłów
1) Biec na boso (zostawiając silny ślad zapachowy), buty trzymać w ręku, zrobić kilka kółek między drzewami, a potem założyć buty i biec swoją drogą dalej. Dobrze jest buty umyć z potu w wodzie jakiejś, wysmarować podeszwę glebą, błotem - żeby zabić ewentualne ślady zapachowe choć trochę.
2) Biec i ciągnąć za sobą po ziemi spoconą koszulkę. Zostawić ją na drzewie.
Chodzi o kontrast w wyrazie śladu zapachowego między naszymi adidasami a np. spoconą koszulką/gaciami.
Jak jesteś z partnerem to można biegać w ósemkę po terenie (rower z scentrowanym kołem zostawia taki ślad).
Oczywiście to tylko moje pomysły na tyle, na ile znam psy - jestem przewodnikiem psim;) ale nie tropiącego. Parę ładnych lat pracuję z psami. Ale takimi sztukami policyjnymi k9 się nie interesowałem, to powyżej to moje pomysły na gorąco.
"Próbuj zmęczyć psa i jego przewodnika"...to mi najbardziej przypadło do gustu, bo jak tropiącym przewodnikiem będzie A.Senderek (facet od długich i szybkich przebieżek) to nie mam szans. To tak żartująć A tak na poważnie to już sobie puściłem to przez drukarkę i mam to na szafie:) Dzięki. Pozdrawiam
Kiedy tresowalem swojego psa u czlowieka, ktory wspomaga w tym takze Policje i WP wywiazala sie rozmowa na ten temat, z ktorej wynikalo jasno, ze masz na to nie wiecej niz 30% szans, skuteczna metoda jest przebycie 300-500m i zmiana zapachu-pod warunkiem, ze lubisz sie taplac w roznych malo przyjemnych zapachowo substancjach jakie znajdziesz po drodze. Blotko, padlina, odchodzy, zywica itp.
hexogen [Usunięty]
Wysłany: 23-05-2007, 15:37
Przeanalizowałem jeszcze inne źródła i wszystkie wiąże jedna zasada- zmylić zapach swojego ciała. Niewiem tylko, czy np. po 3 dniach niemycia ciała i ciągłego pocenia się wysmarowanie błotem da dobry efekt. Mam tylko nadzieję, że pościg (jeżeli się odbędzie) będzie zorganizowany w pierwszych dniach selekcji. Jeśli w ostatnich-to będzie ciekawie:) Dzięki!
Skoro wiesz że będziesz mial taki "trening" w konkretnym terminie to proponuję rozejrzyj się za jakąs suką z cieczką przed imprezą i pogadaj żeby nasiurała Ci na jekąś szmatę. Potem szmate do szczelnego woreczka foliowego i w odpoiwednim momencie uciekając wrzucasz w krzaki. Na 99,9% masz psa z głowy (jeżeli w pościgu jest suka to niby nie zareaguje ale jak będzie z nią pies to przerwa w tropieniu gwarantowana ;) )
Inny podobny sposób to szmaty oszczane przez koty. Ktoś kiedys przemycał papierosy przez granicę w taki sposób że w samochodzie którym jeździł trzymał kilka kotów które tam mieszkały około tygodnia i załatwiały się potem to czyścił upychał papierosy i dawaj na granicę żaden pies nie był w stanie wytrzymac więcej niż kilka sekund w tym samochodzie :D
hexogen [Usunięty]
Wysłany: 29-05-2007, 23:06
No proszę jakie to oryginalne i jak domniemywam skuteczne. Będę miał to na uwadze
Mam znajomego, którego kotek ma problemy z pęcherzem i oddaje mocz w różnych miejscach Może pokusiłby się na moje trampki. Takie obuwie trzeba będzie chyba zapakować w coś szczelniejszego jak będę się przemieszczał pociągiem do Tomaszowa:-)
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 31-05-2007, 16:07
hexogen napisał/a:
Przeanalizowałem jeszcze inne źródła i wszystkie wiąże jedna zasada- zmylić zapach swojego ciała. Niewiem tylko, czy np. po 3 dniach niemycia ciała i ciągłego pocenia się wysmarowanie błotem da dobry efekt. Mam tylko nadzieję, że pościg (jeżeli się odbędzie) będzie zorganizowany w pierwszych dniach selekcji. Jeśli w ostatnich-to będzie ciekawie:) Dzięki!
te trzy dni to chyba wersja dla nieżonatych i nie pracujących z ludźmi.......
psy tropiace sa kastrowane wiec suka w cieczce wam nic nie da... zmylic psa jest ciezko.
Sa psy ktore tropią góra i dołem a zapach jaki zostawiamy to nie tylko buty ale naskórek ktory ciagle sie łuszczy. Bez wody będzie ciężko na dobrego psa. Kolejną opcja jest pole kwaitków lucerna, facelia, rzepak, gryka, łubin rosliny ktore maja silny zapach i wysokie trawy.
Tu pies ma duze trudnosci szczegolnie ten ktory tropi dołem. Szkole psy razem z dziewczyną...
Ostatnio zmieniony przez Foka 05-11-2007, 16:56, w całości zmieniany 1 raz
Jakoś nie wierzę w to że kastrowany pies nagle traci węch..... Tez z psami mam trochę doczynienia przez swoje którkie życie i gwarantuję że syf po kotach potrafi każdego psa załatwic na cacy pod względem "tropienia". Dziąła lepiej niż gaz pieprzowy w nosie.
Wiek: 39 Dołączył: 20 Mar 2008 Posty: 2 Skąd: wroclaw
Wysłany: 18-05-2008, 15:12
polecam ksiazke Bogusława Górnego Nowoczesne szkolenie psów tropiących (trzeba poznac mozliwosci przeciwnika zeby z nim walczyc)
wszystkie powyzsze metody moga sie sprawdzic jesli pies czy przewodnik sa slabi jak traficie na doswiadczona pare to po was pomocne sa w pewnym stopniu warunki atmosweryczne ukrztaltowanie terenu i czas podjecie poscigu
Mnie osobiście wpadł pomysł tego typu.
Stojąc na skraju jakiegoś wzniesienia, urwać kawałek spoconej koszulki (można na nią jeszcze nasikać :P), zawiązać ja wokół jakiegoś kamienia i sturlać go jak najdalej w dół.
By trop był silniejszy w dół, można by zrobić jakąś ścieżkę zapachową w tamtym kierunku.
Możliwe, że udałoby się zyskać trochę na czasie :D
No i z pewnością by się zmęczyło przewodnika, bo wejście z powrotem pod górkę z pewnością kosztuję dużo wysiłku :D
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 22-06-2008, 16:13
pl0m3n psy tropiące są tak samo kastrowane jak i specjalne od materiałów wybuchowych karmione trotylem albo hexogenem, a te od narkotyków marychą.
Możliwością takiego psa są zależne od:
-czasu kiedy ślad został pozostawiony,
-warunków terenowych i pogodowych,
-wyszkolenia,
-wypoczęcia, itd.
Nie widziałem w słuzbie kastrowanych psów. Nasz 10 letni owczarek niemiecki po przejściu na emeryturę bzyka sobie do woli i produkuje następne pokolenie doskonałych tropików.
Rosyjska Służba Graniczna FSB ma w dyspozycji i suki i psy, i w niczym im to nie przeszkadza.
Np. jeśli chodzi o narkotyki to Nasz terirek potrafi po miesiącu wskazać miejsce gdzie one były ukryte. Wszystko zależy od wielu czynników.
[ Dodano: 22-06-2008, 16:19 ]
Aha i jeszcze jedno, żeby tropik podjął pracę węchową to przewodnik musi wskazać mu ślad.
[ Dodano: 22-06-2008, 16:24 ]
Jak to mówią, pies największym wrogiem zwiadowcy.
Są jeszce takie środki jak CS, zmielony tytoń, ferromony, itd. Myślę, że szczyny kocura też mogą podziałać, ale jak pies tego nie wytzryma, to który człowiek da radę. No chyba, że jest to sytuacja ekstremalna.
Na ostatnim szkoleniu pewien fachowiec zza wschodniej granicy mówił nam że na psy tropiące najlepsza jest "Dosia" lub inny proszek do prania. Pies po napotkaniu rozsypanego proszku już nie podejmie śladu do czasu aż węch mu się nie "naprawi" po porażeniu.
Pomógł: 12 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 1026 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 26-08-2008, 20:06
No i dupa. Pieska to nie zrazi. Myślałem, że ten temat już się skończył.
Więc z przeprowadzonych dotąd doświadczeń wynika, że na dobrego pieska tropika działa jedynie zpach suki, która ma cieczkę. Nie pozostaje nic innego jak pobrać trochę moczu od suczki i nosić przy sobie. A jak tropikiem będzie suka? To chyba trzeba mieć mocz samca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum