Victor podał temat - porówanie używanych wzorów KAMO.
Jakie są Wasze opinie? Co jest najlepsze w Polsce / na świecie?
Ja uważam tak:
1. DPCU - Disruptive Pattern Camuflage Uniform - kamo australijskie - idealnie dopasowane do warunków tam panujących, z 5 metrów ciężko już zobaczyć kolege, z 10 jest się niewidocznym. Dobrze działa w Polce na jesień.
2. Flecktarn - łezka się w oku kreci z sentymentu ale działa dobrze na wiosnę, jesień i generalnie jest to dobry kamo - oczywiście powinno się urzywać 4 wersji w jakich jest produkowany ale w Polsce widziałem tylko jesienna
3, Jeagertarn - zimowy kamuflaż bundeswehry - dziąla super - taki sam efekt mozna uzyskać kombinezonem malarskim i sprayem
4. woodland - "daje rade" i tyle, jest go dużo i wszędzie można kupić.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 03-01-2005, 14:00
Witam
Uzywam polskiej pantery. Jest dobrze dobrana do polskich warunkow. Wystepuja zdaje sie dwie wersje rozniace sie detalami: jedna ma spodnie z 6 kieszeniami ( 2 udowe z przodu, 2 udowe z tylu i 2 wpuszczane), natomiast druga wersja ma spodnie 4 kieszeniowe: zamiast tylnych udowych kieszeni jest przeszycie na tylku.
Doly nogawek sa zwezane co pozwala wygodnie nosic je wpuszczone w buty( gumki szybko szlag trafia i lepiej je odpruc).
Bluza ma duzo kieszeni , ale praktycznie korzystam tylko z czterech. Kieszenie na ramionach sa umieszczone w sposob nieprzemyslany, ciezko z nich wygodnie korzystac. Tylne kieszenie bluzy sa zapinane na zamek blyskawiczny, reszta jest na guziki. Bluza posiada podpinke- nie wiem jaki jest cel jej istnienia, ale mozna ja odpruc
Pantere wykonano z materialu bawelnianego. Ma to zalety i wady. Zalety to wygoda uzytkowania- mundur nie klei sie do spoconego ciala, a naturalny material wplywa korzystnie na komfort uzytkownika. Wady: mniejsza trwalosc (niz mundury z mieszanek bawelna-poliestry), szybko nasiaka woda i dlugo schnie.
Co do trwalosci to w moim mundurze szlajalem sie w roznych miejscach i jest dalej w jednym kawalku- czego chciec wiecej?
Jesli chodzi o maskowanie to jest ona na calkiem przyzwoitym poziomie. Z uwagi na przewage zielonego pantera najlepiej maskuje w lesie i okolicach mocno zielonych. Tu mala uwaga: pantera najlepiej maskuje jesli jest troche sprana- kolory sie stonuja i granice miedzy plamami nie beda tak rzucajace sie w oczy jak w "nowce". Polske kamo jest tez ciemniejsze niz np. australijskie.
Znow mala uwaga: podobno polski mundur jest kiepski jesli obserwator wykorzystuje przyrzady nocnej obserwacji - swieci w ciemnosci (???)- jesli ktos ma o tym jakiekolwiek info to jestem bardzo ciekaw.
Ufff... Oto calosc mojej radosnej tworczosci dotyczacej polskiego kamo. Bylbym wdzieczny za wszelkie uwagi i dopowiedzenia.
Pozdrawiam.
Andrzej J.A.G.a [Usunięty]
Wysłany: 09-01-2005, 23:25
hej!Co do ilości kieszeni to sie nie wypowiadam wiem tylko ze te na udach (cargo) nie moga byc za duże bo potem przy bieganiu wyposazenie które sie znajduje w w/w kieszeniach "lata" i dość śmiesznie sie biega.Natomiast co do zwężanych dołów nogawek i odpruwania gumek to jestem stanowczo przeciw.Zwęzane doły ok.Kto co lubi.(Ja tam wole prosty krój) ale gumki jak je tzw. szlag trafia to polecam zmienic na inne wytrzymalsze bo sa wg. mnie bardzo przydatne.Jeśli sie duzo biega czołga to po jakims czasie idzie poczuc "robaczki" na podudziu.Nogawka wysuwa sie z buta i jest ból a tak gumeczka podtrzymuje i szafa gra.Kieszenie na rękawach.Hmm no cóz.Faktycznie sie nie przydaja ale podpinka.Hmm hmm hmm.Bez obrazy Victor ale spędziłeś kiedyś noc w lesie?W zimie?Kiedy było ZIMNO?To juz chyba wiesz po co podpinka.Ja osobiscie zakładam jeszcze jakis golfik ew. sweter.Do swojej bluzy wszyłem (za radą znajomego) zamek błyskawiczny.(Thx Kangur)Zdaje to examin w 100%Myśle jeszcze o paru drobiazgach.Typu wew. kieszeń piersiowa.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 09-01-2005, 23:59
Witam
Dziekuje, ze po dlugich meczarniach czekania ktos odpowiedzial!
Z gumka i zwezanymi nogawkami to kwestia gustu, ale Andrzeja spostrzezeniom racji nie odmowie.
Co do podpinki to w zime przy polarze pod spodem i cieplej bieliznie i tak nie zauwazysz cienkiej podpinki, ktora "ani ziebi ani chlodzi" za to znaczaco wydluza czas schniecia mokrego munduru. A zima uzywa sie kurtek zimowych - kazdy zolniez takowa przydzialowo dostaje:-)
Czy Ty spedzales noc w zimie (temp. 0 st. / -10 st. ) tylko w sweterku i letniej bluzie od munduru?? Gratuluje pomyslu :-) ,ale mysle ze lepiej po prostu ubrac kurtke zimowa- produkuja takie tez w kamuflazu pantera.
Co do tego, co napisales o kieszeniach udowych to racja, ze w biegu to co jest w nich obija sie o uda, ale to caly urok udowych kieszeni.
Modyfikacja z zamkiem jak najbardziej OK.
Ufff... No to byloby tyle komentowania wypowiedzi Andrzeja.
Moze warto byloby zalozyc nowy temat "modyfikacje munduru"? Kazdy ma swoje wlasne patenty i warto byloby sie podzielic tym z innymi.
Napisze tylko tyle że woodland też jest dość dobry na polskie warunki, łatwośc dostepu i spora wytrzymałosc to jego zalety. Jesli chodzi o maskowanie to coz :-? trzeba sie dobrze chowac :-)
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 23-01-2005, 21:14
Czolem!
A jak woodland wyglada w terenie? Nie jest za brazowy na nasze lasy? Faktycznie, BDU nosi sie wygodnie i jest trwaly, ale ma tez ta zalete, ze bardzo szybko schnie( bez porownania do polskiej pantery)
PS. Widzieliscie moze angielskiego DPM? Co o nim sadzicie?
Pozdrawiam.
Sepp [Usunięty]
Wysłany: 24-01-2005, 00:30
Witam!!!
Co do wlasciwosci maskujacych mundurow to jest to temat do napisania ksiazki.Nie ma uniwersalnego munduru.Osobiscie uzywalem wielu mundurow w roznych kamuflazach. Prostym przykladem tego twierdzenia sa nasi wschodni sasiedzi sam widzialem kikanascie jak nie kilkadziesiat rodzajow mundorow i kamuflazu gdy bylem w Rosji. Wiec mysle ze kazdy sam powinien ocenic co najlepsze jest na Polske. Niektore mundury wygladaj bardzo dziwnie jak np szwajcarski kamuflaz ale w odpowiednim terenie on naprawde dziala. :-)
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 24-01-2005, 12:14
Witam!
Masz racje. Konkretnie chodzi mi o osobiste preferencje dotyczace wlasciwosci maskujacych mundurow w polskich warunkach.
Piszesz, ze uzywales wielu roznych camo- podziel sie moze doswiadczeniami z ich uzywania. Bede bardzo wdzieczny.
Sam mam "na stanie" woodlanda i DPM. W ćwiczeniach w lesie testowałem narazie tylko woodlanda. Nie jest źle, jego zalety już zostału omówione. DPM'a opisze jak nastanie lato i w nim pobiegam po lesie.
Czasem, nawet na pierwszy rzut oka, abstrdalne połączenie kamo z terenem może się zprawdzić. Przykład: polska zima, teren - łąki, nieużytki, wysoka sucha trawa, drzewa i niskie krzaki bez liści. Okazuje się, że świetnym kamo na taki teren jest amerykański desert 6 colors. Kamo pustynne na naszą zime Koleś miał to kamo i jak się schował to szukaliśmy go sporo czasu aż w końcu sam wyszedł bo mu się nudziło
Witam!!!
Sorry, ale nie miałem wcześniej czasu napisać cos więcej, ale teraz mogę się podzielić moimi doswiadczeniami. Po pierwsze na nasze warunki terenowe bardzo dobry jest polski kamuflaż, chociaż każdy ma zastrzeżenia do kroju munduru. Doskonale tez sprawdzają się tez wszystkie kamuflaże flecktarnopodobne, czyli niemiecki austryjacki, duński. Bardzo dobre sa polowe mundury rosyjskie, które zrobione, sa z takiej siateczki, przyczepia się do nich wszystko i szybko fajnie się brudzą dostosowując się do warunków terenowych. Kamuflaż brytyjski, jak i holenderski tez nieźle się sprawują, osobiście uważam ze woodland nie jest zbyt dobry dla nas o wiele lepszy jest tigerstripe. Na jesień niezly jest mundur szwajcarski a na lato australijski, ale tak jak wspomniał Kangur super sa połączenia rożnych spodni i kurtek. Wyprobojcie np.biale spodnie (możecie je zrobić z prześcieradła hehe) i kurtkę w jakimś kamo. Efekt będzie oszałamiający, jeżeli chcesz się dowiedzieć, co na twój teren jest najlepsze musisz dojść do tego sam. Popróbuj rożne kamo i porób sobie zdjęcia i porównaj, a na pewno cos sobie wybierzesz. Pamiętaj tez ze wszystko zależy od twojej własnej inwencji twórczej, bo kamo pomaga w ukryciu się, ale pomyśl, co byś zrobił będąc w cywilnych ubraniach a musisz się ukryć??. Zawsze możesz nasikać na piasek i umazać błotem swoje cywilki doczepić kilka gałązek i tez będzie dobrze, wiec nie sugeruj się tym, co mówią inni tylko sam przekonaj się na własnej skórze przerabiaj umundurowanie doszywaj kieszenie albo odpruwaj wszywaj zamki itp. a w końcu uzyskasz upragniony mundur dla siebie.;)
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-02-2005, 17:55
Witam
Co do polskiego camo-pantera, uwazam ze jest za ciemne na nasze lasy o lakach nie wspominajac. Na dodatek material sciera sie bardzo szybko i jest "termoaktywny" czyli przyjmuje temperature otoczenia ( latem jest w nim goraco, zima zimno - nienadaje sie na zadna pore roku). No i kroj tego munduru to tragedia, nie dosc ze jest za waski to kieszenie sa zle umiejscowione i nieotwieralne ( szczegolnie te na ramionach). Woodland jest dobrym kamuflazem, pasuje do wiekszosci warunkow, jest uniwersalny. Jego kroj i material sa OK. Jednak moim zdaniem na lato najlepszym mundurem jest DPM. Kamuflaz jest dobry a material o wiele przewiewniejszy niz woodland ripstop. Kieszenie sa duze i dobrze umiejscowione.
Zgadzam się. jedyny polski mundur który mi się spodobał to tak zwany RIPSTOP.
Kilku żołnierzy z JS4018 ma go na stanie i jak nie będą uwarzać to im go przy okazji ukradne - dobrze że nie ma mojego rozmiaru bo już by to się stało.
Ja wychodzę z załorzenia że mundur ma jedynie MASKOWAĆ - więc musi być cienki.
Kolejna sprawa - nie wiem jak Wam , ale dla mnie to nowy US się tak jakoś "błyszczy" - i ten efekt nie znika nawet po kilku praniach.
A to zależy w czym się go pierze... Ja tam nie zauważyem ani problemu opisanego przez Kangura (po kilku praniach i po użyciu w terenie połysk znika) ani przez Sokola. Owszem mundur matowieje ale barwy się nie spierają. Natomiast mają one tendencje do ścierania się wraz z wierzchnią warstwą materiału. Dość dobrze widać to na dupie czy na kolanach (oraz ogólnie na spodniach) jak także na łokciach i przedramionach. W pozostałych miejscach (u mnie przynajmniej i to w kilku kompletach) zjawisko takie nie występowało.
Tyle, bo na jak na co, ale na pisanie na forum to ja teraz czasu nie mam .
S.
Osobiście uważam, że na polskie warunki najlepszy jest brytyjski DPM, i jego holenderska wersja. Zwłaszcza jeśli chodzi o kształt plam. Co do kolorystyki DPM jest dużo bardzoej zielony i jaskrawy, lepszy na lato. Jesienią i wiosną super sprawdza się mundur holenderski, ma nieco bardziej brązowe barwy. krój tego drugiego też polecam. Spodnie proste, z kieszeniami po bokach, ale nie za dużymi wiec zawartosć pozostaje stabilna. Kieszenie boczne zapinane na napy więc odpina się dużo łatwiej niż guziki w spodniach BDU. Na napy zapinana jest równiez bluza. Ma tylko dwie kieszenie ( z założeniem że i tak nosi sie kamizelki taktyczne )zapinane na zamek błyskawiczny, więc nawet drobiazbi nie wypadną. Grubość materiału też jest super, nie za cieńki więc nie jest zimno, i nie za gruby więc szybko schnie. To by było tyle jesli chodzi o moich faworytów, co do innych, cóż. Woodland, fajny materiał ale nie wiem skad oni wytrzasneli ten odcień zielonego, napewno nie z europy środkowej. Pozatym bardzo szybko się spiera i staje się zbyt jasny, zeby nie powiedcieć biały. Polski mundur, hmm, kamuflaż nie tak zły, choć z daleka zlewa się i przypomina OG. NIestety materiał, krój i układ kieszeni kompletnie go dyskwalifikują. To tyle, pozdrawiam
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 22-03-2005, 22:21
to ja swoje skromne trzy grosze.........ale za woodlandem.......nyco spiera sie nieizależnie od użytych sposobów w ten spośób że blaknie i szarzeje ..(ale jest najjtrwalszy jako materiał -polecam ).dziesiątki spranych nyco na naszych zajęciach. Bawełniany rip-stop natomiast spierając się robi się bardziej kontrastowy. A najciekawszy jest rip-stop nyco ...coś pomiedzy. Ale nasze puzzle też w wersji rip-stop także "kontrastują" po wielu praniach ......hmmm .
Ale nadal za woodlandem w jakiejkolwiek postaci . Co jakiś czas sprawdzamy nowe kamuflaże w róznych warunklach...i żaden nie ma strasznej przewagi nad woodlandem a do niego jest wszystko ..........howgh
Ps a bardzo nam się podoba np. nowy szwedzki ......ale to utopia
Ostatnio zmieniony przez Hydrozagadka 24-03-2005, 22:24, w całości zmieniany 1 raz
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 24-03-2005, 22:18
Sepp napisał/a:
Witam!!!
. Niektore mundury wygladaj bardzo dziwnie jak np szwajcarski kamuflaz ale w odpowiednim terenie on naprawde dziala. :-)
Nie wiem skąd siię wzieło przeświadczenie że szwajcarski kamuflaż jest tylko jeden?????? że ich nie stać, to raczej nie wierze (największy bank świata?)
Na dowód tego, że mają inne wersje, pozwolę sobie zamieścic fotę z międzynarodowych zawodów podoficerów rezerwy gdzie zdarza nam się bywać .....tu właśnie z reprezentacją szwajcarską choć z różnych rodzajów wojsk .
z mojego ponktu widzenia i doswiadczenia z mondurem w kamo woodland wynika ze jedynie US ripstop zdaje egzamin w polskich kniejach i warunkach atmosferycznych. w poze wiosenno letniej mondur jest bardzo przewiewny i szybko schnie podczas zamokniecia ponadto kieszenie od spodni sa umiejscowione na boku a nie jak w wersji wp na przodzie co uniemozliwia dogodny dostep podczas przyjecia pozycji strzeleckiej lezac.na pore jesienno zimowa mondur jest troche za cienki trzeba wyposazyc sie w specjalna podpinke badz zalozyc kalesony lub dres.mondur wp ma dosc gruba warstwe w czasie letnich upalow podczas dlugich rajdow w terenie nie raz zdychalem bo gotowalem sie od srodka . ponadto kiedy brodzisz w wodzie mozna zapomniec ze mondur ci szybko wyschnie, szybko nasiaka i staje sie cieszki co daje znac podczas akcji. znowu jezeli chodzi o pore jesienno zimowa jest troche lepiej ale jezeli zalozymy cos pod siebie jest znow za goraco... co do blyszczenia sie woodlanda to polecam nie stosowac zadnych proszkow podczas prania, ja poprostu wzucam do pralki i piore w samej wodzie badz recznie.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 24-05-2005, 14:20
KANGUR napisał/a:
Zgadzam się. jedyny polski mundur który mi się spodobał to tak zwany RIPSTOP.
Kilku żołnierzy z JS4018 ma go na stanie i jak nie będą uwarzać to im go przy okazji ukradne - dobrze że nie ma mojego rozmiaru bo już by to się stało.
Ja wychodzę z załorzenia że mundur ma jedynie MASKOWAĆ - więc musi być cienki.
Kolejna sprawa - nie wiem jak Wam , ale dla mnie to nowy US się tak jakoś "błyszczy" - i ten efekt nie znika nawet po kilku praniach.
Pozdrawiam,
K.
Strasznie pilnują bo ciężko im samym wyciągnąć z magazynu... ( wiesz jak w MON jest - sprzęt aby sie nei zużywał winien spoczywać w magazynie) można kupić nowki Ripstop'a ale cholera prawie 250zł kosztuje sztuka... kapeluszki juz od 30zł wuidzxiałem po pomacaniu materiału pwoiediząłbym że toto samo nawet jak nie jest oficjalnie zatwierdone stosownym pismem z pieczątkami...
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 04-06-2005, 00:30
pytanie za uśmiech prezesa....
najskututeczniejszy kamuflarz w warunkach polskich.... bezbłędny , groźniejszy niż predator, i stado ASG-owców z mega magazynkami i tonami snickersów i akumulatorków w ładownicach....
złowróżbny , straszny , nieubłagany ,
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-06-2005, 04:57
Dres.
Ja używam CCE i nie narzekam. Nawinością iście dziecięcą jest "licytowanie" się na kamuflaże, wszystkie one podlegają dwu regułom - po pierwsze MUSZĄ być kompletne (oporządzenie, broń, maskowanie twarzy itd), po drugie kamuflaż sam za nas roboty nie odwali i jak dobierzemy sobie złą pozycję i tło to nic nam nie pomoże.
Pomijając teorię kamuflażu negatywnego i pozytywnego i ograniczając się do mundurów maskujących - ja uważam że prymat mają kamuflaże fotorealistyczne odpowiednio dobrane do otoczenia, następnie są wzory drobne o trudno powtarzalnym układzie plam, wreszcie "oldskulowe" wzory kamuflażu pozytywnego pokrewne woodlandowi.
Sam woodland ma moim zdaniem zle dobrany odcień zieleni (malo uniwersalny), poza tym jest kamuflazem całkiem niezłym. Najlepsze wrażenie ze europejskich kamuflaży robi na mnie Szwajcarski Tass90 (nie mylić z 58) oraz stary austryjacki "groszek", w następnej kolejności pozostaje duński m84 i flecktarn oraz nowy fiński pixel.
Rzufik: zdradz tajemnice - jaki to kamuflaż jest tak w PL doskonały? Beret z antenką i gumofilce?
Catch22: Możesz rozwinąć teorię kamuflażu negatywnego i pozytywnego? Pierwszy raz spotykam sie z takim określeniem. (podaj tylko krótką definicję jak możesz)
Odnośnie kamo foto-real, może powiem tak, kamuflaże KOMERCYJNE (Myśliwi etc) biją wszystko co widziałem w wojsku jakiejkolwiek armii - jest ich cała masa, nie wszystkie są fotorealistyczne, ale każdy jest dobrany idealnie do konkretnych warunków.
Nie podam rankingu Europejskich kamo - podoba mi się bardzo flecktarn i niektóre wzory Rosyjskie.
Niekóży weterani twierdzą że kamo typu OG jest najlepsze, bo łatwiej "zbiera" kolor z otoczenia - np: spalone drzewa, błoto etc.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-06-2005, 15:36
Już wyjaśniam pokrótce. Dla przeciętnego obserwatora przestrzeń dzieli się na negatywną i pozytywną. Określone obiekty które niejako automatycznie przyciągają nasz wzrok i na których możemy skupić uwagę - dom, drzewo to właśnie przestrzeń pozytywna, o określonej fakturze, kolorze, statyczna. Pomiędzy obiektami stanowiącymi przetrzeń pozytywną mamy obszar tzw przestrzeni negatywnej. Nie wyróżniamy na jej tle poszczególnych obiektów i trudniej skoncentrować na niej wzrok. Nasze postrzeganie w obu przypadkach zależy od zaobserwowanego na danej przestrzeniu ruchu, w dalszej kolejności od koloru i kształtu. I tu pojawia się rozróżnienie kamuflażu "pozytywnego" i "negatywnego". Fotorealistyczne kamuflaże dla myśliwych jak klasyczny "Tree bark", "Mossy oak", albo np. izraelskie siatki maskujące przeznaczone do walki w miescie są kamuflażem pozytywnym. Mają określony możliwie najbardziej podobny do naturalnego wzór, ich celem jest maskowanie nas na tle przestrzeni pozytywnej - właśnie na drzewie, na tle ściany budynku. Kamuflaże pozytywne są z założenia najefektywniejsze jeśli są kompletne i maskowany nimi obiekt lub osoba pozostają statyczne. Wtedy z reguły nasze oko daje się oszukać efektowi 3 wymiarowości - kiedyś w lesie jesiennym mieliśmy problem z dostrzeżeniem gościa w myśliwskim komplecie Cabelas który szedł powoli (!) jakieś 20 metrów przed nami. Jak można się spodziwewać kamuflaż pozytywny najlepiej działa na przestrzeni właśnie pozytywnej, i to na dobrze dobranym tle. Kamuflaż negatywny nie ma na celu tak osiągnięcia tak doskonałego "efektu kameleona" - tu liczy się rozproszenie sylwetki - co wiecej w sposób nie narzucający zadnych konkretnych linii i konturów obserwatorowi. Z założenia ma odpowiadać obiektowi który będzie się poruszał. Idealnymi przykładami takiego kamuflażu pozostają wszelkie flecktarny i ich niemieckie pierwowzory a także kamuflaże "pixelowe" jak Cadpat, Marpat, "Finpat", ACU. Patrząc na nie nie jesteśmy w stanie "zorientować" ich wzoru, ani w określony sposób wyznaczyć ich konturów. Ruch żołnierza w takim kamuflażu na tle przestrzeni negatywnej również w mniejszym stopniu przyciąga uwagę niż w przypadku zastosowania kamuflażu pozytywnego. Najlepszą wizualizacją zasady działania kamuflażu negatywnego jest chyba obejrzenie zdjęć Amerykańskiej Piechoty Morskiej z działań w Iraku - jeśli spojrzymy na DCCU (czyli mundury w pustynny Marpat) ludzi leżących na pozycjach na pustyni, lub w okopach pod Falludżą, to zaobserwujemy efekt "rozmycia" kamuflażu negatywnego. Pustynia jest zresztą doskonałym przykładem przestrzeni negatywnej.
Większość kamuflaży wojskowych jest zwykle kompromisem pomiędzy kamuflażem pozytywnym a negatywnym - woodland, DPM to dosyć klasyczne przykłady - niestety mają one często wadę kamuflażu pozytywnego - tzn. narzucają naszemu oku okreslony wzór, o dosyć dużych dużych plamach w stałym układzie. Nie są tak dobre w maskowaniu jak kamuflaż foto-real, a na tle "negatywnym" pozostają bardzo wrażliwe na ruch i zbyt wyraźnie się odcinają. Dodatkową ich wadą - zwłaszcza w woodlandzie jest dobór kolorów i niezbyt fortunna orientacja plam samego kamuflażu.
Czolem!
A co szanowne gremium sadzi o tym wynalazku?
http://img425.imageshack....age=urh57tr.png
Kamuflaz nosi nazwe Winter Tundra, jest produkaowany dla waskiego grona odbiorcow , z Francji - co widac i sprawdza sie w zimie - sprawdzilem to jak bylem na swieta w Polsce!
Dla mnie bomba, do tej pory za najlepszy kamuflaz zimowy uwazalem wzor stosowany przez Bundeshwere!
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Ostatnio zmieniony przez siwy 22-02-2006, 21:42, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum