Wysłany: 17-03-2006, 23:10 Para snajperska w miescie
Walne z grubej rury! Taktyka zielona na czarno!!! Para snajperska ma za zadanie spenetrowanie pomieszczenia:
a. cel - ustalenie wykonania zadania, (Patrz potwierdzenie trafienia)
b. zajecie pozycji strzeleckiej w budynku.
W tym celu musi dotrzec do wyznaczonego miejsca i pokonac po drodze kilka pieter, korytarzy i pokoi.
Uzbrojenie - Strzelec - karabin wyborowy + pistolet, obserwator - karabin wyborowy + pistolet wytlumiony.
Pytanie 1. Ktory z nich prowadzi i jaka bronia dysponuje w czasie tej czynnosci.
Pytanie 2. Jak podzielimy zadania miedzy dwojke zolnierzy z takim wyposazeniem. Dzialanie na klatkach, na naroznikach budynku, wejscie do pokoi i przeszukanie pokoi.
Pytanie 3. To dla osob zupelnie nowych - czym rozni sie sytuacja a, od sytuacji b.
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 18-03-2006, 00:29
Para snajperska budynkow czyscic nie bedzie. Na pozycje wyznaczy sie miejsce ktorego nie bedzie trzeba po drodze zdobywac i przeprowadzi sie wczesniejsza obserwacje owej potencjalnej pozycji. Tacy strzelcy sa zbyt cenni, aby niepotrzebnie ryzykowac ich zyciem.
Aha - nie najlepszy pomysl z 2 zestawami KBW + pistolet. Jak dla mnie obserwator wyposazony w karabinek z granatnikiem ( nasuwa sie M4a1 ), ktory zreszta w miescie spokojnie moze pelnic role broni parasnajperskiej. Conajmniej. Nie mowie juz o grupie wsparcia z KMem w stylu np czeczenskim.
Para snajperska zostanie dołączona do plutonu, który wyjdzie na pozycje wyjsciaowa razem z nimi. "Oczyszcza" budynek , a raczej sprawdza bo zdobycie budynku moze byc zadanie dla kompani lub batalionu.
Wedlug doktryny ADF, w miescie snajperzy dzialaja ZZA wlasnych lini - ustawiaja sie na przyklad 100metrow za "linia" frontu" wiec nic czyscic nie musza.
Druga opcja - pluton wychodzi w teren, snajperzy sa dolaczeni - zajmuje budynek - parter na przyklad - a snajperzy zajmuja pozycje na dachu - wiec sa bezpieczni od ataku z dołu.
kolejna opcja - snajprezy przylaczeni do plutonu - wychodza na patrol, pluton przechodzi przez budynek a potem sie wycofuje - dla rozpoznania npla bedzie ciezko ustalic ze para snajperska zostala w budynku - wyszlo 32 wrcocilo 30 - ciezko to policzyc.
Poczytajcie na temat technik patrolowania w Irlanddi i wymiany na PO - zamiany mundurow, laczenie partloli, przebieranie sie w ciuchy cywilne etc etc etc.
bron - nie ma znaczenia. Moga miec Mauzera i pepesze.
Miałem okazje porozmawiać z Izraelskim "strzelcem wyborowym" i sprawa wygląda tak, że ostrzeliwali Palestyńczyków z dachów budynków znajdujących się po stronie Izraelskiej.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 22-07-2006, 23:11
To ja może założe inny problem. Wiadomo jak wygląda taktyka snajperska. Opisaliście problem "czyszczenia" samodzielnie przez strzelców pomieszczeń i zgodzę się w 100% że para snajperska robić tego nie będzie. Ale mam inny problem.
Wiadomo że po oddaniu celnego strzału jest możliwość wychwycenia strzelca i położenia ognia lub przeprowadzenia ataku na pozycje strzelca i co za tym idzie wraz z wykryciem stanowiska ogniowego strzelec udaje się na następne stanowisko ogniowe. innymi słowy strzał, trafienie,zmiana stanowiska. I teraz do czego zmierzam.
Jeżeli para strzelców wyborowych znajduje się na znanym sobie rejonie i ma z góry ustalone "swoje" stanowiska, również te zapasowe to wie też jak najszybciej i niepostrzeżenie do nich dotrzeć.
Jednak jeżeli strzelcy działają w nieznanym sobie terenie to po wykryciu ich stanowiska i udaniu się do następnego pytanie Siwego odnośnie poruszania się czy "czyszczenia" sobie drogi ma sens nie sądzicie?
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 23-07-2006, 09:17
Jesli mowimy o polu walki ( wojna, duzo celow i ogolny burdel ), to wazniejsza jest kwestia przezycia zespolu, niz strata dnia na rozpoznanie potencjalnych pozycji, podejsc, drog odwrotu, etc. Zajmie to troche czasu, ale jest rozsadniejsze niz pchanie sie gdzies "na slepo", tym bardziej, ze wrog przeciez wie juz o obecnosci zespolu, od momentu pierwszego trafienia. Pokrecic sie po okolicy, rozejrzec i dopiero sprzelac.
Hal Bregg [Usunięty]
Wysłany: 18-11-2006, 16:51
moim zdaniem przed pójściem w teren snajperzy wiedzą, gdzie znajdują się miejsca z których będą prowadzić ogień (na podstawie wcześniejszego rozpozniania), więc raczej nie będą zajmować się oczyszczaniem budynków, rozpoznaniem "na gorąco", tylko szybkim wycofaniem się na upatrzoną pozycję przy jednoczesnym zachowaniu ostrożności, czy przypadkiem jakiś żołnierz wroga nie zabłądził na ich drodze. a to już jest inna kwestia
Dobra! Wypowiadacie sie na temat dawno rozpoczety, ale nie wiem dlaczego jeszcze nie zamkniety. Zgadzam sie - teoretycznie z Wami, ale... Niekiedy do zaliczenia celu nalezy wydobyc od martwego pewne dokumenty, ktore sa niezbedne, nie tylko do potwierdzenia trafienia, ale i do prac wywiadowczych (chocby zwykly dziennik snajperski). Tak wiec para snajperska dzialajaca w miescie bedzie musiala ''zdobyc'' wrogi budynek. Bez przygotowania i wsparcia druzyny piechoty. Dwie osoby - karabin samopwtarzalny i karabinek automatyczny. Kilka pieter i pokoje, mieszkania do przeszukania...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum