Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 06-08-2006, 21:40 Maskowanie wozów.
Bylo maskowanie broni więc powiedzcie coś o maskowaniu sprzętu. Wozów, czołgów, BWPów czy kto tam na czym pracuje. Jakie są najlepsze metody w naszym terenie, może jakieś zagraniczne nowinki i sposoby (Kangur, MER ? )
Wiadomo że najlepiej stosować do maskowania to co znajduje się w przyrodzie ale tak troche kijowo wyciąć sosne na BRDMa Więc proszę o rady i materiał do dyskusji.
W grę w chodzi cały rok i zima !! W ruchu i na postoju !
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 13-08-2006, 09:52
Czołem!
O jakie maskowanie konkretnie pytasz i w jakich sytuacjach (obrona, przygotowanie do natarcia etc)? Pojazdy mają przeważnie siatki MSL (maskująca siatka letnia) więc nie ma jakiegoś strasznego problemu, żeby się maskować wizualnie. Większe problemy są z maskowaniem w paśmie podczerwieni, radiowym i radiolokacyjnym - a takimi właśnie środkami rozpoznania najszybciej będziesz wykryty.
Co do maskowania sprzętu to: radiolinie itp maskujesz siatkami maskującymi i robisz to W TRAKCIE rozwijania elementu. Jeśli chodzi o BWP to czy nastąpiło juz spieszenie drużyny (zakładam, że tak i że się wtedy maskujemy)? Spieszona drużyna zajmuje pozycje, a BWP najlepiej okopać, a wieżę jakimiś gałęziami zamaskować uważając na przyrządy obserwacyjne.
PS. Czemu kijowo wyciąć sosenkę do maskowania? Więcej przyrody zniszczymy wjeżdżając tyłem BWPem do lasu, więc pare drzew nie robi różnicy
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 13-08-2006, 11:10
Po pierwsze nie działam na BWPie. Po drugie powodzenia jeżeli zastosuje się latem (suchą) siatke maskującą. Potrafi się ona zapalić od nagrzanego wydechu! A pali się w pare sekund.
Tak samo życzę powodzenia w okopywaniu BWPa Robi się to za pomocą MW! Chyba że chcesz saperkami/łopatkami piechoty to niezły z ciebie harpagan
A co z zimą? ?
Po pierwsze trzeba sie zastanowic przed czym się maskujemy? a konkretnie przed jakim detektorem. Caly czas trzeba rowniez pamietac ze za kazdym uzadzeniem stoji czlowiek.
Moj Stryj zostal powaznie ranny pod Monte Cassino kiedy niemiecka artyleria strzelila w dom z ktorego prowadzil obserwacje - nie dlatego ze stanowisko zostalo zdemaskowane, tylko tak po prostu "kontrolnie" - byl dom wiec trzeba bylo tam przylozyc z 150mm, niezaleznie czy jest tam wrog czy nie. OK, tyle w ramach wstępu.
Podstawowe detektory na polu walki - ludzkie oko+lornetka= pasmo wizualne, podczerwień, radar.
Zawsze i wszędzie maskujemy obiekty w paśmie wizualnycm. Podczas maskowania pojazdów wszystkie podstawowe zasady kamuflażu są aktualne: kształt, odstep, otoczenie, cień, sylwetka, zapach, dzwięk, ruch.
Pojazdy wprowadzamy na pozycje w ten sposob aby byly ja w stanie szyko opuścić, lub zeby miały najmocniejszy pancerz wystawiony na potencjalny ostrzał npla - w przypadku czołgów.
Maskujemy ślady DOJAZDU na pozycje. Maskujemy szyby - kartonem, farba, płutnem (albo folią antyrefleksyjną CAMOGLAZE ). Podczas stosowania siatki należy pamiętać o zmianie KSZTAŁTU pojazdu - jezeli owiniemy kontener siatka, bedzie on wygladal jak kontener owiniety siatka - trzeba rozbic ksztalt pojazdu za pomoca tyczek , zerdzi, odciagów etc.
Praktyka spotykana w WP +ex-PW polegajaca na wycinaniu drzew dziala bardzo dobrze - pod Kurskiem. Teraz nie jest to stosowana praktyka - liście bardzo szybka więdną, zmieniają kolor, a dodatkowo trzeba maskować miejsce ich wycięcia.
Co do siatki - siatki firmy Barracuda (SAAB) maskują we wszystkich mozłiwych częstotliwościach obserwacji - patrz załaczniki. Nie jest to kit, testowalśmy w Malezji i rzeczywiście tak jest.
Jeżeli pojazd ma określony grafik rozruchu (np: silnik trzeba włączać co godzinę - należy się zastanowić nad ekranami termicznymi.
Jeżeli pozycja jest narażnona nakontakt, należy przygotować conajmniej 3-4 pułapki termiczne - są odpalane po wykryciu przez npla - wystarczą karnistry wkopane w ziemie odpalane zdalnie - wtedy można "zgubić" głowice pocisków naprowadzających. (nowe podręczniki rosyjskie opisują to zagadnienie dośc obszernie.)
Anteny są odprowadzane na "przedłużkach" na maksymalną odległosc, żeby nie prowadzić łączności z miejsca postoju pojazdu.
Na koniec - jak już zamaskujemy idealnie nasz wóz, nie możemy 5metów obok rozpalić ogniska i uskuteczniać innych widocznych czynności.
Celem maskowania jest "uniknięcie zwrócenia poonownej uwagi na dany punkt przez npla" - jak coś zwróci uwage obserwatora, bedzie obserwował teren tak długo az w koncu zobaczy maskowany przedmiot - wszystko można wykryć.
K.
Rozszerzenie 'gif' usunięte z forum przez admina, dlatego załącznik nie będzie pokazany.
Rozszerzenie 'gif' usunięte z forum przez admina, dlatego załącznik nie będzie pokazany.
Rozszerzenie 'gif' usunięte z forum przez admina, dlatego załącznik nie będzie pokazany.
Na współczesnym polu walki, nasyconym wszelkiego rodzaju czujnikami, maskowanie tylko za pomocą siatki maskującej lub za pomocą elementów pozyskanych z krajobrazu mija się celem. O ile w paśmie widzalnym takie maskowanie zda egzamin to już w podczerwieni, termowizji obiekt maskowany będzie doskonale widoczny.
Pionierem i chyba wiodącą firmą w dziedzinie maskowania w szerokim spektrum częstotliwości jest firma Saab Barracuda (już się na tym forum w paru tematach pojawiła).
Produkują oni siatki maskujące zapewniające zminimalizowanie śladu termicznego ochranianego obiektu. Siatki te zmniejszają ślad termiczny i wizualny w pasmach:
- widzialnym,
- bliskiej podczerwieni,
- termowizji,
- ultrafiolecie.
Strona firmy chyba zaliczyła "padakę" bo nic się nie otwiera.
EDIT: Uuups chyba wypisałem to samo co Kangur :(
_________________ Per aspera ad astra
Ostatnio zmieniony przez wally 13-08-2006, 14:40, w całości zmieniany 1 raz
errr.... poczytaj może to co dziadek napisał powyżej, bo napisałeś to samo.
Maskowanie wcale nie mija się z celem. Tylko dlatego że można cośwykryć danym czujnikiem nie znaczy że nie należy próbować. Systemy wykrywania satelitarnego mają całą mapę ziemi i porównują stare mapy z nowymi - jak się coś zimienia to nanosą ten punkt na mape.
Ale co z tego?
Nie każdy czujnik nie wszędize może się równocześnie patrzeć, nie zawsze będzie dostępny, nie każdy przeciwnik nim dysponuje, może się zespuć, może być obsługiwany przez niekompetentną załogę etc. Wiec maskowanie zawsze i wszędzie ma sens, każdą dostępną metodą.
Wszytko się zgadza, ale na misje rozpoznawcze nie lecą samoloty/śmigłowce z uszkodzonymi czujnikami. Mijało by się to z celem lotu. Nasycenie wszelkich możliwych zasobników rozpoznawczych w większości armii powoduje, że nawet oszukanie takiego zasobnika w zakresach: podczerwieni, termowizji, widzalnym nie spowoduje oszukania go np. w zakresie radiolokacyjnym. Poza tym potencjalny teren, na którym mamy zamiar odnaleźć przeciwnika będzie nie tylko "skanowany" przez rozpoznanie "lotnicze" czyli samoloty i śmigłowce rozpoznawcze ale również przez rozpoznanie za pomocą radarów pola walki wykrywających wszelki "strzelające" śreodki ogniowe przeciwnika. Do tego dochodzi rozpoznanie a właściwie nasłuch częstotliwości używanych przez przeciwnika.
Oczywiście wszystkie te środki nie zapewnią 100% wykrywalności przeciwnika ale zawsze pomogą zlokalizować potencjalnie niebezpieczny obszar.
Maskowanie za pomocą siatek maskujących będzie miało sens w znacznym oddaleniu od linii frontu, ponieważ samo zamaskowanie np. czołgu wymaga działań zupełnie odbiegających od efektu końcowego.
Podczas samych działań (np. kontaktu ogniowego) maskowanie też traci sens ponieważ ważniejsza jest możliwość manewrowania niż "ukrywania się"
Nie pisz głupot przeczytanych z netu. Jak Twoja wypowiedz wpływa na zadane przez autora wątku pytanie? Nastepne takie luźne teksty stwarzajace iluzje wiedzy bede kasował.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 13-08-2006, 20:20
K. masz racje w 100 % że należy rozmyć a raczej rozbić kształt wozu czy innego sprzętu i łatwo jest to zrobić na postoju jednak musimy też wziąsć pod uwagę dynamikę działań, zmiane stanowisk ogniowych. Kijowo troche co chwile zwijać taką siatkę czy maty maskujące i potem rozwijać na nowo. Co też np na bojowych wozach rozpoznawczych lub samochodach opancerzonych prowadzących patrole? One też muszą być zamaskowane nawet w ruchu.
Na BRDMach stosowaliśmy często siatki maskujące i gdzie to możliwe roślinność czyli jakieś gałęzie i inne takie gadżety jednak to prawda że to szybko traci swoje właściwości i krzaki najzwyczajniej w świecie więdną. Jednak co do siatki często jak pisałem zdażało się tak że po prostu się zapalała od wydechu a wówczas spalała się jak wata. Bynajmniej te siatki dostępne w Polsce. Nie wiem czy te lepsze o których pisałeś są z niepalnego materiału?
jedna kwestia to maskowanie statycznych pozycji. Proces opisalem powyzej.
Mowmy dalej o maskowaniu pojazdow znajdujacych sie w ruchu. JEst kilka rozwiazan systemowych - tez firmy barracuda - wyglada to tak jak bys oblozyl dany pojazzd dywanem z darnii - obcina to sygnature termiczna. Ale to jest nierealne w PL. (te siatki i systemy "darni" sa oczywiscie niepalne.
Co mozemy zrobic w praktyce? Po pierwsze, o jakim pojezdzie mowimy? Honker BRDM?
1. Anteny na dół - sciagnąć linką żeby nie wystawały poza horyzont.
2. Szyby - położyć (landrover, honker) lub wybic, jak nie sa potrzebne - zaslonic - karton/farba/bloto.
3. Podstawowe malowanie maskujace - pojazd musi byc pomalowany - to juz poniekad kwestia producenta - ale zawsze mozna poprawic.
4. silnik - jezeli jest to mozliwe uniknac harakterystycznych klepbow dymu przy ostrym ruszaniu ( jezeli jest to wogule mozliwe!)
5. wszystki brzeczoce elementy dokrecic, wylorzyc guma.
6. wszystkie chromy etc - zamalowac.
Ok , to jest podstawa, teraz sa techniki bardziej zaawansowane, zwalczac maja one system identyfikacje pojazdu - generalnei chodzi o rozbicie sylwetki pojazdu oraz liczby widocznych osi. Mozna obkladac kartonami, nawet grusem. NAdkola mozna zakrywac fartuchami tak zeby kola byly zasloniete ( podczas jazdy same sie wytra tak jak maja.
Raz widzialem patent polegajacy na symulacji zniszczenia pojazdu - zolnierze zrobili wykop podobny do leju po bombie. Wiezyczka byla przechylona pod dziwnym kontem w bok. w leju obok wozu palila sie ropa - wygladalo jak by byl rozwalony - ale to bardziej kamo statyczne, wymagajace duzo tupetu.
Kilka fotek:
unders16.jpg system barracudy - mobilny kamuflaz
Plik ściągnięto 3537 raz(y) 11,1 KB
marder1a3deu43ke.jpg transporter marder z maskowaniem mobilnym - w sumie urzyto niewielkiej ilosci maskowania naturalnego do zmiany sylwetki pojazdu.
Plik ściągnięto 57 raz(y) 145,33 KB
Guerre Documentee - Camouflage 004.jpg podrecznik maskowania ciezarowki z 1916r
Plik ściągnięto 58 raz(y) 78,01 KB
186979_orig.jpg Toyota UN po szybkim maskowaniu w terenie
Plik ściągnięto 75 raz(y) 69,01 KB
mogafter.jpg unimog PO maskowaniu
Plik ściągnięto 75 raz(y) 55,77 KB
mogbefore.jpg unimog PRZED maskowaniem
Plik ściągnięto 60 raz(y) 56,26 KB
dazzlepatternapplied-full.jpg rozbicie ksztaltu okretyu - na mneijsza skale, woz bojowy mozna maskowac podobnie
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 13-08-2006, 22:01
Ja dorzuce może link mądrych speców polskich o maskowaniu. Jest tam też rysunek takich "darni" na pustyi nie wiem czy chodzi ci może o coś takiego. maskowanie
Cytat:
Po pierwsze, o jakim pojezdzie mowimy? Honker BRDM?
No ja generalnie BRDMa miałem na myśli ale zasady są takie same dla wszystkich.
Rozbicie tego okrętu jest super!! Naprawdę świetny patent.
A wracając do maskowania wozu i wspomnianego przez Ciebie błota to jest to dobry pomysł żeby zasłonić/przybrudzić światła, znaki taktyczne !! chromy itp. Wiele osób zapomina o maskowaniu tych rzeczy. Nie jest to może ważne przy wykryciu czy rzuceniu się w oczy całego pojazdu ale zapobiega rozpoznaniu przez elementy przciwnika struktury naszego oddziału czy przynależności.
Tak samo wszelkie lusterka (może nie ułatwia to manewrowości kierowcy) mogą powodować refleksy świetlne.
Swego czasu natknąłem się na nastepujące stwierdzenie:
"Nawet najnowocześniejszy niewykrywalny dla radarów samolot można zwyczajnie wypatrzeć stojąc na dachu."
Prawda, że zdumiewająco mądre w swej prostocie? To tak (jakkolwiek nie do końca "merytorycznie ) w kontekście potrzeby maskowania przed obserwacja wzrokową.
A tak poza tym (w nawiązaniu do postu K. w temacie postępowania po wykryciu przez npla i ) - a zasłona dymna Panowie?
S.
PS Swoją drogą w pierwszym momencie tytułowe "wozy" skojarzyły mi się z nieco innymi przedmiotami użytku ogólnowojskowego...
Mamy generatory dymu (konstrukcje zachodnie) lub wtrysk paliwa na kolektor wydechowy - rozwiazania sowieckie. niedawno widzialem MOTOR radziecki - chyba IŻ z taka opcja zasłony dymnej.
trzeba pamiętaś o tym że dym blokuje obserwacje, ale nie zatrzymuje pocisków. Wiec jak żucimy dym w celu, np: przebiegniecia przez uliczke, dajemy wszystkim znak: "teraz bedziemy biec przez uliczke" :-) czasem lepiej zucic dym w jedna a pobiec w druga :-)
rowniez dym niekoniecznie blokuje obserwacje w IR - dopiero nowsza generacja "gorących dymów" (a może raczej zawieśin?) blokuje IR.
Nowoczesne granaty dymne eksploduja przed pojazdem (wyglada to troche jak granat fosforowy) i praktycznienatychmiast ekranują pojazd - bardzo dobre do maskowania odwrotów.
Macie może fotki Honkera z systemem wystrzeliwania granatów dymnych?
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 16-08-2006, 12:35
Dobrym rozwiązaniem takiej sytuacji są też generatory dymu. nie mówię tu o tych wykorzystywaniych w Polsce bo one maskują tylko wizualnie ale np takie jak amerykański M1059 na podwoziu M113. Pluton może postawić w ciągu 20 minut 6 km zasłony dymnej.
Jednak podobny generator można zamontować np na humvee
A to przykład maskowania zimowego:
i wykorzystania siatki:
BORYS [Usunięty]
Wysłany: 17-09-2006, 08:59 Ja uczę z "Common Tasks" Level 1
Ja maskowania pojazdów (zakładamy sytuację bezruchu) uczę swoich żołnierzy na podstawie:
Soldier’s Maual of Common Tasks. Skill Level 1. Zadanie 052-191-1362, Str. 3-588.
Krok A – każę im zanotować i zapamiętać schemat:
W celu zamaskowania pojazdu:
1. Ukryj pojazd umieszczając go:
- pod przykryciem, [pod drzewami, w budynku, w tunelu]
- w cieniu, [w cieniu drzew, budynków]
- we wgłębieniu terenu (naturalnym lub wykopanym), [okop, rów, kanał]
- tak aby był zasłonięty roślinnością. [drzewa, krzaki, w mieście – park, żywopłot, mur]
2. Użyj etatowych (np. siatka maskująca) i improwizowanych (np. gałęzie) elementów maskujących do złamania kształtu i obrysu pojazdu oraz stopienia go z otoczeniem.
3. Zasłoń (przykryj) odblaskujące elementy pojazdu. [światła, lusterka, szyby, tablice rejestracyjne]
4. Przykryj lub zamieć ślady wjazdu pojazdu do ukrycia. [kół, gąsienic]
Niektórzy żołnierze w cywilu byli myśliwymi, harcerzami czy działali w „Strzelcu”.
Takim trzeba uświadomić, że lepsze efekty uzyskują podpierając powyższy schemat własnym doświadczeniem i wyrobioną np. w harcerstwie umiejętością improwizacji.
Krok B – ćwiczenie praktycze.
Szczególą uwagę zwracam na czas ukrycia pojazdu, możliwość szykiego wjazdu i wyjazdu pojazdu z ukrycia bez naruszenia konstrukcji maskowania, organizację pracy, skryte działanie.
Krok C – przeprowadzam AAR przed następną próbą (jeśli jest czas na prowadzenie zajęć musztrą bojową).
AAR:
Co było naszym celem?
Czy udało nam się go osiągnąć?
Co zrobiliśmy dobrze, co zrobiliśmy źle?
Co powinniśmy poprawić aby następnym razem zrobić to lepiej?
(AAR to temat na następny wątek, więc powyżej masz go w skrócie).
Pamiętaj tylko, że plan pracy, konspekt, musisz mieć zrobiony pod debila, który będzie Cię kontrolował, czyli na podstawie literatury z lat sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych, kiedy on ostatni raz widział poligon z postawy strzeleckiej leżąc.
Powinieneś też zajrzeć do podręcznika:
Psychologia. Podręczik dla oficerów armii USA.
Pięknie tam opisano wpływ sposobu postrzegania otoczenia przez człowieka na możliwości i techniki maskowania.
Niestety nie mam tej książki na własność.
Została napisana chyba jakoś zaraz po wojnie. Polskie wydanie też jest dosyć stare.
Widziałem ją kilka lat temu w bibliotece CSWLiL w Poznaniu.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 18-09-2006, 13:15
Nie no normalnie super. trzeba było plan konspekt jeszcze wrzucić Chodzi o praktyczne metody nie zasady książkowe i jak się to powinno robić .
Może tak powiesz nam czym zasłoń, czym przykryj
Cytat:
Pamiętaj tylko, że plan pracy, konspekt, musisz mieć zrobiony pod debila, który będzie Cię kontrolował, czyli na podstawie literatury z lat sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych, kiedy on ostatni raz widział poligon z postawy strzeleckiej leżąc.
Powinieneś też zajrzeć do podręcznika:
Psychologia. Podręczik dla oficerów armii USA.
Pięknie tam opisano wpływ sposobu postrzegania otoczenia przez człowieka na możliwości i techniki maskowania.
Niestety nie mam tej książki na własność.
Została napisana chyba jakoś zaraz po wojnie. Polskie wydanie też jest dosyć stare.
Widziałem ją kilka lat temu w bibliotece CSWLiL w Poznaniu.
To nie to forum. Polecam NFOW do wymiany mysli o planach pracy. My mówimy o SZTUCE
To nie to forum. Polecam NFOW do wymiany mysli o planach pracy. My mówimy o SZTUCE
Jak byś nie wiedział, że MON jest jednym z największych mecenasów sztuki. Jest przecież całkiem spory katalog czynności robionych wyłącznie "na sztukę". Z kwitologią na czele.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum