Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 21-07-2005, 20:50
wszędzie gdzie widziałem jakieś dodatki w nazwie sugerujące związek pokrowca na wodę, z temperaturą oznaczało to specjalnie izolowany termicznie pokrowiec. Taki pokrowiec znacznie spowalnia nagrzewanie zawartości pojemnika na wodę nawet po wystawieniu na ostre słońce.
( Testowałem np 1l pojemnik Sportjug produkcji Campingaz wlana doń woda przy +23-5 stopniach celsjusza nagrzewa sie dopiero po ok. 4 godzinach )
Pozostałe to na ogół tylko wydzielona kieszeń w plecaku z uchwytami umożliwiającymi trzymanie pojemnika w określonej pozycji roboczej.
Thermobak temperaturke trzyna naprawdę swienie - ostatnio na juwenaliach ciągle piłem zimniutkie piwo, a jak wziąłem łyka od kumpla z puszki to od razu zwróciłem te siki ziemi. Zimna woda też długo zostaje zimna.
Oczywiście dokładnie go wymyłem po tym piwku. Niezbyt przyjemny zapaszek został, ale po dwu- czy trzykrotnym wleaniem do camela jakichś soczków został zastąpiony zapachem owocym Potem już normalne "lanie wody" i znowu nie ma żadnego zapachu. Ale to i tak lepiej, niż przy wlewaniu browarów do manierek
Pomógł: 5 razy Wiek: 25 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 162 Skąd: hells pit
Wysłany: 17-11-2005, 16:48
Mam jeszcze jeden patent, tym razem na "odświerzenie" camela. Jak zauważymy że woda nalewana ma dziwny smak, jakby plastikowy, trzeba do środka wycisnąć połówke świeżej cytryny, dolać wody, zostawić na jakiś czas, a następnie dobrze przepłukać. Naprawde pomaga.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-11-2005, 10:09
A niby cytryny to są? Ta tajemnicza i drogocenna substancja o której wspomniałem, istny szafran XXI wieku kosztuje średnio niewyobrażalne 0,40-0,50 pln za torebkę.
Jeśli kwasek działa równie dobrze dobrze jak cytryna, to jest znacznie lepszy - co to za problem wrzucić jedną torebkę do pokrowca camela i nosić w środku razem ze zbiornikiem. Wtedy jest zawsze dostępny. Z cytryną to nie przejdzie.
_________________ Legio Patria Nostra
McBren [Usunięty]
Wysłany: 06-12-2005, 17:42
Kiedys znalazłem poradę żeby camela czyścić przy pomcy coreg tabs. Jest to środek nie toksyczny, a powstająca piana odrywa brud i inne zanieczyszczenia od ścianek zbiornika. Podobny efekt da napewno wymieszanie sody z kwaskiem cytrynowym. Zachodzi rekacja i powstaje dwutlenek wegla. Można więc nasypać sody oczyszczonej, dolać wody i wszystkim wytrzasać. Potem dodawać kwasek cytrynowy co by powstała piana i gaz. A dodajemy go tak dłuo, az sodę zneutralizujemy i kwasek przestanie sie rozkładać sam exterminujac inne zapachy.
LewyJ [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2006, 15:40
Witam,
Mam dwa małe pytania:
1. Czego nie można wlewać do camela??
2. Jak reaguje na temperature niską i wysoką TEN CAMELBAK?
Zgedi [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2006, 15:47
LewyJ napisał/a:
1. Czego nie można wlewać do camela??
Gazowanych rzeczy lepiej nie wlewac...z browarami tez radze nie kombinowac
Cytat:
2. Jak reaguje na temperature niską i wysoką TEN CAMELBAK?
Generalnie powinno sie używać tylko wody. Wszystko inne zostawi Ci syf, którego czasem nie da się domyć - herbata, kawa, piwo. Nie wiem jak z napojami izotonicznymi, ale jak będziesz po każdym użyciu dokładnie mył to być może będzie ok.
LewyJ napisał/a:
2. Jak reaguje na temperature niską i wysoką
Zdefiniuj wysoka/niska temperatura? Używałem Thermobaka przy temperaturach podchodzących do +30 st C i poniżej -10 st C i nie było problemów.
Przy temperaturach ujemnych należy tylko pamiętać, aby po napiciu się przedmuchać rurkę tak, żeby nie było w niej wody, bo zamarznie i Camelbak będzie zatkany.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
LewyJ [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2006, 21:34
Foka napisał/a:
Zdefiniuj wysoka/niska temperatura?
Chodziło mi o to, że skoro jest to bukłak zimowy, czy w lato będzie się szybciej nagrzewał. A jeśli nie będzie, to czy można go nazwać po prostu thermobakiem?
A ja w Swoim thermalu zagrzalem wode na plecach.
Tyle tylko ze byl pod plecakiem, bylo piekne lato 35 stopni a my "normalnie" latalismy po 20 km w tempie Hardcore. Ci co maja thermala wiedza ze w tej czarnej rurce woda sie nagrzewa, a dalej idzie chlodna. JA po calym dniu mialem wode chlodniejsza w rurze niz w pojemniku. Do dzis pamietam ten okropny smak wody
A w zime nie korzystam z niego. Wiec trudno mi cos napisac ale sadze ze tak jak pisa poprzednicy pozbyc sie wody z rury bo moze zamarznac
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-01-2006, 16:30
Norwegowie, Szwedzi i Brytyjczycy z RMC mówili coś żeby na mrozie trzymać camela i rurę pod ubraniem wierzchnim w cieple ciała i wyprowadzić przy gębie tylko sam ustnik. Sam tego jeszcze nie wypróbowałem ale sądzę że da radę jeśli nie przesadzimy z napełnianiem.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 29-01-2006, 12:24 Camelbak na zime
koledzy wykombnowali taki rposty patent na zime. w kieszeni na worek camelbaka układali hamerykański podgrzewacz chemiczny( wlewa sie w totot kilka łyżeczek wody i na 8 h ma temp ponad 45st. ) a rurki zawijali w zakupione w sklepie dla podwodniaków ścinki pianek neoprenowych. i generalnie starali sie nie trzymać wody w rurkach. wiem o użytkowaniu tego patentu tak w okolicach -10st , kiedy to dzialał dobrze
Camel w zimie - nosiłem przy -15 stopniach przez 3 dni, tylko raz miałem problem, bo nie wydmuchałem do końca wody w rurce. Przełożyłem rurę z ramienia pod pachę, ogrzała się nieco, dodatkowo kilka razy lekko ją pozginałem w miejscu, gdzie była zamarznięta woda, zeby skruszyć lód. Pół godzinki i mogłem dalej pić. Woda w zbiorniku nigdy mi nie zamarzła, wystarczy camela włożyć do śpiwora na noc.
Co do lania płynów innych niż woda. Na juwenaliach nosiłem w camelu piwo. Następnego dnia nie pachniało z niego zbyt miło, ale trochę wody z octem, potem woda z sodą, na koniec napełniłem camela sokiem owocowym. I posmak piwa zastąpiony został posmakiem soku wiśniwo-porzeczkowo-jakimś tam
Camel służy mi do tej pory 3 lata (trzeci rok stuknął mu pod koniec marca), nic nie cieknie*, pleśni ani glonów nie ma, woda smakuje normalnie.
*co do przeciekania. Jakiś rok po zakupie zaczęło lekko cieknąć na połączeniu wężyka z pęcherzem. W poprzednim camelu też miałem ten problem. Teraz profilaktycznie raz-dwa razy w roku ucinam 1cm końcówki węża, bo po prostu się ona rozszerza i powoduje nieszczelność.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum