Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 12-04-2009, 12:34 BUCIORY
Koledzy pomózcie, nie za bardzo orientuje sie w technologiach kosmicznych, ale szukam dobrych i sprawdzonych butów na lato. chocby amerykańskich Jungli. Tylko tu jest problem jak nie załapać sie na wypociny wietnamskiego dziecka które klepało buciory podobno do lasu chińskim młotkiem. Na tych wszystkich Altamach, batesach ani Bellevillach sie nie znam, bo od lat dygałem w naszych desantówkach przez cały rok i było git. Ale ze sie czowiek wygodny z wiekiem robi to szukam teraz dobrego i wytrzymałego buta na letnie łazenie na jagody. Tak se patrzałem na te jungle z allegro ale jakoś specjalnie zaufania toto nie budzi. Poradzcie coś?
Ja bym brał amerykańskie nie jungle ale tzw. hot weather. Jungle wg mnie mają słabą podeszfę a te hot weather już mają vibram. Wygląda to tak: http://allegro.pl/item604...army_9_5_w.html
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 12-04-2009, 14:00
SHREQ napisał/a:
no to moze nie jest to takie głupie. A cena tez wygląda na przystępną. niż te 4/5 stów za kosmosy z goretexem
kosmosy z goretexem się od 700-800 zacznają wczesniej są tylko lekkie trekkingówki (niezależnie co na ten temat piszą różnorakie firmki w swoich katalogach)
Dobre buty z gore można zakupić już za około 500zł. Bardzo dobre można kupić za 700-800, a buty pod raki automatyczne za jakieś 1000zł. A wg mnie jeśli chodzi o buty ogólnowojskowe z gore to rozsądne wydaje się obuwie róznych producentów z USA szyjących dla wojska obuwie typu ICB/ICW (oscylujące w granicach 300-350zł w zależności od modelu).Sam użytkuje od pół roku i jestem zadowolony. Nie raz śmigałem po górach w mokrym śniegu i nigdy nie przemokły. Gore w butach ma jednak swoje wady które mogą odstraszyć.
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 12-04-2009, 16:18
Pany kwestia w zasadzie dotyczyła butów na lato, Buty Batesa uwazane za dośc dobre o długich marszy mozna dostac juz za 5 stów. Ja w tej chwili potrzebuje nastepców nieco bardziej nadających sie do lasu niz wysłuzone Gromy z Protektora. Zresztą jezeli patrzec na temat realnie to te konkretne nadają sie własciwie tylko do operowania z pojazdu. Mają zdecydowanie za niska pięte i po 8-9 h lazenia po betonie czuje sie piete.
Dodano: 12-04-2009, 17:30
i wcale bym sie n ie pogniewał gdyby buty sie nie pruły od byle krzaczorów a po przejsciu przez bajoro/rzeke czyli przeszkode o wilgotnosci 100 % równie szybko wyschły
Nie przasadzajcie z tą ścieralnością panamy... W lesie napewno lepiej sie sprawdza niż vibram, a i na twardej nawierzchni daje rade. Jesteś twardy to przeżyjesz.
Ja bym poszukał Jungli nowszej generacji na panamie jak mają być do lasu, a jeśli mają szybko schnąć to zapomnij o gore-szmacie.
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 12-04-2009, 17:01
Wydaje mi sie ze te czarne buty Wellco sa całkiem sensowne. I tak jak mówiełem wcześniej cena tez nie jest bez znaczenia. A twardzi goście chodzą niezaleznie od pogody w Desantówkach Misiu Wojenny
Ta Batesy solidne . Właśnie wróciłem z łąki i okazało się, że mam dziurę w gore po 5 miesiącach chodzenia. Pięta przecieka i w przyszłym tygodniu wybieram się na wojnę do sprzedawcy Następnym razem biorę buty bez tej ceraty. Teraz będe polować na ponoć rewelacyjne BW 2005
Wydaje mi sie ze te czarne buty Wellco sa całkiem sensowne. I tak jak mówiełem wcześniej cena tez nie jest bez znaczenia. A twardzi goście chodzą niezaleznie od pogody w Desantówkach Misiu Wojenny
Misiu drogi. Najpierw doucz się trochę, a później wyskakuj z takim miśkami. Twoje Wellco to są właśnie Junlge nowszej generacji tyle tylko ze na vibramie, a nie na panamie. Ja bym je brał na twoim miejscu. A misiek wojenny z nicka pochodzi od nazwiska. "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni." Do twojego nicka również można doczepić się. Zangielszczone w slangu na dodatek.
Jesli chodzi o Meindle to to bym sobie odpóścił. Mam drógą parę która po roku zaczyna się rozpadać. Dodatkowo zamsz jest fajny bo oddycha itd. Ale pije wodę jak cholera. Można później wyciskać palcem tą wodę ze skóry. Te meindle może i na wycieczki są ok, ale nie na wodę.
Dodatkowo jeśli chodzi o Wellco to musisz dobrać dobrze je do nogi, bo mogą obcierać. Muszą być spasowane dość ciasno, albo biegać na grubych skarpetach, bo w środku poza skórą żadnej wyściłóki czy czegoś takiego nie mają.
Dodatkowo moge ci poradzić odezwać się do użytkownika z allegro "spust_net".
Nie tak dawno posiadał on całkiem sporą ilośc w/w Wellco. Buty były używane, ale w bardzo dobrym stanie (może nawet nie używane, nie pamiętam dokładnie). Cena wynosiła niewiele ponad 100zł.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 14-04-2009, 16:09
w0jna napisał/a:
Jesli chodzi o Meindle to to bym sobie odpóścił. Mam drógą parę która po roku zaczyna się rozpadać. Dodatkowo zamsz jest fajny bo oddycha itd. Ale pije wodę jak cholera. Można później wyciskać palcem tą wodę ze skóry. Te meindle może i na wycieczki są ok, ale nie na wodę.
Używam tych butów juz dosyć długo jedyny mankament to sznurowadła które się szybko rozwaliły a pozatym wszystko jest ok, większość ludzi którzy wyjeżdzają na misje do ciepłych krajów barzdo sobie je chwalą.
Używałem pare innych modeli butów i poza tymi jeszcze BATESY Falcon się sprawdzają.
Meindl ma bardzo dużo ciekawych modeki zawsze coś można dla siebie wybrać,
Do ciepłych krajów na misje jeżdzą... A kolega chciał na wodę. Zamsz na wodę zły. Jesli zaś chodzi o ogólną budowę... Może ja nie mam szczęścia do niemieckich butów.
Pomógł: 11 razy Wiek: 33 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 972 Skąd: Prusy Wschodnie
Wysłany: 15-04-2009, 19:33
Meindl też robi buty na wodę (bagnicha), ale są one dwa razy droższe od oryginalnych jungluwek kupionych w sklepie.
Zastanawiając się nad zakupem obuwia należy określić szczegółowo swoje potrzeby. Przykład: w Polsce nie ma klimatu tropikalnego, i nie towarzyszy nam permanentna wilgoć. Jungle są super, ale w określonych warunkach. Zaczynamy np. patrol pieszy o godz. 18 latem. Jest ciepło, nogi mamy w junglach suchutkie, jest przyjemnie. O godz. 3 nad ranem jest już chłodno, a na trawie przez którą brniemy jest rosa. I wtedy fajne jungle mamy mokre, mokre mamy skarpetki i stopy i zaczynamy się wychładzać. Zresztą podobna sytuacja będzie np. z Magnumami czy Batesami, tymi które nie mają membrany.
Zatem polecam stosunkowo tanie obuwie ICB z membraną.
Dodam, że na letnie popołudniowo-nocne ptarole zawsze ubierałem Kupczki, a w plecaku nosiłem stuptuty i spodnie gore-texowe.
PS. Jungle też użytkuję, ale w wyjątkowych sytuacjach, typowa woda, bo mają tą zaletę, że szybko schną, ale i szybko namakają.
Pękają podeszwy. Panama jest mało odporna na temperatury ujemne ( nie do tego je zrobiono). Pękanie w vibramie nie ma miejsca. A jeśli chodzi o wąskość to od tego są odpowiednie rozmiary.
Amerykanie mają ciekawe rozmiary na szerokość: R- normalny, W- szeroki, N- wąski i jeszcze jak by co jest super szerokie lub super wąskie oznaczenie to dodaje się X np XW10,5
Wiek: 17 Dołączył: 25 Lut 2010 Posty: 15 Skąd: De Gie
Wysłany: 01-04-2010, 16:50
Chorąży napisał/a:
Meindl też robi buty na wodę (bagnicha), ale są one dwa razy droższe od oryginalnych jungluwek kupionych w sklepie.
Zastanawiając się nad zakupem obuwia należy określić szczegółowo swoje potrzeby. Przykład: w Polsce nie ma klimatu tropikalnego, i nie towarzyszy nam permanentna wilgoć. Jungle są super, ale w określonych warunkach. Zaczynamy np. patrol pieszy o godz. 18 latem. Jest ciepło, nogi mamy w junglach suchutkie, jest przyjemnie. O godz. 3 nad ranem jest już chłodno, a na trawie przez którą brniemy jest rosa. I wtedy fajne jungle mamy mokre, mokre mamy skarpetki i stopy i zaczynamy się wychładzać. Zresztą podobna sytuacja będzie np. z Magnumami czy Batesami, tymi które nie mają membrany.
Zatem polecam stosunkowo tanie obuwie ICB z membraną.
Dodam, że na letnie popołudniowo-nocne ptarole zawsze ubierałem Kupczki, a w plecaku nosiłem stuptuty i spodnie gore-texowe.
PS. Jungle też użytkuję, ale w wyjątkowych sytuacjach, typowa woda, bo mają tą zaletę, że szybko schną, ale i szybko namakają.
Wydawało mi się, że Kupczaki na lato to niezbyt dobry pomysł. Też myślę o Junglach, zima się skończyła, trzeba się zaopatrzyć w nowe buty, tym bardziej że moje "Kupczaki" (z Wojasa ) już swoje zrobiły. Muszę kupić buty, obserwuję Jungle. Czy Panowie polecilibyście nasze Kupczki na lato? Czy te Jungle mimo wszystko będą ok? (Znam takich, którzy swoich Jungli nie oddali by za nic, jestem więc w kropce, zdania są podzielone ;) ).
Czytaj to co pisał Chorąży bo wyjaśnił ci wszystko jak na tacy. Sprawdź buty GICB np. Belleville. Mam je już drugi sezon. Dają radę w każdych warunkach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum