Łzy się do oczu cisną.... RAT PACK - paczka dla szczurów i jej ciepły dotyk.. ona mnie żywi, chroni i ubiera....
Stopczyk zapytał się o zawartość standardowej racji żywnościowej ADF. Niestety nie mam na stanie samej paczki (co ze mnie za żołnierz!!) ale postaram się znaleźć w archiwum oryginalną instrukcję.
Racje 24h są wydawane żołnierzom na operacjach i stanowią 90% diety podczas ćwiczeń w buszu. Jest to najdroższa metoda żywienia żołnierzy.
Każda racja to duża plastikowa przeźroczysta paczka, rozmiarów kieszeni do MINMI (patrz artykuł ADF Webbing) . Całość nazywa się RAT PACK.
RAT PACK składa się z 2 mniejszych paczek - jedna ma rozmiary około 70% a druga 30% całości.
Mniejsza paczka ma IDENTYCZNĄ ZAWARTOŚĆ NIEZALEŻNIE OD MENU!
W skład niej wchodzą:
1. Zapałki
2. Cukierki "fruit loops" - dostępne komercyjnie
3. Tuba mleka skondensowanego
4. Cukierki M&M... kto ma M&M .... kontroluje pluton....
5. Papier toaletowy (10 kawałków)
6. 3 torebki kawy
7. 3 torebki herbaty (Oryginalny lipton!)
8. 8 saszetek cukru
9. 3 gumki do włosów (!)
10. 4 saszetki proszku typu "IZOSTAR" - do rozpuszczenia w manierce - bardzo dobre
11. saszetka soli
12. FRED - Fucking Ridicilus Eating Device - taka malutka łyżeczka i otwieracz do puszek
13. Instrukcja użycia
14. Kolorowe markery w postaci małych żółtych / niebieskich / czerwonych kartoników do robienia modeli taktycznych w terenie (powaga)
15. sos TABASCO - cholernie ostry - można nim polać dosłownie wszystko i wtedy będzie zjadliwe!
Instrukcja jest dość obszerna składa się z 2 kartek A4 zadrukowanych dwustronnie. Instrukcja (oprócz tego, że stanowi dodatkowe źródło papieru toaletowego) jest bardzo szczegółowa. Opisuje jak sporządzać potrawy oraz zawartość każdego Menu. Zawiera podstawowe instrukcje typu surwiwal, opowiada o tym jak trzeba Z?JESC wszystko co jest w paczce etc. Cała paczka ma chyba 4000 kalorii (dużo)
Generalnie dużo tam cukru (energia) wszystko jest witaminizowane (ale bez widocznych środków ubocznych), wszystko można zjeść na zimno.
DUŻĄ PACZKA ma zawartość według MENU.
Dostępne menu to: A, B, C, D, E, F, G i H.
G to menu wegetariańskie
H to menu koszerne
W skład tego menu wchodzą dwie durze puszki - 350g (?) i jedna mniejsza.
Mniejsza puszka ma zawsze jakiś przetwór owocowy - owoce są nawet świeże - ananasy w soku etc.
Duże puszki mają coś mięsnego - parówki w sosie, mięso wołowe, spaghetti, etc. Wszystkie są dobre oprócz tych cholernych małych paróweczek.... nie próbujcie wymienić tych paróweczek na M&M... nawet jak mielibyśmy psy na stanie to one nie jadły by tych przeklętych paróweczek.... Człowiek, który dostał pod rząd 3 paczki zawierające paróweczki... zmienia się... już nie jest częścią plutonu...cierpi w swoim samotnym piekle...
Generalnie całość starcza na obiad śniadanie i kolacje. Można się tym spokojnie najeść. Ma się na stanie 2-4 paczki (maksymalnie nosi się do 5 ze względu na ich masę. 3 paczki na stanie to standard na operacjach.
Po kilku dniach okazuje się, że zostaje dość dużo drobnych elementów - zawartość pierwszej paczki - więc po tygodniu ma się na stanie 30 saszetek cukru, dwie rolki papieru toaletowego, 5 paczek zapałek etc. Cukier można wymienić na herbatę, herbatę na kawę, kawę na M&M a M&M można już wymienić na wszystko!! – kobiety / papierosy etc.
(pisze to już z monitorem nakrytym kocem - wspomnienia wróciły;-) )
Do każdego RAT-Pack wojsko dostaje po jednej tabliczce heksaminy - paliwo turystyczne - pali się bez dymu i nie śmierdzi. Paliwa znowu jest za dużo i po ćwiczeniach wraca się z zapasem do domu - zapas z biegiem lat rośnie... (nie, heksaminy nie można wymienić na M&M – heksamina dostarcza pierwszego kontaktu z TNT...ooooopppsss, Kangur znowu napisał za dużo )
Po 14 dniach na RAT pack, zostawały mi 2-3 na stanie których nie zjadłem - czyli w praktyce w tygodniu na operacjach jadłem 5-6 zamiast przepisowych 7.
Generalnie: RAT PACK jest lepszy od MRE - nie ma bajerów typu "podgrzewacz" albo "pizza" albo Menu numer D345/5 - tort z kremem. Wszystko w nim jest dobre (pisałem już o tych paróweczkach??) - oczywiście z biegiem czasu każdy wyrabia sobie swoje ulubione MENU. Jedzenie jednego MENU przez miesiąc to BARDZO ZŁY POMYSŁ! Trzeba to zamieniać - A B B C A B D etc... w miarę możliwości
Część paczki jest niepotrzebna - typu ekstra heksamina, albo cukier etc.
Przed każdą operacją pluton siada w kółka, i wszyscy wyrzucają to czego nie chcą na wielką hałdę. Potem wszyscy grzebią w tej hałdzie i wybierają sobie ulubione dodatki.
(na próżno można tam szukać cukierków M&M!! - one już dawno zostały wyrwane z rąk słabym i chorym... ich już tam nie ma....)
Mleko skondensowane też stoi wysoko na liście pożądanych składników...
Całośc jest tak skonstruowana że ogranicza znacznie potrzebę fizjologiczną – raz na 3-4 dni spokojnie wystarczy, oczywiście jeżeli jemy Rat –Pack przez dłuższy okres czasu.
W jednostkach SF używane są „deehydes” – Dehydrated rations – to są rat packs ale na bazie proszków – dodaje się do nich wodę i poprzez magię nowoczesnej chemii wojskowej w saszetce pojawia się gotowy posiłek. Reszta jest taka sama, tylko że całość racji deehyde jest o wiele lżejsza niż standardowy rat-pack. Ta racja jest na wyposażeniu SASR.
Czy ktoś chce usłyszeć jeszcze... jest więcej..... naprawdę!
K.
PS - czy w deehyde są M&M? nie wiem... mam nadzieję że są.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum