Podzielam zdanie "S". Pozycja bezpieczna dla takiego poszkodowanego to pozycja zastana. Mozna go ruszyc gdy:
1. Miejsce w ktorym lezy moze znaczne pogorszyc jego stan (ostrzal, chwiejacy sie samochod na skarpie, druty wys napiecia, mozliosc zaplony podloza)
2. Jesli stwierdzisz brak oddechu, tetna lub narastajace objawy wstrzasu( rosnace z sekundy na sekunde ASM -akcja serca miarowa, spadajace RR-cisnienie tetnicze, pot na zimnej skorze, tachypnoe- znacznie przyspieszony oddech)
3. Metoda polowa sprawdzania RR (cisnienia tetniczego krwi) jest uniesienie konczyny gornej powyzej serca i chwyt palcami za tetnice promieniowa (to ta w ok nadgarstka), jesli tetno jest wyczuwalne przy uniesionej konczynie, to cisnienie skurczowe jest powyzej 100, co oznacza ze jest zachowana perfuzja obwodowa...
4. Wstrzas to takie dziadostwo, ktore wywoluje centralizacje krazenia(odciecie krazenia w konczynach i pozostawienie go tylko w waznych dla zyciach narzadach). Dlatego nalezy pilnowac perfuzji obwodowej.
5. Aby sprawdzic czy poszkodoawny jest we wstrzasie, wykorzystuje sie takze wspolczynnik ALLGOVERA (dzieli sie wartosc tetna minutowa przez cisnienie skurczowe - jesli wynik jest wiekszy lub rowny jednosci, to ammy napewno doczynienia ze wstrzasem)
Dobrym pomyslem bedzie go okryc, gdyz zimno jest sytuacja wstrzasorodna... (owinac go jak cukierka podsuwajac pod niego, nie ruszajac takze cos cieplego, zeby jego kontakt z podlozem byl jak najmniejszy)
Zlym pomyslem jest nauka 1 pomocy z podrecznika PO... Dlaczego? Tej mysli chyba nie trzeba rozwijac...
ratownik [Usunięty]
Wysłany: 18-10-2005, 22:27
Ja bym najpierw sprawdził funkcje życiowe tj:
1. Stan przytomności
2. Czy oddycha i ma tętno na tętnicy szyjnej
a następnie:
3. Tętno na tęnicach obwodowych ( ramieniowa, udowa, pachwinowa, podkolanowa)
4. Zabezpieczył kręgosłup szyjny ( założenie prowizorycznegi kołnierza ortopedycznego - unieruchomienie szyji)
5. Stabilizacja kręgosłupa
6. Stabilizacja złamań
7. Ewakuacja
Apropos sprawdzania tętna. W ubieglym roku Międzynarodowa Rada Resuscytacji (nie jestem pewien nazwy tej organizacji) zaleciła, aby sprawdzać tętno przy pomocy Wdechów Skutecznych (2/5). Dla osób, które nie zajmują sie badaniem tętna zawodowo wyczucie tętna w sytuacji stresowej lub zimnie jest bardzo trudne. Większość badanych przez MRS byla tak podniecona, ze wyczuwala swoje tętno pod opuszkami.
Jezeli serce pracuje, to w trakcie wdechu poszkodowany zakaszle lub drgnie.
Popraw mnie Ratownik jesli cos poprzekrecalem...
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 19-10-2005, 10:03
Ale jeśli dmuchniesz za mocno będzie fontanna wymiocin i kolejne kłopoty ja bym raczej nie dmuchał w człowieka z oddechem.
Duch [Usunięty]
Wysłany: 19-10-2005, 11:05
[quote="t0m1"]Apropos sprawdzania tętna. W ubieglym roku Międzynarodowa Rada Resuscytacji (nie jestem pewien nazwy tej organizacji) zaleciła, aby sprawdzać tętno przy pomocy Wdechów Skutecznych (2/5). Dla osób, które nie zajmują sie badaniem tętna zawodowo wyczucie tętna w sytuacji stresowej lub zimnie jest bardzo trudne. Większość badanych przez MRS byla tak podniecona, ze wyczuwala swoje tętno pod opuszkami.
[quote]
Te same wytyczne obowiązuja w standardach AHA (american heart associaton)
mówią one jednak nie o sprawdzaniu tetna oddechami ale o sprawdzeniu oznak krązenia tj. kaszel, ruch, sinica metoda słuchaj-czuj-obserwuj (nasłuchujemy szmerów oddechowych jednocześnie czujac je na policzku i obserwujac klatke piersiową po wczesniejszym udroznienu dróg odedechowych)i dopiero po wykonaniu tej czynności jeżeli stwierdzimy ze oddechu nie ma podajemy dwa SKUTECZNE wdech ratunkowe na 5 prób, znów spawdzamy i jezeli nic sie nie zmieniło masaż serca 2:15. Przy urazie kregosłupa róznica jest taka iż po stabilizacji kregosłupa sprawdzamy oddech jezeli nie ma to udrazniamy drogi oddechoweale nie odchlajac głowy do tyłu ale za pomocą rekoczynu Esmarka (czyli założenia/wysuniecia dolnej żuchwy na górną). Jeżeli podejżewamy uraz kregosupa to warto by jeszcze pamietac o foli NRC dla zabezpieczenia komfortu termicznego poszodowanego. to wszystko przy pacjecie nieprzytomnym (raczej bedzie nie przytomny po upadku z 3 pietra). przytomnego priorytetem jest zabezpieczenie kręgosłupa poprzez jego delikatne naciagniecie, w osi, i unieruchomienie rekoma lub kolanami.
to chyba tyle. Pozdrawiam
duch
mówią one jednak nie o sprawdzaniu tetna oddechami ale o sprawdzeniu oznak krązenia tj. kaszel, ruch, sinica metoda słuchaj-czuj-obserwuj (nasłuchujemy szmerów oddechowych jednocześnie czujac je na policzku i obserwujac klatke piersiową po wczesniejszym udroznienu dróg odedechowych)i dopiero po wykonaniu tej czynności jeżeli stwierdzimy ze oddechu nie ma podajemy dwa SKUTECZNE wdech ratunkowe na 5 prób, znów spawdzamy i jezeli nic sie nie zmieniło masaż serca 2:15. Przy urazie kregosłupa róznica jest taka iż po stabilizacji kregosłupa sprawdzamy oddech jezeli nie ma to udrazniamy drogi oddechoweale nie odchlajac głowy do tyłu ale za pomocą rekoczynu Esmarka (czyli założenia/wysuniecia dolnej żuchwy na górną).
Zgadza się
Duch napisał/a:
Jeżeli podejżewamy uraz kregosupa to warto by jeszcze pamietac o foli NRC dla zabezpieczenia komfortu termicznego poszodowanego
Tu raczej jedno ma niewiele wspólnego z drugim. Nieprzytomnego, bez podejżenia urazu kręgosłupa też należy chronić przed utratą ciepła.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
ratownik [Usunięty]
Wysłany: 19-10-2005, 12:40
Racja, narażanie poszkodowanego na utratę ciepła nie jest wskazane!!
Duch [Usunięty]
Wysłany: 20-10-2005, 15:12
Foka rozumie sie samo przez sie ze zawsze zwracamy uwage na komfort termiczny, ale nie raz widziałem jak moj kursanci zapominali o NRC tak zaaferowani samym faktem iż maja doczynienia z urazem kregosłupa, lub tez zdażały sie sytuacje ze bali sie szczelnie opatulić folja tylko dlatego aby nie narażać pacjeta na dalsze uszkodzenia zwiazane z poruszaniem podczas przykrywania (obawy raczej nie uzasadnione bo wystarczy to przeciez zrobić delikatnie:) ).
Wiec to zdanie był bardzie formą nacisku na to iż należy stosować NRC.
Serdecznie pozdrawiam
Duch
NAVYSEAL [Usunięty]
Wysłany: 01-03-2006, 13:52
według nowych ustaleń nie robi się już dwóch kontrolnych wdechów w celu sprawdzenia czy poszkodowany oddycha lecz gdy nie wyczuwamy tętna na szyi lub kończynach, a klatka piersiowa nie porusza się przystępujemy bezpośrednio do masażu serca, który wynosi 30:2.
natomiast gdy poszkodowany jest przytomny i podejrzewamy uraz kręgosłupa trzeba przedewszystkim zabezpieczyć odcinek szyjny, opatrzeć rany, nie pozwolić do utraty ciepła, trzeba by było założyć welflon i podać środki znieczulające, należy pamiętać aby nie podawać zbyt dużo płynów fizjologicznych, ponieważ poszkodowany nie będzie mógł ich wydzielić z organizmu.
do transportu używa się w warunkach gdzie można swobodnie podejść deski ortopedycznej, posiadającej klocki stabilizujące, a gdy ewakuacja jest ograniczona używa się kombizbieraków, można je rozłożyć, co umożliwia położenia poszkodowanego na nich w ciasnych miejscach. trzeba pamiętać, że na kombizbierakach nie transportuje się poszkodowanego.
co do sprawdzenia stanu poszkodowanego można użyć skali Glacgow lub rozszerzonej Glacgow-Pitsburg.
według nowych ustaleń nie robi się już dwóch kontrolnych wdechów w celu sprawdzenia czy poszkodowany oddycha lecz gdy nie wyczuwamy tętna na szyi lub kończynach, a klatka piersiowa nie porusza się przystępujemy bezpośrednio do masażu serca, który wynosi 30:2.
Wg czyich ustaleń? Kto w ogóle zaleca niewykwalifikowanej osobie sprawdzanie tętna?
Bo na pewno nie Europejska Rada Resuscytacji.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
NAVYSEAL [Usunięty]
Wysłany: 01-03-2006, 14:52
jeśli nie wiesz to nawet osoba nie posiadająca żadnego przeszkolenia medycznego za nie udzielenie pomocy poszkodowanej podlega każe, a aby sprawdzić tętno nie trzeba być osobą wykfalifikowaną tylko trzeba troche pomyśleć
No proszę. Popatrz Foka - nie dość, że ratownik, to jeszcze prawnik.
Drogi Sealu - już napisałem Ci "co nieco" w innym wątku. Tu, ku pamięci i z myslą o innych mniej rozgarniętych, napisze tylko tyle, że prawo znasz tak samo jak ortografię.
Owszem jest artykuł 162KK - ale implikacje, które na jego podstawie snujesz lub snuć usłujesz w kontekście tego wątku, nadają się na forum fantastyki naukowej.
Jak już wspominałem - poczytaj wytyczne Polskiej jak i Europejskiej Rady Resuscytacji. Sprawdzanie tętna jest zadaniem tylko dla wykwalifikowanej kadry medycznej. Osoby bez odpowiedniej praktyki statystycznie częściej popełniają błąd niż maja racje (wykrywają tętno u trupa - czując swoje tętno, lub nie wykrywają słabego tętna). Jesteś ratownikiem? super - sprawdzaj tętno. Ale większość osób tutaj nie jest i nie powinni tego robić.
Owszem, nie odpowiada się karnie za błędy przy udzielaniu pomocy, jeśli robiło się to w dobrej wierze, ale skoro można nie popełnić błędu to to jest chyba lepsze rozwiązanie.
http://www.prc.krakow.pl/
a) ratowników niemedycznych nie będzie się uczyć ani wymagać od nich sprawdzania tętna w celu stwierdzenia zatrzymania krążenia, natomiast pozostaje to elementem oceny pacjenta przez personel medyczny;
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
X-76 [Usunięty]
Wysłany: 05-03-2006, 22:32
Foka napisał/a:
http://www.prc.krakow.pl/
a) ratowników niemedycznych nie będzie się uczyć ani wymagać od nich sprawdzania tętna w celu stwierdzenia zatrzymania krążenia, natomiast pozostaje to elementem oceny pacjenta przez personel medyczny;
Spokojnie!!! Jezeli jestesmy w grupie: pierwszy impuls - dac wytyczne do pracy pozostalym ( zminimalizowac upadek morale!!!) - tzn. zabezpieczyc teren, zawiadomic grupe ratowniczna i powiadomic o wypadku (kiedy i co sie stalo), dalej z jakiej wysokosci upadl kolega i jaki ma objawy - jezeli wykazuje objawy! Podac polzenie w terenie i mozliwosc ewakuacji powietrznej, ladowej? Zabezpieczyc poszkodowanego:
1. Przytomny? nieprzytomny? - stwierdzic samopoczucie i objawy, jezeli przytomny - latwa sprawa, jezeli nieprzytomny sprawdzic puls, cisnienie skroniowe, stwierdzic zlamania konczyn. Nie ruszac!!! Jezeli delikwent jest przytomny sprawdzic delikatnie uszkodzenia kregoslupa, podac srodki usmierzajace.
2. Zabezpieczyc teren dzialania i wyznaczyc mozliwe ladowisko-utrzymujac stale opieke nad poszkodowanym!
3. Zapewnic mozliwie najlepsze warunki transportu do MEDAVaca.
Dzialanie w parze w takiej sytuacji jest podobne, ale wymaga od kazdego wyksztalcenia podstawowego - ratowniczego
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
X-76 [Usunięty]
Wysłany: 06-03-2006, 02:52
To może ja powiem jak ja to robie (wersja zmodyfikowana dla laików)
Sytuacja pierwsza - "latawiec" przytomny
1. Dzień dobry (moze byc co innego, byle pozwalało na zorientowanie sie czy gośc wogóle reaguje)
2. Co sie stało, czy wszystko pan pamieta, czy urwał sie panu na moment film ? ( wiem czy gosc wogóle mówi, a jesli mówi logicznie to tym lepiej no i jesli mowi ze jednak nie koniecznie wszystko pamieta, to znaczy ze mamy według def. juz do czynienia ze wstrząśnieniem mózgu. Taka rozmowa pozwala tez na ocene toru oddychania)
3. Czy cos boli ? (pozwala na zlokalizowanie wielu urazów)
4. A teraz mówię: Czy moze sie pan poruszac ? i zaraz po tym :"delikatnie poruszamy palcami u stóp i palcami u rąk" ( nie musze mówić po co ?)
5. Czule patrze mu w oczy i oceniam równosc źrenic ( jak jedna ma szerszą a drugą węższą to pytam czy nie leczy lub leczył sie okulistycznie. Jeśli się nie leczył to mimo ze z nami gada, musi sie jak najszybciej znalexc w szpitalu)
Tosmy sobie pogadali, teraz obmacuje go szczegółowo: czyli szukam urazów głowy, kończyn, klatki , miednicy itp
Opis:
no wiadomo, jak gada logicznie, ma równe źrenice, rusza paluchami i nic go szczególnie nie boli to nie musimy sie szczególnie niepokoić.
Jeżeli jest moment, którego nie pamieta to znaczy ze ma minimum wstrzasnienie mózgu... w sumie tym tez nie musimy sie zbytnio przejmować... jednak musimy przygotowac sie na ewentualne wymioty ze strony poszkodowanego.
Jesli ma nierówne źrenice to przejmujemy sie bardzo bardzo i kombinujemy jak tu najszybciej go przetransportować do szpitala.
Jeżeli nie rusza paluchami, to oczywiscie podejrzewamy silniejszy uraz kręgosłupa, tak samo interesuja nas mrowienia i drętwienia konczyn. Wtedy nie ruszamy jesli nie musimy. zapinamy w deche i czekamy na transport. Jesli w złosliwosci swojej zacznie nam wymiotować to mykamy go z deską !!! na bok zeby sie nie zachłysną wymiocinami. Jesli nie mamy deski to tez przewracamy na bok, starajac sie na ile mozemy zachowac kregosłup w osi.
Jak wymacalismy jakies złamania, albo jak gosc nam powiedział ze diablo boli go np ręka to je unieruchamiamy.
A no gość moze mówic ze jest mu duszno - moze miec odme na skutek przebicia opłucnej lub chamskiego naderwania oskrzela.
Czasem gosc chce usiąć... nie przeszkadzajmy mu w tym. Jesli chce wstac, to poprosmy zeby najpierw usiadł, a jak siedzi i widzimy ze nic sie nie dzieje, to moze wstac, ale ktos go musi asekurowac.
CZYLI czego sie bac ?
1. Nierównych źrenic (uraz czaszkowo-mózgowy)
2. Nagłej zmiany nastroju, (nieuzasadniona agresja, lub jak twardziel nagle nam zaczyna płakać), splątania (gdzie ja kurcze jestem ?) i takiego powtarzania w kółko" ale co sie stało ? gdzie ja jestem? itp" zaburzen mowy typu bełkot, nagłe jakanie(mozliwy uraz czaszkowo-mózgowy)
3. Bladej spoconej skóry (moze cos leje w srodku) zakładamy grube wkłucie i toczymy płyny, podajemy tlen jesli to mozliwe)
4. Odmy, zwłaszcza pręznej
5. Urazu rdzenia kregowego (jesli nie rusza nogami, lub rękami, lub ma drętwienia lub mrowienia konczyn - DESKA, KOŁNIERZ i nie telepiemy nim bardziej niz musimy.
A byłbym przeoczył, jesli gosciowi wyskoczyły sliwy pod oczami (fachowo krwiaki okularowe) albo zasinienia za uszami, lub jesli z nosa lub uszu wycieka mu bezbarwny płyn, czesto zmieszany z krwią to KOŁNIERZ DESKA i tez bardzo szybko kombinujemy transport. Tych wycieków NIE TAMPONUJEMY !!! ani z nosa ani z uszu bo to kurcze swiadczy o tym, ze facio ma złamanie podstawy czaszki i cieknie mu płyn mózgowo-rdzeniowy.
No jak cos ominąłem to powiedzcie..... póxno jest troche...
Sytuacja druga "Latawiec nieprzytomny"
Jesli ta nieprzytomnosc wynika z tego, ze gosc sie zatrzymał (brak tetna i oddechu) to jedziemy z reanimacją, uwazając, zeby tym kręgosłupem szyjnym zbytnio nie majtac.
Natomiast , jesli ma tetno i oddycha samodzielnie to DESKA KOŁNIERZ, trzeba go przemacać na oklicznosc urazów, wkłucie i szybki transport do szpitala. Uwazamy na wymioty !!!
Jesli cos napisałem niezrozumiale to pizcie, postaram sie wyjasnic.
majcher [Usunięty]
Wysłany: 05-06-2006, 23:41
Warto zwrocic uwage ze niedawno zmienily sie wytyczne ERC i PRR jesli chodzi o postepowanie zarowni ratownikow przedmedycznych jak i ratownikow medycznych. Warto sobie je przyswoic i postepowac zgodnie z nimi w razie gdyby pytal sie prokurator.Aczkolwiek zgodnie z prawem ratownik niemedyczny nie moze zostac pociagniety do odpowiedzialnosci prawnej, jesli udzielal pomocy zgodnie ze stanem posiadanej wiedzy i umiejetnosci.
Jak komus nie chce sie szukac moge przeslac na maila.
Przy zlamaniu podstawy czaszki w 95% przypadkow delikwent idze na czesci zamienne co nie znaczy, ze nie nalezy sie juz starac. Pamietajmy o tych 5% przypadkow!!!
PyraASG [Usunięty]
Wysłany: 19-07-2006, 20:24
Taaa, wszystko pięknie, tylko że takie skomplikowane sprawy jak złamanie podstawy jest tródno rozpoznawalne dla ratownika który ma dosyć rzadko do czynienia z takimi przypadkami a co dopiero dla laika, to samo dotyczy krwotoku wewnętrznego który może być wynikiem upadku z wysokości, majcher czy ja zawsze musze być po tobie??
majcher [Usunięty]
Wysłany: 21-07-2006, 21:58
Objawy zlamania podstawy czaszki:
1. Krwiaki okularowe pod oczami - tzw. "oczy szopa"
2. wyciek plynu mozgowo-rdzeniowego z uszu/nosa (w uproszczeniu taka rozcienczona/podbarwiona krew) W sumie jak przy poszkodowanym urazowym cos wycieka z uszu to
nie jest za ciekawie.
3. ... (mam dziwne wrazenie ze o czyms zapomnialem. Jestem po dyzurze wiec niech ktorys z chlopakow mnie uzupelni jesli cos przeoczylem.)
Przy krwotoku wewnetrznym moga ewentualnie wystapic krwiste wybroczyny wokol pepka (nie zawsze i nie zdarza sie to czesto). Poza tym jedynym wskazaniem krwotoku wewnetrznego jest rozwijajacy sie w jego nastepstwie wstrzas. Objawy wstrzasu we wlasciwym temacie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum