Zapewne wszyscy wiedzą co wydarzyło się wczoraj na Hali Targowej w Chorzowie – wspomnę jedynie bilans ofiar z dn. 29 stycznia Br. – 60 ofiar w tym dzieci, funkcjonariusz Policji na służbie, osoby starsze. Długo można by dyskutować nad przyczynami, lecz tutaj zmuszeni jesteśmy czekać na oświadczenie komisji która ma ustalić przyczyny tegoż wydarzenia.
Skupmy się na akcji ratunkowej, według mnie podstawowym błędem był brak wyspecjalizowanych służb tuż po zdarzeniu – do akcji wysłana została Straż Pożarna która mimo natychmiastowej reakcji nie bardzo wiedziała co robić, a w dodatku nie dysponowali specjalistycznym sprzętem, policjanci miast ubezpieczać teren sami rzucili się na pomoc spanikowanym rannym. Zadajemy sobie pytanie gdzie w tym momencie były specjalistyczne jednostki WP, w końcu dysponujemy wojskami inżynieryjnymi, grupami poszukiwawczo-ratunkowymi, a jednak na miejscu zjawiła się tylko żandarmeria wojskowa.
W mojej opinii akcja ta niezbyt się powiodła czego skutkiem jest obecny bilans ofiar.
Proszę o wasze opinie.
Streż pożarna JEST odpowiednią służbą do takich akcji. Są odpowiednio prezszkoleni i wyposażeni, a ściągnięcie cięzkiego sprzętu wymaga czasu, bo nie każda JRG go ma.
A wojsko jak najbardziej niesło pomoc
"[...]
Ratowników wspiera m.in. ponad 150 żołnierzy z 6. Batalionu
Desantowo-Szturmowego z Gliwic, 10. Brygady Logistycznej z Opola, 2.
Batalionu Dowodzenia z Wrocławia oraz żołnierze z kompanii ratownictwa
inżynieryjnego 22. Brygady Piechoty Górskiej z Kłodzka. Usuwają śnieg,
pomagają ekipom ratowniczym, dostarczyli nagrzewnice, kuchnie polowe,
autokary - poinformował PAP rzecznik prasowy dowódcy Wojsk Lądowych mjr
Dariusz Piotrowski.
[...]"
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
raptor_xxl [Usunięty]
Wysłany: 29-01-2006, 12:37
Policja uniemożliwiła pomoc cywili i chciałbym się dowiedzieć, czy to dobrze, czy źle. W Biesłanie podczas odbijania dzieci cywile z bronią zaczeli ratować dzieci i uniemożliwiło to koordynację działań i większe straty wśród zakładników. Czy istnieje ogólna zasada, że nie należy do akcjii dopuszczać ochotniczych cywili, czy to raczej kwestia sytuacji?
Z informacji udzielonych mi przez osoby uczestniczace w akcji (lekarzy pogotowia) wynika, ze zostaly uruchomione procedury dot. katastrof i wypadkow masowych. Ich realizacja (gros sluzb wykonywala je pierwszy raz) przebiegala sprawnie,mimo oczywiscie potkniec wynikajacych z braku ludzi, sprzetu i warunkow na miejscu zdarzenia.
Trzeba zdac sobie sprawe, ze w sobotni wieczor postawiono w gotowosc wszystkie okoliczne szpitale, pozrywano lekarzy, ratownikow etc. z domow do pracy, masa pomagajacych robi to rezygnujac z weekendu i za darmo. To samo dotyczy strazakow i policjantow GOPu.
Od wieczora kolo mojego miejsca zamieszkania kursuja karetki, zmobilizowano caly tabor sanitarny, nawet karetki noworodkowe z Gornoslaskiego Centrum Zdrowia Matki i Dziecka do przewozenia poszkodowanych.
W szpitalach trzeba pomiescic tlum ciezko rannych pacjentow, brakuje miejsc, ludzi i sprzetu.
BArdzo dobrze, ze odcieto dostep, cywile tylko by przeszkadzali w akcji. Brakowalo miejsca dla lekarzy i ratownikow - ochotnikow na miejscu zdarzenia, co dopiero dla cywilow. Znicze itp. bedzie mozna palic potem, teraz musi tam byc porzadek.
Moim zdaniem akcja ratownicza (w zakresie pomocy medycznej, nie znam sie na pracy strazy pozarnej i ratownikow gorskich pracujacych na gruzowisku) zostala wykonana bardzo dobrze, biorac pod uwage skale zdarzenia, warunki atmosferyczne i srodek urlopowego weekendu (kilku moich znajomych chirurgow zostalo wezwanych wlasnie z gor z nart do pomocy i od nich info). Szczesciem w nieszczesciu jest fakt, ze sprawa zdarzyla sie w GOPie, tu mamy duzo szpitali,szereg Klinik SLAM z wyszkolona kadra i zapleczem. Rannych rozwozono do kilkunastu szpitali. Taka katastrofa gdzie indziej - strach pomyslec co by sie dzialo z rannymi....
Pozdrawiam
Krzys
PS. W czasie pisania przejechaly 3 karetki, czyli akcja ciagle trwa.
Policja uniemożliwiła pomoc cywili i chciałbym się dowiedzieć, czy to dobrze, czy źle. W Biesłanie podczas odbijania dzieci cywile z bronią zaczeli ratować dzieci i uniemożliwiło to koordynację działań i większe straty wśród zakładników. Czy istnieje ogólna zasada, że nie należy do akcjii dopuszczać ochotniczych cywili, czy to raczej kwestia sytuacji?
Bardzo dobrze! Cywile by się władowali w sam środek, mogliby spowodować zawelenie się kolejnych części dachu, przeszkadzaliby ratownikom i mogli zaszkodzić poszkodowanym (poprzez nieumiejętne wyciąganie, czy próby uniesienia elementów, które np. trzeba ciąć)
Krzyś napisał/a:
PS. W czasie pisania przejechaly 3 karetki, czyli akcja ciagle trwa.
Hmmm to już chyba transport między szpitalami. Strażacy mówią, że ostatnią żywą osobę wyciągnięto wczoraj po 21szej a ciał nie wozi się karetką i na pewno nie na sygnale.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
Michal_wroc [Usunięty]
Wysłany: 29-01-2006, 14:15
Witam,
Właśnie wróciłem z akcji w Chorzowie, brałem w niej udział jako ratownik z grupy ratowniczej PCK www.grm.wroclaw.pck.org.pl
Jeżeli chodzi o moje spostrzeżenia to sama akcja była wręcz wzorowo przeprowadzona, po przybyciu, w "strefie zero" pracowały służby które miały odpowiedni sprzęt i umiejętności czyli straż pożarna, GOPR, ratownictwo górnicze, wojsko, grupy z psami i inne nie zawsze zawodowe, ale dobrze przygotowane służby.
Pogotowie ratunkowe (które nie ma możliwości pracowania w strefie zero) czekało zaraz przy ścianach hali na poszkodowanych, policja pilnowała aby nikt z zewnątrz nie mógł się przedostać na teren działań. Zarząd dróg ustawił "koksowniki" przy których ratownicy czekający na wejście do strefy mogli sie ogrzać, siostry zakonne rozdawały ciepłą herbatę, były kuchnie polowe, ogrzewane namioty.
Myśle że działania podczas tej katastrofy będą opisywane w podręcznikach jako przykład dobrze przeprowadzonej akcji ratowniczej
Foka - oczywiscie, to transport rannych miedzy szpitalami. Wyrazilem sie nieprecyzyjnie , chodzilo mi o ciagla prace sluzb medycznych i pogotowia. Wedlug moich danych sytuacja w szpitalach sie szybko stabilizuje, ranni byli przekazywani w nocy i nad ranem do odpowiednich osrodkow.
Michal_wroc: dziekuje za pomoc w akcji. Nikt u nas nie zapomni Waszego trudu.
Krzyś dlaczego piszesz że brakowało ludzi i sprzętu. Właśnie że nie brakowało, co więcej nie była potrzebna pomoc z zewnątrz (Niemiec i Izraela), tragedia wydarzyła się na terenie na którym funkcjonuje bardzo wiele szpitali, służb ratowniczych (teren górniczy) itp. Nie brakowało także krwi. Więc prosze cię nie siej paniki niepotrzebnie, w całej tej strasznej tragedii działanie wszelkich służb można ocenić wzorcowo.
PS Znamienna jest także postawa władz, zwłaszcza premiera, prezydenta i ministra zdrowia, pragnę tylko przypomnieć jakie zachowanie zaprezentował Cimoszewicz (premier SLD) podczas powodzi w 97, powiedział m.in że "ludzie są sami sobie winni skoro się nie ubezpieczyli", no coment
chcialem podziekowac wszystkim strazakom,sluzbom ratownictwa medycznego, policjantom, wydzialowi koordynacji sluzb. spisaliscie sie na medal!!!
_________________ w okopach nie ma niewierzacych..
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 22:36
Witam!
Straszna tragedia, ktora wstrzasnela cala europa!
Widac jednak jak zorganizowani sa nasi rodacy i sluzby ktore sa odpowiedzialne za niesienie pomocy w naglych wypadkach.
Kazdemu ktory powie ze akcja nie byla przepowadzona wzorcowo, moge osobiscie na solo lub grupowo nakopac do dupy!
Nigdy nikt nie przygotowywal sie w naszym kraju na taka tragedie. Naszym szczesciem jest to ze mamy znakomitych fachowcow w dziedzinach ratownictwa, zdobywaja Oni doswiadczenie w roznych rejonach swiata na przyklad w czasie ratowania ofiar trzesien ziemii. Mamy jednych z lepszych ratownikow gorniczych, mamy znakomitych ratownikow gorskich i za tych mozna bylo reczyc.
W pierwszym momencie balem sie ze bedzie problem z koordynacja, ze nikt nie bedzie w stanie opanowac takiego tlumu ratownikow i nie bedzie umial dobrze pokierowac akcja.
Jak widzielismy, akcja byla przeprowadzona prawie ze podrecznikowo, to ze zginelo tyle osob, to juz nie jest wina ich braku profesjonalizmu, lecz niszczacej sily samej konstrukcji.
Niemcy ieli niedawno podobna tragedie na lodowisku, ich i nasza akcja sa porownywalne, ale porownajmy ich pieniadze ktore sa wkladane w wyposazenie i wyszkolenie ratownikow i innych sluzb, to my przy delikatnie mowiac biedzie, dalismy rade na 101%
GLEBOKIE WYRAZY WSPOLCZUCIA DLA RODZIN OSOB KTORE STRACILY ZYCIE W CZASIE TEJ KATASTROFY... [*]
Widac jednak jak zorganizowani sa nasi rodacy i sluzby ktore sa odpowiedzialne za niesienie pomocy w naglych wypadkach.
Kazdemu ktory powie ze akcja nie byla przepowadzona wzorcowo, moge osobiscie na solo lub grupowo nakopac do dupy!
Zgadz asię. Ale z drugiej strony - to co wielokrotnie powtarza się w pytaniach po akcji. Czy jeśli ten wypadek wydarzyłby się w innym rejonie kraju wyglądałoby to tak samo?
Sam środek Śląska - chyba największe zagęszczenie szpitali, masa jednostek PSP, ratowników górniczych, grup górskich i ratowników z psami. Ludzie z doświadczeniem z wypadków w komaplniach... Mówi się, że tamtejsze służby są najbardziej zintegrowane, dużo bardziej niż w innych rejonach kraju.
Jakby to wyglądało nawet w dużym mieście ale w centralnej lub północnej Polsce?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
jasiu [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 22:41
Na temat akcji się nie wypowiadam bo wiem tyle co większość z wiadomości.
Chodzi mi o cywili. Było tam mnóstwo służb, również cywilnych np. wspomniane PCK
i inne więc nie było konieczności korzystania z pomocy cywili.
Większośc z nich sama mogłaby stać się ofiarami.
Poza tym nie wiedzą jak obchodzić się z osobami z urazami kęgosłupa, bądź złamaniami.
Podobno sami ratownicy niechcący przygniatali ofiary chodząc po miejscu wypadku,
a co by było gdyby tam weszło mnóstwo zdesperowanych i nieświadomych cywili?
Cywile przynosili z tego co wiem koce, jedzenie dla ratowników i oddawli krew i to moim zdaniam jest ich duży i potrzebny wkład.
Moim zdaniem podczas taklich zdarzeń wszyscy którzy nie są potrzebni na miejscu akcji powinni jechać do domów aby nie blokować dróg
i nie zbliżać się do miejsca katastrofy bo to nikomu nie pomoże, a wręcz przeciwnie może zaszkodzić.
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2006, 22:49
Wlasnie dlatego balem sie o przebieg akcji kolego Foka!
Wiem ze kazdy inny region kraju to lipa i nie skonczyloby sie na tylu ofiarach.
W takich sprawach jestem pesymista i dzialam weglug praw Murphy'ego. ale tutaj ratownicy byli od nich szybsi, silniejsi i madrzejsi.
Mam nadzieje ze ta akcja zapoczatkuje szeroko zakrojone treningi zgrywajace sluzby ratownicze, tak te panstwowe jak i cywilne, gdzie wolonariusze czesto chca pomoc ale nie wiedza jak bo wygania sie ich tylko z rejonow akcji, zamiast wydac im jakis polecenia, jakies male zadania, zoragnizowani kocow, napojow i innych takich, zeby ludzie chcacy pomoc mogli to zrobic choc w malym stopniu. Jesli taki cywil pomoze choc troszke, bedzie z siebie dumny i bedzie staral sie poszerzac swoja wiedze w kierunku niesienia pomocy innym. A tak? zostaje przegoniony i poniej tylko narzeka!
Ja jestem w tych sprawach pesymistą. Rację miał któryś polski poeta pisząc, że Polak nie tylko przed ale i po szkodzie głupi.
Teraz oczywiście przez kilka tygodni czy miesięcy będą spektakularne kontrole, zmiany przepisów, szkolenia itd. A później wszystko wróci do normy.
Ok, szkolenia grup w cały kraju na pewno się przydadzą, ale jakie jest prawdopodobieństwo kolejnej takiej katastrofy? Niewielkie. Następna będzie inna... Wybuch w rafinerii, pożar w szkole, rozbity samolot czy wykolejny pociąg... Ale u nas służby mają tendencję do uczenia się czegoś co już się wydarzyło i przedstawiają nadspodziewany brak wyobraźni w przewidywaniu możliwych zdarzeń.
Owszem, wszlkie pokazówki wychodzą pięknie. Jak choćby pokazywane tu kiedyś przeze mnie pokazy SOKu. Ale pokazówki mają się nijak do realnych akcji. Jak już tu ktoś pisał - polska armia na papierze wygląda cudnie, a jak jest w Iraku wielu z Was wie (jako instytucja, nie umniejszam tu umiejętności i odwadze poszczególnych żołnierzy). I wg nie podobnie jest z resztą służb w kraju, choć, moim prywatnym zdaniem, Straż Poząrna jest tu wyjątkiem i uważam ją za najlepiej przygotowaną służbę w kraju.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Rację miał któryś polski poeta pisząc, że Polak nie tylko przed ale i po szkodzie głupi.
Kochanowski to był, Foka.
A co wniosków. Zapewne jakieś będą. Obawiam się niestety, że nie na skalę tragedii. Póki co podejmowane są działania pod publiczkę. Choć też potrzebne. Mimo, że bardziej potrzebne były przed faktem.
Może i brak nam pieniędzy. Lecz największym problemem jest brak woli i wyobraźni decydentów. Przykład?
Dziś w Senacie uwalono 230 mln. dla systemu ratownictwa medycznego (inf. telewizyjna, nie ręczę za wiarygodność). W sejmie pewnie też uwalą ...w ramach paktu stabilizacyjnego(?).
Jeśli katastrofa zdarzy się w dużej aglomeracji lub w jej pobliżu, jest szansa, że akcja przebiegac bedzie jako tako. Ale co jeśli do zdarzenia tej skali doszło w Rzeszowie, Białymstoku, Kędzierzynie?
Ja wolę nie myśleć. W tym wypadku myślenie rzeczywiście boli. I obawiam, się że jezcze długo boleć będzię. Na rewolucję się nie zanosi. Możliwa jest tylko ewolucja. Szkoda tylko, że kolejne jej etapy pokonujemy za cenę krwi.
Jeśli katastrofa zdarzy się w dużej aglomeracji lub w jej pobliżu, jest szansa, że akcja przebiegac bedzie jako tako. Ale co jeśli do zdarzenia tej skali doszło w Rzeszowie, Białymstoku, Kędzierzynie?
Nie wiem jak tam jest w tych pierwszych dwoch miastach, ale wydaje mi sie ze w Kedzirzynie maja jako tako opracowane systemy od spraw katastrof (chociaz powodz tego nie potwierdzila) bo maja tam przeciez duza bombe na ktorej siedza, czyli zaklady azotowe, wiec przy tak duzym zagrozeniu jakie niosa te zaklady, musza miec opracowane systemy ratownictwa.
A moze mi sie tylko wydaje...
Plany moze i maja. Jednak Kedzierzyn ma raptem 70 tys ludzi i bodaj 3 niewielkie szpitale rejonowe. U mnie w Rybniku na 150 tys. ludzi sa 4 karetki i pare transportowek, zakladam zatem, ze w Kedzierzynie jest mniej. Oczywiscie musi zostac zabezpieczenie dla normalnego dzialania pogotowia, zatem tylko czesc wozow mozna skierowac do akcji.
Zdziebko na temat dzialania pogotowia wiem i twierdze, ze w kazdym innym miejscu kraju, poza srodkiem GOPu, nie skonczyloby sie na szescdziesieciu kilku ofiarach przy takiej katastrofie. W krotkim czasie trzeba bylo zapewnic pomoc szpitalna (duzo ciezkich obrazen,amputacje,operacje ortopedyczne,naczyniowe,miekkie,neurochirurgia) stu kilkudziesieciu rannym.
Obstawiam, nie obrazajac nikogo, ze szpital rejonowy w, niech bedzie, Kedzierzynie mialby dramatyczny problem z kilkoma ciezko rannymi z wypadku drogowego przywiezionymi w kilkuminutowch odstepach. A sto takich osob?
Byc moze Warszawa ze swoimi szpitalami mialaby szanse zgromadzenia odpowiedniej liczby ambulansow, personelu i lozek, jednak tam z kolei brak ratownictwa gorniczego, ktorego doswiadczenie bylo nie do przecenienia.
Niebagatelne znaczenie dla GOPu ma dzialajacy od grudnia 2004 roku Centrum Koordynacji Ratownictwa Medycznego ( http://www.katowice.uw.go...ps_warsztaty_rm ). Korzystalem parokrotnie z ich informacji jako personel i jako zwykly "cywil" - dziala bez zarzutu. Rowniez w czasie katastrofy hali Centrum bylo glownym ogniwem posrednictwa informacji o stanie miejsc w szpitalach i koordynowalo transport rannych. Nie wiem, czy gdzies w Polsce dziala tez taki system na skale wojewodztwa.
w Kedzirzynie maja jako tako opracowane systemy od spraw katastrof (chociaz powodz tego nie potwierdzila) bo maja tam przeciez duza bombe na ktorej siedza, czyli zaklady azotowe, wiec przy tak duzym zagrozeniu jakie niosa te zaklady, musza miec opracowane systemy ratownictwa.
Problem Polaków polega na tym, że maja bardzo słabą wyobraźnie - to co pisałem wcześniej. Zawaliła się hala, to teraz cała Polska przygotowuje się do ratowania ludzi w zawalonej hali. I tyle.
Skoro w Kędzierzynie sa zakłady azotowe to na pewno maja (powiedzmy, że powinni mieć) sprawne oddziały HazMat i opracowany plan ewakuacji miasta, ale juz wątpie, żeby ktoś tam myślał o większych katastrofach budowlanych czy np. o możliwości, że jakiś samolot pasażerskich na nich spadnie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Co do sytuacji w innych niż duże aglomaracje lokalizacjach, patrz post Krzysia. I gwoli scisłości - nie twierdzę, że w Gdańsku, Krakowie, czy Poznaniu, akcja ratunkowa przebiegłaby równie sprawnie co w GOP. Zapewne nie i pociągnełoby to za sobą ofiary. Jednak tam akcja taka mogłaby się odbyć. Na tzw. "prowincji" nastąpiłby zapewne biblijny płacz i zgrzytanie zębów.
Przy tym, miałem na myśli katastrofę abstrakcyjną. Niekoniecznie więc zawalenie budynku.
Ale nasi władcy, poruszeni do głębi, może zrealizuja wreszcie unijne wytyczne odnosnie numeru "112". Bo na ruszenie sprawy ratownictwa medycznego, czy lotniczego transportu sanitarnego raczej nie ma co liczyć. Może następnym razem...
Co do sytuacji w innych niż duże aglomaracje lokalizacjach, patrz post Krzysia. I gwoli scisłości - nie twierdzę, że w Gdańsku, Krakowie, czy Poznaniu, akcja ratunkowa przebiegłaby równie sprawnie co w GOP. Zapewne nie i pociągnełoby to za sobą ofiary.
W Gdańsku mieliśmy "wprwakę" pare lat temu kiedy wybuchł gaz w wieżowcu. Mimo mniejszej skali zdarzenia z techniczno-ratowniczego punktu widzenia IMO była to trudniejsza akcja.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
grzechu_007 [Usunięty]
Wysłany: 31-01-2007, 21:01
Z tego co wiem od znajomego komendanta JRG to numer 112 działa już w całym kraju i odbierany jest przez strażaków w CPR-ach. System ratownictwa w Polsce jest nowy i trochę potrwa zanim będzie szybki i sprawny. Może gdyby nie wzorowali go na tylu systemach działało by to lepiej. Sorry za odgrzebywanie tematu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum