Wysłany: 01-04-2007, 16:23 tatuaż taktyczny - grupa krwi
Nie wiem gdzie - suworow ? - , ale czytałem kiedyś o tego typu tatuażach, które wykonywało się na klatce piersiowej, okolice serca, na sercu, dokładnie nie wiem. Tatuowano grupę krwi żołnierza. Wiecie coś na ten temat ? Może macie zdjęcia ? Poproszę wszelkie informacje na temat tatuażu taktycznego.
P.S. Chciałem się wstrzelić w poniższy temat, ale zamknięty niestety ...
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-04-2007, 16:42
Generalnie nie wiem czy jest sens tatuować coś takiego na klacie. Bo to tam padną pociski i to tam dostanie kolo. Więc tatuaż i tak nie będzie do odczytania lub trzeba go będzie rozszyfrować.
Ale nie wiem. Jeszcze się nie spotkalem z czymś takim w praktyce a troche żołnierzy widziałem wielu krajów....
ole [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2007, 17:38
Może ma to sens. Tatuaż na sercu jest najoptymalniejszym miejscem według mnie. Gdy oberwiesz w serducho krew już nie będzie potrzebna, gdy oderwie klientowi pół ramienia z tatuażem będzie kiepsko, informacja odleciała wraz z odłamkiem. Ponadto działania reanimacyjne najczęściej są prowadzone na gołej klatce piersiowej gdzie widnieje informacja o grupie. Druga kwestia to jednak uznawalność takiego tatuażu a z tym byłby pewnie problem. Może takie tatuaże były raczej normą zwyczajową aniżeli ujętą w przepisie formułą. Niestety niewiele o tym wiem.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 01-04-2007, 17:45
trudno żeby były ujęte przepisem. nikt nie może narzucać lub pozwalać na tatuaż. Więc raczej robią to ludzie na własny użytek. Jak dla mnie blacha nieśmiertelnika, grupa krwi wyszyta gdzieś na mundurze czy też naklejona na wyposażenie to lepszy patent i też działa.
ole [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2007, 18:15
Dawniej niekoniecznie musiał istnieć ten sam obraz wytatuowanej osoby co obecnie więc może jednak było to unormowane przepisem prawnym w odniesieniu do jakichś formacji. Trzeba byłoby jakiegoś historyka od tatuaży zapytać. Znacie jakieś profesjonalne forum tatuażu ?
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 01-04-2007, 20:03
Słyszałem tylko o tatuażach SS z grupą krwi. Stosowano go gdzieś do 1944 r. Później już nie. Taki tatuaż znajdował się na lewym ramieniu, po wewnętrznej stronie, ok 20 cm powyżej łokcia. Czy w czymś pomagał? Informacje na ten temat są dość mętne, ale spotkałem się w kilku źródłach ze stwierdzeniem, że usprawniło to przeprowadzanie transfuzji i planowano rozszerzenie takich tatuaży także na inne jednostki.
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
grzechu_007 [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2007, 20:12
Tatuaż o którym piszesz nie był z grupą krwi, oznaczał on przynależność do SS. Był stosowany od 33 aż do zakończenia wojny. Na jego podstawie zarówno amerykanie jak i ruski szukali żołnierzy SS w celu sprawdzenia czy nie popełniali zbrodni wojennych. Teraz się raczej nie dzierga tatuaży z grupą krwi, jednak jest to popularne w różnych kręgach. Jak traficie na izbę przyjęć to nawet jak będziecie mieć tatuaż z grupą krwi to i tak zostanie to poddane weryfikacji.
Pomógł: 12 razy Wiek: 47 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 260 Skąd: Shangri - La
Wysłany: 01-04-2007, 20:23
Obawiam się, że nie masz racji. Niestety, krąży na ten temat wiele dzikich mitów. Min. w książce A. Kormana ( "Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945" - Londyn 1989) podaje się, że SS-mani posiadali dyskretne tatuaże pod pachą, w kroczu, w ustach na podniebieniu, a także pod powieką oka... Nie chce mi się kłócić o rzeczy oczywiste ( sprawa ta jest dokładnie opisana w kilku pamiętnikach i pozycjach naukowych, wraz ze zdjęciami), dlatego podaje niżej link do hasła na ten temat;
http://en.wikipedia.org/wiki/Ss_blood_group
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
ole [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2007, 20:59
Nigdy nie sądziłęm, że tatuaże SS zawierały w sobie info o grupie krwi, raczej podzieliłbym zdanie grzechu_007 . Dziękuję za informację.
Jeśli ktoś chce coś dodać bardzo proszę.
grzechu_007 [Usunięty]
Wysłany: 01-04-2007, 21:16
Pod pachą mieli właśnie tatuaż z znaczkiem SS a o reszcie nie słyszałem, dzięki za info
_________________ C'est grand malheur de ne pouvoir etre seul...
ole [Usunięty]
Wysłany: 02-04-2007, 01:35
Kwintesencja prostoty, podobno najprostszy patent jest najlepszy, ale czy zawsze ? Ciekawy tylko jestem czy ktoś nadal stosuje tę technikę.
Języków trzeba się uczyć, oj trzeba. Nie za bardzo znam niemiecki. Rozumiem, że SS miało dwa tatuaże, tak ? Pod żebrem, ale nie wiem czy charakterystyczne dwie runy czy to była jakaś enumeracja w postaci kilku cyfr bo z taką wersją również się spotkałem i drugi na oznaczenie grupy krwi.
grzechu_007 [Usunięty]
Wysłany: 02-04-2007, 08:10
Teraz popularne jest wypisywanie na mundurze, ew. kamizelce grupy krwi i dodatkowo jak jest sie uczulonym na jakieś leki to na jakie.
Wiem, napisałem to już w którymś z powyższych postów. Czyli można powiedzieć że jest to bezcelowe ?
Tryglaw [Usunięty]
Wysłany: 02-04-2007, 10:47
Tatuaże SS byly na korpusie pod lewą pacha i zawieraly znak runiczny oraz grupe krwi.Co do samych tatuaży to uważam,że jest to całkiem dobry pomysł,ale wątpię, że da się wprowadzić przepis który by nakazywał tatuowanie się żołnierzy.
ole [Usunięty]
Wysłany: 02-04-2007, 19:41
grzechu_007 napisał/a:
Wiem, napisałem to już w którymś z powyższych postów. Czyli można powiedzieć że jest to bezcelowe ?
Biorąc pod uwagę, że zwyczaj ten nie ma umocowania w przepisach to owszem. Tatuaż nie będzie brany pod uwagę - za duże ryzyko, zbyt duża odpowiedzialność.
Jednak mógłby być to nieformalny protokół ostatecznego rozwiązania. Jeśli nie byłoby możliwości oznaczenia krwi a niezbędnym byłoby podanie wówczas nie byłoby już nic do stracenia i może ktoś podjąłby się takiego działania litując się nad nami. Jednak nic z tego nie wyjdzie jeśli tatuażu nie będzie i nie będzie w widocznym miejscu, np. na sercu. Zazwyczaj jednak jest tak, że jeśli jest możliwość podania krwi to jest i możliwość jej oznaczenia więc wracamy do punktu wyjścia, bezcelowe bez umocowania w stosownym przepisie a takowe umocowanie według mnie byłoby najprostszym, najtańszym i najbezpieczniejszym - Ale z drugiej strony oznaczenie krwi poszkodowanego tuż przed jej podaniem jest chyba bezpieczniejsze, co ? Tracimy jednak na to czas a ten czasami się liczy. - ze wszystkich rozwiązań. Kamizelkę czy nieśmiertelnik z info można stracić a tatuażu na sercu nie zgubimy za cholerę.
Holmes [Usunięty]
Wysłany: 03-04-2007, 10:22
Pytanie laika:
Jeżeli oznaczenie grupy krwi przez specjalistę wymaga przeprowadzenia jakiegoś badania, to czy:
a) jest ono przeprowadzane od razu dla wszystkich grup krwi? Jak np. w mierniku poziomu cukru? Pyk na płytkę, czekamy kilka chwil i wyskakuje jaka to grupa i czynnik Rh?
b) jest przeprowadzane po kolei dla każdej grupy, lub kilku z nich?
Jeżeli ten drugi przypadek, to oznaczenie grupy krwi w widocznym miejscu ma jednak sens. Specjalista powinien wówczas rozpocząć oznaczanie grupy delikwenta od tej, którą gdzieś sobie przykleił, wydziergał, wypalił.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-04-2007, 11:54
A co jesli w pijanym widzie wydziergal sobie zla grupe? Zadem lekarz czy ratownik nie wezmie takiej transfuzji na wlasna dupe. Gadalem z lekarzami pogotowia, od momentu ich przyjazdu na miejsce do chwili podania krwi mija dosc czasu by badanie grupy krwi zrobic.
ole [Usunięty]
Wysłany: 03-04-2007, 18:02
Dowodem na to, że większość nam znanych państw nie stosuje tego typu rozwiązania w swoim wojsku jest wyższość istniejących rozwiązań nad wstecznymi, stosowanymi dawniej. Ufam specjalistom, ale nie mogę się pogodzić ze swoimi myślami .
Rash [Usunięty]
Wysłany: 05-04-2007, 12:01
Sprawdzenie grupy krwi dla Pogotowia Ratunkowego trwa ok 15 min, ale może niech się Majcher wypowie...
Nie zdalo egzaminu, bo zdjecia w dowodach czesto, gesto sa nieaktualne. Szczegolnie u kobiet, ktore po zmianie fryzury czesto trudno rozpoznac. Oprocz tego wielu ludzi pierwszy raz wymienilo dowod dopiero gdy przesiedli sie na nowy. No i jak medyk mial rozpoznac czy ten 50 latek na noszach, to ten sam co ma 17-18 lat na zdjeciu?
_________________ Have a character instead of being character.
Rash [Usunięty]
Wysłany: 05-04-2007, 20:46
ja gdziekolwiek jadę samochodem/autobusem/pociągiem to mam naszyi taką plakietkę - identyfikator. Jest tam wsadzone prawo jazdy ze zdjęciem i krewkarta.
Holmes [Usunięty]
Wysłany: 05-04-2007, 21:09
Rash napisał/a:
ja gdziekolwiek jadę samochodem/autobusem/pociągiem to mam naszyi taką plakietkę - identyfikator. Jest tam wsadzone prawo jazdy ze zdjęciem i krewkarta.
I to jest złe podejście. Siła odśrodkowa uderzenia może zerwać sznurek/łancuszek lub zrzucić całą konstrukcję z głowy. I problem gotowy.
Ale można przemyśleć zwinięcie w cieniutki rulonik i wepchnięcie do d...y. Potrzeba jeszcze tatuaż na plecach ze strzałką, gdzie szukać. ;);)
Chyba nam się dyskusja już rozpręża.
Przydałby się jeszcze tylko Majcher z krótkim wykładem jak to jest z tym określaniem grupy krwi. Ile to trwa i jaka jest procedura.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum