Witam,
Czy macie na swoim wyposażeniu taktyczną opaskę uciskową tzw. CAT? Miał ktoś z Was do czynienia z tym sprzętem. Ostatnio wpadła mi 'oko' taka na allegro. Zastanawiam się nad zakupem. Proszę o opinie.
link do strony firmowej: http://www.combattourniquet.com/
A czym się różni od strategicznej opaski uciskowej?
Z rozmów z medykiem US Army:
Cytat:
CAT - dobrze się sprawdza na kończynach górnych (chociaż jak trafisz na kogoś z dużą łapą to nie powstrzymasz tym krwotoku)
Praktycznie nie działa na kończynach dolnych...
Ten "patyk" w CAT'cie dość łatwo się łamie (dość łatwo - nie znaczy że łatwo) - trzeba to wziąć pod uwagę. Podobno mają wymyśleć coś mocniejszego...
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Mój osobisty guru od medycyny taktycznej generalnie śmieje się z takich systemów, ale to pewnie nie do końca dyskusja na net.
Facet po prostu mi powiedział że w 10 latach praktyki nie widział krwawienia które potrzebowało by takiego krypulca - bo tak to się fachowo nazywa, staza to opaska mniejszego kalibru.
Nawet przy amputacjach tyle krwi nie leci bo naczynie sie same obkurczają czy jakoś tak - ale ja sie nie znam, powtarzam tylko to co mi mądrzy ludzi powiedzieli w tym temacie.
a ten mundur z 4 'stazami' to już jakiś skrajny debilizm... powinien mieć miejsce na butle z tlenem na plecach która już prewencyjnie podaje 02.
Facet po prostu mi powiedział że w 10 latach praktyki nie widział krwawienia które potrzebowało by takiego krypulca
Nawet przy amputacjach tyle krwi nie leci bo naczynie sie same obkurczają czy jakoś tak - ale ja sie nie znam, powtarzam tylko to co mi mądrzy ludzi powiedzieli w tym temacie.
ale takie krwawienie może się zdarzyć... nie na darmo wielu medyków US Army pisze, że stara się mieć CAT'ów tyle ile tylko wlezie (niektórzy żołnierze też noszą 2-3 sztuki).
co do obkurczania się naczyń: owszem obkurczają się, ale tylko na pewien czas. często po podaniu środków przeciwbólowych lub po upływie pewnego czasu rozluźniają się.
poza tym (najważniejsze): takie obkurczenie się daje skutek w momencie kiedy tętnica jest w miarę równo obcięta. kiedy jest poszarpana, takie obkurczenie jest znacznie mniej efektywne.
kilka słów dygresji na temat krwawienia i krzepnięcia w przypadkach wstrząsu (szoku): wypływ krwi i jej utrata jest największa na samym początku. wtedy jest najwyższe ciśnienie krwi (zatem krew szybciej wypływa) a aktywacja płytek krwi jest najniższa (w skrócie). potem spada ciśnienie, krew płynie wolniej, a już częściowo utworzony skrzep przyspiesza dalsze krzepnięcie. w końcu krew płynie tak wolno (bo jest tak niżskie ciśnienie), że nawet świeży skrzep wystarcza do zatrzymania krwotoku.
w czym problem? ano w tym, że czasem szybciej kończy się krew niż powstaje skrzep - i nie ma nas
zatem: w pierwszej fazie pomocy na polu walki (CARE UNDER FIRE) musimy powstrzymać krwotok. na nic więcej nie mamy szansy.
w drugiej fazie - zakładamy wkłucie i zaczynamy przetaczać płyny. robimy jeszcze inne rzeczy, ale to później...
trzecia faza: MEDEVAC/CASEVAC a potem zaopatrzenie ran w szpitalu polowym.
podsumowując: noszenie CAT'a to dobry pomysł, nienoszenie go to zły pomysł.
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 06-07-2008, 18:43
Co do stosowania staz taktycznych, to obecne dane statystyczne mówią, że 60% "śmierci do uniknięcia" w warunkach bojowych, to wykrwawienia z kończyn... Więc priorytetem jest ich tamowanie - w warunkach ratownictwa taktycznego, jedynym możliwym do przeprowadzenia sposobem jest założenie stazy taktycznej już na etapie samopomocy lub pomocy koleżeńskiej! Każdy żołnierz posiada przy sobie stazę taktyczną i potrafi jej użyć.
Polscy żołnierze mają na stanie MAT'a (nie jest to najszczęśliwszy model stazy...)
wg mnie najlepszym z modeli jest stary SOF-T (nie do zniszczenia, wygodny w użyciu i pewny w działaniu). CAT jest stosunkowo delikatny i łamią sie w nim "patyczki" W każdym zestawie ratownictwa taktycznego od indywidualnego (np IFAK) do zespołowych mamy całą masę staz taktycznych...
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 08-07-2008, 01:03
Wiem, co się dzieje z MATem i dlatego napisałem, że nie jest to najszczęśliwszy z modeli Nie musze dowiadywać się o tym z MEDLINE - używałem każdej z tych staz i wiem jakie mają wady i zalety... MAT charakteryzuje się m.in.: dużymi gabarytami, hałasem przy skręcaniu, łatwością przypadkowego rozpięcia, podatnością na wilgoć (sznurki systemu skręcającego pęcznieją i nie da rady dokręcić...), jedyną zaletą jest łatwość samodzielnego założenia.
Co do wyposażenia żołnierzy w MAT'y - każdy żołnierz PKW Irak i Afganistan ma taką na wyposażeniu...
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Dowiedziałem się z wiarygodnego źródła, to nie prawda że każdy przecietny żołnierz polski ma staze taktryczna w osobistej apteczce na jakiejkolwiek misji zagranicznej. Podkreslam przecietny, żeby znowu ktos nie wyskoczył że w 2305 to maja
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 07-08-2008, 19:12
Osobiście zajmowałem się wyposażaniem żołnierzy jadących do Iraku i do Afganu - staza taktyczna JEST w STANDARTOWYM wyposażeniu KAŻDEGO żołnierza! Tak samo jak IZAS czy zestaw higieniczny...
Nie wiem, jak to wygląda na misjach typu WDW (Syria, Bośnia itp...) - może tam się tak żołnierzy nie wyposaża... ?
Na misjach w strefę działań wojennych na pewno są!
Pozdrawiam!
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Gadałem z chłpakami którzy ostatnio wylatywali do afganu i nic takiego nie posiedli w swoich apteczkach-nie watpie ze niektorzy maja ale chyba wiekszosc nie
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 10-08-2008, 10:15
Czemu na tym forum wypowiadają się osoby, które, nic nie mają do powiedzenia? Skoro nie wiesz, to się nie wypowiadaj!
Nie ma możliwości, żeby ostatnio wylatujący na PKW ISAF żołnierze nie posiadali na wyposażeniu MAT'a! Może po prostu nie wiedzieli, co dostali do ręki?
MAT jest tak zapakowany, że bardziej ograniczony żołnierz, może się nie domyślić, co ma w ręku
Pozdrawiam i apeluję o merytoryczne wypowiedzi osób, które coś wiedzą..., a nie tylko "tak im się wydaje"...
Medyk
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Czemu na tym forum wypowiadają się osoby, które, nic nie mają do powiedzenia? Skoro nie wiesz, to się nie wypowiadaj!
Bo to, co Ty mówisz to jedyna prawda objawiona? Koala napisał, że rozmawiał z ludźmi jadącymi do Afganistanu, a to dla Ciebie jest jednoznaczne z plotkami? Może Ty dawałeś MATy jakiejś kompanii ale to nie znaczy, że każdy je ma.
buencke napisał/a:
Nie ma możliwości, żeby ostatnio wylatujący na PKW ISAF żołnierze nie posiadali na wyposażeniu MAT'a! Może po prostu nie wiedzieli, co dostali do ręki?
MAT jest tak zapakowany, że bardziej ograniczony żołnierz, może się nie domyślić, co ma w ręku
Super, to teraz wytłumacz nam, co takiego zajebistego jest w posiadaniu sprzętu jeśli nie wie się co to i do czego służy, i jak mają ratować życie jeśli żołnierze nawet nie wie, że to jest do apteczki?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 10-08-2008, 12:29
Nie, to co piszę, to nie jest "prawda objawiona" tylko po prostu fakty wyposażałem całość batalionu manewrowego na obecnej zmianie ISAF i wiem, co im wydawałem i co jest w tabelach należności A to, że ktoś nie wie, co za sprzęt otrzymuje i do czego służy przestało mnie już w naszej armii dziwić dawno temu... Świadczy to tylko o niskim poziomie wyszkolenia danego pododdziału i niskiej świadomości zawodowej danego żołnierza!
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 10-08-2008, 13:30
Tak się zastanawiam... Czy Foka umie czytać...
Napisałem: wydawałem - tzn, że ten sprzęt trafił do każdego żołnierza do jego ręki! (zgodnie z tabelą należności)
Ktoś tu jest ograniczony (i to nie jestem ja...).
Bzdurna dyskusja...
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum