Na wstępie zaznaczam, iż w tym wątku się nie kłócimy i nie zapominamy, że nie wszyscy z nas byli kiedyś na AM. Za co z góry dziękuję.
Bolące zęby i dziąsła zawsze były problemem nie tylko dla żołnierzy. Dziś problem ten zszedł na margines ale nigdy nie wiemy co może się zdarzyć, także w cywilu . W wątku tym chodzi o sposoby radzenia sobie z tego typu problemami (tak wiem - w polowych warunkach usunąć - tylko jak?).
Ja osobiście słyszałem o patencie polegającym na "wypalaniu" nerwów w zniszczonym zębie za pomoca dziegciu. Nie próbowałem i nie zamierzam w przewidywalnej przyszłości - zdecydowanie wolę wizytę u stomatologa. Ale ciekawi mnie czy to rzeczywisty sposób "medycyny ludowej" czy też może fama zrodzona z z nadmiaru fantazji i oparów bimbru.
Witam Stopczyk
Nigdy nie slyszalem o wypalaniu dziegciem, ale w moich stronach "upijalo" sie zab spirytusem, pochalniajac go spore ilosci. Niestety podania ludowe nic nie mowia wiecej...
Ja uzywam takich magicznych tabletek, nazywaja sie GARDAN... Nie uchroni nas to od wizyty u stomatologa, ale podtrzyma nasza aktywnosc bojowa do zakonczenia akcji...
Pozdrawiam wszystkich forumowiczow!
Rzecz w tym, iż chodziło mi o metody bardziej polowe. Wątek z reszta ma raczej charakter zjawiskowej ciekawostki . Bądź co bądź nie na codzień zdarają się takie sytuacje, iż lądujemy w terenie z opuchniętą szczęką i zerowym dostępem do pomocy medyczne przez dłuższy czas.
Choć sytuacje takie zdarzają się i to niekoniecznie musi być "druga wojna" ale choćby całkiem współczesny konflikt czeczeński.
Chociaż ja osobiście bardziej ufam współczesnej farmakologii niż "patentom wujka Staszka" .
Znam jeszcze inny sposób. Gdy nie mamy dostępu do stomatologa robimy tak:
Należy mieć papierosa i cukier.Gdy te dwie rzeczy mamy to następnie odpalamy papierosa posupujemy żar fajki cukrem. Wtedy cukier się topi i ten dym który się wydala wdychamy przez dziurkę od nosa.
(gdy nas bolą zęby po prawej stronie wdychamy prawą dziurką od nosa, a gdy po lewej to lewą dziurką)
z wlasnego doswiadczenia wiem ze alkochol napewno pomaga choc nie jestesmy w stanie prowadzic walki , zawsze na chory za stosuje tesz plukanie garacym plynem np. cherbata. co do tego dymu z kiepa to slyszalem ze ponoc pomaga ale jescze nie prubowalem, ale bede mial okazje. co do innych propozycji to slyszalem ze w extremalnych warunkach zolnieze wyrywaja zeby za pomoca kombinerek lub obceg- lecz ja raczej posluze sie paracetamolem
ja kiedyś czytałem o metodzie na zatrucie zęba(dziury w zębie). Bierzemy gazetę(czarno białą), robimy rulon, wsadzamy węższy koniec do słoika. Podpalamy rulon od góry. W trakcie wypalania, wydziela się z farby drukarskiej, bodajże amalgamat, który zbiera się na dnie słoika. Gdy uzbiera się tam pare kropli, wylewamy to na jakąś łyżkę. następnie wlewamy na dziurę w zębie. Zabieg jest bolesny, ale ząb jest zatruty, i mamy kłopot z głowy. Ponoć nawet wizyta u dentysty nie jest konieczna
-Nowy- [Usunięty]
Wysłany: 05-06-2005, 16:03
witam i przepraszam z aodkopanie tematu ale z wlasnego doswiadczenia i testach na sobie pomaga zimna woda i sol. Oczywiscie tylko wtedy kiedy masz diure w zebie.
-wsypujesz sol do dziury i przeplukujesz lodowata woda, najlepiej przechwylic na chwile glowe w ten sposob zeby woda miala troche dluzszy kontkat z zebem.
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 14 Cze 2005 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-07-2005, 17:01
Jeżeli się ma jakiś antybiotyk pod ręką (a czasami się ma), też warto spróbować. Bywa, że zwykła Amoxycylina całkiem dobrze działa.
Bądź co bądź, ząbek boli, jak go bakterie żrą, a jak bakterie giną, to nie żrą...
_________________ Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Jeżeli z tego prawa nie skorzystasz, wszystko, co napiszesz, może być wykorzystane przeciwko Tobie ;)
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 14 Cze 2005 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-07-2005, 14:52
Dziękuję pięknie
Ale z pozdrowieniami i odpowiedziami na nie zapraszam na priv, bo dostaniemy łomot za offtopy
_________________ Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Jeżeli z tego prawa nie skorzystasz, wszystko, co napiszesz, może być wykorzystane przeciwko Tobie ;)
Pomógł: 5 razy Wiek: 25 Dołączył: 06 Sie 2005 Posty: 162 Skąd: hells pit
Wysłany: 23-11-2005, 12:34
Wszystkie sposoby sa cokolwiek.. dramatyczne Ból zęba bierze się przecież z zapalenia nerwu albo miazgi, a ten jest powodowany przez bakterie. Wystarczy więc się ich pozbyć płucząc miejsce zapalenia wodą utlenioną, najlepiej za pomocą strumienia ze strzykawki (są to rzeczy które w każdej apteczce raczej się znajdują), efekt moze nie natychmiastowy, ale 2-3 płukania wystarczą. Zaznaczam ze sposób był testowany i działa.
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2005, 19:47
Tak jak komórki zabija woda utleniona zabija ja też alkohol a 45% roztwór to w każdym wojsku się znajdzie.
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 24-11-2005, 13:34
Medycyna ludowa mówi. Goździki przyprawowe, zmiażdzyc i tą miazgę na dziurę ( ubytek)w zębie. Lub trzymać cały gożdzik w pobliżu zęba. Alkohol jak najbardziej. Co do wody utlenionej to nie wiem. Wyrawć ząb nie jest tak tródno. Pod warunkiem krzepy w łapie.
A co do dziegciu to jeśli jest gorący to wypali a jak zastygnie to tworzy coś w rodzaju wypełnienia. To stary syberyjski sposób. A ja z tamtąd , jam Hakas.
Ja z powodzeniem stosowałem tabletkę aspiryny położoną na "dziurawym" zębie. Tabletkę trzeba tak długo trzymać w ustach i oczywiście nie przełykać śliny, żeby się cała rozpuściła na zębie i wniknęła do ubytku.
Ból przechodzi po około 10 minutach.
_________________ Per aspera ad astra
McBren [Usunięty]
Wysłany: 04-12-2005, 00:03
Sprawdzona przeze mnie metoda, to silna tabletka przeciwbólwa (np. gardan) i bardzo mocno gorąca herbata (4 łyeczki na szklankę). Mniejwięcej po 15-20 min od wzięcia czujemy lekkie zmulenia i ząb przestaje nas boleć na 3-4h. Czyli na dwóch, trzecia rano herbatach i tabletkach możemy przeżyć noc i dotrwać do dentysty w niezłym stanie. Sposób działa nawet przy zamkniętych zebach z ropą pod spodem.
Przy dziurze w zebie pomagają waciki z olejkiem goździkowym, kroplami miętowymi i wkładanie w dziurę kawałka tabletki przeciwbólowej.
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 04-12-2005, 15:16
Można kupić coś co stosują stomatolodzy do znieczuleń. Lignocainum wystepuje w dwóch wersjach: żel 1% do kupienia w aptece lub można próbować kupic w ampułkach ale tu uwaga w ampułkach jest mieszanka z ADRENALINĄ!!! Trzeba robic z tego zastrzyk i nie nadaje się to do żadnych innych znieczuleń niż jama ustna. W warunkach polowych polecam żel gdyż jest bardziej uniwersalny.
Ja w kwestii lidokainy z paroma slowami ostrzezenia. Kilku "darwinow" mi juz przez rece przeszlo po domowym sposobem robionym znieczuleniu roznych okolic ciala lidokaina wlasnie - takze radze stosowac z rozsadkiem i umiarem, a najlepiej nie znieczulac sie samemu.
Preparatow jest cala masa, lekow zlozonych z lidokaina jeszcze wiecej. Zasadniczo najskuteczniejsze w hmm, polowym znieczuleniu zeba bedzie podanie standardowej Lignocainum Hydlochloricum 2% (Polfa Warszawa) jak do znieczulenia stomatologicznego.
Dodatek epinefryny zasadniczo nic zlego nie robi poza wydluzeniem czasu dzialania lidokainy (obkurcza naczynia krwionosne w okolicy podania i tym samym dluzej "utrzymuje" lido w miejscu dzialania).
Podaje sie toto do bardzo wielu znieczulen, nie tylko stomatologicznych. Cewnikowanie, szycie ran, zakladanie drenow chocby do oplucnej, otrzewnej, wszelkie male zabiegi chirurgiczne, wycinki i wiele innych. Tak gwoli scislosci
Co jest problemem to fakt, ze lidokaina jest lekiem antyarytmicznym, stosowanym w leczeniu gl. komorowych zaburzen rytmu serca. Po przedawkowaniu wykazuje dzialanie proarytmiczne, czyli jej nadmiar generuje nierzadko ciezkie i smiertelne zaburzenia rytmu. Z takimi wlasnie przypadlosciami widzialem delikwentow. Do tego objawy neurologiczne i sporo innych cudow...
Nie wdajac sie w szczegoly teoretyczne:
- Dla praktykow: przecietny chory 80kg dajmy na to bezpiecznie mozna podac ok. 20ml (jedna duza strzykawke) 2% xylocainy do znieczulenia nasiekowego. Wieksze dawki - ryzykujemy arytmie. Mozna oczywiscie zrobic 40ml 1% roztworu, pokryjemy wiekszy obszar znieczulenia (w praktyce lekarskiej czesto i te 40ml to za malo )
- Dla matematykow - dawka bezpieczna lidokainy wynosi 3mg/kg masy ciala (bez epinefryny) i 7mg/kg m.c. (z epinefryna).
Pozdrawiam
Krzys
Księżniczka [Usunięty]
Wysłany: 18-01-2006, 00:10
W kwestii ludowych znieczuleń polowych do goździków i aspiryny (rozgryźć na zębie) dodam jeszcze płukanie zęba szałwią. Szałwia jest sprzedawana w torebkach do zaparzania - jak herbata.
Uwaga: nie na wszystkich wszystko tak samo działa.
i dołączę głos w kwestii że jak się ktoś na lekach nie zna to przesadzać nie powinien - szczególnie w pomocy bliźniemu - nie zapominajmy też o uczuleniach
pozdrowienia od dentysty :P
BladyElk [Usunięty]
Wysłany: 28-01-2006, 22:16
Panie i Panowie najlepiej jest na początek nie myśleć o bólu - stresor to pierwszy czynnik wzmagający owy ból następnie tak jak to już ktoś wspomniał dobrze jest mieć coś przeciwbólowego w podręcznej apteczce - na wykonanie zadania wystarczy. Chodź ponoć w podwyższonym stężeniu adrenaliny człowiek zapomina o bólu to z drugiej strony może ona tylko go wzmocnić ale... Osobiście nie polecam głębszych zabiegów dentystycznych w warunkach polowych bo o zakażenie nie tródno a to dopiero jest problem.
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2006, 22:53
Wszystko robić oby tylko nigdy nie wpaść na genialny pomysł wyrywania zęba! Bo zapalenie okostnej to coś o czym mało kto słyszał a ciekawą rzeczą nie jest. Jak już rwać to u osoby wykwalifikowanej w zadawaniu cierpień (stomatolog).
Tyran [Usunięty]
Wysłany: 22-06-2006, 21:37
Mam pytanie odnośnie techniki polowego wyrywania/wybijania zęba. Załóżmy, że nie mamy pod ręką środków znieczulających ani innych specyfików przeciwbólowych. Ból jest tak silny i uciążliwy, że decydujemy się na tak desperacki krok jak ekstrakcja polowymi „metodami”. Jak najłatwiej to zrobić? Wyrywać, wydłubywać, wybijać czy może wycinać?
Ojej! baaardzo desperacki krok :/ brrrrrr
Ja zastanowiłabym się kilka razy nad podjęciem tej decyzji, bo samodzielne usunięcie może nieść za sobą jeszcze większe konsekwencje. Zauważ: warunki polowe...tu bardzo łątwo o jakieś zakażenie, a po usunięciu ból może być jeszcze większy-a środków przeciwbólowych nie ma.
zanim ktoś się na to zdecyduje warto poczytać chociażby to (zwłąszcza sytuacje, kiedy powinno się powstrzymać od tego zabiegu, a juz nie mówiąc o "własnoręcznemu" pozbawianiu się uzębienia ):
http://www.epacjent.pl/ar...dzial=Protetyka http://www.dentonet.pl/?s...=4&pID=555&pN=1 http://www.poradnikmedycz...99b%C3%B3w.html
_________________ Najbardziej do działania mobilizuje mnie, gdy inni nie wierzą, że osiagnę swój cel
Tyran [Usunięty]
Wysłany: 23-06-2006, 10:34
Maria_n - Bardzo ciekawe linki. Dziękuję.
Osobiście znam ludzi, którzy sami wyrywali sobie zęby obcęgami popijając wcześniej spore ilości alkoholu (bardzo niemądrze). Czym się może skończyć taki zabieg każdy może się chyba domyśleć. Co do bólu to wiem z własnego doświadczenia, że czasami ból zęba paraliżuje do tego stopnia, że ból towarzyszący usuwaniu go, nawet wtedy, gdy znieczulenie przestaje działać to istna ulga. Mówimy też o sytuacji, kiedy przez dłuższy czas nie mamy dostępu do opieki medycznej a ból jest nie do zniesienia.
Pozdrawiam.
S.W.A.T [Usunięty]
Wysłany: 24-06-2006, 11:40
chyba kazdy zolnierz / medyk powinien miec jakis paracetamol, apap nie pomoze?
Hmmm...apap czy inne podstawowe środki neutralizowania bólu działają bardzo krótko i nie niwelują jego przyczyny. Ból po wyrwaniu zęba(zwłaszcza w warukach polowych, może nawet przez dosobę niedoświadczoną) może trzymać dość długo- pamiętajmy, że są to miejsca bardzo unerwione i dolegliwości przybrać mogą dość sporych gabarytów :(
Weźmie się apap, po 5 godzinach dolegliwości wrócą, i co? potem znów kolejny? wkońcu organizm sie przyzwyczai i środek przeciwbólowy straci swoje właściwości.
Panowie...ciężki orzech do zgryzienia z tymi zębami
_________________ Najbardziej do działania mobilizuje mnie, gdy inni nie wierzą, że osiagnę swój cel
S.W.A.T [Usunięty]
Wysłany: 24-06-2006, 21:03
Pani Mario, są jeszcze czopki, ktore dziala prawie jak morfina !
Moj psiak takie brał (dysplazja stawów biodrowych i po operacji) i dzialaly caly dzien...
PS. Teraz to jest takie wojsko (nie licząc wschodu) ze mają pewnie stomatologa w baziem
no ale jesli mowimy o polu walki to chyba zołnierz przestaje myslec o bólu tylko kombinuje jak przezyc
Cezar [Usunięty]
Wysłany: 28-08-2006, 00:30
Jako, że pytanie było o polowe środki to chciałbym rozwinąć to co mówiła księżniczka o Szałwii Salvia officinali, była i jest używana w przypadku, stanów zapalnych (nie tylko) jamy ustnej. Zawiera ona duże ilości garbników i nie wielkie ilości tujonu związki te bardzo skutecznie zabiją bakterie. Ponadto jest lekiem łatwo dostępnym nie tylko w aptekach ale i w naturalnym środowisku, lek typowo polowy :P. W leczeniu zaplenia zębów i tym podobnych stosuje się wywar. Jest też bardzo skuteczna w dolegliwościach żołądkowych.
Tujon jest związkiem toksycznego, powodującego u ludzi halucynacje :P i opętanie :P stąd nazwa tej rośliny :P, jest jednak tak obrzydliwa w smaku, że wątpię by ktoś był wstanie spożyć jej tyle by być opętanym :P
Pozdrawiam
Sorki za odgrzebanie tematu ale chciałem się podzielić osobiście wypróboiwaną metodą.
Zamiast pić alkohol radziłbym przepłukać nim jame ustną im mocniejszy alkohol tym lepiej - ja użyłem spirytusu w ilości 2 małych kielkiszków - przez jakieś 3 minuty bolało jak cholera ale potem było już tylko lepiej i mogłem spokojnie czekać na umówiony termin.
_________________ Jeżeli walka jest uczciwa to znaczy, ze zawiodło planowanie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum