Otrzymałem do rączki staze taktyczną TK4. Jest to mało popularna staza, można powiedziec ze żyjąca w cieniu CAT-a i MAT-a ale podobno równo dobrze sprawdzajaca sie w praktyce pola walki.
Mimo że wyglada jak kawał taśmy z haczykami, to podobno swietnie spelnia swoje zadanie a jej prostota budowy to duża zaleta- mowiac wprost nie ma sie co popsuc. No i oczywiscie ma jeszcze jedna duza zaletę cene, w porównaniu do w/w sław jest o min. o połowe tańsza.
Moze ktoś słyszał/czytał jakieś opinne na jej temat?
Taka sama staza (niebieska dla odmiany ) jest w standardowym wyposażeniu IFAKa -apteczki każdego żołnierza USMC. Jako ciekawostka, używać nie używałem (i miejmy nadzieje nigdy nie będę musiał)
Nie wiem jak jest w armijnych. W USMC-IFAKu ta staza jest w paczuszce "IFAK A1 Component Individual First Aid Kit" pod nazwą... "TK4 Tourni-Kwik Self-Application Tourniquet 40".
CAT jest noszony oddzielnie, nie jest częścią IFAKa.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 15-01-2009, 09:38
Gaza (2 pln) + bandaż (opaska dziana - 1 zł) + opaska elastyczna (4 pln) = to samo za 7 pln
W wersji ekonomicznej bez gazy.
Trudniej nałożyć jedną ręką, ale czy ranny jest w stanie sam się opatrzyć? Nie chodzi mi tylko o rodzaj rany - po prostu czy będzie w stanie się na tym zająć w chwili gdy krwawi, boli itp.?
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
opaska elastyczna za 4zł? to po co nam CATy Maty tk4 i inne
No własnie pytanie czy korzystajac ze zwykłej po np. amputacji bedziesz ja wstanie zacisnac na tyle ze nie bedzie krwawic z rany. Moze łatwowiernie ale tu akurat bardziej zaufałbym czemus co posiada NSN mimo ze cenowo jest wiecej.....
W sumie ten ifak pl nie rozni sie zabardzo od amerykanskiego zestawu us army (inna staza reszta to właściwie to samo) za wyjatkiem rurki nosowo-gardłowej
Cena orginalnego IFAK to około 100 doli (sklep w usa) a tu jest polowa ceny. Oczywiscie biorac pod uwage ze to normalny sklep/firma bo konkurecyjosc co do osób prywatnych sprzedajcych na allegro jest bez porównia.
Co do TK-4 skontaktowałem się z ta firma był taki w miare normalny gosc do pogadania powiedział ze przy zakupie wiecej niz 2szt moga zejsc z ceny do 75zł ponizej tej wartosci musieli by sprzedawac prawie po cenie importu.
Trudniej nałożyć jedną ręką, ale czy ranny jest w stanie sam się opatrzyć? Nie chodzi mi tylko o rodzaj rany - po prostu czy będzie w stanie się na tym zająć w chwili gdy krwawi, boli itp.?
Wchodzi tutaj w grę multum czynników,ale jeżeli jest przytomny,i wie jak to może próbować zatamować.Mimo wszystko i tak z reguły działa się w grupach a nie pojedynczo, także będzie ktoś do pomocy. ;)
To ze działa sie w grupie to nie jest istotne w tym momencie. zgodnie z zasadami ratownictwa taktycznego.
Jesli nastapi atak lub cokolwiek innego co wywołało obraznia zespół najpierw bedzie probował zdobyc przewage taktyczna, a dopiero potem bedzie starał sie zatamowac ci krwotok i ewakuowac.
Jesli tobie urwało noge lub reke i starczy ci tylko kikut z tryskajaca krwia z tetnicy to zaczyna sie robic bardzo wazne umiejetne samodzielne zatamowanie krwawienia (a przynajmniej proba). Dlatego wlasnie wymyslono mnostwo roznych rzeczy do ratownictwa taktycznego, w innym przypadku uzywalo by sie tylko rzeczy z klasycznego ratownictwa medycznego
Reasumujac wczesniejsze posty: mimo wszystko jesli chodzi o ta dziedzine zycia to szczerze mowiac wole wydac na staze 75zł i miec cien szansy ze jednak sie uda. Pozatym jesli uzywaja go goscie z marines to jakis sposob musi sie ta staza sprawdzac
Jednak mnie dalej cena zbija To jednak kawałek gumowej taśmy i 2 metalowe haczyki i nic tego nie zmieni
Wolę jednak swojego kompletnego FAKa. Koszt 200zł, ale przyjmijmy cenę sklepową 100$, czyli 300zł. A mam oprócz tej stazy:
2 duże i 2 małe opatrunki w próżniowych opakowaniach (zajmują mniej miejsca),
zapas plastrów w różnych rozmiarach,
quickclota,
żelowy opatrunek na oparzenia,
jodyne,
tabletki do odkażania wody,
gazę.
No i kieszeń na to wszystko.
Coż cena 2 razy wieksza wiec i wyposażenie lepsze.
Dla firm duza czesc kosztów to VAT cło koszty transportu no i jeszcze musza na tym przecierz zarobic.
założmy ze firma płaci za IFAK-ka w USA 80$ kupuje 10szt.
80x10= 800$+ 50$ (koszt transportu)= 850$x3 = 2550zł
2550zł x 0.22(vat) cło załóżmy 5% = 688,5 (podatków i cła) + 2550= 3238zł/ 10szt
to jest 328zł za sztuke w polsce a kupujac w stanach 240zł
Ja tak płaciłem jak cos kupwałem w stanach dla siebie(jeli weszło na odprawe celna), a firma musi jeszcze zarobic na tym i zapłacic z zysku podatek dochodowy i vat wiec ile musi w polsce kosztowac taki IFAK zeby wszystkim sie opłacało ze 420-450zł czy wiecej!
To jakas paranoja, wiec nie dziwie sie ze potemmamy takie ceny!
Cos w tym jest co piszesz jak to by był kawałek rzepu i plastiku jak CAT było by juz łatwiej - tez to czuje
A wracajac do tematu to wcale nie uwazam obecnego nowego typu opatrunku torunskiego W za gorszego od bandaza izraelskiego (tego z IFAKA)
IEB- owszem łatwiej zawinac/ustabilizowac o ten plasik, jest zapakowany prozniowo wiec jest nieco mniejszy ale tylko troche
Nowa wersja torunskiego (brzmi jak kielbasa) posiada ta podwójną gazę specjalnie dostosowaną do ran które maja wlot i wylot. Wiec jedna częścią można swobodnie operować tak żeby zatkać np.wylot. Nie jest to już jak sadzi większość ludzi sama opaska dziana!
No i odwieczny argument ceny w medline Izraelczyk w najmniejszym rozmiarze kosztuje 28zł a toruński to cena kilku złotych.
Cos w tym jest co piszesz jak to by był kawałek rzepu i plastiku jak CAT było by juz łatwiej - tez to czuje
Hehehe, racja
koala napisał/a:
Nowa wersja torunskiego (brzmi jak kielbasa) posiada ta podwójną gazę specjalnie dostosowaną do ran które maja wlot i wylot. Wiec jedna częścią można swobodnie operować tak żeby zatkać np.wylot. Nie jest to już jak sadzi większość ludzi sama opaska dziana!
No i odwieczny argument ceny w medline Izraelczyk w najmniejszym rozmiarze kosztuje 28zł a toruński to cena kilku złotych.
Szczerze mówiąc nie rozpakowałem opatrunków z mojego FAKa i jeśli sytuacja mnie nie zmusi to nie zamierzam Więc nie wiem jaka jest różnica w "konstrukcji". W tym wypadku jednak polski opatrunek oczywiście ma dużego plusa w kwestii ceny.
A cena kilkukrotnie nizsza. W tym przypadku, choc zazwyczaj jestem zwolenikiem zachodniej mysli technicznej bede bronił Polskiego przemysłu w postaci torunskich zakładów
A tak całkiem poważnie to mimo wszystko uważam tego polskiego ifaka za krok w dobrym kierunku, wkoncu ktos unas w kraju nad tym pomyslal.
W stosunku do Ifaka us army cena jest tez konkurencyjna, przy zawartosci prawie jak jego amerykanskiego odpowiednika. (oczywiscie biorac pod uwage ceny sklepowe) choc jak widac i z prywatnymi sprzedawcami tez moze konkurowac (prawie):
A cena kilkukrotnie nizsza. W tym przypadku, choc zazwyczaj jestem zwolenikiem zachodniej mysli technicznej bede bronił Polskiego przemysłu w postaci torunskich zakładów
Izrael jest na wschód od nas :D
Co do IFAKa na allegro - jeśli będą chętni na kupno (bo co by nie mówić, to jednak towar, który kupuje tylko gastka zapaleńców) to 200-250zł powinien osiągnąć.
Dokładnie tak jak mówisz, towar tego typu kupują zazwyczaj firmy typu armia, policja itp.
W Stanach rynek na tego typu towar jest bardzo duży, rożnych służb tam od wszystkiego
W Polsce jest tego troche mniej dlatego (plus podatki cła i inne) ceny tych towarów osiagają takie kwoty typu CAT- 120-135zł czy własnie izraelczyk (najmniejsza wersja) prawie 28zł.
Mimo wszystko ja chyba zakupie jedna TK-4 w celach edukacyjnych
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum