Wysłany: 31-01-2006, 23:05 Srodki odurzajace a pole walki
Nie wiem czy temat juz byl na tym forum, bo jest ono dosc rozlegle i nie da sie ot tak go przejrzec.
Interesuje mnie to, jak wedlug Was dzialaja srodki odurzajace i pobudzajace na wspolczesnym polu walki.
Chyba wszyscy slyszeli o pojeniu rosyjskich zolnierzy wodka przed sama walka...
Jak to sie ma na wspolczesnych polach walki? Czy ma ktos z Was jakies informacje o tym?
W pewnej ksiazce (nie pamietam tytulu) przeczytalem o gosciu ktory dostal 33 pociski z czego kilka jak sie pozniej okazalo, bylo smiertelnych a czlowieczek dalej napieral, dopiero strzal z mocniejszej broni powalil delikwenta, byl on pod wplywem narkotykow i alkoholu.
Czy to prawda ze amerykanskich pilotow w czasie lotow dlugodystansowych szprycuje sie amfetamina dla poprawienia czegos tam?
Slyszalem tez ze niemcy tez cos eksperymentowali z amfetamina na swoich zolnierzach.
Wysłany: 31-01-2006, 23:12 Re: Srodki odurzajace a pole walki
Pele76 napisał/a:
Czy to prawda ze amerykanskich pilotow w czasie lotow dlugodystansowych szprycuje sie amfetamina dla poprawienia czegos tam?
W czasie interwencji w A-stanie doszło w któryms momencie do zbombardowania przez dwa amerykańskie samoloty żolnierzy koalicji (chyba Kanadyjczyków). Świat obiegły wiadomości, że piloci byli na amfie, że żołnierze ćpają itd... Później się okazało, że brali (regulaminowo) tabletki, z zawartością amfetaminy, pomagające im utrzymać dłużej zdolności bojowe.
Żołnierze nazywali je "go-pills", były też "no-go-pills". Przed akcją brało się te pierwsze, szło do walki. Po powrocie brało się drugie i szło kimać non stop kilka godzin.
Tyle co pamiętam...
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiem, że czekolady z amfetaminą dostawali na pewno alianccy
piloci i ogólnie chyba wszyscy członkowie załóg bombowców.
Wiadomo, że musieli wytrzymywać jak najdłużej w stanie podwyższonej
gotowości więc w tym wypadku amfetamina sie sprawdzała(pewnie tylko
gorzej z nimi było po powrocie z bombardowania(zasady działania tłumaczyć chyba nie trzeba-jak ktoś nie wie to niech porozmawia ze znajomym studentem ).
Morfina - w tym wypadku nie musze chyba nic mówić.
Alkohol... jako znieczulenie rannego w przypadku gdy brakuje innych środków - nigdy"dla dodania sobie odwagi"- zaniża percepcje i pogarsza zmysł równowagi.
No ale jak sie ma łeb to już inna sprawa . Jeżeli chodzi o "trawke" i haszysz to
nigdy w życiu nie pozwalajcie żeby któryś z waszch kolegów, podwładnych, cz w ogóle znajomych to palił - doprowadza do halucynacji i zabużeń. W efekcie wasz kolega może strzelić wam w plecy bo będziecie wyglądać jak "wielki zielony pająk- kosmita"(autentyczny tekst po haszyszu) Do tego jeszcze "grzybki halucynki" można porównać do dwóch poprzednich ale mają jeszcze dodatkowy efekt uboczny w postaci niespodziewanego powrotu działania ( Mogą wywołać nagły atak halucynacji nawet i kilka tygodni , a ponoć i miesięcy później). Jeżeli chodzi o działanie innych to nic nie wiem, więc za bardzo nie jestem w stanie zabrać zdania. Mam Nadzieję, że jasno tu wyraziłem swoje zdanie i sie do czegoś przydałem
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 01-02-2006, 22:30
Amfetamina była standardową praktyką za 2WŚ u wszystkich stron konfliktu u Aliantów jak i u państw Osi czyli Niemiec i Japonii z czego najwięcej ćpali Niemcy i Japończycy. Z moich danych wynika że sami Alianci zjedli ponad milion tabletek!!!
Ja zawsze staram sie mówić o tym co wiem na pewno, a nie snuć jakieś domysły.
Z góry dzięki za sprostowanie. Nie wiedziałem, że aż tylu ćpunów wtedy było.
No i jak tu teraz sie dziwić, ruchowi hippisów pare latek później?? Jak miały sie rodzić normalne dzieci ,skoro ich rodzice sami chodzili jak naszprycowani??
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
Alkohol... jako znieczulenie rannego w przypadku gdy brakuje innych środków
Człowieku, zastanów się co piszesz... W ten sposób, dzięki Tobie ktoś może znieczulić kogoś już na stałe.
Alkohol powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych. Wnioski we własnym zakresie (podpowiem: krwawienie, wychłodzenie).
Interakcje z niektórymi lekami, czy choćby kwestię dawki minimalnej pomijam.
Z zasady poszkodowanym nie wolno podawac alkoholu (zakładam, że położnictwo nie lezy w zakresie naszego zainteresowania ). Tym bardziej w szeroko rozumianych sytuacjach dnia codziennego!
Stopczyk
PS Sądzę, że najciekawszy efekt znieczulający dałoby podanie czystego alkoholu rannemu z perforacją żołądka, przy temperaturze otoczenia poniżej 0 stopni.
Kutwa zeby nasi domorosli farmakolodzy i chemicy byli tak rozwinieci jak teraz to niemcy biegaliby na innych tabletach, a nasi chlopcy na konikach z szabelkami mieliby fajny ubaw patrzac na debilnie zachowujacych sie niemcow heheeee
Niemce zarzuciliby se jakies mitsubishi czy jakies wisienki i mieliby chlopy jazde. Jakby sie jeszcze te nasze chemiki zalegalizowali hehehe stany zjednoczone do teraz prosilyby nasz kraj o pozyczki :D:D:D
Ciekaw jestem jak to bylo, jest i bedzie w naszej armii... czy kiedykolwiek "legalnie" podawalo amfetamine czy cosik, czy byly takie plany wzmacniania organizmu na czas walki....
To ze nasze wojsko teraz cpa jak pomylone to kazdy wie, to ze duzo kompani WP stalo sie siedliskiem dealerow to tez duzo ludzi wie!
[ Dodano: Czw Lut 02, 2006 10:37 pm ]
Amfetamina była kiedyś w stanach legalna jako środek na ODCHUDZANIE. W Polsce była swego czasu legalna efedryna teraz został pewien syrop lub tabletki na kaszel. Z nowości widziałem tabletki Coffeperine (lub nazwa zbliżona) zawierają kwas acetylosalicylowy i kofeinę ciekawę co da tak mieszanka ale na pewno nie leczy bólu głowy jak pisze na opakowaniu (prawdopodobnie nowy cud dla studentów, gdyż zwiększa ciśnienie przez działanie kofeiny na układ nerwowy a kwasik rozrzedza krew).
Mleczarz - kończyłeś farmację, albo medycynę? Nie? To z łaski swojej nie gdybaj...
O ile ogólnie mnie to mierzi, to w tym dziale po prostu denerwuje. Już był tu wyżej taki jeden co ordynował alkohol jako srodek znieczulający. Zasada jest jedna - nie wiem, nie pierdolę trzy po trzy. Szczególnie w tym dziale. Nota bene temat traktuje o substancjach psychoaktywnych na polo walki. Jakieś wnioski z tego faktu?
A jak działa kofeina i niektóre leki przeciwbólowe, to zapewne wie każdy kto kiedyś miał kaca (zresztą w tym układzie alkohol tez "dobrze" robi ). I nie trzeba być do tego studentem...
Ok Stopczyk. Dałem ciała, a Ty mi pojechałeś.
Prawde mówiąc jakbyś chciał sie przypier...ić jeszcze
bardziej to pewnie byś mi przecinki policzył albo cóś,
więc jestem wdzięczny że tego nie zrobiłeś.
Dziękuje też za wyjaśnienie błędu. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to,
że do drugiej wojny światowej znieczulanie w warunkach polowych odbywało sie bardzo często za pomocą najłatwiej dostępnych środków( czyt. alkohol;().
Oczywiście nie będę stawiał tu zbędnego oporu bo wiem, że masz racje.
Przyznaje sie też do popełnienia błędu.
Jeszcze raz przepraszam za pisanie niesprawdzonej informacji.
Ale reszta postu mam nadzieje, że była w porządku??
_________________ "Mundur daje szacunek, broń-władze"
Remigiusz Weber po powrocie z monopolowego;]
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 03-02-2006, 22:37
Mleczarz - przeciwdzialanie bolom glowy przy takim polaczeniu to glowny skutek. Podniesienie cisnienia krwi oraz jej rozrzedzenie moze powodac lekkie efekty psychostymulujace, ale mimo wszystko marginalne. Z gory odpowiadajac na pytanie Stopczyka ;) - wypowiedz osoby po farmacji.
A tak na marginesie - WAM w awatarze mnie akurat kojarzy sie z Wojskowa Akademia Medyczna ;)
Mleczarz, ja nie wiem, chcesz sie dowartosciowac snujac watpliwej jakosci teorie na temat fizjologii, farmakologii tudziez innych dziedzin medycyny?
Jezeli chodzi o LEGALNE, dostepne w Polsce preparaty zawierajace efedryne: Efrinol (krople do nosa 1%,2%), Ephedrinum Hydrochloricum (roztwor do wstrzykiwan), Rubital Compositum (syrop), Syrop prawoslazowy zlozony, Tussipect (syrop, drazetki). To nie jest jakas magiczna wiedza, mozna sprawdzic chocby w sieci co jest na rynku i w kazdej aptece.
Niebywale ciekawe co da polaczenie kw. acetylosalicylowego i kofeiny (rowniez paracetamolu i kofeiny). Problem ten fascynuje wielu biologow (kojarzycie z Artura Andrusa? )
Moze jednak ma jakis efekt skoro na rynku dostepne sa np. Antygrypin, Apap extra, Aspirin activ, Cefalgin, Codipar plus, Coffecorn, Coldrex, Dolores, Neopyrin, Etopiryna, Panadol extra i pare innych preparatow?
Wierz mi na slowo, to polaczenie ma pozytywny efekt przeciwbolowy. Nie jest to nowy cudowny srodek dla studentow.
"Kwasik rozrzedza krew". Wybacz, nie skomentuje.
Szukajac w Googlach zwroc uwage na trudne slowo "cyklooksygenaza".
Piszmy z glowa, dla dobra naszego forum.
pozdrawiam
Krzys
PS. Crazy_Ivan - np. na Slaskiej Akademii Medycznej sa m.in. kierunki: kosmetologia, dietetyka, ochrona zdrowia pracujacych i zdrowie srodowiskowe (nie ujmujac oczywiscie niczego studiujacym na tychze kierunkach)
Ostatnio zmieniony przez Krzyś 04-02-2006, 23:00, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 03-02-2006, 23:57
Krzys - tak sobie tylko z tym WAMem insynuowalem ;) Zreszta zwroc uwage ze sam tez nie zgodzilem sie z postem Mleczarza
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 04-02-2006, 22:57
Dobra moja wina z tą krwią pomyliłem się z działaniem przeciw zakrzepowym. A Avatar wam się dobrze kojarzy chociaż tej uczelni już nie ma obecnie jest wydział wojsko-lekarski, który jest jednak cywilny mimo że pozostały wojskowe przedmioty jak np. szkolenie strzeleckie, topografia itd.
McBren [Usunięty]
Wysłany: 07-02-2006, 18:31
Ja używam, guarny, ponoć silniejsza od kofeiny. Tylko, że najlepiej działa wzięta z samego rana. Po krótkim snie i wczesnej pobudce, łyknieta między kanapkami zapewnia odpowiednią aktywność nawet na 19h (dłużej nie próbowałem). Brana w ciągu dnia mi dużo nie pomaga, może czas aktywacji jest za długi? Łyknięta w większej ilośc powoduje skutki uboczne jak koffeina: dziala moczopędnie, podowduje ból głowy i nudności. Choć w mięniejszej dawce zmniejsza ból głowy (przez rozkurczenie naczyń krwionośnych w głowie).
Wiek: 24 Dołączył: 27 Sty 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-02-2008, 13:51
Nie jestem żadnym ekspertem w tej sprawie, ale gdzieś czytałem, że zamiast amfetaminy w takich tabletkach była zawarta ''deksedryna" - wg. tego co tam było napisane deksedryna będąc pochodną amfetaminy zwiększa zdolność koncentracji i pobudza (tj. amfa), ale nie powoduję stanu ekstazy...
Co o tym sądzicie???
To ja znam jeszcze jeden sposób, który sprawdziłem na sobie tj. dwie łyżeczki neski do szklanki zalać colą ,wypic duszkiem na mnie działało przez 24 godziny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum