W czasie wszystkich trenigowych bojów kazdy odniósł zapewne, mniejsze lub wieksze rany, skaleczenia ect.
Chciałbym aby w tym temacie poruszyc temat srodków w które warto wyposazyc plecak.
Jednym z podstawowych środków których uzywam jest maść RIVEL, jest to zel odkazajacy , który dośc skutecznie zabezpiecza rany i przyspiesza ich gojenie sie.
Drugim srodkiem który chciałbym polecic jest BALSOLAN jest to maśc odkazajaca idealna przy owrzodzeniach, pekających pęcherzach. Ma równiez działanie przeciwgrzybicze , wiec warto stosowac ją zapobiegawczo gdy nie mamy mozliwości uprania i suszenia skarpet.
Licze , że do rozmowy właczy sie Madzik i wesprze nas Swoja wiedza fachową.
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 14 Cze 2005 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-08-2005, 17:44
Wywołana do tablicy zgłaszam się posłusznie!
Niestety, wiele do tematu nie wniosę. Jak już wspominałam, doświadczenie w medycynie praktycznej mam marne. Głównie zajmuję się lekami eksperymentalnymi a o tym niestety nie mogę mówić, bo to tajne, wicie rozumicie
Teoretycznie rzecz ujmując, do takiej apteczki "do opatrywania ran" wrzuciłabym sobie parę nowomodnych wynalazków. Opatrunki łożyskowo-chitosanowe, żelowe albo hydrożelowe, myślę, że w nich jest przyszłość. Ciekawam, czy ktoś z Forumowiczów używał ich w praktyce? Proszę o komentarz
_________________ Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Jeżeli z tego prawa nie skorzystasz, wszystko, co napiszesz, może być wykorzystane przeciwko Tobie ;)
ratownik [Usunięty]
Wysłany: 17-10-2005, 14:07
Ja jedynie używałem opatrunków żelowych na oparzenia. Są bardzo skuteczne, szybko łagodzą ból związany z oparzeniem i powikłaniami związanymi z oparzeniem. Natomiast nie leczą rany a dlasze jej zaopatrzenie należy do chirurga.
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 23-10-2005, 13:12
Na pęcherze na nogach polecam przekuć założyć opatrunek z Alantanu i Dermazinu i ewentualnie żeby nie bolało mozna dać trochę 1% lignokainy. Najlepsze jest to ostatnie gdyż jest to anestetyk do stosowania zewnętrznego i zawsze się przydaje. Ten zestaw został wielkokrotnie przetestowany na pielgrzymce z Tomaszowa do Częstochowy.
ratownik [Usunięty]
Wysłany: 23-10-2005, 23:05
Całkiem niezły sposób z Lignokainą. Muszę wypróbować!!
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 25-10-2005, 23:15
Nie wiem, czy moja metoda nie okaże się hardcore`owa, ale nogi nadal mam obie, a skutki były niezłe.
Po przekłuciu - a raczej rozięciu - i drenażu odparzenia (w naszych rejonach zwanego zdymką), wpuszczałem do środka nieco alkoholowego roztworu propolisu. Fakt, przez chwiiiilę jedyne, co potrafię wymówić, to Psalm 23, ale... to naprawdę przyspiesza gojenie, odparzenie "schnie jak na psie".
Suhy [Usunięty]
Wysłany: 26-10-2005, 18:33
A blizny po czymś takim nie zostają? Wydaje mi się, że zalewanie jakichkolwiek ran alkoholem sprawdza się bardziej na filmach typu Rambo niż w realu.
Alkohol jest lepszy do zastosowania wewnętrznego niż zewnętrznego jak powszechnie wiadomo...
mleczarz [Usunięty]
Wysłany: 27-10-2005, 19:49
Generalnie to nie bylo zalewane czystym alkoholem którego marnować na zastosowania zewnętrzne nie można ale roztworem alkoholowym leku. Co do odkażania alkoholem to wcale to taki super środek nie jest lepsza jest woda utleniona gdyż w wyniku jej rozkładu powstaje wolny tlen który jest zabójczy dla bakterii beztlenowych głównego problemu w ranach.
Z tego co się orientuje dostępna w aptece woda utleniona jest zbyt mocna do odkażania, dodatkowo jest problem ze szczelnością pojemnika - po wylaniu się nie mamy ani środka do dezynfekcji ani części opatrunków.
Moglbys sprecyzowac, dlaczego Twoim zdaniem dostepna w aptece 3% woda utleniona jest "zbyt mocna" do odkazania ran?
Jestes przekonany co do prawdziwosci tej informacji czy tylko Ci sie wydaje? Okolo 10 firm produkujacych na polski rynek H2O2 jest w bledzie i pisze w ulotkach nieprawde?
Źródła dokładnego nie podam, ale pamięć mam całkiem dobrą. Powtarzam gdzieś przeczytaną informację. Nic więcej.
PS - czy woda utleniona jako związek silnie utleniający, nie powoduje też utleniania tkanek, jako także narażonych na działanie?? Wątpie czy działa wybiórczo tylko na bakterie. Jakby kto pytał wykształcenia medycznego nie mam.
Jak Cię czytam, to zaczynam żałować, że nie chciałem tu miec moderki - juz byś chwycił pierwsze ostrzeżenie. Wali mnie co słyszałeś, widziałeś, etc. W tym dziale mówi się o faktach - nie domniemaniach.
Masz sprawdzone wiadomości, podaj wraz ze źródłem. Wydaje Ci się, gdzieś słyszałeś a nie masz kwalifikacji do wypowiadania się na ww. temat - daj na spocznij i nie bredź. Tu nie wmasg.
Na tego posta nie odpowiadaj. Zamiast, postaraj się go zrozumieć.
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 14 Cze 2005 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-02-2006, 08:57
Stopczyk, nie moderujcie mi tu MOJEGO działu, dobrze?
Tu kobieta rządzi, łagodnością swą świecąc i przykład militarnej kultury dając A Wy, Stopczyk, na zieloną, do lasu! Buziaki! Pa!
Freeman, mogło Ci się pomylić. Woda utleniona to 3-5% roztwór nadtlenku wodoru (H2O2) i jako srodek odkażający jest jak najbardziej okej. Natomiast w aptekach jest jeszcze coś takiego, jak perhydrol, czyli roztwór 30% i to on właśnie jest za mocny.
Podobna sprawa jest z alkoholem etylowym C2H5OH, który w stężeniu do 70% zabija bakterie, ale przy 90% jest już tak silny, że powoduje natychmiastową denaturację białek ich ściany komórkowej. Tworzy się wtedy tak jakby zapora i alkohol, niestety, nie przenika do środka komórki. Bakteria żyje sobie dalej, choć nieco pokiereszowana.
W związku z powyższym, w tym, co mówił Freeman, była odrobina sensu
Uważam, że lepiej zweryfikować błędne wiadomości, niż w tym błędzie trwać i trwać i trwać... I do końca życia nie przemywać rany wodą utlenioną, w obawie, że zmaceruje tkanki
Pozdrawiam wszystkich pytających!
_________________ Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Jeżeli z tego prawa nie skorzystasz, wszystko, co napiszesz, może być wykorzystane przeciwko Tobie ;)
McBren [Usunięty]
Wysłany: 18-02-2006, 14:56
Tylko, że woda utleniona po otwarciu i wytrzęsieniu podczas transportu w plecaku bardzo szybka zaczyna być zwykłą wodą. Kidyś czytałem o jodynie w żelu, ale w aptece tego nie mieli. Jest teź cos takiego jako Leko. Są to gaziki ze spiytusem. Nic nam się nie rozleje, pakowane osobno, większa trwałość. Na ropiejące rany, dobry jest też rianol. Co trzykrotnie testowałem z dobrym skutkiem na zdartych kolanach.
Co do opatrunków hudrożelowych to są one chyba dośc duże i raczej nie nadaja sie do indywidualnych apteczek.
Przepraszam, na przyszłość postaram się kontrolować.
Pozdrawiam
S.
PS Oprócz wyprowadzenia z błędnego stanowiska jest jeszcze kwestia potencjalnego wprowadzenia nim w błąd osób trzecich, zanim zostanie sprostowane lub mimo sprostownia.
Jest teź cos takiego jako Leko. Są to gaziki ze spiytusem. Nic nam się nie rozleje, pakowane osobno, większa trwałość.
Z leko jest problem - wysychają. Dobrze trzymać razem wszyskie opakowania jednostkowe z kartonika i raz na pół roku otworzyć jeden i sprawdzić czy jeszcze "działa".
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Guns kill people... Spoons make them fat...
amistad [Usunięty]
Wysłany: 12-03-2006, 20:02
Jak wyglonda sprawa wypalania ran prochem.
Jak już nasypie się prochu do rany i zapali
to czy potem przepłukać rane solą fizjologiczną?
jak opatrzyć tak wypaloną rane?
jak potem postępować z taką raną / jak ona się zachowa.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 24-03-2006, 14:33
Sepsa w jednostce wojskowej w Skwierzynie
W piątek do szpitala w Gorzowie przewieziono z jednostki wojskowej w Skwierzynie (Lubuskie) czwartego żołnierza z objawami śmiertelnie groźnej sepsy. U trzech kolejnych z tej jednostki także wystąpiły objawy posocznicy.
Obecnie w gorzowskim szpitalu z podejrzeniem sepsy jest czterech młodych żołnierzy w wieku od 20 do 21 lat, ich stan lekarze oceniają jako ciężki - poinformowała PAP z-ca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Joanna Jasińska.
W środę do gorzowskiej lecznicy trafiło dwóch pierwszych poborowych ze Skwierzyny z objawami tej samej choroby, a w nocy ze środy na czwartek kolejny. Czwarty został przywieziony przez ambulans w piątek przed godziną 11."Lekarz dyżurny OIOM-u zgłosił, że jest jeszcze trzech mężczyzn wymagających stacjonarnej pomocy medycznej, jednak my nie jesteśmy już ich w stanie przyjąć (...) Co do wszystkich występuje podejrzenie sepsy " - powiedziała PAP Jasińska.
http://wiadomosci.onet.pl/1284222,11,item.html
Jak dodała, szpital wykonuje obecnie badania. "Pobrano materiały do badań mikrobiologicznych, posiewy trwają ponad 72 godziny. Na razie nie wiadomo, co było źródłem zakażenia" - powiedziała Jasińska.
Informację o pobycie w gorzowskim szpitalu trzech młodych żołnierz ze Skwierzyny podała w piątek "Gazeta Lubuska". Według jej ustaleń, trójka młodych poborowych, którzy jako pierwsi trafili do szpitala, jest w wojsku zaledwie od kilku tygodni. Płk Zbigniew Pruski, pełniący obowiązki dowódcy jednostki powiedział "Gazecie Lubuskiej": "ci chłopcy nigdzie nie wyjeżdżali, odbywali normalną służbę... Nie wiem, jak to się mogło stać".
Lekarze ustalają, czy infekcje spowodowała bakteria, wirus, pasożyt czy grzyb. Wtedy będzie możliwe ustalenie okoliczności zakażenia.
Sepsa - inaczej posocznica - jest reakcją zapalną organizmu wywołaną przez bakterie, wirusa, pasożyta lub grzyba. Zakażenie może prowadzić do powstawania zakrzepów w naczyniach krwionośnych, a w ich skutku do śmierci. Sepsa może wystąpić u osób w każdym wieku, czynnikami mogącymi mieć związek z chorobą są m.in. zabiegi operacyjne, oparzenia, urazy, leczenie sterydami i przewlekłe choroby. Ostrej sepsy nie da się wyleczyć.
Metoda "kopiuj - wklej" rowniez wymaga pewnej starannosci, by nie powielac bledow popelnionych przez niedouczonych, przekonanych o wlasnej wszechwiedzy, pismakow.
Prostuje zatem: nie ma czegos takiego jak "ostra sepsa".
Sepse mozna leczyc - np. wg wczorajszych doniesien prasowych zastosowano u zolnierza/zolnierzy (brak danych) m.in. rekombinowane bialko C (preparat handlowy najprawdopodobniej Xigris (Eli Lilly) - http://www.lilly.pl/dla_l...enuInit=3,8,0,1 ). Koszt jednego opakowania leku (dane z grudnia roku 2004) - ok. 920 pln, krotka terapia - ponad 30000 pln. Spokojnie drugie tyle za potezne antybiotyki, koszty OIT itp. Dla jednego pacjenta oczywiscie. To tak dla zobrazowania skali problemu i kosztow wspolczesnej medycyny.
Pomógł: 9 razy Wiek: 44 Dołączył: 09 Lip 2005 Posty: 1111 Skąd: Monte Carlo
Wysłany: 25-03-2006, 17:41
cieszę się, że współczesna medycyna radzi sobie z sepsą, mam nadzieję, że niedouczeni pismacy zaglądają na to forum i się nieco douczą przed podaniem kolejnej informacji o sepsie
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 18-04-2006, 07:21
ja mam nadzieje ze w Monowie znajdzie sie kasa na leczenie tych chłopakow , czy na straty ich spiszą dowaidując sie o kwotach....
Caroline [Usunięty]
Wysłany: 23-05-2007, 02:30
Chusteczki LEKO są dość dobre jak powiedział kolega wyżej i zgadzam się, że po jakimś czasie tracą swoje właściwości, ale to zależy od warunków w jakich opakowania są przechowywane oraz od daty przydatności.
Ja zaopatrzyłam swoją apteczkę oprócz podstawowych opatrunków, rękawiczek i innych podobnych rzeczy na podstawowym wyposażeniu, dodatkowo zaopatrzyłam w maść w saszetkach (jedna saszetka starczy na jeden raz) o nazwie Tribiotic. Po odkażeniu rany (szczególnie otarć na kolanach czy okolicach łokci) smaruję tribioticiem i nakładam opatrunek jałowy.
Nie zaprzeczę, że w domu trzymam też w chłodnym i zacienionym miejscu (-->lodówka) najzwyklejszy kit pszczeli w postaci płynnej (rozpuszczony w alkoholu), którego używam w domu do drobnych ran i rodzinkę częstuję do płukanki jamy ustnej jak ktoś się nabawi zapalenia dziąsła albo coś podobnego.
Mi dość często w apteczce też przydaje się Codofix (typ na głowę, oraz typ na rękę).
To jak kompletuję swoją apteczkę w dużym stopniu zależy od tego do jakich miejsc i sytuacji ma być przeznaczona.
Przy dłuższych pieszych wędrówkach dodatkowo zaopatruję się w Alantan, plastry Visoplast miniżel (plastry z masą hydrokoloidową). Oraz spray chłodzący (dobry podczas kontuzji np. stawu skokowego).
Chciałam dodać też, że świetne są plastry Cosmopor (ich akurat używałam przy zmianach opatrunków na ranie pooperacyjnej).
Każdy kompletuje apteczki według własnych zapotrzebowań i tego, w jakich sytuacjach mają służyć.
majcher [Usunięty]
Wysłany: 28-05-2007, 18:24
Ze swojej strony polecilbym jeszcze octanisept. Jak dla mnie nie ma nic lepszego do dezynfekcji. Tylko, ze to cholernie drogie w porownaniu do np wody utlenionej.
Caroline [Usunięty]
Wysłany: 28-05-2007, 23:39
majcher napisał/a:
Ze swojej strony polecilbym jeszcze octanisept. Jak dla mnie nie ma nic lepszego do dezynfekcji. Tylko, ze to cholernie drogie w porownaniu do np wody utlenionej.
Zamotałam się... To jak ktoś będzie miał okazję i możliwość będę wdzięczna za przesłanie mi składu preparatu skinsept i octanisept. Chętnie bym je przeanalizowała pod względem składu. Jedno i drugie ma nie za niską cenę...
uzywam tego w gabinecie od pewnego czasu i jest niezastapione
mala buteleczka ma 50ml i ma spryskiwacz (taki dozownik - nie wiem jak sie to fachowo naywa) co bardzo ulatwia odkazenie rany
ubija wszystko - od bakterii i grzybow poprzez WZW a na HIV konczac...
drogi az tak nie jest - nikt wam nie kaze butli 1l kupowac - mozna 250ml albo najlepiej 50ml (50ml ciezko dostac - ja dopiero od producenta wysepilem xD)
leko tez jest dobre ale do malutkich ranek bardziej - jak krew leci to sie duzo z nim nie zdziala ale do malutkiej ranki gdzie tylko sie troche saczy jest ok
Wiek: 24 Dołączył: 31 Sty 2007 Posty: 91 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-09-2007, 15:17
Woda Utleniona jest chyba nienajlepszym pomysłem, 'podobno' jest zbyt "inwazyjna" i poza odkażaniem wszelkiego syfu szkodzi również samej ranie. Na dodatek (o czym niewiele osób wie) to co było już tu powiedziane- na drugi dzień od otwarcia fabrycznie zamkniętej buteleczki jej zawartość nadaje się już praktycznie do wylania, jej odkażające właściwości są znikome. Ostatnio bardzo dużo osób poleca Rivanol w tabletkach, ma jednak tą wadę że wymaga przegotowanej ciepłej wody aby sporządzić roztwór którym przemywa się ranę.
Mi po infekcji w palcu (był dwa razy większy od ropy) i wycinaniu połowy paznokcia (zostala taka krwawiąca breja) chirurg zalecił... przemywanie wodą z rivanolem właśnie, a na ranę wycisnąć trochę PolSepty, rozsmarować i przykryć gazikiem. Przemycie wodą usuwa 'fizyczny' brud mogący powodować jątrzenie się rany, natomiast z ewentualnym 'biologicznym' syfem rozprawia się PolSepta, która ponadto przyśpiesza gojenie się, 'zasklepianie' rany
Wali mnie co słyszałeś, widziałeś, etc. W tym dziale mówi się o faktach - nie domniemaniach.
Masz sprawdzone wiadomości, podaj wraz ze źródłem. Wydaje Ci się, gdzieś słyszałeś a nie masz kwalifikacji do wypowiadania się na ww. temat - daj na spocznij i nie bredź. Tu nie wmasg.
...albo zamiast twierdzenia, użyj pytania (to te wypowiedzi ze znakiem zapytania na końcu).
Acha jeszcze jedno. Jeśli Rivanol, to to coś, po użyciu czego wyglądasz jak Chińczyk z zaawansowaną żółtaczką, co na opakowaniu ma napisane "Rywanol" i co leży u mnie w szafce - to dostępny jest również w roztworze.
Poza tym będę złośliwy - jeśli woda wymywa ciała obce a maść dezynfekuje - to po co rivanolum?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum