Wysłany: 30-01-2011, 14:27 Scenariusz "Active shooter" staje sie modny...
Po Rybniku i Bratyslawie chyba wszystkie cwiczenia/imprezy wziely na warsztat sytuacje, w ktorej ktos nagle w tlumie zaczyna strzelac do ludzi bez powodu, bez zadan i bez widocznego planu. Taka sytuacja, nazywana Active Shooter Situation (przepraszam, jesli wszyscy to wiedza, ale forum czyta wiele osob) byla kanwa - o ile mi wiadomo - jednej ze stacji na Paramedyku 2010, w Gdyni jedna firma zrobila cwiczenia na skale swojej siedziby a teraz czas na Bielsko-Biala i ichnie centrum Gemini:
Otoz na podstawie moich obserwacji (z takich cwiczen, sam jedne organizowalem), pierwsza linia pomocy w tym przypadku (oprocz samopomocy, o czym za chwile) bedzie funkcjonariusz Policji lub podobnych sluzb, i to nie SPAPu, ale co najwyzej GRS (a w praktyce - patrol).
Czy macie Panowie jakies pomysly na takie sytuacje? Jakas apteczke "dla ludu"?
Ciekawa opcja moze byc wariacja, jaka oferuje TacMed - ARK, czyli Active shooter Response Kit (KLIK!). Sklada sie z apteczki plecakowej ARK (ta, w ktora wchodza nosze Foxtrot), ale zamiast noszy ma w tym kominowym przedziale przygotowane, prepakowane zestawy opatrunkowe z instrukcja (w 2 jezykach, ale to na Stany) i zawartoscia, jaka jest w stanie uzyc cywil bez przeszkolenia, zeby skutecznie zatamowac krwotok do czasu, az obszar zostanie uznany za "czysty".
Oczywiscie nie zachecam do kupna ARKa, bo to raczej poza mozliwosciami komisariatow a poza tym, to nie jest produkt przystosowany na Polske. Ale kilka pomyslow wydaje mi sie godnych rozwazenia:
1. Zapakowane w woreczki z suwakiem (5,99 za 10 sztuk w Almie, w Tesco pewnie mniej) zestawy gaza-bandaz elastyczny-staza-kocyk NRC, plus wydrukowana na laserowce instrukcja dla cywila - co z tym zrobic i jak sie zachowywac, gdy zobaczy napastnika; to wszystko razem do jakiegos plecaczka. Staza podraza zestaw, ale nie musi byc od razu CAT. Rzucasz czlowiekowi, ktory wydaje sie przytomny i idziesz dalej, ew. kazesz innemu cywilowi pomoc tamtemu.
2. Opracowanie instrukcji dla zakladow pracy i cywili jak nalezy zachowywac sie w przypadku sytuacji Aktywnego Strzelca; to NIE JEST sytuacja zakladnicza, wiec instrukcje wypuszczone przez nasze ministerstwa na zamach terrorystyczny (pomijajac, ze roznie oceniane w ogole) sa tu zupelnie nie na miejscu - napastnik nie przyszedl nas pojmac, tylko zabic.
Tak mnie tylko naszlo - dajcie znac, czy to ma sens.
Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 29 Skąd: z prawej
Wysłany: 30-01-2011, 14:37
Nie jestem pewny czy staza jest w takim zestawie potrzebna. O ile obywatel IQ lekko przewyższający pantofelka po przeczytaniu ,,otwórz opakowanie- wyciągnij gazę- przyłóż do rany- uciśnij" raczej nie powinien mieć z tym problemu to przy stazie już może być problem. Gwarantuje Ci, że na pewno ktoś będzie chciał przy ranie szyi tą stazę tam założyć, albo będzie na kończynie na maksa dociskał.
Zestaw ze dwie gazy metrowe, bandaż elastyczny, rękawiczki, nożyczki to ok :-) pomysł ciekawy i niewielkim nakładem finansowym można to wykonać. Nawet NRC nie musi w nim być- grunt to zatrzymać krwawienie lub je spowolnić do przyjazdu służb.
Torba/plecak nie muszą być specjalnie wytrzymałe. Do wożenia 20 takich zestawów spokojnie wystarczy najzwyklejsza torba albo plecak made in china. Lepiej mieć 5 takich zestawów w plecaku made in china niż 1 plecak rescue made in USA.
Racja, stazy moze uzyc policjant. Jesli zostanie wyszkolony w jej uzywaniu i wprowadzony do koncepcji stref (co nie jest wielka filozofia), to zalozenie stazy zajmie mu chwile, a zmniejszy sie zagrozenie dla niekoniecznie przeszkolonego poszkodowanego.
Jesli chodzi o plecaki, to nawet takie z Lidla/Biedronki powinny dac rade.
Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 29 Skąd: z prawej
Wysłany: 30-01-2011, 14:55
Zestaw ciekawy, tylko nie takie jest założenie. To nie ma być zestaw dla policjanta, tylko to ma być gotowy pakiet rzucony cywilowi [niekoniecznie widzącym wcześniej jakikolwiek opatrunek na oczy] :-)
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 30-01-2011, 15:04
Jak będziesz miał cywila co nigdy na oczy nie widział jakichkolwiek środków opatrunkowych i nie ma pojęcia o ich użyciu to cokolwiek byś mu nie dał to i tak nie będzie wiedział jak tego użyć.
Dlatego jest bardzo ważna sprawa żeby dyrektorzy i nauczyciele zaczęli się interesować tym tematem. Tak naprawdę powinna tu być bardzo duża współpraca pomiędzy szkołami policję i pogotowiem.
Jacku, w niektorych miejscach jest wieksza, niz sie wydaje.
Poza tym tu nie chodzi o rozwiazanie systemowe, tylko konkretny krok jaki moze wykonac funkcjonariusz planujac apteczke patrolu samochodowego.
Gdyby karetka pogotowia mogla bezpiecznie wjechac w taka scene zdarzenia, mialaby srodki i wiedze, zeby pomoc najwiekszej liczbie ludzi. Policjanci - nawet, jesli taka wiedze maja - sa uzbrojeni i ich zadaniem jest jak najszybciej zneutralizowac zagrozenie.
Zreszta czlowiek cale zycie pracujacy w spokoju i spotykajacy sie na co dzien co najwyzej z grozba pobicia naprawde nie moze zaplanowac, jak sie zachowa w sytuacji, gdy wokol niego zaczna ginac ludzie/koledzy z pracy. Nawet medycy bojowi robia sobie sciagi z procedur na wypadek stresu, wiec moim zdaniem taka instrukcja dla cywila nie jest bez sensu.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 30-01-2011, 15:29
Tylko pamiętaj że biorąc pod uwagę doświadczenia ludzi z za wielkiej wody w sytuacji kiedy dochodzi do sytuacji w której bierze udział tzw. Active Shooter najważniejsze jest jak najszybsze działanie i wprowadzenie odpowiednich procedur.
Poza tym zanim na miejsce przybędą odpowiednie służby minie sporo minut które mogą być bardzo cenne dla poszkodowanych.
W kwestii wyposażenia f-szy w odpowiednie zestawy/pakiety medyczne to nie jest to takie łatwe bo niestety nigdy nie ma odpowiednich środków finansowych, skoro nie ma kasy na jakiekolwiek środki medyczne. Zobacz w ilu radiowozach są jakiekolwiek przyzwoite apteczki nie mówię tu o apteczkach w które są seryjnie wyposażone radiowozy.
Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 29 Skąd: z prawej
Wysłany: 30-01-2011, 15:47
Taki zestaw nie musi być tylko przy strzelaninie wykorzystany- przy wypadku drogowym z kilkoma rannymi też się może przydać.
Kupienie tych saszetek, dwóch gaz, bandaża i ze 2 par rękawiczek to nie jest duży wydatek. A jak się dogada z chłopakami z pogotowia to w ciągu paru dni będą mogli załatwić tych kilka gaz, bandaży i paczke rękawiczek.
Pomysł moim zdaniem ciekawy i niedrogi do wykonania. :-)
Jacku, właśnie po to jest taki zestaw żeby policja się mogła zająć strzelcem a cywile rannymi. Możesz taki pakiet rzucić nawet rannemu żeby się sam opatrzył.
Ostatnio zmieniony przez solidsnake 30-01-2011, 15:53, w całości zmieniany 2 razy
Dlatego jest bardzo ważna sprawa żeby dyrektorzy i nauczyciele zaczęli się interesować tym tematem. Tak naprawdę powinna tu być bardzo duża współpraca pomiędzy szkołami policję i pogotowiem.
Firma CSAT prowadzi w szkołach (najpierw obrobiono wszystkie w Bydgoszczy, teraz Warszawa) szkolenia na temat metody reagowania w takich sytuacjach. W tygodniu będę się widział z jednym z trenerów to zapytam jak podchodzą do tej kwestii.
Wysłany: 02-02-2011, 21:30 Re: Scenariusz "Active shooter" staje sie modny...
Krzysztof napisał/a:
Ciekawa opcja moze byc wariacja, jaka oferuje TacMed - ARK, czyli Active shooter Response Kit (KLIK!). Sklada sie z apteczki plecakowej ARK (ta, w ktora wchodza nosze Foxtrot), ale zamiast noszy ma w tym kominowym przedziale przygotowane, prepakowane zestawy opatrunkowe z instrukcja (w 2 jezykach, ale to na Stany) i zawartoscia, jaka jest w stanie uzyc cywil bez przeszkolenia, zeby skutecznie zatamowac krwotok do czasu, az obszar zostanie uznany za "czysty".
Oczywiscie nie zachecam do kupna ARKa, bo to raczej poza mozliwosciami komisariatow a poza tym, to nie jest produkt przystosowany na Polske. Ale kilka pomyslow wydaje mi sie godnych rozwazenia:
1. Zapakowane w woreczki z suwakiem (5,99 za 10 sztuk w Almie, w Tesco pewnie mniej) zestawy gaza-bandaz elastyczny-staza-kocyk NRC, plus wydrukowana na laserowce instrukcja dla cywila - co z tym zrobic i jak sie zachowywac, gdy zobaczy napastnika; to wszystko razem do jakiegos plecaczka. Staza podraza zestaw, ale nie musi byc od razu CAT. Rzucasz czlowiekowi, ktory wydaje sie przytomny i idziesz dalej, ew. kazesz innemu cywilowi pomoc tamtemu.
Odchodząc trochę od tematu, dlaczego tak koniecznie odradzasz ludziom dobrego sprzętu?
Nie rozumiesz że taka sytuacja zdarzy się raz w życiu każdego policjanta (jesli się zdarzy) na cały pozostały czas to wszystko trzeba przenosić myślę że torebka biodegradowalna (czy jakoś tak) i kartka z drukarki nie koniecznie zrobi robotę:)
Nie mówię że musi być zestaw konkretnej firmy (choć rozwiązania TacMed do mnie przemawiają) ale sprzęt musi być sprawdzony i trwały.
Dając rozwiązania typu torebka. Dla wszystkich przełożonych którzy generalnie mają taką tematykę w dupie podsuwasz rozwiązanie typu pójdę i kupie w tesko.
dlaczego tak koniecznie odradzasz ludziom dobrego sprzętu?
Bo instrukcje dla cywili w zestawie TacMedu sa po angielsku i hiszpansku, a instrukcje materialow opatrunkowych wewnatrz - po angielsku. To mialem na mysli mowiac, ze to nie produkt na Polske.
Szkoda, ze to wszystko, co miales do powiedzenia, bo zalezalo mi akurat na Twoim zdaniu. Mi chodzilo o idee pakietow, nie o licytowanie sie, kogo stac na co.
dlaczego tak koniecznie odradzasz ludziom dobrego sprzętu?
Bo instrukcje dla cywili w zestawie TacMedu sa po angielsku i hiszpansku, a instrukcje materialow opatrunkowych wewnatrz - po angielsku. To mialem na mysli mowiac, ze to nie produkt na Polske.
Szkoda, ze to wszystko, co miales do powiedzenia, bo zalezalo mi akurat na Twoim zdaniu. Mi chodzilo o idee pakietow, nie o licytowanie sie, kogo stac na co.
Myślałem że raczej chodzi ci o krytykę samego sprzętu.
Jeśli rzeczywiście o to ci chodziło to rzeczywiście zwracam chumor znaczy honor
Jeśli chodzi o moje zdanie to ja jestem zwolennikiem prostoty. Zacząłbym od tego co pisał Jacek282. Doświadczenia z takich sytuacji pokazują że kluczowe znacznie mają f-sze którzy są pierwsi na miejscu zdarzenia. A więc zazwyczaj patrol policji następnie gdzieś dużo dalej grupa taktyczna a po niej PR przejmujące rannych. Doświadcznia z Virgina Tech pokazały że tak naprawdę o skutecznej "akcji ratunkowej" świadczy zasklepianie się działki medycznej i policyjnej.... (ale o tym nie będę się już rozpisywał...)
Kluczowym jest szybkie zlikwidowanie zagrożenia. W przypadku kiedy właśnie na miejscu zjawia się taki patrol stawiał bym na sprzęt który stosuje się szybko a następnie realizuje zadanie. jednocześnie musi to być sprzęt który taki przeciętny policjant nosi ze sobą na codzień a nie na specjalne okazje.
Resumując: Staza, opatrunek, krótka instrukcja dołączona np. do stazy (obecnie już sprzedają takie w polsce) i jakiegoś rodzaju znacznik- "tu jest poszkodowany" czy to będzie karta czy światło chemiczne to już kwestia umowna. nic więcej. Na tym etapie nie ma mowy o bardziej rozwiniętym ratownictwie- ratowanie jednej osoby z NZK może kosztować zabiciem trzech innych.
_________________ SKANDAL !!!
paramedyk [Usunięty]
Wysłany: 04-02-2011, 00:39
Cytat:
A jak się dogada z chłopakami z pogotowia to w ciągu paru dni będą mogli załatwić tych kilka gaz, bandaży i paczke rękawiczek.
a chłopaki z pogotowia to rozumiem kupią to za własną kasę i ci dadzą?!
czy po prostu - powiedzmy wprost - ukradną to z pogotowia, czyli okradną również ciebie
rozpierdala mnie takie polskie myślenie
[ Dodano: 04-02-2011, 00:48 ]
pierwszą najważniejszą rzeczą przy Active Shooter jest eliminacja "aktywnego strzelca" jest to absolutnym priorytetem.
tutaj nie ma czasu na czekanie np. na SPATy czy "realizacje" gdy giną ludzie
nie ma też czasu i miejsca na opatrywanie rannych gdy Active Shooter "działa", dlatego też cała energia musi byc skupiona na eliminację AS, kosztem np bezpieczeństwa funcjonariuszy (niepowinno się np. dokladnie "czyścić" pomieszczeń bo to zajmuje czas)
co do plecaków R-AID to rzeczywiście policja kupiła od nas dwadzieścia parę takich plecaków
nie chciałbym być nie uprzejmy ale przeczytaj dokładnie post powyżej twojego szczególnie ostatnią jego część:) Parmedyk stwierdziła że ma go w ofercie:
Nie pisze, ze staza za stowe jest za droga. Pisze, ze 10 staz za stowe do zestawu dla cywila, ktory (oby) lezal nigdy nieuzywany to wydatek, ktory moze nie przejsc w przecietnym komisariacie.
Plus, stazy nie kazdy umie uzywac w narodzie.
Choc swoja droga, stowka za staze zawiera spory narzut, nie tylko importowy. Jakby nie patrzec, nie jest to sprzet az tak zaawansowany technicznie.
Nie pisze, ze staza za stowe jest za droga. Pisze, ze 10 staz za stowe do zestawu dla cywila, ktory (oby) lezal nigdy nieuzywany to wydatek, ktory moze nie przejsc w przecietnym komisariacie.
Plus, stazy nie kazdy umie uzywac w narodzie.
Choc swoja droga, stówka za staze zawiera spory narzut, nie tylko importowy. Jakby nie patrzec, nie jest to sprzęt az tak zaawansowany technicznie.
Na lotnisku w warszawie jest chyba prawie 20 szt AED, dla cywili. większość z nich nigdy nie zostanie użyta, każdy z nich kosztuje prawie 5 tys. I nie każdy w narodzie potrafi ich używać. Ale jak pokazują badania ERC (czy ILCOR) znacznie poprawiają przeżywalność w NZK
Podobnie ma się rzecz w przypadku apteczek samochodowych- ile osób potrafi poprawnie założyć chustę trójkątną?
Dochodzimy do absurdu- środki medyczne w każdym miejscu oprócz szpitali i karetek itp. będą używane sporadycznie. Ale być muszą, problem ich wykorzystania to problem świadomości społecznej w dziedzinie posiadania umiejętności z zakresu nauki udzielania pomocy a nie problem sprzętu.
Co do marży na produkty, sciągałeś coś kiedyś większego z USA?
Koszty takiej stazy u producenta to około 50-60PLN
teraz dodaj do tego koszty transportu, VAT (w niektórych przypadkach cło) i obsługę agencji celnej. Zobaczysz czy jest to taka wielka marża- bo to co piszesz jest bzdurą.
A wiadomo że firma musi istnieć płacić podatki VAT i dochodowy, ZUS i jeszcze z czegoś trzeba żyć. Trochę wyobraźni.
Ale masz rację lepeij wydawać grube kasę na opracowanie czegoś nowego dostosowanego do Polskich realiów czegoś na co nas nie stać i nie wiadomo czy się sprawdzi. Polak wie lepiej
Kupilem AEDy do swojego zakladu pracy. Nie musisz mi tlumaczyc, ze lepiej, zeby nigdy nie zostaly uzyte i lepiej, zeby byly. Moglbym Ci tez opisywac, ile wysilku kosztowalo przekonanie kierownictwa do tego zakupu.
Cytat:
Podobnie ma się rzecz w przypadku apteczek samochodowych- ile osób potrafi poprawnie założyć chustę trójkątną?
Ile osob wie, ze apteczka samochodowa jest przeznaczona dla ludzi wewnatrz tego samochodu (czyli dla nich samych), a nie dla innych?
W kwestii marzy - ja jestem klientem, czlowiekiem, ktory poszukuje opaski zaciskowej. Czy mnie powinno interesowac, ze przerosnieta administracja publiczna mojego kraju musi sie wyzywic moim kosztem, i dlatego dorzuca oplaty i cla podrazajace produkt podstawowy o ponad 100%?
Cytat:
Zobaczysz czy jest to taka wielka marża- bo to co piszesz jest bzdurą.
Moim zdaniem marza 160% (50 PLN w US, 130 w PL) to jest duzo, ale powtorze - mnie interesuje cena koncowa. A ta jest - w MOIM rozumieniu, pochodzacym z MOJEJ sytuacji finansowej - za wysoka jak za opaske zaciskowa. Kupno 10-20 sztuk takiego produktu po takiej cenie jest moim zdaniem marnotrawieniem pieniedzy.
Cytat:
Ale masz rację lepeij wydawać grube kasę na opracowanie czegoś nowego dostosowanego do Polskich realiów czegoś na co nas nie stać i nie wiadomo czy się sprawdzi.
Wskaz mi, gdzie napisalem cos takiego. Pomijajac, ze nawet gdybym wydal kupe kasy na opracowanie koncepcji pakietow dla cywili, to to jest MOJA kasa i JA te kase wydaje. Panstwo juz mi zabralo swoja czesc i jesli nie umie jej wykorzystac - to jest to problem administracji tego panstwa.
Koala, od praktycznie KAZDEGO funkcjonariusza Policji slysze, ze nie ma pieniedzy. Musisz zrozumiec moj sposob myslenia jako cywila, ktory zajmuje sie ekonomia - w takiej sytuacji automatycznie dostosowuje rozwiazania do mozliwosci osoby, z ktora rozmawiam.
Fajnie sobie pomarzyc, ze kazdy komisariat bedzie mial na stanie w pelni wyposazone apteczki, AEDy i tlen, plus intensywne przeszkolenie funkcjonariuszy. Ale praktyka jest taka, ze wielu policjantow nie potrafi sie poslugiwac nawet staza (i mowie to z obserwacji) i caly czas narzekaja, ze nie ma pieniedzy. Wiec nie traktuj mnie jak kogos, kto postuluje wprowadzenie chujni, bo ja po prostu szukam rozwiazan, ktore faktycznie MOZNA wprowadzic - to znaczy sa mozliwe do wprowadzenia bo sa dostosowane do poziomu wyszkolenia ludzi, poziomu dofinansowania jednostek budzetowych (nie wiem, czy komisariat jest najnizsza) i wreszcie - poziomu wyszkolenia spoleczenstwa (przynajmniej w teorii, bo chusta, bandaz i opatrunek na PO przewaznie byly).
Chcialbym, zebys to zrozumial, bo jak to Kangur napisal kiedys - "nie sztuka ruchac krolewny". Nie sztuka kupic zajebisty sprzet majac duzo kasy, sztuka robic robote tej kasy nie majac.
Cytat:
Polak wie lepiej
Powtorze sie zapewne, ale moja narodowosc nie ma tu nic do rzeczy. Jesli jestem glupi, to glupi bede niezaleznie od tego, czy bede Polakiem, Arabem, Zydem czy Sudanczykiem. Nie obrazaj innych polskich obywateli tego forum, wlacznie ze soba.
[Lekko przeredagowane.]
Ostatnio zmieniony przez Foka 10-02-2011, 20:56, w całości zmieniany 1 raz
Ile osob wie, ze apteczka samochodowa jest przeznaczona dla ludzi wewnatrz tego samochodu (czyli dla nich samych), a nie dla innych?
To jest akurat, moim zdaniem, złe podejście. Najeżdżasz na wypadek i co? Będziesz szukał apteczki? Gdzie ona jest? Każdy producent montuje firmową gdzie indziej, jak jest "kupna" tym bardziej gdzie indziej. Gdzie jej szukać? W schowku? Pod fotelem? W bagażniku? Nowe samochody mają po kilkanaście schowków! Poza tym przy większych wypadkach rzeczy z samochodów bywają rozrzucone w promieniu kilkudziesięciu metrów. Też będziesz szukał apteczki? Kierowcą był koleś który zlewał temat - apteczki nie ma (nie ma obowiązku), albo mam ze stacji paliwowej za 5 zł. Użyjesz rękawic z cienkiej folii spożywczej (widziałem takie!!!) czy nożyczek z ciętej matrycowo blachy?
Ja wychodzę z założenia, że jak coś się dzieje, to łapię za kamizelkę odblaskową, którą mam pod ręką, idę do MOJEGO bagażnika, gdzie jest MOJA apteczka, w której wiem gdzie co jest i przy jej pomocy opatruję. Dlatego jak jadę z kilkoma osobami z bagażnikiem zapakowanym po dach (kombi) to zawsze przed pakowaniem apteczkę wyjmuję i pakuję ją jako ostatnią - żeby była na wierzchu.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Dla pieszego lub rowerzysty apteczka samochodowa moze byc JEDYNYM zrodlem materialow opatrunkowych, jakimi moze pomoc.
Jesli dobrze rozumiem, Ty postulujesz, ze powinnismy nosic/wozic ze soba apteczki na wypadek, gdybysmy mieli nagle komus pomoc? Bo jesli taka sytuacja bedzie juz (oby nie) miala miejsce, to te cenne sekundy zmarnowane na szukanie apteczki uzasadnia wieloletnie noszenie ze soba plecaka?
Mówimy o apteczkach samochodowych. W przypadku wypadku samochodowego są dużo większe szanse, że pomocy będzie udzielał inny kierowca, a nie pieszy. Na autostradzie pieszy? Na drogach ekspresowych pieszy? W mieście i drogach krajowych masz tyle samo samochodów (kierowców) co pieszych. A kierowca nad pieszym ma dwie przewagi:
1. KAŻDY kierowca został przeszkolony w udzielaniu PP *)
2. prędzej kierowca będzie miał przy sobie apteczkę, będzie wiedział gdzie ją ma i co w niej ma, niż pieszy plecak/apteczkę osobistą.
I ponownie proszę o to, abyś skomentował mój argument (bo już w drugiej wypowiedzi tego unikasz) - skąd osoba przypadkowa (niezależnie czy pieszy czy kierowca) ma wiedzieć gdzie w samochodzie jest apteczka, co w niej jest, i czy apteczka nie została wyrzucona siłą uderzenia 50m dalej. Aha, i czy ta apteczka W OGÓLE w tym samochodzie jest, bo jeśli nie ma to poszukiwanie jej to strata czasu i lepiej udzielać PP za pomocą środków doraźnych.
Obawiam się, że mylisz założenia PP pola walki z cywilną.
*) oczywiście, wiem - to jest teoria niezgodna z prawdą. Ale choćby z powodu tej teorii masz statystycznie wielokrotnie większe szanse, że z przypadkowo wybranego tłumu osobą przeszkoloną w PP będzie kierowca, niż osoba nie posiadająca prawa jazdy.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
W kwestii marzy - ja jestem klientem, czlowiekiem, ktory poszukuje opaski zaciskowej. Czy mnie powinno interesowac, ze przerosnieta administracja publiczna mojego kraju musi sie wyzywic moim kosztem, i dlatego dorzuca oplaty i cla podrazajace produkt podstawowy o ponad 100%?
To tym bardziej nie powinno cię interesować że te Państwo nie ma kasy jak napisałeś wcześniej na zakup 10 staz na komisariat. I tym bardziej nie mam zamiaru szukać alternatyw dla dobrego sprzętu bo Państwo winno to kupić!!!
Krzysztof napisał/a:
Moim zdaniem marza 160% (50 PLN w US, 130 w PL) to jest duzo, ale powtorze - mnie interesuje cena koncowa. A ta jest - w MOIM rozumieniu, pochodzacym z MOJEJ sytuacji finansowej - za wysoka jak za opaske zaciskowa. Kupno 10-20 sztuk takiego produktu po takiej cenie jest moim zdaniem marnotrawieniem pieniedzy.
Dziwne że że tego nie rozumiesz, proponuje wiec poczytać trochę książek dot, tematu importu. (bez przekąsu) być może wtedy zrozumiesz że przy marzy 5zł na danym produkcie ciężko jest opłacić ZUS, podatek dochodowy, koszty firmy i jeszcze żyć.
Acha w AED nie przeszkadza ci że 20% z 5tys oddajesz dystrybutorowi?
Oczywiście można wszystko tłumaczyć ostatecznym odbiorcą ale trzeba się trochę zastanowić jakie są realia
Krzysztof napisał/a:
Wiec nie traktuj mnie jak kogos, kto postuluje wprowadzenie chujni, bo ja po prostu szukam rozwiazan, ktore faktycznie MOZNA wprowadzic - to znaczy sa mozliwe do wprowadzenia bo sa dostosowane do poziomu wyszkolenia ludzi, poziomu dofinansowania jednostek budzetowych (nie wiem, czy komisariat jest najnizsza) i wreszcie - poziomu wyszkolenia spoleczenstwa (przynajmniej w teorii, bo chusta, bandaz i opatrunek na PO przewaznie byly).
Świetny patent opracowanie czegoś z poziomu monitora, z całym szacunkiem ale w dupie mam takie opracowania chce sprawdzonych rozwiązań i sprawdzonego sprzętu. Dosyć mam doświadczeń w życiu z ludźmi którzy siedzą przy biurku czytają w necie opracowania i mówią mi co jest lepsze.
catch22 napisał/a:
Hehehehe - niepisane prawo tego typu branżowych nakazuje o takie rzeczy pytać na PW.
Krzysztof jeśli tak cię interesuje kto kryje się pod nickami na forum gdzie pracuje to może dowiaduj się poza forum a stosuj do wymiany poglądów w/w cytat Catcha. Bo nie dość że masz kiepski wywiad to być może na forum są ludzie którzy nie chcą ujawniać w jakich służbach pracują!
Ponieważ jest to kolejny taki przypadek ( choć nie trafiony) w ostatnim czasie, moderatorzy powinni interweniować i dawać ostrzeżenia. Bo widzę że w miarę merytorcznego forum robi się forum asg- nie ważne co się pisze ważne gdzie się pracuje.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 10-02-2011, 19:54
koala napisał/a:
Krzysztof jeśli tak cię interesuje kto kryje się pod nickami na forum gdzie pracuje to może dowiaduj się poza forum a stosuj do wymiany poglądów w/w cytat Catcha. Bo nie dość że masz kiepski wywiad to być może na forum są ludzie którzy nie chcą ujawniać w jakich służbach pracują!
Ponieważ jest to kolejny taki przypadek ( choć nie trafiony) w ostatnim czasie, moderatorzy powinni interweniować i dawać ostrzeżenia. Bo widzę że w miarę merytorcznego forum robi się forum asg- nie ważne co się pisze ważne gdzie się pracuje.
Koala takie jest życie w tej chwili nikt nie zwraca uwagi na to co wiesz i umiesz tylko gdzie pracujesz lub pracowałeś.
W kwestii marzy - ja jestem klientem, czlowiekiem, ktory poszukuje opaski zaciskowej. Czy mnie powinno interesowac, ze przerosnieta administracja publiczna mojego kraju musi sie wyzywic moim kosztem, i dlatego dorzuca oplaty i cla podrazajace produkt podstawowy o ponad 100%?
Moim zdaniem marza 160% (50 PLN w US, 130 w PL) to jest duzo
Wiem, że na ekonomii się znasz, ale nie przypuszczałem, że to fikcja, bo nawet nie wiesz czym jest marża.
Krzysztof napisał/a:
Koala, od praktycznie KAZDEGO funkcjonariusza Policji slysze, ze nie ma pieniedzy. Musisz zrozumiec moj sposob myslenia jako cywila, ktory zajmuje sie ekonomia - w takiej sytuacji automatycznie dostosowuje rozwiazania do mozliwosci osoby, z ktora rozmawiam.
Tylko to co Ty zrobiłeś to import indywidualny. Kilka sztuk z pominięciem VAT i cła (pomińmy kwestię tego czy wartość towaru była poniżej wartości od której się cli), z pominięcie krajowego dostawcy itp. Służba państwowa NIE MOŻE w ten sposób robić zakupów. Musi być przetarg, towar sprowadzony do kraju z uiszczeniem wszelkich opłat itd. Dodatkowo warunki przetargowe zwykle wymagają obsługi gwarancyjne sprzętu przez XX miesięcy. NIE DA się zrobić takiej oferty za 60 zł.
To, że jeden z drugim funkcjonariusz sobie coś prywatnie ściągnie, jak sam powiedziałeś, nie ma żadnego znaczenia, z punktu widzenia całej struktury. Ale Ty ciągle mówisz o wdrożeniu systemowym, a więc - patrz wyżej.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
I ponownie proszę o to, abyś skomentował mój argument (bo już w drugiej wypowiedzi tego unikasz) - skąd osoba przypadkowa (niezależnie czy pieszy czy kierowca) ma wiedzieć gdzie w samochodzie jest apteczka, co w niej jest, i czy apteczka nie została wyrzucona siłą uderzenia 50m dalej.
Alez komentuje caly czas, tylko staram sie byc mily - system zaklada, ze apteczka jest (powinna byc) na miejscu, bo nie kazdy bedzie mial okazje byc ratowanym na drodze przez Ciebie i Twoj plecak.
Syszalem opowiesci o jednostkach, ktore jezdzily po Trojmiescie z R1 i nasluchem na czestotliwosciach sluzb i gnaly do wypadkow ratowac zanim dojechala karetka. Ale wierze, ze to raczej sa jednostki niz system ratownictwa drogowego oparty na anonimowych bohaterach.
Cytat:
2. prędzej kierowca będzie miał przy sobie apteczkę, będzie wiedział gdzie ją ma i co w niej ma, niż pieszy plecak/apteczkę osobistą.
Przeciez wedlug Ciebie te apteczki w samochodach sa niewiele warte, wyposazone za 4,99 i czesto w ogole ich nie ma.
Cytat:
Obawiam się, że mylisz założenia PP pola walki z cywilną.
Bo uwazam, ze apteczka w samochodzie moze zostac uzyta na kierowcy/pasazerach? Tak jak apteczka firmowa moze zostac uzyta na pracownikach ZANIM przyjedzie pogotowie? Cos mam wrazenie, ze to nie ja myle rzeczywistosc z wyobraznia.
Cytat:
Dziwne że że tego nie rozumiesz, proponuje wiec poczytać trochę książek dot, tematu importu. (bez przekąsu) być może wtedy zrozumiesz że przy marzy 5zł na danym produkcie ciężko jest opłacić ZUS, podatek dochodowy, koszty firmy i jeszcze żyć.
Acha w AED nie przeszkadza ci że 20% z 5tys oddajesz dystrybutorowi?
Oczywiście można wszystko tłumaczyć ostatecznym odbiorcą ale trzeba się trochę zastanowić jakie są realia
Ale ja nie musze tego robic - jak bede chcial sie zajac obrotem, to poczytam. Ja jestem end-userem i 130 PLN za staze to dla mnie za duzo, koniec, kropka.
Przy kupnie AED wiele rzeczy mi przeszkadzalo, nie tylko narzuty dystrybutorow.
Cytat:
Krzysztof jeśli tak cię interesuje kto kryje się pod nickami na forum gdzie pracuje to może dowiaduj się poza forum a stosuj do wymiany poglądów w/w cytat Catcha. Bo nie dość że masz kiepski wywiad to być może na forum są ludzie którzy nie chcą ujawniać w jakich służbach pracują!
Ponieważ jest to kolejny taki przypadek ( choć nie trafiony) w ostatnim czasie, moderatorzy powinni interweniować i dawać ostrzeżenia. Bo widzę że w miarę merytorcznego forum robi się forum asg- nie ważne co się pisze ważne gdzie się pracuje.
Point taken. Prosze zatem moderatora o edycje poprzednich postow oraz o ostrzezenie dla mnie. Jednoczesnie przepraszam Cie niniejszym za zaistniala sytuacje. Postaram sie nie dopuscic do niej ponownie.
Cytat:
Świetny patent opracowanie czegoś z poziomu monitora, z całym szacunkiem ale w dupie mam takie opracowania chce sprawdzonych rozwiązań i sprawdzonego sprzętu. Dosyć mam doświadczeń w życiu z ludźmi którzy siedzą przy biurku czytają w necie opracowania i mówią mi co jest lepsze.
To teraz slucham - jakich SPRAWDZONYCH rozwiazan i sprzetu chcesz? Na poczatku tego watku podalem jedno rozwiazanie, ktore bylo przynajmniej testowane. Ty je negujesz - co proponujesz w zamian?
Foka, wytlumacz mi cos, bo chyba nie rozumiem:
Cytat:
Tylko to co Ty zrobiłeś to import indywidualny. Kilka sztuk z pominięciem VAT i cła (pomińmy kwestię tego czy wartość towaru była poniżej wartości od której się cli), z pominięcie krajowego dostawcy itp. Służba państwowa NIE MOŻE w ten sposób robić zakupów.
Primo: Co ja zrobilem?
Secundo: O czym piszesz? O mojej propozycji spakowania kilku elementow do pakietu? Czy o stazach?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum