Pomogła: 4 razy Dołączyła: 14 Cze 2005 Posty: 59 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-07-2005, 10:21 Resuscytacja kaszlowa
Kilka lat temu pojawiły się doniesienia o tzw. „resuscytacji kaszlowej”.
Zacytuję za prof. Petelenzem: (SELF-ADMINISTERED COUGH CARDIOPULMONARY RESUSCITATION (C-CPR) IN PATIENT THREATENED BY MAS EVENTS OF CARDIOVASCULAR ORIGIN; WIADOMOŚCI LEKARSKIE 1998, LI, 7-8, 326) „(...)sercowo-płucna resuscytacja nie polega, jak początkowo sądził Koouvenhoven, na „wyciskaniu” w czasie ucisku klatki piersiowej krwi z serca, lecz spowodowaniu jej biernego przepływu przez lewą komorę serca do aorty z uciśniętych płuc. Ten sam mechanizm zostaje powtórzony przy każdym silnym pojedynczym kaszlu. W czasie wdechu między poszczególnymi kaszlnięciami ujemne ciśnienie wciąga do płuc krew, która w płucach zostaje utlenowana w czasie kolejnego kaszlu osiągając ciśnienie tętnicze równe uzyskiwanemu w czasie normalnego wyrzutu serca.”
W praktyce oznacza to, że jeżeli ktoś czuje zbliżające się kłopoty sercowe (zaburzenia rytmu, nadchodzące omdlenie), powinien zacząć kaszleć. Oczywiście, nie zastąpi to w żadnej mierze fachowego CPR, ale pozwoli utrzymać przytomność przez jakiś czas, być może aż do otrzymania pomocy.
Powyższa dyskusja toczy się głównie wokół tematów związanych z nagłym zatrzymaniem krążenia u pacjentów z zawałem serca. A jakie jest zdanie fachowców od „medycyny bojowej”?
Na przykład, w świetle wątku o defibrylacji po postrzale w kamizelkę kuloodporną. Czy Waszym zdaniem miało by to jakikolwiek sens, proponować dzielnemu wojakowi, by w takiej sytuacji zaczął kaszleć, zanim podbiegnie doń medyk i zrobi mu co trzeba? Bo, jak wiadomo, z dotarciem pomocy fachowej na czas to różnie bywa...
_________________ Masz prawo odmówić odpowiedzi na ten post. Jeżeli z tego prawa nie skorzystasz, wszystko, co napiszesz, może być wykorzystane przeciwko Tobie ;)
killfranc [Usunięty]
Wysłany: 09-07-2005, 15:06
Temat o którym wspominasz był poruszany w stosunku do osób które maja przeszłośc kardiologiczną lub sa na tego typu dolegliwości narazone z racji innych schorzeń.
Praktyczne zastosowanie?? hmmm mysle ze zwykle postrzlony znajduje sie w tak duzym szoku że nie jest w stanie wykonac takiego zalecenia.
Uwazam że metoda ( sam jej pomysł) powinien byc ludziom znany. Od przybytku głowa nie boli. Natomiast zastosowanie w medycynie taktycznej raczej jest watpliwe.
Moja opinia na temat res. kaszlowej jest zbiezna ze stanowiskiem AHA.
Sam zalecalem moim pacjentom obciazonym kardiologicznie ta metode w przypadku pojawienia sie niebezpiecznych objawow. Oczywiscie trzeba miec na uwadze stan pacjenta - gros osob kardiologicznie obciazonych ma duze klopoty z intensywnym kaszlem "na zyczenie" z racji wieku, oslabienia etc. Takze praktyka zaweza grono pacjentow do wzglednie mlodszych i sprawniejszych osob. Skutecznosc - nie mam danych.
Dzielny wojak - patrz post killfranca. Jezeli bedzie na tyle pozbierany psychicznie i fizycznie po postrzale - niech kaszle. Jednak IMO jezeli ma miec migotanie po postrzale w kamizelke to bedzie je mial tak szybko, ze nie zdazy sie porzadnie "rozkaszlec".
Sposob powinien byc znany profesjonalistom. "Szary ratownik" z ulicy powinien miec wbite do glowy ABC i koniec - nadmiar wiedzy + brak praktyki + stres = niebezpieczne filozofowanie na miejscu zdarzenia, zamiast robic ABC zacznie sie kombinowanie moze to, moze tamto. Zwlaszcza, ze trzeba sie zmierzyc w czasie akcji na ulicy z tlumem, ktory jest tak glupi jak najglupszy jego czlonek - na probe stosowania kaszlu zareaguje z pewnoscia wrogo i zakrzyczy ratownika. Kto udzielal PP na ulicy wie o jakich zachowaniach tlumu mowie.
jak ma mozliwosc to niech kaszle. na pewno nie zaszkodzi slyszalem tez o innych dziwnych rzeczach. np.: przy pms mozna na przemian uciskac kl.piers i brzuch.....
_________________ serce me mężne, a broń wyczyszczona...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum