Chciałbym zweryfikować w naszym gronie jeden patent. W jakimś chyba fimie to było wojennym...Nie pamiętam.
Mianowicie, koleś miał ranę ciętą na czole (okolice łuku brwiowego - wiadomiks jak to wygląda). Koleś numer dwa wyjął pocisk z łuski, wysypał tamtemu do środka rany proch i.... podpalił. Rana się zasklepiła cudownym sposobem z pomocą wuja Sama albo matki Rosji - nie pamiętam jaki to był film.
Jak oceniacie ten patent? Może być skuteczny na zasklepienie rany? Mi się wydaje, że nie. Wg. wszystkich znaków na niebie i ziemi to wokół rany nastąpi oparzenie, martwica tkanek wokół rany i kotlet gotowy. UWAGA: mogę źle rozumować - nie linczujcie mnie wtedy. To ma być merytorycznie.
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 11-11-2006, 23:55
Rash to chyba w Rambo było
A tak na poważnie tak jak pisał K. Tym bardziej że rana z łuku charakteryzuje się obfitym krwawieniem i raczej marny ten patent na nie. Lepiej po prostu opatrunek. Tym bardziej że to przy oku, Wszystkie eksperymenty mogą się skończyć trwałym kalectwem wzroku.
Rash [Usunięty]
Wysłany: 12-11-2006, 00:04
To się nazywa Bandera! Szybkia, konret odpowiedź. Jak dla mnie - wsio jasne.
Do tego typu zabiegow lepsza bylaby zapalniczaka samochodowa -> koagulacja
Osobiscie obawialbym sie pozniejszych infekcji, choc wszystko zalezy od rany, jej lokalizacji i obfitosci oraz czesci ciala, ktorej dotyczy. Skora glowy jest dosc silnie ukrwiona i zawsze leje sie z tych ran niemilosiernie, ale raczej nie bedzie to powodem pozniejszego wystapienia wstrzasu. Niedawno natomiast mielismy przypadek kiedy facet uszkodzil sobie tetnice skroniowa i sikalo z niego doslownie na 2 metry. Jesli nie mialbym przy sobie opatrunkow, do cywilizacji byloby daleko, ubytek krwi zagrazalby wstrzasem, a sytulacja dotyczylaby mnie lub kogos mi bliskiego (nie oskarzylby mnie o pozniejsze komplikacje) to chyba zdecydowalbym sie na zapalniczke samochodowa, ale powtarzam, ze warunki musialyby byc ciezkie i jest to raczej sytuacja hipotetyczno-uniwersytecka.
A widziales kiedys "uniwersalnego zolnierza"? Wlasnie chodzi o to samo. Rozgrzewamy zapalniczke samochodowa i przykladamy do rany. Punktowe przylozenie rozgrzanej zapalniczki samochodowej powinno skoagulowac naczynia krwionosne. Ta metoda moze ewentualnie naddawac sie niestety na niewielkie rany intensywnie krwiawiace w stylu np. peknietego zylaka (ale jeszcze sie nie spotkalem, aby dobrze zalozony opatrunek uciskowy oraz elewacja konczyny, czasem reczny ucisk nie byl w stanie zatamowac lub znacznie ograniczyc takiego krwotoku).
Naukowo chodzi o zniszczenie trzeciorzedowej struktury bialek prowadzacej do powstania nierozpuszczalnych w wodzie strzepek, co moze sie odbyc miedzy innymi pod wplywem temperatury.
Powtarzam, ze caly temat jest uniwersytecka dywagacja uczniakow.
Na sali operacyjnej chirurdzy uzyaja specjalnego sprzetu do koagulacji wlasnie naczyn krwionosnych w celu ograniczenia, wyeliminowania krwawien podczas ciec chirurgicznych.
Na sali operacyjnej chirurdzy uzyaja specjalnego sprzetu do koagulacji wlasnie naczyn krwionosnych w celu ograniczenia, wyeliminowania krwawien podczas ciec chirurgicznych.
siemasz,
czy ten sprzet zakrzepia naczynia pod wplywem temperatury czy pod wplywem elektrycznosci?
nie zauwazylem, zeby ten sprzet mial podobne wlasciwosci do zapalniczki i prosze nie mieszaj tego w jednym kotle, bo moze to niektorych wprowadzic w zaklopotanie, lub moze spowodowac wyciagniecie mylnych wnioskow.
_________________ Have a character instead of being character.
majcher [Usunięty]
Wysłany: 05-01-2007, 18:23
Masz racje to troche inna bajka, mea culpa.
grzechu_007 [Usunięty]
Wysłany: 30-01-2007, 08:40
Nigdy nie rób czegoś takiego że przypalasz czy wypalasz ranę, po co tyle kombinować i tylko pogarszać sytuacje, to w żaden sposób ci nie pomoże. Lepiej zastosować opatrunek uciskowy, przyniosło lepszy efekt a i leczenie będzie szybsze i nie będziesz miał żadnych komplikacji. Napewno reżyserowie tych filmów mogli się co najwyżej znać na tych indiańskich sztuczkach i czarach nad duszą chorego.
Vaahlar [Usunięty]
Wysłany: 08-03-2007, 22:13
Jesli o mnie chodzi, to uwazam to za typowa brednie filmowa. Proch w aktualnych nabojach, jest to proch bezdymny - nitroceuloza. Nieraz spalalismy to na dloni - spala sie zbyt szybko aby dłoń poparzyc. Pozatym nawet lekko zwilzona, traci swoje wlasciwosci palne. Gdyby wysypac to na rane i podpalic - czesc psalilaby sie szybko nie dajac praktycznie efektu, a czes bezczelnie zostałaby swobie w ranie.
Leśnik [Usunięty]
Wysłany: 09-03-2007, 16:40
Vaahlar napisał/a:
Jesli o mnie chodzi, to uwazam to za typowa brednie filmowa. Proch w aktualnych nabojach, jest to proch bezdymny - nitroceuloza. Nieraz spalalismy to na dloni - spala sie zbyt szybko aby dłoń poparzyc. Pozatym nawet lekko zwilzona, traci swoje wlasciwosci palne. Gdyby wysypac to na rane i podpalic - czesc psalilaby sie szybko nie dajac praktycznie efektu, a czes bezczelnie zostałaby swobie w ranie.
Nie tyle, co kwestia prochu. Podpalanie sobie rany jest równie głupie jak wlewanie wody utlenionej czy spirytusu w otwartą głębszą ranę. Podobne czynności nie mogą być stosowane, powodują one większe obrażenia. Niszczą one min. błoniastą tkankę, która powstaje po to by goić i nie dopuszczać do zakażenia. Niszczy również jeszcze bardziej komórki i może doprowadzić do oparzeń.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum