Jakiś czas temu gadałem z dystrybutorami tego w Polsce i o wprowadzeniu tego do resortów - w Polsce są nimi ANA Medica i Med Line. Problem w tym że to nie jest środek "łatwy w obsłudze" i budzi pewną nieufność
To co pisał Królik - Q. to granulat absorpcyjny który reaguje w wodą/wilgocią i przyspiesza koagulację płytek krwi. Przeznaczony jest do poważnych ran, przy których istnieje duże ryzyko śmierci z upływu krwi. Jeśli rana nie będzie zabezpieczona, odsączona, tętnica uciśnięta itd to nastąpi znaczny wzrost temperatury, który może prowadzić do oparzeń. Większośc ludzi mówi wprawdzie że woli być oparzona niż się wykrwawić ale problem nieumiejętnego zastosowania istnieje. Problem polegał też na tym że pierwsza wersja Quikclotu jest sypkim proszkiem i w niesprzyjających warunkach może się rozpylić a wtedy mamy problem. Druga wersja jest już w formie gazowego opatrunku. Są też inne podobne środki przeznaczone do mniejszych ran - oparte o ile wiem na krochmalu (Traumadex to się nazywa jak chesz szukać Kangoo).
QuikClot wprowadzono jako etatowy środek opatrunkowy w US Army i USMC (jest w IFAKach czyli apteczkach indywidualnych) ale np USSOCOM go wycofało.
Jedno i drugie moze wywolac reakcje zwana wstrzasem . Choc ja jako zawodowy ratownik medyczny (pracuje w pogotowiu ratunkowym) bal bym sie raczej wstrzasu hipowolemicznego (wywolaniego ubytkiem krwi krazacej w lozysku naczyniowym). Wstrzasy wywolywane poparzeniami musza dotyczyc znacznych obszarow oparzenia lub waznych obszarow (np glowa -> drogi oddechowe).
PS
Szkoda ze takich cudow nie daja nam w cywilnej sluzbie .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum