Wiek: 23 Dołączył: 24 Sie 2010 Posty: 3 Skąd: Wrocław
Wysłany: 24-08-2010, 19:26 Pytanie o szkolenia z zakresu czerwonej taktyki.
Witam Użytkowników Forum.
Mam pytanie w związku ze szkoleniami z czerwonej taktyki, czy istnieje możliwość i czy są organizowane tego rodzaju szkolenia nie tylko dla mundurowych (mam na myśli jednostki policyjne i wojskowe) ale także dla ratowników medycznych i cywili? I czy istnieje oficjalny tytuł osoby która skończyła taki kurs np. Taktyczny Ratownik Medyczny czy coś takiego? Sam jestem w trakcie nauki w kierunku "ratownictwo medyczne".
Z góry dziękuję za odpowiedzi i mam nadzieję że mogę liczyć na Waszą pomoc.
Zagadaj z Robalem- na tym forum. Dogadaj sie z nim moze Puzon cos ogarnie z Cichym.
Przepraszam za OT, ale czy tylko dla mnie to wygląda jak przechwalanie się kumplami z podwórka w podstawówce?
hyhyhy tak sobie pomyślałem jak to z boku musi wyglądać :D
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 3 razy Wiek: 32 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 321 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 24-08-2010, 20:47
Tak jak mówi Bugiat. Kumpel ratownik z Wrocka wypowiada się bardzo przychylnie na temat współpracy z Puzonem. Pomimo tego że policjantem nie jest nie było z tym problemu. Dodam jeszcze że ten sam kumpel był na naszym resortowym szkoleniu z zakresu pierwszej pomocy w działaniach specjalnych w Pile jakiś czas temu. Więc droga otwarta.
Wysłany: 25-08-2010, 09:08 Re: Pytanie o szkolenia z zakresu czerwonej taktyki.
Mr_Szpak napisał/a:
Witam Użytkowników Forum.
Mam pytanie w związku ze szkoleniami z czerwonej taktyki, czy istnieje możliwość i czy są organizowane tego rodzaju szkolenia nie tylko dla mundurowych (mam na myśli jednostki policyjne i wojskowe) ale także dla ratowników medycznych i cywili? I czy istnieje oficjalny tytuł osoby która skończyła taki kurs np. Taktyczny Ratownik Medyczny czy coś takiego? Sam jestem w trakcie nauki w kierunku "ratownictwo medyczne".
Z góry dziękuję za odpowiedzi i mam nadzieję że mogę liczyć na Waszą pomoc.
pierwsze pytanie (wcale nie złośliwe) - po co osobie "cywilnej" szkolenie z ratownictwa taktycznego? moim zdaniem wystarczy dobry kurs pierwszej pomocy czy KPP.
Trzeba pamiętać że postepowanie i procedury jakie wykonujemy podczas działań taktycznych są zawsze uzależnione od taktyki danej grupy, to nasza taktyka i zdanie do wykonania determinuje nasze postepowanie w pomocy rannym.
Nie ma senu nazywania np. nauki zakładania stazy czy opatrunku osobistego ratownictwem taktycznym! To robimy na kursach dla ratowników medycznych. Prawie codziennie dostaję maila z zapytaniem o kursy, a to od harcerzy, a to od grup ASG, a to od klubów strzelectwa sportowego czy ludzi którzy po prostu sie tym interesują.
Tylko mam pytanie po co im ratownictwo taktyczne???
Tak jak powiedziałem wystarczy tym osobą dobre szkolenie z PP ukierunkowane na dany problem (np. opatrywanie ran postrzałowych) ale nie kurs ratownictwa taktycznego.
Bo niby jaką taktykę mamy z nimi ćwiczyć na kursie?
Nie mylmy pierwszej pomocy z ratownictwem taktycznym!!!
co do "tytułu" Taktyczny Ratownik Medyczny" nie ma czegoś takiego według polskiego prawa. Odsyłam do ustawy o Państwowym ratownictwie Medycznym. Jest tylko: ratownik, ratownik medyczny, pielęgniarka/pielęgniarz, lekarz.
Wszystkie inne "tytuły" co ludzka inwencja twórcza
ps. tak dla rozluźnienia - wczoraj dzwoni do mnie Pan i mówi że chcę kupić zestaw do konikotomii dla dzieci. Klient nasz Pan! ale po chwilowej rozmowie okazało się że Pan nie ma pojęcia o pierwszej pomocy tylko właśnie wczoraj jego dziecko połknęło jakiś mały przedmiot i on bardzo się tego przestraszył i zaczął szperać w necie. No i znalazł na youtubie filmik jak żołnierze ćwiczą konikotomię i że jest to wspaniała metoda na udrożnienie dróg oddechowych. No i że spokojnie zrobiłby to swojemu dziecku i dlatego potrzebuje ten zestaw!!!???
Na pytanie czy zna wytyczne RKO (przy zakrztuszeniu) zrobił wielkie oczy!!! ale konikotomie spokojnie zrobi!!!
Do czego zmierzam - to jest dobry przykład że niektórzy ludzie chcą nie wiadomo co (bo szkolenia z ratownictwa taktycznego są fajne) ale nie mają zupełnie ochoty poznać podstawowych zasad PP!!!
Tak więc podtrzymuje swoje zdanie: kursy ratownictwa taktycznego tylko i wyłącznie dla wojska i służb mundurowych. Dla "cywilów" dobre kursy PP ewentualnie z elementami rat tak.!!!
Cytat:
bugiat napisał/a:
Zagadaj z Robalem- na tym forum. Dogadaj sie z nim moze Puzon cos ogarnie z Cichym.
Przepraszam za OT, ale czy tylko dla mnie to wygląda jak przechwalanie się kumplami z podwórka w podstawówce?
hyhyhy tak sobie pomyślałem jak to z boku musi wyglądać :D
zgadzam się z Foką - znam kogoś kto zna kogoś a ten podobno zna kolesia...
bez sensu
bugiat mam wrażenie że ty nic innego nie robisz tylko siedzisz przy kompie, uczestniczysz chyba w każdym temacie na tym forum?
Witam!
Osobiście znam Cichego i Puzon od dobrych paru lat. Wysoko cenie szkolenia prowadzone przez Puzon, facet potrafi naprawdę nauczyć totalnych antytalentów, a także skierować na dalsze szkolenia prowadzone przez innych instruktorów (tak było ze mną). Na prowadzone przez niego szkolenia przyjeżdża masa ludzi z resorówki i jedyna inna grupa równie przez nich chwalona to REAGO. Niestety sam nie byłem na ich szkoleniach więc się nie wypowiadam. Natomiast szkolenia Puzona mogę porównać do kilku kursów odbytych w kraju oraz we Włoszech i spokojnie je polecić każdemu.
Wiek: 23 Dołączył: 24 Sie 2010 Posty: 3 Skąd: Wrocław
Wysłany: 25-08-2010, 11:33
dzięki za odpowiedzi i pomoc, robal odezwał się do mnie na priv.
Paramedyk odpowiem na twoje pytanie po co osobie "cywilnej" szkolenie, jeżeli chodzi o mnie to kieruje mną przede wszystkim ciekawość, chęć zdobycia nowego doświadczenia i jest to połączenie moich zainteresowań czyli ratownictwa z militariami. Piszesz również że wystarczy dobry kurs PP w większości przypadków najprawdopodobniej masz rację że ludzie chcą czegoś czego tak naprawdę nie potrzebują, ja jak pisałem uczę się w kierunku ratownictwo medyczne więc chyba nie potrzebuję już szkoleń PP dla Laików.
Witam!
....a także skierować na dalsze szkolenia prowadzone przez innych instruktorów (tak było ze mną).......jedyna inna grupa równie przez nich chwalona to REAGO. Niestety sam nie byłem na ich szkoleniach więc się nie wypowiadam. Natomiast szkolenia Puzona mogę porównać do kilku kursów odbytych w kraju oraz we Włoszech i spokojnie je polecić każdemu.
Trudno się dziwić że Wrocław i wogule okolice dolnego śląska polecają szczególnie REAGO bo te od dość dawna już prowadzi projekt finansowany z UE dla właśnie tego rejonu kraju w ramach którego były szkolenia dla RM a także m.in. Ratownictwo Taktyczne właśnie m.in. SPAP-u. Poprostu nie spotkali się z inną firmą.
Rozmawiając z kolegą uważam że tak naprawdę ludzie w Warszawie mają największe porównanie bo chłopaki z wielu jednostek uczestniczyli w szkoleniach z REAGO, jeździli na szkolenia organizowane przez SPAP Wrocław (Cichego), i szkolenia organizowane przez PARAMEDYKA.
Z tych opinii wiem że szkolenia REAGO były szczególnie dobre w pierwszym okresie działalności. Obecnie większym szacunkiem cieszą się szkolenia PARAMEDYKA głownie z powodu dobrej merytorycznej organizacji i dużej liczby wszechstronnie doświadczonej (taktyczno medycznie) kadry.
Odbiegając od dyskusji na temat co lepsze czy Reago czy Cichy a może Paramedyk.
Mr_Szpak napisał
Cytat:
(...) czy istnieje możliwość i czy są organizowane tego rodzaju szkolenia nie tylko dla mundurowych (mam na myśli jednostki policyjne i wojskowe) ale także dla ratowników medycznych i cywili?
Moim skromnym zdaniem należy pochwalic cywila za zainteresowanie,bądź co bądź szybko rozwijającą się dziedziną ratownictwa.Nie wiem czy mieliście doczynienia z sytuacją , gdy podczas realizacji ranny zostaje operator i po udzieleniu mu pierwszej pomocy środkami takimi jak np.Celox itp przekazuje się go cywilnemu zespołowi medycznemu który nie ma pojęcia o środkach jakie zostały użyte.Wszystko skupia się na tłumaczeniu co się stało i czego użyliście i jak to działa a nie na poszkodowanym.Wiem widziałem coś takiego.Choć powiem Wam że nie trzeba używać Celoxa wystarczył zwykły CAT zaciśnięty na nodze aby wzburzyć Pana Doktora bo przecież
"w cywilnym ratownictwie nie stosuje się już opasek " taka byl jego pierwsza reakcja a nie pytanie co się stało.
Dokładnie się z tobą zgadzam Szuwar, była tu ostatnio dyskusja w jakimś innym temacie gdzie właśnie zostałem skrytykowany za to że uważam że to dobrze że szkoli/ zapoznaje się personel medyczny z procedurami i wyposażeniem używanym w RT. (wtedy akurat chodziło o szkolenie Paramedyka kierowane do RM itd.) no nigdy nie wiadomo kiedy będzie jakiś zarys wiedzy potrzebny.
Ale zgodzę się także z przedmówcami że dla takiej osoby mr. szpak lepiej zainteresować się szkoleniem właśnie z RT dla personelu służby zdrowia a nie kursami ratownictwa taktycznego gdyż te są ściśle związane z taktyką.
Masz rację podstawową sprawą powinno być zapoznanie cywilnych ratowników ze sprzętem stosowanym w RT.Bo po co mącić im w glowie taktyka z którą nie mają doczynienia,bo jak cywil zabiera się za taktyke to nic dobrego z tego nie wyjdzie.Ale trzeba trafić na podatny grunt czyli ludzi takich jak Mr_Szpak chcących się uczyć.
Wiek: 23 Dołączył: 24 Sie 2010 Posty: 3 Skąd: Wrocław
Wysłany: 05-09-2010, 17:39
Zgadzam się też że zapoznanie ludzi takich jak ja ze sprzętem używanym w RT jest najistotniejsze, ale jeżeli chodzi o mój konkretny przypadek to chętnie zapoznam się z innymi aspektami czerwonej taktyki z czystej ciekawości i z własnego przekonania że każda wiedza może się kiedyś przydać.
Nie wiem jak wy ale jak czytam: połączenie standardów ERC i wytycznych z USA które raczej standardów ERC jako takich nie używa, jak by napisali standardów ILCOR czy AHA czy jeszcze jak tam to się w stanach nazywa, choć standardy zbieżne ale sama reklama merytorycznie dziwna. (bo jeśli armia USA używa to raczej standardów CoTCCC i wytycznych cywilnych z własnych organizacji)
A już pomijam fakt że ktoś pisze o szkoleniu z ratownictwa w działaniach bojowych i wciska coś o ERC. Albo jedno albo drugie.
No ale polak mądry bo po co stosować sprawdzone rozwiązania lepiej wymyślić coś połączyć i hu... co z tego wyjdzie i jak się sprawdzi w praktyce -ale uczyć można..... a Polish army łyknie wszystko bo przecież specjaliści z łodzi i tak nie uznają nic takiego jak pojęcie Ratownictwa Taktycznego wiec nie zweryfikują.
Co mi tak z ciekawosci tylko przypomina - czy ERC nie kombinowalo kiedys z jakims wlasnym pseudo-TCCC?
Wydaje mi sie, ze Ci z linku maja uprawnienia ERC, natomiast nie maja uprawnien PHTLS/TCCC (to znaczy - nikogo z takim papierem, kto by firmowal kurs, bo ilu ludzi w Polsce ma takie uprawnienia?), i stad takie pomysly. Ale pewnie same kursy prowadza wg TCCC, przeciez z sieci kazdy moze sobie sciagnac...
Po adresie firmy jest możliwe że razem z nimi współpracuje autorytet w Ratownictwie Taktycznym kolega "Cichy", a w jego przypadku wszystko jest możliwe.
Poza tym w tej chwili temat Ratownictwa Taktycznego jest bardzo popularne i każda firma chce mieć w swojej ofercie szkolenia z tego zakresu, często niestety nie mając o tym zielonego pojęcia nie mówiąc już o tym że nie posiadają odpowiedniej kadry dydaktycznej.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Po adresie firmy jest możliwe że razem z nimi współpracuje autorytet w Ratownictwie Taktycznym kolega "Cichy", a w jego przypadku wszystko jest możliwe.
Nie współpracuje.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Nie wiem jak wy ale jak czytam: połączenie standardów ERC i wytycznych z USA które raczej standardów ERC jako takich nie używa, jak by napisali standardów ILCOR czy AHA czy jeszcze jak tam to się w stanach nazywa, choć standardy zbieżne ale sama reklama merytorycznie dziwna. (bo jeśli armia USA używa to raczej standardów CoTCCC i wytycznych cywilnych z własnych organizacji)
A już pomijam fakt że ktoś pisze o szkoleniu z ratownictwa w działaniach bojowych i wciska coś o ERC. Albo jedno albo drugie.
No ale polak mądry bo po co stosować sprawdzone rozwiązania lepiej wymyślić coś połączyć i hu... co z tego wyjdzie i jak się sprawdzi w praktyce -ale uczyć można..... a Polish army łyknie wszystko bo przecież specjaliści z łodzi i tak nie uznają nic takiego jak pojęcie Ratownictwa Taktycznego wiec nie zweryfikują.
Miałem okazję szkolić się u nich, goście naprawdę ogarniają temat, mają wiedzę i potrafią ją przekazać. Szkolenia i pozoracje są bardzo realistyczne nie ma zmiłuj jest w pizdę i na gaz.
Temu absolutnie nie zaprzeczam ale czy wg tego co piszą na stronach www uczą zupełnie innej "filozofii ratownictwa taktycznego" niż pokazują standardy światowe tzn. uczą cywilnych wytycznych aby tak działać podczas walki co wg. doświadczeń ludzi którzy badają takie przypadki i szkolą zagraniczne armie jest postępowaniem nie właściwym i nie skutecznym.
No nie do końca. Zaczynasz od podstaw czyli od tego co obowiącuje w "cywilym świecie" i stopniowo przechodzisz do procedur TCCC wg. standardów używanych w US czy Izraelu.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 22-09-2010, 19:38
Mrufka napisał/a:
No nie do końca. Zaczynasz od podstaw czyli od tego co obowiącuje w "cywilym świecie" i stopniowo przechodzisz do procedur TCCC wg. standardów używanych w US czy Izraelu.
Masz rację, tylko to są dwa różne szkolenia. Albo robi się szkolenie z BLS/BTLS albo robi się szkolenie z TCCC.
Zakres tych szkoleń jest zupełnie inny, i przede wszystkim są inne procedury postępowania.
Moim zdaniem robienia szkolenia TCCC i uczenie tam procedur z BLS jest nabijaniem klientów w butelkę.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Wiek: 25 Dołączył: 11 Sie 2010 Posty: 30 Skąd: Policja
Wysłany: 17-10-2010, 19:26
Stronka całkiem fajna. A robicie jakieś kurys dla chłopaków z prewencji ? Także w innych miastach ?
_________________ Konkretne zadania wymagają konkretnych ludzi.
paramedyk [Usunięty]
Wysłany: 17-10-2010, 19:49
Robimy, jeszcze w tym roku ruszymy ze szkoleniami właśnie głównie skierowanymi do "ludzi z ulicy"
Kurs nazywa się Tactical Life Saver http://www.ratownictwotak...l-life-saver-5/
Byłem na takim kursie organizowanym przez International School of Tactical Medicine we Włoszech i tak się mi ten kurs spodobał że po modyfikacjach postanowiliśmy takie szkolenie robić u nas
też robimy szkolenia koszt 400 zł program zatwierdzony przez Konsultanta d/s ratownictwa medycznego, przyznajemy punkty edukacyjne ratownikom medycznym, jesli ktoś jest zainteresowany przeslę na maila konkretny program.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum