Znalazlem takie cos, i naszla mnie glebsza refleksja.
Otoz kilka razy juz slyszalem, ze kopiowanie/projektowanie takiego samego sprzetu od podstaw to nic zlego, bo co lepszego mozna wymyslec.
Czy uszycie w Polsce czegos, co jest niemal wierna kopia NARowskich, TacMedowskich czy Blackhawk'owskich wyrobow jest w czyms lepsze, niz kupowanie chinskich podrob - moze poza jakoscia, ktora ponoc juz tez nie jest tak rozna od "made in Poland"?
Oczywiscie ten przyklad z linku to ekstremum, ale nie wierze, ze polski sprzet musi byc identyczny z amerykanskimi.
A jak się zapytasz to Ci powiedzą że to nie jest kopia Maxpedition tylko ich własne zaawansowane projekty.
Ludzie kupują szajs to ktoś kopiuje, proste.
Myślę że większość ludzi nie ma bladego pojęcia jak się projektuje sprzęt od zera, i jakim gigantycznym ułatwieniem jest zrobienie kopii.
To samo dotyczy się wszystkich "projektantów" którzy biorą do ręki gotowy wyrób, potem mówią: "Rzep trochę w lewo, a tutaj doszyć PALS" i już są projektantami sprzętu taktycznego.
To jet po prostu kradzież, i albo ma się jaja żeby nazwać rzeczy po imieniu albo nie.
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 19-01-2011, 23:15
Może to trochę nie na temat, ale jakiś czas temu długo się naszukałem dobrego plecaka "apteczki plecakowej", w jakiejś w miarę przyzwoitej cenie, bo kupując kilka sztuk nie widziałem powodu by płacić po 800zł.
Po długich poszukiwaniach stwierdziłem, ze na rynku nie ma nic sensownego, więc "nisza" jest ogromna, a brak Polskich projektów to lenistwo i nieudolność firm, które plecakami się zajmują.
I w przypadku plecaka jednak twierdzę, że czerpanie z projektów nie jest naganne, bo niektórych rzeczy nie da się inaczej zrobić. Jak robiłem opis tego co oczekuję od plecaka, to spokojnie było z 5 projektów, z których interesowało mnie jedno rozwiązanie.
Ale chamskie kopiowanie to już powinno się kończyć w sadzie.
No, nie do końca, powiem Ci że my mamy całą serię plecaków medycznych, ale jeszcze ze względu na trwające postępowania przetargowe i umowy konsorcjum, nie mogą ujrzeć światła dziennego.
W każdym razie jak zobaczysz to będizesz wiedział na co wydajesz 800++ pln.
Każdy czerpie z rynku - to jest oczywiste, nazywa się ewolucją. Natomiast powinno się czerpać IDEE a nie ROZWIĄZANIA.
Na przykład - dlaczego jak widzę najnowsze mundury "TYTANA" tam są nakolanniki CRYE??
Taki prosty przykład - przecież przy tych nakładach finansowych, zrobienie własnych to nie jest jakiś koszt. Można zrobić podobne, ale chociaż wzór inny.
Z drugiej strony MSBS - teraz, po dłuższym namyśle wydaje mi się bardzo fajnym i nowatorskim wzornictwem, mimo że można się domyśleć na co patrzeli konstruktorzy - ale efekt końcowy jest unikalny i fajny.
Co dziwne, kopiowanie z reguły prawie zawsze dotyczy nowych firm.
Albo inaczej - nie można zaczynać opisu produktu od: "To jest nasza kopia firmy X , Y albo Z."
Wracając do plecaków medycznych - jest potrzeba na niewielki, płaski prostokątny plecak sanitariusza, taki żeby z kamizelką nie przeszkadzał. I każdy taki plecak będzie wyglądał PODOBNIE, ale nie musi od razu być prostą KOPIĄ NA-rescue tudzież Eagle.
Z drugiej strony jeszcze kwestia MARKI - na to trzeba pracować latami, więc łatwiej skopiować rynkowy sukces innych firm.
Problemem w ktory chyba tez wpadaja projektanci jest to, ze konsultacjami zajmuja sie zolnierze szkoleni na jakims konkretnym typie sprzetu, ktorzy cwiczyli np. z NARowskim wlasnie plecakiem. I oni zwyczajnie nie potrafia sobie wyobrazic innego plecaka. Imponuje im to, co widza na wspolnych cwiczeniach i tez tak chca. To jest moim zdaniem dobre zrodlo informacji na temat funkcjonalnosci produktu, ale czy bedzie dzialalo jako konsultant glownego projektanta? Nie wiem.
Prosty przyklad - kto ma uzywac tej plaskiej apteczki? Wojska zmechanizowane maja swoj odwod medyczny na poziomie kompanii w formie w kij wielkiej torby. DWS - jak dziala z pojazdow, to na tych pojazdach ma trzecia linie z dodatkami, wystarczy podbiec do pojazdu. Policja? W wiekszosci operacji ma odwod w postaci karetki pogotowia. W Polsce jest bardzo niewielka ilosc (moim zdaniem) jednostek, ktore potrzebuja takiej szybkiej mobilnej apteczki na plecy. Jesli nawet caly DWS by chcial takie, to ile ich bedzie do uszycia - 50 sztuk? Wiecej paramedykow pod DWSem chyba nie ma...Reszta armii nie ma chyba nawet wprowadzonej koncepcji IFAKow, ktora jest kluczowa w operowaniu mala apteczka przez paramedyka - bo jego narzedzia pracy znajduja sie juz na kazdym rannym...
Moim zdaniem projektowanie takiego plecaka powinno zaczac sie od wytycznych systemu ratownictwa ktore niejako determinuja, co w tej apteczce ma byc. Niekoniecznie systemu TCCC, w tej sprawie trzeba by w koncu sie spytac kogos z WAMu, czego oni wlasciwie ludzi ucza i czy mamy wlasny polski system wytycznych ratownictwa na polu walki. Bo owszem, apteczka NARowska bedzie dobra, ale byla opracowana pod system ratownictwa, w ktorym to Amerykanie woza naszych rannych. Nas na taki system nie stac, wiec bedzie to kolejny lans w multicamie kilku elitarnych jednostek.
Podam jeszcze przyklad interesujacej koncepcji malego plecaka.
Maly plaski plecak jest juz dostepny na rynku chocby jako segment duzej taktycznej plecakowej R1 Medlline'a - w takiej formie zrobili ten element urazowy (w klasycznej R1 ma to forme kwadratowego pudelka z materialu i winylu). Swietny pomysl, choc wykonanie do lekkiej poprawy. Oczywiscie w polu nie uzywa sie raczej R1 (i odeszli juz od tego produktu jak widze, na korzysc TREMa, ktory ma nosze w glownym przedziale), ale chodzi mi o idee produktu - inna niz to, co teraz sie widzi na rynku. Nota bene, Medline teraz tez ma w ofercie maly plecak plaski - ciezko mi okreslic, ale wyglada na kopie NAR4...
Nie wiem, czy kiedykolwiek ogladaliscie ten plecak Medline'a, ale jesli chcielibyscie zrobic linie produktow, ktora tworzy system - modulowa (moim zdaniem znacznie lepsze rynkowo rozwiazanie, bo mozna oferowac tez innym jednostkom)- to mozemy sie umowic na ogladanie i macanie w Gdyni.
Tak, oczywiście masz racje, to trzeba zacząć gdzieś tam od początku.
Ale potem masz drugi problem - styk projektant-żołnierz - gdzie nasz doświadczony żołnierz, zmienia sie w projektanta sprzętu, i zaczyna stawiać wymagania które nie mają sesnsu technicznie - to trochę tak jak by klienci Ferrari zaczęli projektować samochody Ferrari - nie wiem czy się dobrze wyrażam, ale zamiast mówić:
Potrzebujemy X, Y, Z to żołnierze przychodzą z kurczowo trzymanym w ręku rozwiązaniem - a wszystko co nie jest szelkami-dusicielkami jest dla nich kosmosem - i już mają gotowe rozwiązanie - zróbcie 1, potem 2 potem 3 - no a tak nie zawsze się da.
Podsumowując - szpej w wojsku polskim staje się takim dziełem przypadku na zasadzie "Kolega z Gromu miał coś takiego więc to musi być dobre" - i bardzo często to jest zupełnie fałszywy trop, jeżeli ten sam mechanizm przeniesiemy na ZMECH.
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 20-01-2011, 12:16
A dla mnie to i tak jest projektowane od dupy strony i bardzo ograniczone.
Na początek to chyba trzeba stwierdzić dla kogo i do czego potrzebujemy plecaka, potem co i ile ma być w plecaku (8 bandaży, 4 gazy, 1 staza itp. przypadkowe przeczy oczywiści). Potem jakie są priorytety dostępu, bo jak ktoś stwierdzi, że chce mieć szynę (samsplint, kramek, obojętne) to nie są to rzeczy pierwszej potrzeby i mogą być w głębi. i dalej planować budowę plecaka.
A u nas to, jak już ktoś chce zrobić własny plecak, to zacznie od tego by wyglądał zaje taktycznie, a potem się upycha coś w środku.
No, jakoś tak mniej więcej jak mówisz - ale na to nikt nie ma odpowiedzi.
Zadzwoń sobie do DWS na przykład i zapytaj się jakie są standardy balistyczne jakie trzeba spełnić, albo jaka jest norma materiałowa etc
nikt nie wie nic, bo nie ma żadnych standardów - ile amunicji ma ze sobą żołnierz zmechu? Nie ile nosi - według praktyki , ale ile ma według tabeli - 3 ładownice + jedna w broni na szelkach dusicielkach.
Po prostu nie ma jakiegoś jasnego standardu który stanowił by punk odniesienia.
Banalne sprawy jak na przykład jaki KOLOR obowiązuje w WP? etc etc etc
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2011, 14:19
Ochraniacze Crye są w mundurze Tytanowym bo są jednym z testowanych rozwiązań. Tak jak wkładki D30 i inne komercyjnie dostępne wzory które mogą stanowić punkt odniesienia na tym etapie. Po co mamy wymyślać w tej chwili jakiś nowy typ ochraniacza, przygotowywać formy do kapsli itd jeśli jeszcze nie przetestowaliśmy w 100% istniejących rozwiązań.
Tylko, ze przy braku standaryzacji w armii trzeba niejako przejac te role i zaproponowac cos, co jest dostosowane do realiow.
Realia okresla zolnierz, ale on stara sie zawsze wzorowac na elicie (co jest normalne w kazdym zawodzie).
Problem polega na tym, ze nie-elity tez potrzebuja sprzetu i rozwiazan, a nie maja takich srodkow jak DWS na przyklad.
Znam osoby z branzy ktore ciagle uwazaja, ze pasoszelki Alice z ladownicami, apteczka i manierka to naprawde wystarczajaca konfiguracja do wykonania zadanej pracy.* Z drugiej strony znam osoby, ktore lykaja i testuja od razu wszelkie nowosci "taktyczne" na rynku. Zadna z tych osob nie ma jednak systemowego punktu widzenia, bo albo robia to prywatnie jako hobbysci, albo w ramach "systemu" w Polsce.
A niestety, zakupow dokonuja ludzie, ktorzy nawet jesli zdaja sobie sprawe z koniecznosci dobrych rozwiazan, to dostaja do reki ograniczony budzet i w dodatku z kazdej decyzji sa scigani jak za komuny, czy na pewno byla najlepsza (najtansza). Wiekszosc normalnych ludzi szybko bedzie miala dosyc, chocby z uwagi na zawisc w instytucji pt. "ten chuj ma budzet".
Ale potem masz drugi problem - styk projektant-żołnierz - gdzie nasz doświadczony żołnierz, zmienia sie w projektanta sprzętu, i zaczyna stawiać wymagania które nie mają sesnsu technicznie - to trochę tak jak by klienci Ferrari zaczęli projektować samochody Ferrari - nie wiem czy się dobrze wyrażam [...]
Kangur, jeżeli napisałeś powyżej, że ten przykładowy żołnierz jest naprawdę doświadczony, to, jeżeli przyjdzie taki do Ciebie i powie Ci, czego on potrzebuje, to powinno się jak najbardziej czerpać z jego pomysłu. Więc jeżeli Twój pomysł jemu - jako odbiorcy - nie pasuje, to albo gość po prostu wykona "w tył zwrot" i znajdzie innego wykonawce, któremu da zarobić albo po prosu on przejmie funkcję projektowania plecaka, a Ty będziesz mógł mu pomóc i podpowiedzieć odnośnie doboru materiałów lub wytłumaczyć problemy wynikające np. z utrudnień w wykonaniu jakiegoś elementu lub/i dotyczące kosztów produkcji. Tak właśnie robił Paweł Janyst (Janysport), który nie będąc nigdy w wojsku, a mając otwartą głowę, wiadomości dotyczące materiałów, doświadczenie w produkcji innego specjalistycznego sprzętu, stworzył swoją markę słuchając ludzi.
Dlatego powstaje odwieczny problem: klient chce, żeby produkt wyglądał tak, jak w jego wizji i nie był drogi, a sprzedawcy, żeby zrobili coś, co będzie się świetnie sprzedawało, wyglądało i zostało wyprodukowane po najniższych kosztach, a nie zawsze jest to coś konkretnego.
Ja bym przyrównał ten cały konflikt miedzy sprzedawca, a naprawdę konkretnym klientem do próby otworzenia konkretnego zamka patentowego jakimś kluczem, w którym brakuje choćby jakiegoś jednego elementu ("ząbka"). Po prostu się nie da.
Producenci sprzętu taktycznego, to nie są na szczęście sławni projektanci mody, którzy to narzucają swoje "kolekcje lato-jesień średniowiecza", ale producenci, którzy muszą słuchać ludzi znających się na temacie. Tylko debil "złapie się" na słaby towar, bo zmyli go wykonanie z materiału w MultiCamie ale skoro moje wyroby ma kupić całe wojsko z policją, to czemu im tego nie sprzedać?
Kangur napisał/a:
Zadzwoń sobie do DWS na przykład i zapytaj się jakie są standardy balistyczne jakie trzeba spełnić, albo jaka jest norma materiałowa etc
nikt nie wie nic, bo nie ma żadnych standardów [...]
Jakie są standardy to wiedzą ludzie, którzy zapitalaja z tymi plecakami na plecach i używają ich w praktyce, bo jakby było inaczej, to okazałoby się, że sztabowcy wiedzą lepiej od szturmanów, a to byłoby mało prawdopodobne.
Wiek: 22 Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 2 Skąd: Polska
Wysłany: 23-12-2011, 20:56
Mam do was pytanie. Ze względu że szukam odpowiedniego plecaka medycznego do pracy proszę was o pomoc. Znalazłem odpowiedni plecak tylko nie mam pojęcia co to za firma i model. Oto linki do zdjęć na których się znajduje:
ta ostatnia nerka nie wiem ile by kosztowała w polsce, ale moim faworytem jest r-aid, mały pakowny i lekki no i w coyotcie:)
Plecak R-aid bardzo polecam naprawdę dobrze się sprawdza w działaniu.
Co do nerki to moim zdaniem ma jedną wadę jeżeli chcemy jej używać nie zdejmując z pasa to niestety po otwarciu często w trakcie działania zamyka się klapka co utrudnia działanie, przewagą plecaka jest pojemność i możliwość rozłożenia go sobie na płask co mocno ułatwia działanie.Nerka jest fajną opcją do prowadzenia zabezpieczenia medycznego bez założonego na siebie sprzętu taktycznego.
Ewentualnie plecak taki aczkolwiek cena jest powalająca
http://www.narescue.com/N...BC=3000250D2301
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 360 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 24-12-2011, 08:58
zależy jeszcze jakiej roboty. Ja przez prawie 2 lata woziłem w RW AP20. Na początku myślałem nawet o jeszcze większym. Życie zweryfikowało i teraz nawet AOD mi wystarczy.
Napisz co robisz a ludzie Ci tu doradzą.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 24-12-2011, 09:28
cahir79 napisał/a:
zależy jeszcze jakiej roboty. Ja przez prawie 2 lata woziłem w RW AP20. Na początku myślałem nawet o jeszcze większym. Życie zweryfikowało i teraz nawet AOD mi wystarczy.
Napisz co robisz a ludzie Ci tu doradzą.
Tak naprawdę od tego powinna zacząć się dyskusja, do jakich działań i ewentualnie ile osób ma być "obsługiwanych" taką apteczką.
Z całym szacunkiem POW drachpol ma rzeczywiście pozytywne plecaki ale do działań w pogotowiu, jeśli rozmawiamy o rzeczach które mają służyć w teren to wybór drachpolu nie jest dobry
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 26-12-2011, 11:48
rozumiem, że w polu, czyli do działań taktycznych, ja kiedyś zamawiałem torbę dla siebie, zrobili taką, jak chciałem, zresztą tak się reklamują, że uszyją sprzęt na Twoje potrzeby, więc zapytać zawsze warto.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 26-12-2011, 12:22
pow - ale po co "wyważać już otwarte drzwi" , jeżeli jest już sprawdzony jakiś sprzęt i są o nim dobre opinie to warto to wykorzystać .
Plecak który został zaproponowany przez koale r-aid to bardzo dobre rozwiązanie jako plecak dla medyka w zespole.
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 26-12-2011, 15:10
jacek282 napisał/a:
pow - ale po co "wyważać już otwarte drzwi" , jeżeli jest już sprawdzony jakiś sprzęt i są o nim dobre opinie to warto to wykorzystać .
Plecak który został zaproponowany przez koale r-aid to bardzo dobre rozwiązanie jako plecak dla medyka w zespole.
i kosztuje 650zł, wiem, wiem, za jakość itd. ale da się kupić dobry plecak taniej wiec czemu nie poszukać ?
Osobiście uważam stare przysłowie że " Biednego nie stać na tanie rzeczy" - jeśli stać cię na testowanie?
Tak naprawdę nie jesteś wstanie dokładnie opisać im czego potrzebujesz (oczywiście mówię tu o szczegółach, przez tele, maila itd..nawet jesli byłbyś na miejscu i tak wyjdą różne mankamenty w czasie testowania) a więc otrzymujesz tak naprawdę kota w worku.
Jeśli coś nie będzie tak to podwarunkiem że firma wogulę jest zainteresowana przerabianiem jednego plecaka pod twoje potrzeby to koszty prototypu plus wysyłki i odsyłania wyjdą ci więcej niż te 650 PLN. A ile takich poprawek będzie potrzeba? Jeśli ma to być pod konkretne działania to napewno więcej niż jedna.
Oczywiście każdy ma indywidualne podejście, powyżej jest moje zdanie. Sprzęt firmy która specjalizuje się w tego typu rzeczach, wypróbowane i sprawdzone.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum