ech... ostry, nieostry - niech będzie, że definicja górą tak czy siak: skoro ból ma trwać tydzień, to wg mnie użycie MST jest uzasadnione.
może coś pokręciłem ale RKO, to resuscytacja krążeniowo-oddechowa, i tu płyny odgrywają taką sobie rolę. w tym przypadku pewnie (choć nie na pewno;-) miałeś na myśli resuscytację płynową (chociaż sama nazwa jest raczej slangowa i trochę bez sensu). tak czy siak we wstrząsie hipowolemicznym/krwotocznym płyny są bardzo ważne. z drugiej strony wcale nie jest powiedziane, że ofiara każdej amptutacji urazowej musi w taki wstrząs wpaść (ale płyny trzeba podać).
z praktyki oddziałowej - to co chcemy podać przez sondę musi być naprawdę bardzo bardzo dobrze zmielone (zhomogenizowane) i rozwodnione. czasem głupi kawałek marchewki zapycha sondę i trzeba ją wymienić, a taka wymiana raz jest prosta jak drut, a innym razem dramatycznie trudna.
heh no to doszliśmy do jako takiego zbliżenia stanowisk.
Odnośnie tych płynów jeszcze - dlatego nie piszę, że ten jest lepszy albo tamten. Do pewnego stopnia zamiennie można użyć obu z pewnymi zastrzeżeniami.
Ja też uważam użycie MST za uzasadnione, zajmuje mniej miejsca - ampułka + strzykawka + igła zawsze zajmie więcej niż 1 tab. ale leczenie trzeba zacząć od postaci pozajelitowych, po ustaleniu dawki znoszącej ból możemy przejść na tab.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum