Chciałbym poinformować że firma PARAMEDYK została oficjalnym dystrybutorem opatrunków hemostatycznych CELOX
Na dzień dzisiejszy w sprzedaży posiadamy:
CELOX saszetka 35g
Oryginalny preparat w postaci absorpcyjnego granulatu hemostatycznego.
Absorpcyjny granulat hemostatyczny w formie „pierwotnej”, który można sypać bezpośrednio na ranę. Preparat w tej formie ma najszerszy zakres zastosowań.
CELOX-A
Preparat CELOX w aplikatorze do stosowania w głębokich ranach np. postrzałowych.
System CELOX-A zawierający aplikator z tłoczkiem umożliwia wprowadzenie preparatu hemostatycznego do głębokich ran o niewielkich wymiarach, co pozwala na bezpośrednie działanie środka w miejscu źródła krwawienia.
CELOX GAUZE
Gaza w rolce powleczona preparatem hemostatycznym CELOX.
CELOX GAUZE łączy w sobie zalety preparatu CELOX z opatrunkiem tkanym, umożliwiając łatwe i precyzyjne wykonanie opatrunku.
Wszystkie CELOXy posiadają dopuszczenie CE i mają 3 letni okres trwałości.
CELOX™ to bardzo skuteczny granulat hemostatyczny, stosowany w celu szybkiego zatrzymania intensywnego krwawienia, które może prowadzić do śmierci. Preparat ten jest łatwy w użyciu, niezwykle skuteczny (zatrzymuje wypływ krwi w 30 sekund) oraz bezpieczny (posiada oznaczenie CE, jako środek medyczny Klasy III). CELOX oferowany jest w czterech postaciach, umożliwiając ratownikom zastosowanie właściwego środka do różnego rodzaju trudnych oraz głębokich ran. Preparat nie wytwarza ciepła i nie grozi oparzeniem pacjenta bądź ratownika.
Działanie preparatu CELOX jest niezależne od normalnego procesu gojenia się ran. Zdolność do zatrzymywania krwawienia przez preparat CELOX™ została sprawdzona w warunkach hipotermii oraz w obecność typowych środków antykoagulacyjnych, jak np. Coumadin.
Jak działa CELOX
Po nałożeniu bezpośrednio na krwawiącą ranę i dociśnięciu, dodatnio naładowane granulki CELOX łączą się z ujemnie naładowanymi komórkami krwi, tworząc kleisty pseudo-skrzep, który blokuje przepływ krwi. Powstały w ten sposób skrzep dobrze przylega do wilgotnej tkanki i zatyka miejsce wypływu krwi.
CELOX nie inicjuje normalnego procesu krzepnięcia krwi, powoduje on tylko związanie krwi, która bezpośrednio styka się z tym preparatem. CELOX nie wywołuje także krzepnięcia krwi, jako reakcji na wypływ, gdyż mogłoby to prowadzić do powstania skrzepu w pewnej odległości od nałożonego preparatu.
Chitosan
CELOX wyprodukowany jest z chitosanu, substancji uzyskiwanej z muszli krewetek. Chitosan posiada sprawdzone właściwości przeciwbakteryjne i nie jest środkiem wzmagającym koagulację. Chitosan ulega rozpadowi i jest wchłaniany przez organizm normalnymi drogami metabolizmu. Jest znany, jako środek używany do zamykania naczyń krwionośnych oraz w kardiochirurgii.
CELOX od trzech lat stosowany jest w ratownictwie medycznym i wojsku, oraz dostępny w handlu, jako składnik zestawów pierwszej pomocy. Brak informacji o negatywnych skutkach jego stosowania. Składniki preparatu CELOX zostały zbadane przez niezależną instytucję w wyniku, czego stwierdzono, że CELOX to środek bezpieczny w stosowaniu wewnętrznym w chirurgii, a niewielkie jego ilości pozostałe po leczeniu nie stanowią zagrożenia.
Dlaczego CELOX
• Sprawdzony środek zmniejszający krwawienie z tętnic w ciągu kilku minut
• Działa w warunkach hipotermii
• Dopuszczony przez FDA do użycia w przypadku obecności środków antykoagulacyjnych we krwi
• Nie wydziela ciepła – nie parzy
• Sterylne, wodoodporne opakowanie
• Łatwy do wypłukania z rany
• Stosowanie wymaga jedynie podstawowych umiejętności pierwszej pomocy
Wiek: 12 Dołączył: 29 Wrz 2009 Posty: 195 Skąd: ze wsi
Wysłany: 11-10-2009, 21:58
to ten proszek, co na śwince badali, był chyba taki filmik..?
jeżeli tak to fajna sprawa
paramedyk [Usunięty]
Wysłany: 11-10-2009, 22:56
Laos napisał/a:
Paramedyk mam pytanie czym sie różnią opatrunki które opisałeś w swoim poście od opatrunków firmy Reago?? ( http://www.tacmedsolutions.com/ )
Od kiedy Reago ma jakieś opatrunki? Jeżeli już to tylko je sprzedają!
A dokładnie o jakie ci chodzi, bo wrzuciłeś link do strony ogólnej - jeśli ci chodzi o Celoxy które są na tej stronie to nie różnią się niczym bo to te same opatrunki.
Celox to Celox
Podstawowe umiejętności dla większości ludzkiego rodzaju, to wg mnie BLS, ale niekoniecznie BTLS , ale tak czy siak w obu przypadkach trzeba przeszkolenia. Chyba, że badanie urazowe wraz z wdrożeniem odpowiedniego sposobu leczenia uznamy za podstawowe.
I do stosowania Celoxu też trzeba przeszkolenia - dodam: dedykowanego przeszkolenia. Wynika to z jednej prostej przesłanki: skoro coś stosuję, to muszę wiedzieć w jakich przypadkach mogę tego użyć, w jakich przypadkach zastosowanie tego czegoś może przynieść korzyść, a w których takiej korzyści nie przyniesie (ew. szkodę).
Poza tym jak widać jest kilka rodzajów Celoxu i trzeba wiedzieć: którego, kiedy i jak użyć.
Sam Celox niewiele da przy braku umiejętności hamowania krwotoku - to oczywiste.
Cały mój powyższy słowotok nie zmienia faktu, że Celox jest ok i dobrze, że jest dostępny. Ja czekam jeszcze na Hemcon.
[ Dodano: 11-10-2009, 23:17 ]
czaba napisał/a:
to ten proszek, co na śwince badali, był chyba taki filmik..?
jeżeli tak to fajna sprawa
Gdzieś wyją, ale nie wiadomo z którego meczetu
Ten proszek to QuikClot, świnka to świnka, filmik to filmik, a reklama to reklama, bo jak się okazuje świńska krew z nieznanych mi przyczyn wydaje się lepiej krzepnąć od ludzkiej .
Zasadniczo to Tacmedsolutions znane jest z produkcji Opatrunku modułowego OLAES posiadającego połącznie gazy i klasycznego opatrunku i strazy taktycznej SOFT.
Z tego co wiem to wyminione opatrunki znajdują się obecnie w ofercię dwóch sklepów w Polsce:
Olaes i celox to dwie rożne rzeczy, ten pierwszy należy do grupy najnowocześniejszych opatrunków klasycznych (szczególnie używancyh w służbach i wojsku) ten drugi tzn CELOX jest najnowszym generacyjnie opatrunkiem hemostatycznym (tamującym silne krwawienia i krwotoki a przy tym nie powoduje reakcji egzotermicznej)
I do stosowania Celoxu też trzeba przeszkolenia - dodam: dedykowanego przeszkolenia. Wynika to z jednej prostej przesłanki: skoro coś stosuję, to muszę wiedzieć w jakich przypadkach mogę tego użyć, w jakich przypadkach zastosowanie tego czegoś może przynieść korzyść, a w których takiej korzyści nie przyniesie (ew. szkodę).
Sam Celox niewiele da przy braku umiejętności hamowania krwotoku - to oczywiste.
Masz rację ale zasadniczo można tak napisać o wszystkich środkach. Stosowanie zwykłej gazy opatrunkowej też wymaga wszystkich wymienionych przez ciebie punktów, włacznie z umiejętnością tamowania krwotoku.
Masz rację ale zasadniczo można tak napisać o wszystkich środkach. Stosowanie zwykłej gazy opatrunkowej też wymaga wszystkich wymienionych przez ciebie punktów, włacznie z umiejętnością tamowania krwotoku.
Tak, tylko BLS/BTLS itd uczą jak korzystać z gazy, a nie uczą jak korzystać z Celoxa. I wracamy do mojego poprzedniego posta. Jak do stosowania Celoxa może wystarczyć podstawowe przeszkolenie BLS/BTLS, jeśli na nich się nie uczy używania takich środków?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Masz rację ale zasadniczo można tak napisać o wszystkich środkach.
teoretycznie można, ale o zwykłej gazie opatrunkowej nikt tak nie pisze
koala napisał/a:
Stosowanie zwykłej gazy opatrunkowej też wymaga wszystkich wymienionych przez ciebie punktów, włacznie z umiejętnością tamowania krwotoku.
hmmm... w zasadzie poza rozmiarem kompresu/opatrunku, to jakoś nie widzę specjalnie szerokiej gamy produktów pod tytułem "zwykła gaza opatrunkowa" , a tu: saszetki, gaza, aplikator... ale oczywiście rozumiem, o co Ci chodziło :-D
Foce chyba chodziło o to, że pojawiły się dwie informacje na temat tego produktu, które niosą ze sobą dwa różne komunikaty:
-prawie nic nie musisz wiedzieć na temat Celoxa, żeby go prawidłowo i skutecznie użyć - wystarczy kurs PP,
-musisz odbyć przeszkolenie na temat Celoxa, żeby go prawidłowo i skutecznie użyć.
Nie wiem jak inni, ale ja uważam, że druga informacja jest prawdziwa.
@Paramedyk: czy spotkałeś się z kursem/kursami PP, na którym uczono użycia opatrunków hemostatycznych (w tym jako podstaw PP)? Mam na myśli otwarcie opakowań, pokazanie kursantom "do ręki", przedstawienie w ten sposób różnych form tych opatrunków. Pytam z ciekawości.
Bo ja uważam (o ile dobrze zrozumiałem), że te dwa stwierdzenia stoją ze sobą w sprzeczności.
A tak w ogóle, to w tej "reklamie" nie ma wg mnie jednej z ważniejszych cech Celoxa (ważnych co prawda z punktu widzenia raczej cywilnej medycyny): działa nawet przy obecności heparyny i pochodnych kumadyny!
]Tak, tylko BLS/BTLS itd uczą jak korzystać z gazy, a nie uczą jak korzystać z Celoxa. I wracamy do mojego poprzedniego posta. Jak do stosowania Celoxa może wystarczyć podstawowe przeszkolenie BLS/BTLS, jeśli na nich się nie uczy używania takich środków?
Teraz ja się pobawię w czepianie. BLS nie uczy żadnego korzystania z opatrunków. :-)
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 12-10-2009, 15:55
Tylko, że OLAES ma się nijak do CELOXa...
OLAES - opatrunek uciskowy
CELOX - środek hemostatyczny
poza tym, że oba środki służą do tamowania krwotoków, mechanizm ich działania jest totalnie różny.
Churchill_MD napisał:
Cytat:
@Paramedyk: czy spotkałeś się z kursem/kursami PP, na którym uczono użycia opatrunków hemostatycznych (w tym jako podstaw PP)? Mam na myśli otwarcie opakowań, pokazanie kursantom "do ręki", przedstawienie w ten sposób różnych form tych opatrunków. Pytam z ciekawości.
Na kursach PP nie uczy się stosowania środków hemostatycznych. Jak na razie żadne wytyczne nie dopuszczają stosowania hemostatyków w działaniach cywilnych. Na chwilę obecną środki hemostatyczne (np: Quicklot, Hemcon, Celox) są zarezerwowane do stosowania w środowisku taktycznym luib w warunkach wojennych. Oczywiście użycie ich wymaga wcześniejszego, dedykowanego szkolenia. Takie szkolenia odbywają się w ramach szkoleń z ratownictwa taktycznego.
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Na kursach PP nie uczy się stosowania środków hemostatycznych.
aha...
buencke napisał/a:
Jak na razie żadne wytyczne nie dopuszczają stosowania hemostatyków w działaniach cywilnych. Na chwilę obecną środki hemostatyczne (np: Quicklot, Hemcon, Celox) są zarezerwowane do stosowania w środowisku taktycznym luib w warunkach wojennych.
Jeśli chodzi o mnie, to się wyrażasz nieprecyzyjnie. Żadne wytyczne (z tego co pamiętam) nie zachęcają do używania środków hemostatycznych w działaniach ratunkowych w warunkach cywilnych. Natomiast pojawiają się instytucje, które nadają tzw. II poziom dowodów użyciu hemostatyków przez przeszkolone osoby (np. Amerykański Czerwony Krzyż)
Sformułowanie "nie dopuszczają" brzmi jak "zabraniają". A chyba żadne wytyczne wprost tego nie zabraniają?
W tej chwili nie jestem w stanie tego potwierdzić ze 100% pewnością czy istnieją nawet jakiekolwiek odwołania do hemostatyków - postaram się tego poszukać.
Druga uwaga: najczęściej w wymieniane tutaj hemostatyki rzeczywiście są w zaleceniach TCCC, ale istnieją też inne, które są używane w cywilu (w trakcie operacji chirurgicznych) - jednak to nie temat na to forum
Trzecia i najważniejsza uwaga:
badania wykazały, że w warunkach bojowych najlepszy jest Woundstat, potem Combat Gauze. I to one wyparły z zaleceń z 2006 roku Hemcona i Celoxa. A w tym roku na polu walki pozostała jedynie Combat Gauze, bo Woundstat wycofano z powodu pewnych ryzyk związanych z jego użyciem. Zresztą był on traktowany jako rezerwa dla CG. Oczywiście pierwszą opcją była staza taktyczna.
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 12-10-2009, 20:17
Churchill_MD napisał/a:
Jeśli chodzi o mnie, to się wyrażasz nieprecyzyjnie. Żadne wytyczne (z tego co pamiętam) nie zachęcają do używania środków hemostatycznych w działaniach ratunkowych w warunkach cywilnych. Natomiast pojawiają się instytucje, które nadają tzw. II poziom dowodów użyciu hemostatyków przez przeszkolone osoby (np. Amerykański Czerwony Krzyż)Sformułowanie "nie dopuszczają" brzmi jak "zabraniają". A chyba żadne wytyczne wprost tego nie zabraniają?
W tej chwili nie jestem w stanie tego potwierdzić ze 100% pewnością czy istnieją nawet jakiekolwiek odwołania do hemostatyków - postaram się tego poszukać.
ale nadal nie pojawiają się one w wytycznych...
Churchill_MD napisał/a:
Druga uwaga: najczęściej w wymieniane tutaj hemostatyki rzeczywiście są w zaleceniach TCCC, ale istnieją też inne, które są używane w cywilu (w trakcie operacji chirurgicznych) - jednak to nie temat na to forum
rzeczywiście, to temat nie na to forum
Churchill_MD napisał/a:
Trzecia i najważniejsza uwaga:
badania wykazały, że w warunkach bojowych najlepszy jest Woundstat, potem Combat Gauze. I to one wyparły z zaleceń z 2006 roku Hemcona i Celoxa. A w tym roku na polu walki pozostała jedynie Combat Gauze, bo Woundstat wycofano z powodu pewnych ryzyk związanych z jego użyciem. Zresztą był on traktowany jako rezerwa dla CG. Oczywiście pierwszą opcją była staza taktyczna.
Trudno się nie zgodzić z Twoimi uwagami...
Celox nie pojawiał się w wytycznych TCCC głównie ze względu na brytyjskie pochodzenie i małą ilość niezależnych badań potwierdzających skuteczność. Zresztą właśnie mała ilość niezależnych publikacji i opracowań naukowych jest największym problemem w operowaniu danymi na temat "hemostatyków taktycznych". Na dzień dzisiejszy wiadomo, że najkuteczniejszym sposobem taktycznego tamowania krwotoków poza stazą taktyczną, jest połączenie gazy wypełniającej ranę ze skutecznym środkiem hemostatycznym i takimi produktami są np. Combat Gauze (Quicklot) czy Celox Gauze (Celox)
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Trzecia i najważniejsza uwaga:
badania wykazały, że w warunkach bojowych najlepszy jest Woundstat, potem Combat Gauze. I to one wyparły z zaleceń z 2006 roku Hemcona i Celoxa. A w tym roku na polu walki pozostała jedynie Combat Gauze, bo Woundstat wycofano z powodu pewnych ryzyk związanych z jego użyciem. Zresztą był on traktowany jako rezerwa dla CG. Oczywiście pierwszą opcją była staza taktyczna.
Trudno się nie zgodzić z Twoimi uwagami...
Celox nie pojawiał się w wytycznych TCCC głównie ze względu na brytyjskie pochodzenie i małą ilość niezależnych badań potwierdzających skuteczność. Zresztą właśnie mała ilość niezależnych publikacji i opracowań naukowych jest największym problemem w operowaniu danymi na temat "hemostatyków taktycznych". Na dzień dzisiejszy wiadomo, że najkuteczniejszym sposobem taktycznego tamowania krwotoków poza stazą taktyczną, jest połączenie gazy wypełniającej ranę ze skutecznym środkiem hemostatycznym i takimi produktami są np. Combat Gauze (Quicklot) czy Celox Gauze (Celox)
Woundstat wycofano z wytycznych TCCC gdyż badania kliniczne wykazały że w niektórych przypadkach może on powodować/ być prztczyną zatorów które prowadzą do zgonu.
Jeśli piszesz o tym że Celoxa nie ma w wytycznych to jest to właśnie spowodowane tym co napisał buencke że jest to produkt brytyjski
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 12-10-2009, 22:14
Churchill_MD napisał/a:
buencke napisał/a:
Jak na razie żadne wytyczne nie dopuszczają stosowania hemostatyków w działaniach cywilnych. Na chwilę obecną środki hemostatyczne (np: Quicklot, Hemcon, Celox) są zarezerwowane do stosowania w środowisku taktycznym luib w warunkach wojennych.
Jeśli chodzi o mnie, to się wyrażasz nieprecyzyjnie. Żadne wytyczne (z tego co pamiętam) nie zachęcają do używania środków hemostatycznych w działaniach ratunkowych w warunkach cywilnych. Natomiast pojawiają się instytucje, które nadają tzw. II poziom dowodów użyciu hemostatyków przez przeszkolone osoby (np. Amerykański Czerwony Krzyż)
Sformułowanie "nie dopuszczają" brzmi jak "zabraniają". A chyba żadne wytyczne wprost tego nie zabraniają?
W tej chwili nie jestem w stanie tego potwierdzić ze 100% pewnością czy istnieją nawet jakiekolwiek odwołania do hemostatyków - postaram się tego poszukać.
W Polsce nie ma wytycznych w zakresie działań ratowniczych, które mogą zabraniać, albo nakazywać, nigdy nic takiego nie zostało napisane, nawet PSP nie ma już wytycznych tylko zalecenia.
paramedyk [Usunięty]
Wysłany: 12-10-2009, 22:40
PSP i OSP nie mają zaleceń tylko procedury które muszą przestrzegać i chyba jako jedyna służba w Polsce mają w miarę "uporządkowane" ratownictwo medyczne
Co do użycia hemostatyków - w stanie wyższej konieczności podczas nagłego zgrożenia życia, chyba można zrobić wszystko (takie jest moje prywatne zdanie)
Możesz zrobić dużo, ale w warunkach cywilnych istnieje ryzyko, że ktoś Cię z tego będzie rozliczał. W warunkach wojennych sprawa wygląda inaczej. Dużo też zależy od kraju itp. Nie ciągnę już OT.
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 13-10-2009, 09:32
paramedyk napisał/a:
PSP i OSP nie mają zaleceń tylko procedury które muszą przestrzegać i chyba jako jedyna służba w Polsce mają w miarę "uporządkowane" ratownictwo medyczne
Z tego co ja wiem, zmieniono to jakoś w 10/11.2008, zmieniły się same wytyczne i przeszli na uznawanie tego za zalecenia.
Ale nie wiem czy mają ponownie koordynatora krajowego w tym zakresie i ciężko to weryfikować.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-10-2009, 10:56
Zapewne OT ale muszę dodać z własnej praktyki że jeśli chodzi o PSP to ich procedury medyczne są bardzo ograniczone i poza kilkoma grupami("pododziałami") nie stosują oni nic bardziej zaawansowanego niż standard BLS więc tylko to czego każdy obywatel może się nauczyć i wykonywać...mając ludzi z wykształceniem medycznym ograniczają ich swoimi schematami...troszkę to dziwne ale niestety tak jest. Dodatkowym problemem jest to iż bardzo często procedury dotyczące "pożarów" kłócą się z procedurami medycznymi i to zaburza współpracę....
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-10-2009, 17:16
Np.czas jakiś temu były w wawie na moście średnicowym organizowane ćwiczenia pt.wypadek chemiczny. Samochód wiozący beczki z chemikaliami wjeżdża w przystanek pełen ludzi przewraca się i rozsypuje beczki. Część poszkodowanych znajdowała się poza bezpośrednią strefą skażenia ale w pobliżu lub pod nie rozszczelnionymi beczkami...3 poszkodowanych było w ciężarówce.Panowie strażacy z jednostki chemicznej gdy zobaczyli że trzeba wydobyć poszkodowanych zajęli się w 4 wycinanką a pozostałymi beczkami i określeniem rodzaju substancji nie zajęli się wogóle skutecznie uniemożliwiając nam pracę(zasada niewchodzenia w tzw.strefę śmierci).Jest to jeden z przykładów ten akurat miał miejsce na szczęście na ćwiczeniach a nie w życiu realnym ale przy realnych akcjach również zdarzają się zgrzyty i przepychanki których być nie powinno... Oczywiście aby nikt nie oskarżył mnie o uogólnianie nie zawsze tak jest i nie zawsze się to zdarza ale faktem jest że niema żadnej współpracy pomiędzy slużbami na poziomie decyzyjnym jeśłi chodzi o ustalanie jakichkolwiek procedur.
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Zapewne OT ale muszę dodać z własnej praktyki że jeśli chodzi o PSP to ich procedury medyczne są bardzo ograniczone i poza kilkoma grupami("pododziałami") nie stosują oni nic bardziej zaawansowanego niż standard BLS więc tylko to czego każdy obywatel może się nauczyć i wykonywać...mając ludzi z wykształceniem medycznym ograniczają ich swoimi schematami...troszkę to dziwne ale niestety tak jest. Dodatkowym problemem jest to iż bardzo często procedury dotyczące "pożarów" kłócą się z procedurami medycznymi i to zaburza współpracę....
O jaki BLS ci chodzi? określony w wytycznych ERC i realizowany na kursach BLS/AED ERC?
Jesli o takim BLS piszesz to z całym szacunkiem ale się nie zgodze.
Jak wiesz na kursach BLS ERC wogule nie rozpatruje się badania tętna czy n.kapilarnego i jeszcze kilka innych, starażacy przynajmniej w teorii to powinni robić i dodatkowo oczywiście BTLS z zakresu programu pomocy kwalifikowanej (66godzin) a więc o wiele więcej niż klasyczny 6-7godzinny BLS/AED ERC
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 13-10-2009, 20:42
Hormon napisał/a:
Np.czas jakiś temu były w wawie na moście średnicowym organizowane ćwiczenia pt.wypadek chemiczny. Samochód wiozący beczki z chemikaliami wjeżdża w przystanek pełen ludzi przewraca się i rozsypuje beczki. Część poszkodowanych znajdowała się poza bezpośrednią strefą skażenia ale w pobliżu lub pod nie rozszczelnionymi beczkami...3 poszkodowanych było w ciężarówce.Panowie strażacy z jednostki chemicznej gdy zobaczyli że trzeba wydobyć poszkodowanych zajęli się w 4 wycinanką a pozostałymi beczkami i określeniem rodzaju substancji nie zajęli się wogóle skutecznie uniemożliwiając nam pracę(zasada niewchodzenia w tzw.strefę śmierci).Jest to jeden z przykładów ten akurat miał miejsce na szczęście na ćwiczeniach a nie w życiu realnym ale przy realnych akcjach również zdarzają się zgrzyty i przepychanki których być nie powinno... Oczywiście aby nikt nie oskarżył mnie o uogólnianie nie zawsze tak jest i nie zawsze się to zdarza ale faktem jest że niema żadnej współpracy pomiędzy slużbami na poziomie decyzyjnym jeśłi chodzi o ustalanie jakichkolwiek procedur.
Chcesz powiedzieć, że zajęli się poszkodowanymi, a nie określeniem jaka to substancja?
To chyba dobrze?
Chcesz powiedzieć, że zajęli się poszkodowanymi, a nie określeniem jaka to substancja?
To chyba dobrze?
Jeśli na miejscu jest kilka/kilkanaście zespołów straży i pogotowia i tylko jeden zespół HAZMAT, to prawidłowym działaniem przeciwchemików będzie udzielanie pomocy?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 13-10-2009, 21:22
Foka napisał/a:
pow napisał/a:
Chcesz powiedzieć, że zajęli się poszkodowanymi, a nie określeniem jaka to substancja?
To chyba dobrze?
Jeśli na miejscu jest kilka/kilkanaście zespołów straży i pogotowia i tylko jeden zespół HAZMAT, to prawidłowym działaniem przeciwchemików będzie udzielanie pomocy?
O ile ja pamiętam, to w strefę zagrożenia chemicznego mogą wejść tylko osoby w odpowiednich ubiorach ochronnych.
I jakoś nie mogę sobie wyobrazić sytuacji gdzie takie osoby zamiast umożliwić ewakuację poszkodowanych, do których tylko oni mogą dotrzeć, sprawdzają co jest w beczkach i zabierają się za utylizację substancji, a poszkodowani czekają kiedy ten proces zostanie skończony, by następnie na miejsce mogli wejść pozostali strażacy i ratownicy.
Ja nie znam się na utylizacji i oznaczaniu substancji toksycznych, ale podejrzewam, że w 2min się tego nie robi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum