Wiek: 26 Dołączył: 22 Lut 2009 Posty: 969 Skąd: Kraków
Wysłany: 13-10-2009, 21:34
Wiesz co tu jest dylemat bo nagle masz silnie krwawiące osoby i beczki z nebezpieczną substancją i teraz musisz wybierać czy poświęcić jedną osobę czy pół zastępu.
Jak wiesz na kursach BLS ERC wogule nie rozpatruje się badania tętna czy n.kapilarnego i jeszcze kilka innych, starażacy przynajmniej w teorii to powinni robić i dodatkowo oczywiście BTLS z zakresu programu pomocy kwalifikowanej (66godzin) a więc o wiele więcej niż klasyczny 6-7godzinny BLS/AED ERC
Strażacy mają szkolenie z Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. BTLS jak i ITLS jest skierowany TYLKO I WYŁĄCZNIE do osób o wykształceniu medycznym. POjawiają się tam takie procedury jak płynoterapia albo odbarczanie odmy płucnej.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-10-2009, 18:31
Szkolenie PSP a i owszem jest rozszerzone do wg.ustawy tzw.RATOWNIKA SYSTEMU ale procedury pozwalają na działanie w zakresie BLS i nie wiele więcej...o AED nie wspomnę wogóle...w tamtych ćwiczeniach scenariusz przewidywał że kilka nie rozszczelnionych(o tym poinformowano po ćwiczeniach) beczek leży między poszkodowanymi a wiatr chmurę oparów odsówa od miejsca leżenia poszkodowanych więc po określeniu przez zastęp HAZMAT rodzaju substancjii i tego czy beczki leżące pomiędzy poszkodowanymi są szczelne można by zacząć przeprowadzać TRIAGE a skoro Panowie w kombinezonach zajęli się wycinaniem poszkodowanych w terenie skażonym skutecznie zblokowali nam możliwość przeprowadzenia segregacji poszkodowanych...
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 14-10-2009, 19:01
Hormon napisał/a:
Szkolenie PSP a i owszem jest rozszerzone do wg.ustawy tzw.RATOWNIKA SYSTEMU ale procedury pozwalają na działanie w zakresie BLS i nie wiele więcej...o AED nie wspomnę wogóle...
bzdura...
Miałeś kiedyś te procedury w ręku? Co one mają wspólnego z BLS-em?
W skład wytycznych PSP wchodzi 21 procedur (w zdecydowanej większości dotyczących poszkodowanych urazowych), w prawie każdej masz m.in. tlenoterapię (także przez respirator - w grupach specjalistycznych dysponujących zestawami PSP R2) oraz AED.
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Szkolenie PSP a i owszem jest rozszerzone do wg.ustawy tzw.RATOWNIKA SYSTEMU ale procedury pozwalają na działanie w zakresie BLS i nie wiele więcej...o AED nie wspomnę wogóle...
bzdura...
Miałeś kiedyś te procedury w ręku? Co one mają wspólnego z BLS-em?
W skład wytycznych PSP wchodzi 21 procedur (w zdecydowanej większości dotyczących poszkodowanych urazowych), w prawie każdej masz m.in. tlenoterapię (także przez respirator - w grupach specjalistycznych dysponujących zestawami PSP R2) oraz AED.
Z zestawami R2 w PSP to przynam że nie słyszałem. Ale napewno na poziomie R1 działąją, i nie zgodze się z tym że co pisze Hormon- praktycznie w każdym min. zastępie jest ktoś lub kilka osób które kojarzą temat a wszyscy powinni być przeszkoleni w zakresie opisywanego Ratownika Systemu i wykonywać czynności określone w Ustwie. Napewno nie jest to poziom BLS
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-10-2009, 21:50
Tak jak napisałem wcześniej w PSP są ludzie którzy mają wiedzę i uprawnienia (RATOWNICY MEDYCZNI) a jednak z tego co się widuje ich działania ograniczają procedury narzucone przez PSP a co do tlenoterapi...oki tu sie z Buenecke zgodzę prowadzą ją...czasami... w kwestii technicznej jak chcesz prowadzić tlenoterapię za pomocą respiratora na poziomie uprawnień RATOWNIKA SYSTEMU?? O ile dobrze pamiętam ustawę i treść szkoleń RS niema tam mowy o intubacji tudzież zakładaniu wszelakich typów masek lub rurek krtaniowych a bez tego raczej nie zabardzo masz możliwośc móić o "tlenoterapii za pomocą respiratora"
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 14-10-2009, 22:32
Hormon napisał/a:
Tak jak napisałem wcześniej w PSP są ludzie którzy mają wiedzę i uprawnienia (RATOWNICY MEDYCZNI) a jednak z tego co się widuje ich działania ograniczają procedury narzucone przez PSP a co do tlenoterapi...oki tu sie z Buenecke zgodzę prowadzą ją...czasami... w kwestii technicznej jak chcesz prowadzić tlenoterapię za pomocą respiratora na poziomie uprawnień RATOWNIKA SYSTEMU?? O ile dobrze pamiętam ustawę i treść szkoleń RS niema tam mowy o intubacji tudzież zakładaniu wszelakich typów masek lub rurek krtaniowych a bez tego raczej nie zabardzo masz możliwośc móić o "tlenoterapii za pomocą respiratora"
Są 3 rodzaje zestawów
podstaw R1 większość wie co to jest
R2= R1+wzbogacone o respirator automatyczny, moim zdaniem to jakaś pomyłka, znaczy respirator świetna rzecz, ale PSP może zastosować go wyłącznie przez zwykłą maskę z mankietem, bez intubacji, więc to dość ryzykowny pomysł. Z tego co wiem, to wszystkie jednostki specjalistyczne muszą mieć R2, ale w praktyce nie znam strażaka, który by zastosował respirator.
R3= R1+wzbogacony o AED, ale tu też filozofii nie ma.
A co do ćwiczeń, to ciężko się mi się wypowiadać jak się zna założenia tylko z opowieści, ale z tego co opisane, to też zdecydował bym, że w strefie niebezpiecznej pracują wyłącznie "chemicy" w pierwszej fazie ewakuując poszkodowanych.
Bo stwierdzenie, że wiatr odsunął chmurę nic nie znaczy, wiatr się może zmienić, a beczka, która wyglądała na szczelną może okazać się nie szczelna.
Dlatego nazywa się to strefą niebezpieczną.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 14-10-2009, 22:46
POW jak najbardziej masz rację...co do założeń które wypłynęły z KGPSP nie będę się wypowiadał...jednak jeśli założone zostało że wiatr nie przeszkadza a w strefie leży beczka to myślę że zadaniem chemików jest najpierw sprawdzić tą beczkę i umożliwić działanie RM jeśli sami nie podejmują się segregacji i ewakuacji poszkodowanych...
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 51 Skąd: z Kraju
Wysłany: 15-10-2009, 07:40
Hormon - Czy byłeś wyposażony w sprzęt ochrony dróg oddechowych i ubranie gazoszczelne? Podejrzewam, że nie. W związku z tym nie było możliwości, żebyś wszedł w strefę niebezpieczną (a za taką został uznany ten obszar) i prowadził TRIAGE. W takiej sytuacji w strefę wchodzi tylko extraction team i ewakuuje poszkodowanych do miejsca prowadzenia segregacji, które znajduje się poza strefą zagrożenia. Służby medyczne (w Polsce!) nie mają możliwości wejścia w strefę niebezpieczną! Mam wrażenie, że wszystkie Twoje pretensje wynikają jedynie z Twojej nieznajomości procedur i zasad postępowania.
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-10-2009, 19:51
Polecam czyt.ze zrozumieniem...jak napisałem wcześniej scenariusz przewidywał że strefa gdzie są poszkodowani jest bezpieczna a jako niespodzianka znalazły się tam beczki i stąd mój zarzut do PSP że zajęli się nie tym czym potrzeba...jak najbardziej w naszym kraju niema możliwości abyśmy weszli w strefę zagrożenia(potencjalną) ale od tego jest HAZMAT aby ocenić strefę i rozpoznać rodzaj skażenia a nie wycinać poszkodowanych z samochodu gdy dookoła leży 11 osób poszkodowanych i dostępu do nich blokują 2 beczki...a procedury niestety siłą rzeczy znać muszę...
Foka oczywiście masz rację logika każe ocenić strefę i rodzaj substancji a nie "zabawę w wycinankę"
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Wiek: 27 Dołączył: 19 Paź 2009 Posty: 1 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-10-2009, 17:40
Na początek - Dzień dobry
Mój pierwszy post, tak naprawdę sprowokowany wątkiem ćwiczeń
Niestety kolega Hormon nie ma racji. Miałby gdyby nie to że, do akcji zadysponowano cały zastęp rat. chem. z JRG 6 (czyli z amerykańska jednostkę HAZMAT -pozostańmy jednak przy polskim, merytorycznym, nazewnictwie )
I teraz tak
306W61 - obsada 3 ludzi
306W60 - obsada 6 ludzi
miałem swoją robotę więc nie twierdzę że widziałem wszystko po kolei co chłopaki robili, ale z tego co ja pamiętam działali równolegle
-jeden zastęp wycina zakleszczonego
http://kmpsp.inf.sgsp.edu...mg/dsc_2590.jpg
pielęgniarkę na tym zdjęciu pozostawiam bez komentarza, może już było bezpiecznie, może nie, ale widząc samo zdjęcie wysunąć można daleko idące wnioski co do ignorancji niebezpieczeństwa.
http://kmpsp.inf.sgsp.edu...mg/dsc_2742.jpg http://kmpsp.inf.sgsp.edu...mg/dsc_2714.jpg
-drugi ustala strefę dekontaminacji i rozpoznaje substancję
pomijam kwestie ze to pokazówka i na pewno wszyscy wiedzieli od razu wszystko bo trzeba było się popisać przed gośćmi z Izraela i Austrii (tym bardziej dziwi mnie wysuwanie przez kolegę Hormona wniosków co do działań straży na podstawie ćwiczeń na moście a nie prawdziwych rzeczywistych akcji gdzie można by faktycznie wysunąć konstruktywne wnioski i pracować na rzeczowym przykładzie a nie pokazówkach)
Przyznaję Hormon na tyle ile Cię tam widziałem i w odniesieniu do Twoich kolegów z ZRM działałeś prężnie i sprawnie. Jednak Krytyka procedur ratownictwa chemicznego (w którym ja sam też jestem kompletnym laikiem -dla jasności) to raczej nie Twoja rola mój drogi bo nie wszystko chyba widziałeś.
Nie chcę Cie również atakować i proszę nie odbieraj tego w ten sposób, ale pamiętaj że (w odniesieniu do zasady bezpieczeństwa ratownika, a jak na pewno wiesz, życiem i zdrowiem to mogą strażacy ryzykować) znaczek na tej beczce oznacza
http://kmpsp.inf.sgsp.edu...mg/dsc_2509.jpg
Materiały stałe zapalne, samoreaktywne i materiały wybuchowo odczulone.
Więc następnym razem poczekaj aż Ci strażacy wyniosą poszkodowanego.
Tyle, krytyki, mam nadzieję, że urazy nie chowasz. Powtarzam że na tle innych "ratowników" pogotowia robiłeś niezłą robotę (i to nie dlatego że kojażę Cie po charakterystycznym panelu na udzie).
Jeśli ktoś jest zainteresowany dalszym rozwojem tematu to proponuje nowy wątek lub Priv bo tu to chyba trochę OT robimy
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-10-2009, 21:40
Po pierwsze super zdjątka i dzięki za adresik bo nie znałem go.Co do Twojego postu oczywiście nie odbieram go jako atak wszystkich rozumów nie zjadłem i pozytywną krytykę przyjmuję zawsze z pokorą;-) co do med-sieistry nie wypowiem się aczkolwiek było to już w momencie gdy nie byliśmy sie w stanie o magicznych beczkach nic dowiedzieć i próbowała ich przekonać aby najpierw sprawdzili co tam jest;-) cała moja wypowiedź dotyczy chłopców w szarych kombinezonikach którzy zamiast oznaczyć strefy zajeli się wycinanką...chłopcy w żółtych wdziankach pojawili się parę minut później...jako że były to ćwiczenia to uważam że dobrze jest podjąć jakąkolwiek polemikę po nich aby wyciągnąć jakieś wnioski a nie kolejny raz przejść nad wszystkim do porządku dziennego pt." jest super,jesteśmy mega-niesamowici i z każdą akcją sobie poradzimy";-)
Co do znajomości oznakowań oczywiście masz rację że powinienem poczekać ale do poszkodowanego pod beczką podszedłem dopiero gdy któryś strażak w przelocie rzucił że jest bezpiecznie;-)??chyba do mnie??;-) a niestety książeczek oznakowań mat.i subst.niebezpiecznych PR nie posiada i niema szans doprosić się kogokolwiek o nie... myślę że problemem między naszymi służbami jest faktycznie brak komunikacji...
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Zależy co cię interesuje, nowości warto obserwować na stronach producentów tj:
Sam medical -Celox
Z-medica- Quick Clot
Warto dodać że nowy Celox Trauma Gaza można powiedzieć dokonał przełomu, z tego co informuje producent produkt ten jest już nie tylko hemostatykiem ale także opatrunkiem który można nakładać na oparzenia 1 i 2 stopnia.
A wiec dwa w jednym a wszystko przy małych rozmiarach
Prawdopodobnie w najbliższym czasie będę prowadził szkolenie dla znajomych i w ramach ciekawostki chciałem im coś powiedzieć o opatrunkach tego typu. Dlatego szukam min. informacji dlaczego nie stosuje się ich w działaniach cywilnych np. w pogotowiu.
Otóż wręcz przeciwnie za oceanem opatrunki tego typu są coraz bardziej popularne i chetniej używane szczególnie że przy coraz większej konkurencji są one tańsze.
Dlaczego są tak mało popularne odpowiedź jest dość prosta: Cena- za jednego hemostatyka możesz kupić sporo klasycznych opatrunków.
Z drugiej zaś strony w cywilnym ratownictwie wolą tamować krwawienia innymi metodami tak aby nie dodawać roboty lekarzą po przyjeździe na SOR- przynajmniej takie jest podejście w Polsce
Ważne jest też to, że w zdecydowanej większości wypadków w warunkach cywilnych dużo szybciej do pacjenta trafia fachowa pomoc - karetka, a nie "przeszkolony medyk" z plecakiem, oraz pacjent dużo szybciej trafia do szpitala, niż żołnierz na polu walki.
Do tego w warunkach cywilnych krwotoki tętnicze stanowią dużo mniejszy odsetek niż w warunkach wojennych.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Święte słowa.Foka ma rację w cywilu krwotoki tętnicze są mniejszym procentem urazów niż podczas działań specjalnych.Dam Wam przykład z praktyki.
Podczas prowadzonej realizacji zadysponowano karetkę z przeszkolonym personelem medycznym cywilnym,czyli na zasadzie na kogo wypadnie na tego bęc czyli np.dziś pojedzie S5*,karetka stoi w bezpiecznej strefie czyli 3 ulice dalej.Podczas wejscia ranny zostaje jeden z chłopaków uraz tętniczy.I teraz paranoja.Ktoś zapomniał dać łączność pogotowiu .Więc zanim info dotarło do zespołu zanim się zebrali (bo przecież po co być gotowym bo co może się stać) zanim dotarli i upewniono się że jest już bezpiecznie minęło 7 minut.W 7 minut wszyscy wiedzą że można już być tam hen hen na końcu tunelu ze światełkiem.I tu przynajmniej dla mnie kłania się wyższość opatrunków hemostatyka nad zwykłym.Można gdybać o cenie i w ogóle.Najważniejsze że homeostatyk uratował kolegę w tak krótkim czasie i jak już pogotowie dotarło do rannego był już gotowy do wyniesienia dzięki przeszkolonemu medykowi z plecakiem w którym zawsze jest drogi ale skuteczny homeostatyk.A życie kolegi jest najważniejsze.
*zbieżność numeru zespolu pogotowia z sytuacja przypadkowa
I tu już wchodzimy mocno w osobiste odczucia, ale czy na pewno? IMVHO najważniejsze jest życie potencjalnego zakładnika, na drugim miejscu osób postronnych... Ludzie z ekipy są "dopiero" na 3-cim miejscu...
Niby "tylko" serial, ale myślę, że dobrze ideę oddaje 1. odcinek 1. sezonu Ultimate Force - o SASie.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Moim zdaniem trzeba tez pamiętać że takie opatrunki słabiej działają w niskich temperaturach.Czyli np.jeśli ciało osoby będzie już wychłodzone z zadziałaniem Qucickclota może być problem.Celox ponoć sprawdza się nieco lepiej choć jeszcze Celoxa nie sprawdzalem w niskiej temperaturze.może ktoś ma inne doświadczenia?[/quote]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum