Jestem nowy na forum więc z góry proszę o wyrozumiałość
Mam pytanie, jak rozpoznawać pierwsze objawy odwodnienia, jak im zapobiegać, i potem jak sobie z nimi radzić w polu (oczywiście pić wodę lub co tam innego ale czasem woda na patrolu lub zagubienia w górach może się skończyć a przy dziesiejszym Przemyśle wody z rzeki lub jeziora lepiej nie spożywać, azbest i inne paskudztwa)
Majac do wyboru na pewno umrzec z pragnienia / wpasc w glebokie odwodnienie lub nie wypic wody z powodu *hipotetycznego *zagrozenia srodkami przemyslowymi bedziesz sie zastanawial?
Dzieńdobry, nazywam się Stopczyk i jestem na tym forum moderatorem.
Prosze o wyrozumiałość, ale bardzo nie lubię kiedy przychodzi ktoś nowy i mysli, że bedzie z tego powodu "specjalnie" (in plus) traktowany. To jest falowo naganne.
Nadto - wpojono mi kiedys taką zasade "najpierw czytaj, potem pisz". Aby Kolega ją sobie szybciej przyswoił dostanie ode mnie w prezencie ostrzeżenie kontrolne.
Co zaś tyczy wody ze źródeł przygodnych - jest coś takiego jak sposoby oczyszczania i uzdatniania. Nawet takie tabletki robią... Ponadto podpisuję się pod zdaniem Krzysia. Lepiej umrzeć później na marskość wątroby, niż wczesniej z pragnienia.
a najlepiej czytać forum przed załozeniem nowego wątku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum