Jak radzic sobie najlepiej z odmrożeniami. Dobrze gdyby zostały opisane postępowania z każdym stopniem odmrożenia. Czy materiał np skarpety goretexowe dobrze się sprawdzają ? tzn czy skutecznie zapobiegają odmrożenią?
almsherfa [Usunięty]
Wysłany: 18-12-2005, 20:17
Ja np. nie dopuszczam do odmrożenia I to jest chyba najlepszy sposób.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 19-12-2005, 14:45
Gore-tex to tylko membrana.
Ja polecam grube wełniane skarpety: tańsze niż "super-extra-kosmiczne-cośtam", nie szkoda ich wywalić jak co, a przede wszystkim są sprawdzone.
Do odmrożeń faktycznie lepiej nie dopuszczać
Pozdrawiam.
Pierwsza pomoc w przypadku odmrożenia, zwłaszcza gdy odmrożona część ciała jest jeszcze blada, polega na możliwie szybkim przywróceniu w niej krążenia krwi. W tym celu stosujemy ogrzanie uszkodzonej kończyny w kąpieli wodnej, o coraz wyższej temperaturze. Rozpoczynamy ogrzewanie wodą o temperaturze 25-30oC, aby po kilkunastu minutach zwiększyć ją aż do 38-40oC. Ogrzewanie należy stosować do czasu, gdy tkanki osiągną odpowiednią temperaturę. Po kąpieli można odmrożone miejsca lekko nacierać niewielką ilością 70% alkoholu etylowego, aż do zaróżowienia skóry. Następnie trzeba nałożyć suchy jałowy opatrunek z grubą warstwą waty i z ciepło owiniętymi kończynami odwieźć chorego do szpitala.
Jeśli w warunkach polowych nie ma możliwości wykonania takiej kąpieli ogrzewającej, to należy zastosować krótkotrwały, delikatny masaż, używając niewielkiej ilości 70% alkoholu etylowego, a następnie nałożyć gruby opatrunek ochronny. Jeśli wytworzyły się pęcherze, przykrywa się je jałowym opatrunkiem. Nie można ich otwierać. Zabrania się również szeroko stosowanego nacierania odmrożonych kończyn śniegiem, pogarsza to jeszcze stan kończyny - tworzą się mikroskopijne rany, łatwo powstaje zakażenie. Zabronione jest również podawanie alkoholu, gdyż jego działanie rozszerzające naczynia może spowodować przechłodzenie całego organizmu. Nie wolno również palić. Zwężająca naczynia krwionośne nikotyna pogarsza rokowanie.
Moze sie przyda chociaz watek juz chyba zapomniany ,niemniej jednak temperatury teraz nas nie rozpieszczaja;)
a co do skarpetek to -oprócz cienkich skarpet należy zabrać ze sobą ze dwie pary skarpet grubych-Na pierwszą, cieńszą skarpetę powinno założyć się grubą,tak aby zapewnic oddychanie stopie
_________________ mundus vult decipi, ergo decipiatur
sixton [Usunięty]
Wysłany: 09-03-2006, 12:30 re
najlepszy sposób na to by nie doznać odmrożen jest miec dobre buty. Ale co w przypadku gdy ich nie mamy a musimy chodzic np. w naszych desantach ?? Widzimy do czego to doprowadziło naszych żołnirerzy na Nowej Dębnej. najlepiej jest miec dużo skarpet i zmieniac je często tak by chodzić w miare suchych, skarpety suszyć czy to pod pachą czy na karku a nogi masować w czasie przerw. Dobrze jest też pokazać czasem nogi medykowi żeby ocenił i pić dużo ciepłego
Zakladam sixton, ze Ty sie nie pocisz skoro skarpety podpachami suszysz
Leśnik [Usunięty]
Wysłany: 13-04-2006, 12:41
No to ja dodam, że bardzo ważną rzeczą jest spożywanie ciepłych napoi. Nasza wątroba utrzymuje 25% stopni ciepła ( więc zaraz po głowie (30%)). Jak powiedział kolega należy odmrożone miejsce podgrzewać STOPNIOWO!! I to jest bardzo ważne! Podgrzanie takiego miejsca od razu jest niewiarygodnie bolesne i może spowodować wiele szkód. Innym bardzo ważnym elementem odmrożenia są pęcherze, których nie można przebijać!
Odmrożenia 1 stopnia – dotykają jedynie powierzchniowej warstwy naskórka . Ogrzewamy je np. wkładając ręce pod pachy lub między uda. Jeżeli mamy jakiegoś towarzysza możemy oprzeć nasze zmarznięte nogi o jego brzuch ( nie będzie to dla niego przyjemne :D ale będziemy wiedzieć jakiego mamy przyjaciela:D). Powrót czucia jest czasami niewiarygodnie bolesny (sam tego doświadczyłem :/)
Odmrożenia 2 stopnia- Dotykają one już głębszych warstw skóry. Są one trudne do wyleczenia szczególnie na polu walki. Najlepszym sposobem ich leczenia jest właśnie nie gwałcone ogrzewanie.
Odmrożenia 3 stopnia- powstają pęcherze, które wypełniają się krwawym płynem. Są one najbardziej niebezpieczne. Jak mówiłem pod żadnym pozorem nie można ich przebijać. Ten stopień jest najtrudniejszy do wyleczenia i często kończy się martwicą. Miejsce trzeba traktować jak przy 2 stopniu lecz jeszcze mniej gwałtownie.
Inna kwestia to odmroziny stóp (skóra staje się purpurowa , pojawiają się opuchlizny i pęcherze), które przytrafiają się często.
Występują one wtedy gdy stopy przez dłuższy czas są narażone na kontakt z wodą lub zostają wystawione na działanie wilgoci i chłodu.. Zapobieganiem temu problemowi polega przede wszystkim do noszenia wygodnego obuwia i nie dopuszczenie do zwilgocenia stóp ( co czasami jest ciężkie)
Każdy wie że nie można czasami rozpalić ogniska bo jest to niebezpieczne dla ekipy, dobrym wynalazkiem są podgrzewacze chemiczne które potrafią podgrzać się do ponad 100 stopni.
Pozdro
Ostatnio zmieniony przez Leśnik 13-04-2006, 23:12, w całości zmieniany 1 raz
dodam tylko, iż istnieje niebezpiecześntwo, doprowadzenia do stanu ZAMARZNIĘCIA. Dzieje się to w przypadku przebywania w niskiej temperaturze (od 0 do -5 st. C). Objawami jest uczucie zmęczenia, senność, bezruch lub utrata przytomności.
W takim wypadku poszkodowanego należy ułożyć w ciepłym miejscu, rozcieraź i masować, aby pobudzić krążenie krwi. Jeśli to potrzebne wykonać sztuczne oddychanie. KOniecznie przykryć go kocem, kurtką, aby zapobiec dalszej utracie ciepła. Ewentualnie podać ciepłe płyny, ae nie za gorące. Można zastosować ciepłą kąpiel od 16 st. C i przez okres 2-3 godzin podnosić ją do 32 st. Ale najbardziej przydatna jest mimo wszystko pomoc medyczna.
_________________ Najbardziej do działania mobilizuje mnie, gdy inni nie wierzą, że osiagnę swój cel
Leśnik [Usunięty]
Wysłany: 13-04-2006, 23:44
Co do zamarznięcia, to nie trzeba nawet temperatury minusowej. Znany jest przypadek zamarznięcia chodziarzy w 1964r. w Anglii chociaż temperatura nie zeszła nawet poniżej zera, a wynosila 7 stopni. Uczucia umierających na hipotermie są różne i trudno je jednoznacznie określić. Ważne, że jak zmarzniemy organizm włańcza samoogrzewanie (skurcze mięśni popularnie znane jako trzęsienie się ) W zaawansowanej hipotermii samoogrzewanie się wyłancza i to jest ważnym dla nas alarmem.(choć w zaawansowanej hipotermii nasz mózg nie jest zbyt sprawny). Ciekawe jest to, że nie zamarzniemy śpiąc bo organizm nas zbudzi przed taką śmiercią. Inaczej się sprawa ma do osób pijanych.
Pozdro
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum