Wielu z Was sądze, że to zna bardzo dobrze......nic miłego Taki odciski potrafi nieraz człowieka naprawde nieżle zdołować. Jak byłem dawno temu na Selekcji Żołnierza Polskiego niejednokrotnie widziałem, że ludzie naprawde rewelacyjnie przygotowani oddają mjr. Kupsowi numerki bo odciski, bo płonie krocze, bo szelki od plecaka zrobiły okop na Ich barkach. Bardzo bym chciał poznać wasze sposoby i profilaktykę radzenia sobie w takich wątpliwie przyjemnych sytuacjach.
Więc tak jeśli chodzi o zatarte krocza......mycie to podstawa jak i stosowanie srodków typu ALANTAN lub (bardzo polecam) PROFTIN-M jest to zasypka do stóp 100g to około 10zł. Głównym przeznaczeniem tego środka są stopy ma on działanie antyseptyczne i przeciwgrzybiczne. Jak się zatrzesz w kroczu zasyp sobie...... wydawało będzie Ci się że gołą dupą usiadłeś na cholernie zimnym kawałku lodu. Po około jednaj godzinie krocze będzie OK
Niedawno wyczytałem na internecie wspomnienia byłego żołnierza Legii, oczywiście Polska , który służył w Dzibuti w 13 Pół-Brygadzie Legii. Ukończył tam słynny ze względu na "sadyzm" Staż-szturmowy " Commando Dibitien" czy ajkoś tak. Mówił właśnie o , przeszkadzającym kroczu i najlepszym wyjściem aby się niezacierać jest wywalić gołą dupe na kilkanaście minut na słońce. Zatarcie to robota bakterii, promienie sloneczne zatrzymją ich "działalność".
A co do odcisków na stopach, no niestety rozchodzone buty, bawełniana, solidna skarpeta. Będąc na obozie dokładnie i codzinnie trzeba je myć mydłem dokładnie. A jeśli juz masz odciski nalezy je przebic. Ktos powiedział, że niewolno ich ruszać ...sranie w banie. Jesli odciski zostawić to one i tak nawet za 3 dni będą i też będą ryćkać Ci stope.
Dlatego igła+woda utleniona+jodyna to podstawa.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-05-2005, 15:47
Na zatarcie krocza ktore moim zdaniem jest gorsze niz odciski to sugeruje odpowiednią bieliznę - oddychającą, z dłuższymi nogawkami, dopasowaną. zdecydowanie nie bokserki itp. Gorsza jeszcze jest kwestia - co tu owijać w bawełnę -brudnej dupy, której trudno uniknąć jak się w terenie dłużej siedzi (pomijam komplikacje związane z dietą, możliwym zatruciem etc). Dla spokoju ducha lepiej miec w zanadrzu pojedynczo pakowane husteczki higieniczne wilgotne. Odparzenia i otarcia w połączeniu z zabrudzeniami fekalnymi mogą być dużo bardziej niebezpieczne niż zwykłe otarcia.
Ale strzeżonego Pan B. strzeże więc wszelkie zasypki też lepiej mieć.
A co do odcisków - po pierwsze rozchodzić buty solidnie, dobrac wkladki, skarpety itd. jak czujesz ze cos obciera to natychmiast plaster materialowy na noge (jeszcze podczas rozchodzenia), oslonieta tak skora nie bedzie sie tak podatna na obtarcie. Własne buty - jakby to trywialnie nie brzmiało, trzeba po prostu znać.
czarny [Usunięty]
Wysłany: 06-05-2005, 16:53
Jeszcze nie otarło mnie nigdy w kroku (odpukać) więc doświadczenie w tej materii mam małe. Ale co do hgieny to polecam nawilżane chusteczki dla niemowląt zwane potocznie bobaskami. Paczka kosztuje ok. 8 zl a są nawilżane olejami i takimi tam rzeczami, żeby naszym małym pociechom było dobrze. stosujemy je w ekipie z powodzeniem na każdym wypadzie. Wyczyścisz nimi wszystko: ręce, twarz, stopy, pupsko. W ogóle odpada problem mydła i ręcznika
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 25-05-2005, 11:31
no ja bym sie nie zgodził ze zdaniem iż bokserki robią gorej zamiast lepiej... dobrze skrojone boksrerki z oddychającej tkaniny nie dośc ze dobrze przuylegaja to na dodatek wyciągają wilgoć na zewnątrz od ciała ( bakteria najbardziej lubia jak jest ciepło i wilgotno) , wszytkie szwy ( zawsze po za strategicznymi miejscami) sa płaskie...
stosuję z powodzeniem od paru latek
Dzieciece chusteczki o których wspominacie wyżej to faktycznie rewelacja
no i przedewszytkim higiena
czasmi widzę jak młodzieżówka padajać nnie myje sie w ogóle... cóż wolny wybór genrealnie ten tan utrzymuje sie do pierwszych poważnych otarć... potem ostatnia czynnością jaką sie wykonuje zanim "odleci" ze zmeczenie jest pucowanie konczyn dolnych , dupska i zębow...
Generalnie na wypadzie weekendowym brak higieny osobistej, spanie w mokrych ciuchach, etc nikomu nie przeszkadza. Nie robi to roznicy dla weekendowych wojownikow.
Jednak kiedy w terenie trzeba byc miesiac, szesc tygodni, rok albo wiecej to zaczynaja sie problemy.
Wystarczy spedzic dwa tygodnie o okopie - spiac i jedzac w tum samym miejscu przez 14 dni., aby zobaczyc jak szybko zaczynamy zyc w cuchnacym smietniku - jezeli podstawowe zasady nie zostana przestrzegane.
Take kwestie jak mycie rak, mycie zebow, poprawna procedura nalewania wody do manierek, przygotowywanie posilkow etc zaczynaja odgrywac bardzo znaczaca role.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 25-05-2005, 12:47
tak tak ale weeekend rambo team zrozumie to jak paru sie rpzejedzie na bagatelizwoaniu problemu.... innej drogi nei ma bo w koncu jak ktosd na cos zwraca uwagę to truje w najlepszym razie a w gorszym "łamie rpawa jednostki do samostanwowienia i tak dalej" - zaśmierdziało Brukselą...
Żyjemy w dość higienicznym środowisku (dom) i jesteśmy do niego przyzwyczajeni. Jak człowiek się umyje (chociaż trochę) od razu lepiej się psychicznie czuje.
Take kwestie jak mycie rak, mycie zebow, poprawna procedura nalewania wody do manierek, przygotowywanie posilkow etc zaczynaja odgrywac bardzo znaczaca role.
K.
Kangur o co chodzi z ta poprawna procedura nalewania wosy do manierki? Jakos to brzmi jak by to bylo skomplikowane
Standardowa manierka USA idealnie pasuje do karnistra na wode 25L.
Mozna manierkę włorzyć w karnister i przechylając całość, manierkę szybko napełnic (karnister ma zakrętkę odpowietrzająca).
Jest to szybka procedura napełniania manierek.
Niestety bakterie (powodujące rozwolnienia etc) znajdujące się na manierce numer 1, zostają bardzo szybko przeniesione na wszystkie inne manierki napełniopne z danego karnistra.
Wedlug mnie zatarcia i odciski to poza sraczka najprzyjemniejsza rzecz w polu.
Tak jak kolega wyzej i ja polecam ALANTAN ktory stosuje z powodzeniem od kilku lat i to nie tylko leczniczo ale przede wszystkim zapobiegawczo.
Podstawowa rzecza w czasie zatarc czy odparzen jest to ze takie miejsce musimy "wysuszyc" czyli roznego rodzaju talki i zasypki, a nie tak jak nieraz widzialem to u innych kremy nawilzajace (pierdzieleni masochisci)
Nie polecam to zapylania odbytookolicznych miejsc zasypkami do stop bo niektore maja skladniki takie ze dupy omalo nie spali, znam prawie z doswiadczenia hehehe bo widzialem ekipe ktora sie tak zalatwila a ja bylem juz w posiadaniu magicznego pojemnika z zasypka ale jak zobaczylem ekipe ktora lazi jak kowboje po przejechaniu na koniach 400km to dalem sobie luz a ich dupy wygladaly jakby ich mrowki pozarly :-)
Podstawa to mycie dupska i nog.
Sprawa nog jest ciekawa... czest w czasie marszow po gorach gdzie dziennie robilo sie po kilkadziesiat kilometrow, robilem ludziom przystanki po kilkanascie minut nad roznego rodzaju strumykami, zeby sciagnac buty i nogi umyc i zasypac oraz zmienic skarpety. Jednym z problemow byla temperatura wody, ktora nie bardzo nadawala sie do obmycia rozgrzanych stop a drugim bylo cos takiego i do dzis nie wiem co to jest, mianowicie, zawsze w grupie znalazlo sie pare osob ktorym nogi po sciagnieciu butow i wystawieniu stop na swieze powietrze, puchly im te stopy do takiego stopnia ze nie mogli zalozyc butow, nie bolalo ich to, ale opuchlizna byla widoczna i schodzila po kilkunastu minutach.
Dlatego te osoby wolaly pomeczyc sie w brudnych nogach niz czekac na mozliwosc zalozenia butow.
Mialem tez zolnierza ktory po przejsciu 200km w czasie 3 dni w gorach powiedzial mi ze ma plaskostopie... chlopaki, takiego pecherza jeszcze nie widzieliscie... obydwie stopy mial na spodzie pokryte jednym wielkim pecherzem, ja bym puscil klocka w majciory jak mialbym stanac na czyms takim a on szedl dalej i nie pozwilil wezwac sanitarki... skonczyl po tym wystepie na izbie chorych skad wyszedl po tygodniu a pozniej pojechal na 5 dni urlopu nagrodowego za nieugieta postawe. Swoje zachowanie tlumaczyl tym ze wyobrazal sobie jak mieli nasi zolnierze pod Tobrukiem i Navikiem a tam mieli o wiele gorsze warunki... Normalnie terminator!!!
Duzo ludzi z tego forum to cywile i tez mundurowi ktorzy maja mozliwosc wyboru obuwia... Nie oszczedzajcie na butach i skarpetach... ONE nosza Wasz ciezar, wiec odpuscie sobie desanty i plastykowe skarpetki bo dlugo nie powojujecie.
Jeśli chodzi o odciski to dobrym sposobem, który przetestowałem na sobie i na innych osobach jest przebijanie odciska igłą z nawleczoną nitką(wcześniej odkażone). Igłę przesadza sie całą i po dwóch stronach odciska musza wystawać dwa niewielkie kawałki nitki. Płyn z bąbla sam wypłynie podczas marszu dlatego dobrze jest podłożyć pod niego kawałek waty albo gazika. Niteczki po dwóch stronach bąbla służą jako czopy, które zatrzymują zarazki przed dostaniem sie pod warstwę skóry, dzięki czemu skóra może się szybko zregenerować nawet podczas marszu. Serio naprawde działa.
A na obtarte pachwiny to najlepsze są gacie typu bokserki, gdyż nie pocą sie tak w nich pachwiny. Jeśli już ktoś założy slipy to dużo powodzenia zyczę. Jednak jeśli już dojdzie do obtarcia (czasem to może się zdarzyć w bokserkach) to trzeba utrzymwać to miejsce w jak najlepszej higienie i suchości. Wtedy się szybciej zagoi.
_________________ "W życiu -tak jak w skoku -trzeba rzucić serce za przeszkodę" H.Dobrzański
Ja moge napisać procedurę stosowaną przy "pieszej wycieczce dużej liczby osób na długi dystans" czytaj pielgrzymka do Częstochowy. Stosowane było coś mniej więcej takiego: pęcherz był przebijany igłą jednorazową, wyciskany był cały płyn z pęcherza odkażenie wodą utlenioną lub spirytusem(zależy co kto woli i jakim jest "Rambo") na to szedł gazik z 1% dermazinem(krem na oparzenia zawiera antybiotyk) i alantan w maści jak ktoś jęczał że boli to dodatkowo można było zaaplikować Lignokainę w maści całość zabandażowana tak żeby nie latało i obowiązkowo od razu skarpeta.
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 02-02-2006, 23:47
A ja jestem za tym zeby zainwestowac w odpowiednie obuwie i trenowac poruszanie sie w nim, a nie stekanie bo tramki otarly!
Niestety ale wykladajac 200zl na buty kilka par skarpet i do tego wliczone w ta cene srodki opatrunkowe, raczej nie ma wala zeby ktos sobie czegos nie zatarl/odparzyl
Ja glany zaczalem nosic jeszcze wczesniej, ale od lat kilku leza w szafie i czekaja na czasy biedy. Dla mnie podstawowym butem sa teraz Belleville ktore nie dosc ze sa wygodne w zrodku to i podeszwe maja miekka, wiec mozna bujac w nich do woli hehehe
Ale tak jak napisal Kangur.... kwestia przyzwyczajenia, nigdy nie mialem odciska czy obtarcia na nogach, a takich tras jak pielgrzymka do czestochowy hehee to ladnych pare dziesiatek przeszedlem, nie mowie ze akurat tam lazilem, bo sa o wiele ciekawsze tereny niz bieganie miedzy stekajacymi staruszkami modlacymi sie do radia maryja!
Offtopa zrobie, Stopczyku wybacz W sumie temat lekko zahacza o potencjalne urazy
Jestem posiadaczem Belleville 700 i w czasie zimy mam wielki problem z przyczepnoscia. Otoz buty maja ja niemal zerowa, zwykle trapery, ba nawet kozaki na szpilce trzymaja lepiej niz moje Belleville. Wystarczy odrobina lodu i wziuuuu...
Czy Wy macie rowniez podobny problem z tymi butami i jak ewentualnie sobie z nim radzicie, poza oczywiscie stapaniem "czapla style"
pozdrawiam
Krzys
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 03-02-2006, 10:24
Jako ze moderatorzy zamkneli temat o obuwiu, to napisze to tutaj, bedzie to OT, ale moze ktos otworzy tamten temat i przeniesie moj i Krzysia post do niego.
Ja posiadam Belleville 790Desert i tak jak Ty Krzys mam tez 700-tki
Jaka byla moja radosc kiedy dostaly sie w moje rece pierwsze z nich, podeszwa Vibram, trudnoscieralna i antyposlizgowa hehehe lazilem w nich na ryby i wyskakujac z wody nie obawialem sie ze poslizgne sie na jakims suchym kamieniu, przyczepnosc maxmalna.
Zima to bylo cholerne zdziwienie, bo pierwsze wybiegniecie z domu na ulice i caly mundur i gore upackalne rozchodzonym, brudnym sniegiem. W pierwszym momencie po podniesieniu sie z gleby, pomyslalem ze na ziemii lezal jakis foliowy worek i na nim sie poslizgnalem. Dalszy marsz po chodniku zmienil moje zdanie na temat przyczepnosci Vibramu w wersji niezimowej.
Dosc czesto mam sposobnosc uzywania butow w ktorych jest podeszwa firmy Vibram w wersji zimowej, sa to narciarsko wspinaczkowe buty Koflach, ktorych uzywam do turowania na nartach i wspinaczki, tamta podeszwa nie pozwala na slizganie sie po lodzie i sniegu, ale i na betonie daja sobie wspaniale rade. Jest twardsza niz "letnia", wiec moze latwiej scieralna, bo przeznaczona do lazenia po sniegu i lodzie, wiec podlozach o mniejszych wlasciwosciach scierania :D
Zimowe wersje podeszwy Vibram maja zielone logo firmy lub maja zielone wstawki w podeszwie ktore sa znakiem rozpoznawczym "zimowki"
P.S. Prosze moderatorow o otworzenie tematu "Obuwie" w zielona taktyka/wyposazenie i przeniesienie tematow o butach tam wlasnie. Jako ze temat bucikow to temat rzeka i duzo mozna sie z czytania o nich postow nauczyc i dowiedziec!
P.S.2 Krzys, tutaj widac tez ktos pomyslal ze Stopczyk nie ma odpowiedniej wiedzy zeby wnikac w posty
STOPCZYK NA MODERATORA WSZYSTKICH DZIALOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kiedys kupilem takie za jakies 180PLN i mialem wyrzuty sumienia.... czasy sie zmieniaja..
2. Stopczyka zrobilem modem - ze wzgledu na zdolnosc zaprowadzania i pacyfikacji for. Wiec bedzie tutaj modem porzadkowym - od Mmerytoryki macie Magdzie (podobno nawet szkole skonczyla jakas w tym kierunku )
Mogę zapytać jakim cudem 790tki dorwałeś za 100? Ja za nówki dałem 400! Na ebayu chodzą po ok 90-110$. Kosztują mniej więcej tyle samo co 700tki. Czyżby z mniej legalnych źródeł?
_________________ Legio Patria Nostra
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 03-02-2006, 15:07
znajomy przywiozl troche stuffu z ganistanu z misji i tak sie zalapalem na te buty i 3 pary marpata pustynnego ktorego pogonilem tydzien pozniej z 5-krotna przebitka :D
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 20-04-2006, 14:54
Hymm co do tych stup iodciskow , To Armia hloenderska z powodu tego ze lubia duzo maszerowac to rozwinela caly dzial medydsyny pola walki zajmujacy sie tylko i wylacznie problemami z otarciami i pechezami.
Wedlug ich standarduw jesli wiesz ze czeka cie dlugi marsz to pierwsze co powinienes zrobic to oblepic sobie stope plastrem materialowym we wszystkich wrazliwych miejscach czyli pieta i palce (te dostaja w skure w skutek szwow na skarpetkach wiec fajnie jest zakupic te bez szwu w sklepach gurskich mozna je znalezc tyle ze kosztuja krocie, albo takie z plaskimi szwami , tez nie tanie) caly patent z tym lepieniem jest wlasnie taki ze na ogul mamy odciski w tych samych miejscach , no bo butow nie zmieniamy jak juz je rozchodzimy to tzrzymammy sie ich i tyle... wiec wiemy gdzie nas obciera to zeby do tego nie dopuscic lepimy plaster materialowy oni uzywaja Leukotape, tak sie firma nazywa sprawdzilem w uzyciu i jest niezla . pozatym stosuja talkie cudo krem nazywa sie SKIN LUBE robia to amerykanie kladzie sie to na zmeczone stopy i poprostu zawiazuje sie buty i idzie sie dalej.
Co do przebijania odciskow to jak najbardziej ale zadnych gazikow bo bakterie lubia oscze a gaziki je gromadza.
Jak porobie troche zdjec sprzetu to napewno wzuce bo to trzeba zobaczyc jak ten teiping wyglada bo to dosyc skomplikowane, a pozatym niektuzy z nich na marszach maja pelne plecaki skarpet i zmienaja na kazdym przystanku , i to tez niezle dziala
pozdro ksiadz
Leśnik [Usunięty]
Wysłany: 20-04-2006, 15:15
Ksiadz napisał/a:
Hymm co do tych stup iodciskow , To Armia hloenderska z powodu tego ze lubia duzo maszerowac to rozwinela caly dzial medydsyny pola walki zajmujacy sie tylko i wylacznie problemami z otarciami i pechezami.
Wedlug ich standarduw jesli wiesz ze czeka cie dlugi marsz to pierwsze co powinienes zrobic to oblepic sobie stope plastrem materialowym we wszystkich wrazliwych miejscach czyli pieta i palce (te dostaja w skure w skutek szwow na skarpetkach wiec fajnie jest zakupic te bez szwu w sklepach gurskich mozna je znalezc tyle ze kosztuja krocie, albo takie z plaskimi szwami , tez nie tanie) caly patent z tym lepieniem jest wlasnie taki ze na ogul mamy odciski w tych samych miejscach , no bo butow nie zmieniamy jak juz je rozchodzimy to tzrzymammy sie ich i tyle... wiec wiemy gdzie nas obciera to zeby do tego nie dopuscic lepimy plaster materialowy oni uzywaja Leukotape, tak sie firma nazywa sprawdzilem w uzyciu i jest niezla . pozatym stosuja talkie cudo krem nazywa sie SKIN LUBE robia to amerykanie kladzie sie to na zmeczone stopy i poprostu zawiazuje sie buty i idzie sie dalej.
Co do przebijania odciskow to jak najbardziej ale zadnych gazikow bo bakterie lubia oscze a gaziki je gromadza.
Jak porobie troche zdjec sprzetu to napewno wzuce bo to trzeba zobaczyc jak ten teiping wyglada bo to dosyc skomplikowane, a pozatym niektuzy z nich na marszach maja pelne plecaki skarpet i zmienaja na kazdym przystanku , i to tez niezle dziala
pozdro ksiadz
Ksiądz naprawde starałem się przeczytać twój post, ale nie daje rady! Sprawdź do słownika!
Chodzi ci ,że gaziki gromadzą bakterie czy pęcherze?? Rozumiem, że chodzi ci o osocze?? Chciał bym odpowiedzieć ale połowę słów nie rozumiem.
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 21-04-2006, 15:04
siwy napisał/a:
Hmmm! Hep, hep, hep ksiadz chyba chlapnal troche mszalnego. Tez czytam i nie rozumie. Post do poprawy.
ja raczej malo pije a mszalnego to w ogule ale ad rem..
Zarowno gaziki jak i plastry z opatrunkiem gromadza osocze , wsumie to taka jest ich rola , tyle tylko ze jesli uzywamy tego typu opatrunkow na stopach to narazamy sie na konsekwencje .. czyli
1. Odciski moga sie zbudowac pod pierwornym odciskiem tylko dlatego ze dalej nastepuje nacisk na podraznione miejsce . I zazwyczaj takie wturne odciski to Krwwawe typy oczym wie kazdy kto dotarl do tego etapu.
2. jak ktos juz pisal w butach panuje specyficzny klimat strasznie sprzyjajacy rozwojowi wszelkich mikroorganizmow, zatem trzeba czynic wszystko zeby nie dawac tym mikroorganizmom pozywki.
Plaster bez opatrunku zalozony na osuszony pechez po odcisku dociska naskurek do skury wlasciwej, zapobiega to gromadzeniu sie nowego osocza , i powstawaniu wturnych odciskow.
Ja dostalem solidny opierdol za uzywanie igly i nitki zostawionej w ranie bo jesli nie zmienimy skarpet po takim dokonaniu i nie bediemy kontrolowac stup to po dlugim dniu dzialan, w trakcie ktorego niema zbyt czasu na sciaganie butow , czasem calosc nadaje sie tylko na polskie rozwiazanie czyli alantan w masci i trampki osocze zawsze przejdzie przez skarpety i w tedy to co zyje w waszych butach sie ucieszy ....
ROdzi sie pytanie co robic z odciskiem z kturego skuta odlazla i zostala rana...
1.Zdezynfekowac
2.opatrzyc ale,
zamiast gazikow Ja uzywam wszelkiego typu duodermow(po polsku sztuczna skora)
Wiem ze to extrawagancja jak na polskie warunki, ...
ale wyczyn kosztuje.
Wazne tez jest to zeby jesli to mozliwe zeby stopy oddychaly.
Niewielu ludzi stosuje zmienne buty
i juz slysze te glosy ze taki luxus w trakcie dzialan...
wazne jest ze kazde dzialania odbywaja sie w oparciu o jakas baze i tam za zwyczaj w polskich realiach zajmujemy sie czyszczeniem sprzetu i odpoczynkiem , ale nogi sa albo dalej w Janach(albo czyms wygodniejszym jak kogo stac) albo w adidasach na zachodzie w lato zobaczyc wieczorem zolniezy w sandalach to nic szczegulnego. a daje do myslenia
zdaje sobie sprawe ze to wszystko otych duodermach i oklejaniu plastrem to magia , dlatego postaram sie zebrac zdjecia , i opracowac to w bardziej zrozumialy sposob.
Pozdro Ksiadz
1. Maszeruj w tych samych butach caly czas - najlepiej od dziecka (jak dziadek) - nie dostaniesz odciskow - to raz.
2. Masz odcisk - masz pecha - na marszu i tak sie nie zatrzymasz bo zegar tyka i nie ma postojów (chyba ze mowimy o wycieczce krajoznawczej wtedy to co piszecie powyzej ma racje bytu). Jak zwolnisz kompanie i inna wygra to chłopaki Cie i tak zajebią.
3. Masz odcisk + 5 minut - przebij pechez + jak masz ekstra 45sekund - plaster - lub tasma izolacyjna przez skarpete - cokolwiek - czas minol. Ja wszystkie odciski tne (nakluwam) bagnetem/gerberem od 10 lat i zyje. Jak chcecie zmieniac co chwila skarpetki jak na stanie jest tylko jedna extra para?? - a jej sie nie zmienia bo moze sie przeciez kiedyś przydać jak bedzie naprawdę potrzebna. Jak masz podwójne odciski - bierzesz skóre w kombinerki od grebera i przecinasz do drugiego przecherza. Walczysz dalej.
4. Masz zakazenie / gangrena - ewakuacja i nastepny zolnierz zajmuje twoje miejsce. Od tego sa.
Na nic innego nie ma po prostu czasu - a 762 zostawia gorsze odciski.
k.
PS - jeszcze jedno - u mnie na kompani za odciski szlo sie przed sad wojskowy - jest to najzwyklejsze wykroczenie, tak samo jak spanie na warcie, rdza na broni albo udar słoneczny - po to jest 6 tygodni Zetki zeby żołnierz wiedział jak o siebie zadbac + kursy podstawowe, zaawansowane i specjalistyczne piechoty. Jak nie to formulaz 188 i leci 3 dni z wypłaty.
PS2 - jak dowodziłem plutonem to nie mogłem pokazać żołnierzom że mnie coś boli, a oni już na pewno nie chcieli pokazać mi że coś ich boli - wiec wszyscy są wsrani i walczą dalej, chyba że jakiś pedał lekarz da komuś glejt bo się akurat nudzi na PK.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum