zmienne obuwie... co to kurwa szkola podstawowa i moze jeszcze trampeczki w worku zeby sie lakier w szkole nie matolil???
Oklejanie stop plastrami... wlasnie plaster czy cokolwiek innego to ostatecznosc... bo jak nie chcesz miec odciskow i zakleisz plastrem wszystkie miejsca to... zamiast odcicskow bedziesz mial odparzenia i ciul zamienil stryjek siekierke na kijek... i jak sie nie odwrocisz i jak nie staniesz to i tak dupa z tylu.
Kangur coraz bardziej Cie lubie!
Wojsko trzeba nauczyc dbania o higiene. Nie ma to tamto, kazdy moze bujac w butach i jak umie zadbac o stopy przed marszami, to odcicskow miec nie bedzie, a jak ktos oszczedza na butach i na skarpetach, bo trzeba miec na fajki i na piwo to kij mu w dupe i niech sie meczy, w kazdym badz razie nie martwil bym sie takim w czasie dzialan, 5 petek, granat i zostaje w tyle jako sygnalowka ze niemiec idzie :P
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 21-04-2006, 17:57
Tak u amerykancow jest tak samo poto masz instrukcje i regulaminy i boot camp zeby sie tego nauczyc....hehe
a potem widzisz ich kapitana albo majora na nijmegen w namiocie medycznym z malymi odciskami na czubkach palcow, mowiacego ze juz nie moze chodzic....
Ja tez uwazam ze jak sie w zyciu nie rozchodzilo butow i krwi z nich choc raz nie wylewalo to niema oczym mowic...
Ale tu pytanie bylo co z tym robic i jak zapobiegac...
zatem....
na zdjeciu widac zaklejaona piete
na kolejnych prace nad dziura w piecie
dodam ze kolega z ta dziura przeszedl ponad 40 km a nastepnego dnia nastepne 30 bez wiekszych problemow.
CZerwona ciecz na zdjeciach to MERKUCHROM bardzo dobry preparat przyspieszajacy narastanie naskurka
[ Dodano: 21-04-2006, 18:03 ]
co sknocilem ze zdjecia nie wyszly moze mi kto pomoc?
hah
tak tak wojna to nie zabawa dla dzieci..
ale sam przyznaj caly dzien w glanach smigasz?
to sie nie bulwersuj
a jak to ciekawie holendzy zauwazyli .. wy polacy to tak wszystko na biegiem i biegiem a my w tym czasie sobie spokojnie( oni tempo marszu6,7 my polacu okolo 8 i wiecej)
podejdziemy i bez zmeczenia gun i fire... a wy co? oddech bedziecie lapac....no tak
Glany sa dobre dla punkow i metali hehehe glanow nie uzywam od jakichs 12 lat!
Jezeli ktos zaopatruje sie w glany zeby bujac w nich w pole a roznice w kasie miedzy dobrymi butami a glanami przelewa na winko to niech mu te nogi nawet odpadna i mnie go zal nie bedzie.
Moge porozmawiac o butach a jednak nigdy porzadnie nog nie zatarlem i nigdy krwi nie wylewalem z butow...
I wcale sie nie bulwersuje heheheee tylko nabijam z niektorych pomyslow, bo wiesz... jak to zgodnie ze starym firmowym przyslowiem idzie... "nie pier...niesz kota z rana nie zaskoczy siersc je.ana" heheeee
Taki przyklad z zycia. Na pierwszym rajdzie salomona zrobilem taka mala glupote - wpadlem obiema nogami do wody. Buty - Asolo z goretexem. Woda oczywiscie wypelnila wnetrze. Na poczatku bylo przyjemnie (ten chlodek ) ale kolo 30 kilometra juz ciepelko i bol rozrastajacych sie stop. 40 kilometr to gorac i bol. Efekt byl taki, ze drugi dzien rajdu - odpuscilem sobie. Odciski - to duzy problem i jezeli sa nalezycie pielegnowane - tzn co 3 tygodnie scinane (nie nozem - jest do tego specjalna maszynka) - to nie zawadzaja! Ale jesli dopuscimy do ich przerostu to ... przerabane! Ale do rzeczy! Powstawanie odciskow jest scisle zwiazane z wilgocia - oczywiscie w butach. Tak wiec aby uniknac ich powstawania nalezy bezwzglednie (o ile jest to mozliwe) suszyc stopy, skarpety i buty.
po przejsciu 120km w lipcowym skwarze przestalem myslec o zatarciach i pechezach
_________________ w okopach nie ma niewierzacych..
Nadia [Usunięty]
Wysłany: 06-07-2006, 08:41
Cześci o hiegienie stóp, odpowiednim obuwiu itp. powielać nie będę (bo i po co) - powiem tylko, że zgadzam się z przedmówcami.
Co do dobrych rad babci Józefiny: warto (jeśli to możliwe) zaopatrzyć się w plastry Scholla (specjalne na odciski, modzele, nagniotki itp.).
Na otarcia polecam maść Tribiotic (z antybiotykiem) - pakowana jest w małych saszetkach, więc jest wygodna.
W kwestii chusteczek odświeżających: do oklic intymnych używajcie tylko tych dla bobasków, albo specjalnie do tego przeznaczonych, inne mogą podrażnić, że o uczuleniu nie wspomnę...
Fajnym patentem są płatki mydlane (nie takie do kąpieli - te przydają się kiedy indziej) takie, które kładziesz na rękę, polewasz odrobiną wody, czekasz 2-3 sekundy i masz namydlone dłonie. Pudełeczko jest wielkości mniej więcj połowy karty kredytowej.
Tyle reklamy.
Tak mnie zastanawia jedno, jak sobie kobiety w armii radzą z higieną w warunkach polowych, zwłaszcza w czasie dni czerwonej flagi , też to regulują jakieś procedury?
. Ale to już na inny temat.
Odciski? Może herezje wygłaszam, ale podłóg mnie, odciski to po prostu formalność. Musza być i to nie uniknione. Podpisuje się tez pod słowami uprzednich mówców, że buty trzeba dotrzeć i swoje wycierpieć. Stopy przyzwyczaić do obuwia i obuwie przyzwyczaić do stóp.
Zagłębiając się w kulcie babci Józefiny …gdzieś tam, gdzieś tam przeczytałam ze na odcisk przykłada się plasterek czosnku, zakleja plastrem opatrunkowym i tak sobie można wędrować dalej.
Warto tez zadziałać prewencyjnie. Podczas choćby krótkiego postoju , zanim się założy but, przemywamy stopy no nawet tymi chusteczkami dla bobasów czy też wodą ze strumyka. Potem warto użyć kremu zmiękczającego(może to się wydać dla Was, Panowie śmieszne, ale to już jest sprawdzone), który zrobiony jest na bazie ekstraktu z szałwii, mięty lub rumianku. Zapobiega to rogowaceniu skóry prowadzącego do powstania odcisków, ale też szorstkości i pękania skóry na piętach, a nawet ograniczą potliwość stóp. No i co najważniejsze. Należy stopy dobrze osuszyć, bo wilgoć może sytuację strasznie skomplikować. No i owszem zasypka, a jak ktoś jest uprzedzony do niej, to polecam mąkę ziemniaczaną.
PS.
Co natomiast sądzicie o bieliźnie termoaktywnej? Osobiście polecam koszulki Magnumowskie, w ofercie widziałam także dla panów sympatyczne boksereczki
_________________ Najbardziej do działania mobilizuje mnie, gdy inni nie wierzą, że osiagnę swój cel
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 19-07-2006, 19:56
Maria_n napisał/a:
...
Co natomiast sądzicie o bieliźnie termoaktywnej? Osobiście polecam koszulki Magnumowskie, w ofercie widziałam także dla panów sympatyczne boksereczki ...
produkcja serii dla Magnum ( o ile wiem cała seria powastała w Himal Sporcie na zamówienie polskiego przedstawiciela Magnum'ów - te same modele dostępne są więc znacznie taniej bez napisu Magnum na pudełku )
Bielizna termoaktywna jest dobrą sprawą pod warunkiem przestrzegania kilku podstawowych reguł:
- koszulki należy mieć ze sobą minimalnie 2 szt ( gatki, staniki, kalesony etc to samo) powód jest prosty - pot to nie tylko woda, która znakomicie odparuje dana koszulka etc. w tkaninie zostaje bród ( o ktory w polu nie trudno ) , sole mineralne tp - te wszytkie substancje osadzone w tkaninie powodują podrażnenia skory (przy dłuższym użytkowaniu koszulki [ dostrzegłem to zwłaszcza w modelach o dużej obecnosci polipropylenu w tkaninie ] ponadto te składniki powodują po stosounkowo krótkim czasie niespecjlnie miły zapach koszulki [ tu sposobem jest X-Static włókno srebra zawarte w tkannie powodujące spowolnienie procesów gnilnych a tym samym smrodu koszulki - działa znakomicie do pierwszego prania w proszku ])
- należy możliwie często przepłukiwać w wodzie dane częsci odzieży powodując wypłukanie zawartej w tkaninie soli
- bielizna musi byc dobrana na styk , luźne koszulki działają znacznie słabiej niż przylegające do ciała
chyba wszytko w ogólnym teacie koszulek bielizny termoaktywnej
aha
latem lepiej działa Cool-Max niż inne tkaniny zimą bardzo sobie chwalę produkty Himal SPortu w wersji Pro ( większa gramatura niż np w modelach dla Magnum szytych )
Rash [Usunięty]
Wysłany: 19-07-2006, 23:15
czołem.
Fajny temat. Ja od siebie dodam:
Gdzieś, kilka(naście) postów wcześniej jest lekki spór o bokserki. Otóż jeden osobnik miał zapewne na myśli luźne gacie w świnki Piggy a'la AL Bundy. Luźne, jaja się telepią i pocą itd.
Reszta ludu tutaj używa słowa "bokserki" na określenie dopasowanej bielizny z nogawkami.
O ile się nie mylę:
bokserki - to te luźne
hipsters - to te dopasowane.
Jest jakaś różnica na 100%, inne nazewnictwo. Nie wiem czy poprawnie napisałem, ale bokserki i hipsters (czy jakoś tak) to nie to samo.
Ja mam buty "desanty", posiadam je od wyjścia z MONu, była to pierwsza partia która trafiła do naszej jednostki i wydebiłem je od szefa kompanii za flaszke, buty mają już swoje latka i kilometry ale nie zamieniłbym ich na inne. I zasada, zawsze o numer większe i gruba skarpeta (bawełna lub frotte), II zasada , pastowanie na "gorąco" i można w wodzie brodzić, jak raz je zmoczysz to już "po ptakach" i buty już nie wytrzymają wilgoci. Po wojsku używałem je do wzystkiego, praca jako kierowca ciężarówki, na budowie, na wycieczki w góry, wytrzymały nawet mój wypadek i chyba dzięki nim nie miałem połamanych kości śródstopia a tylko złamanie miednicy, używałem ich nie dokońca legalnie w straży pożarnej, jako listonosz i do ASG, a teraz są na emeryturze i żona mi suszy głowe żeby je wyrzucić ale nie mam sumienia, 2 pare kupiłem 2 lata temu i wyglądają gorzej niż 1sza, nie wiem czy to już gorszy gatunek ale dla mnie "desanty" to naprawde dobre buty choć marzą mi sie stare dobre "opinacze"
:-) interesujący wątek, ja tez nigdy nie wywalam starych butow wojskowych :-D
malem desanty made in 1996 i nowilem je na sluzbie w ADF - tez nielegalnie - ale wytrzymywaly moze rok - a potem totalny katastroficzny rozpad. Ten stalowy nit zawsze mi sie wzeral w gorna czesc stopy, blizne mam do dzisiaj. :-D
Pomógł: 2 razy Wiek: 36 Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 82 Skąd: Maidstone Anglia
Wysłany: 21-07-2006, 17:48
Maria_n napisał/a:
Odciski? Może herezje wygłaszam, ale podłóg mnie, odciski to po prostu formalność. Musza być i to nie uniknione. Podpisuje się tez pod słowami uprzednich mówców, że buty trzeba dotrzeć i swoje wycierpieć. Stopy przyzwyczaić do obuwia i obuwie przyzwyczaić do stóp.
Zagłębiając się w kulcie babci Józefiny …gdzieś tam, gdzieś tam przeczytałam ze na odcisk przykłada się plasterek czosnku, zakleja plastrem opatrunkowym i tak sobie można wędrować dalej.
Warto tez zadziałać prewencyjnie. Podczas choćby krótkiego postoju , zanim się założy but, przemywamy stopy no nawet tymi chusteczkami dla bobasów czy też wodą ze strumyka. Potem warto użyć kremu zmiękczającego. No i owszem zasypka, a jak ktoś jest uprzedzony do niej, to polecam mąkę ziemniaczaną.
PS.
Co natomiast sądzicie o bieliźnie termoaktywnej? Osobiście polecam koszulki Magnumowskie, w ofercie widziałam także dla panów sympatyczne boksereczki
chym
jeszcze co do odciskow to wazne jest bardzo zeby je przebijac jak najszybciej sie da, bo one maja zawsze tendencje do powiekszania ( nacisk na odcisk powoduje kompresje plynu surowicznego ktury odrywa kolejny kawalek naskurka od skury i wolne miejsce jest znowu uzupelniane osoczem i tak az do rozmiarow na cala stope)
Z tym czosnkiem
hymm
prubowalem
dziwne uczucie , trzeba to samemu przetestowac wedlug uznania
Ja z kolei slyszalem ze Australijczycy potafia czasem skurke od pomarancza sobie plastrem na odcisk przyczepic zeby nie bolalo, prawda to li zaczny KANGUrze?
Pozatym na otwarte , albo przebite odciski polecam MERKUCHROM swietny srodek
potem ma sie przez kilka dni czerwona plamke na skuze, a pozatym po jakichs 6 godzinach po zaaplikowaniu narasta naskurek tak ze cienki plaster(bez opatrunku i napewno nie sztuczny) i mozna chodzic bez problemowo.
CO do bielizny termoaktywnej to co sadzicie o GRAFIE tez polska firma robia dla lesnikow i nie tylko w twazowym oliwkowym.Spisuje sie super
Pozdro
Ksiadz
ta, skorke od pomarańcza - mowimy zapewne o tym przydzialowym owocu sztuk jeden jaki dostaje sie codziennie na stan, tak? ufff..... nie. to jakas totlna brednia. Mozna natomiast dostac po plecach od sierzanta za odciski, to prawda.
Masz odciski - masz pecha - armia pechowcow nie potrzebuje.
Wiek: 23 Dołączył: 02 Kwi 2007 Posty: 23 Skąd: Radom
Wysłany: 07-08-2007, 01:04
Odświeżę temat moim postem bo chciałem opowiedzieć o moim patencie który nie został wcześniej wymieniony.
Moim największym problemem były otarcia rowa!, od zawsze, zdarzało mi sie to nawet na głupich wycieczkach (rajdach) szkolnych. W końcu postanowiłem coś z tym zrobić. Jak zostało to już wcześniej napisane, otarcia występują po tym jak dane miejsce (w którym występuje otarcie) porządnie sie spoci. Więc problem rozwiązać mogła by dobra wentylacja tego miejsca (tyłka).
Rozprułem spodnie na szwie w okolicach rowa i worów i wszyłem tam zwykły suwak długości 32 cm. Jak tylko "robi się gorąco" i czuje że zaczynam sie pocić rozsuwam suwak i świeże powietrze zaczyna robić swoje. Po kilku do kilkunastu minut okolice narażone na otarcia są suche i nie ma obaw o wystąpienie zatarć. Patent ten przerósł nawet moje oczekiwania bo wentylacja działa na całych nogach aż do końca spodni (butów). Jak tylko otwór w spodniach przestaje być potrzebny, np. gdy idziemy kimać i owady mogły by przez niego włazić zasuwamy suwak i wszystko jest jak gdyby by go tam nie było. W moim przypadku działa świetnie POLECAM.
Co do problemów z obuwiem i odciskami mi pomaga założenie dwóch a nie jednej pary skarpet na nogi i mocne zawiązanie sznurowadeł. Na początku kiedy miałem jeszcze nie rozchodzone obuwie zdarzało mi się zakładać nawet 3 pary.
Pozdrawiam
Ja używam od jakiegoś czasu patentu, który podsunął mi kumpel - delikatne, damskie środki antiprespirant. Ja używam lady speedstick. Nie wiem jak to będzie działało np. przez 2 tyg, bo jakby nie patrzeć blokowanie naturalnej potrzeby wydalania ciepła przez pocenie się nie jest zdrowe, ale jak na razie najdłużej testowałem przez 4 dni (raz dziennie rano) i jest ok. Problemy odeszły jak ręką odjął.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 07-08-2007, 20:38
Strzelec - a nie prościej raz na czas ściągnąć spodnie na chwilę?
A co do pocenia, polecam dezodorant - w kraju go jeszcze nie widziałem, a znam dwa: oryginalny to Ironman, a tańsza kopia z PX Exchange Select "Body heat activated". Zawierają związki (cyrkoniany, jeżeli dobrze to tłumaczę na ludzki) aluminium, które uaktywniają się wraz ze wzrostem wilgoci i temperatury.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Wiek: 23 Dołączył: 02 Kwi 2007 Posty: 23 Skąd: Radom
Wysłany: 07-08-2007, 23:08
Czy prościej to był nie powiedział, przynajmniej w moim przypadku, bo mam spodnie z szelkami i żeby je zdjąć musiał bym najpierw zdjąć to co mam na górze (to jest: plecak, kamizelka, góra od munduru i ewentualnie bluza), A rozsuniecie takiego suwaka to kwestia paru sekund. Co innego jak ktoś ma spodnie bez szelek.
Na pewno zdjęcie spodni schłodzi nogi szybkiej i efektywniej niż tylko niewielki otwór na szwie, ale
zdejmujesz spodnie, jest OK, potem je zakładasz i ch..j wie kiedy będziesz miał okazje je z ciągnąc ponownie a z takim otworem możesz pomykać (prawie) cały czas.
I jeszcze kwestia (która mnie akurat nie dotyczy-wiadomo czemu) "gotowości bojowej" z gaciami na dole. Powiedzmy że jest patrol, postój na nasłuch i gacie lecą w dół a tu napotyka się na was oddział nieprzyjaciela i co w tedy ?
Obok trenowania szybkiej zmiany magazynka mam też trenować szybkie zakładanie spodni?
Dla mnie sposób który opisałem 3 posty wcześniej jest idealny daje mu 10 na 10 punktów i nadał gorąco polecam, nie trzeba się bawić w smarowanie maścią, pryskanie dupy różnymi preparatami itp. po prostu czysta prostota. Suwaczek w dół i luuz.
A ja mam jeszcze prostsze wyjście - zmienić spodnie na takie z cieńszego i bardziej przewiewnego materiału.
I skończ już o rozporku na dupie, zanim jakiś homofob z redakcji Faktu to przeczyta.
Nie ukrywam, że mój brak zrozumienia wynika z tego, że podobne doświadczenia są mi obce. Albo za mało się pocę, albo mam bardzo odporną cerę, albo po prostu zawsze byłem zbyt leniwy na myślenie i maszerowałem dalej. Poza tym utrzymywanie pewnej higieny osobistej również mogło mieć tu niejaki wpływ.
A co do "gotowości bojowej", to odnoszę wrażenie że chyba nie do końca rozumiesz realia, w których się poruszasz.
Wiek: 23 Dołączył: 02 Kwi 2007 Posty: 23 Skąd: Radom
Wysłany: 08-08-2007, 16:21
OK. Z tą "gotowością bojową" przyznaje ci racje Stopczyk . Dwa posty wyżej wspomniałem nawet że jest to kwestia która mnie nie dotyczy, bo co najwyżej może się na mnie napotkać jakiś grzybiarz. Na przyszłość będę sie jeszcze bardziej trzymał zasady "nie wiem, nie pisze". W moim przypadku jest inaczej niż u ciebie. Ja dosyć szybko się pocę, a otarcia występują u mnie nawet po godzinie czy dwóch. Dlatego byłem zmuszony do przeróbki spodni.
P.S. Na tym forum udzielam się od niedawna, co z moim wiekiem (18) może dawać obraz dzieciaka który za dożo naoglądał się filmów i myśli że wie wszystko o wszystkim i że jest "fajny" jak trochę popisze głupot na forach, po to, żeby ludzie myśleli że jest nie wiadomo kim. Nie jestem taką osobą i sam takich osób nie toleruje i nie szanuje! To tak na Pe eSie.
Dobrze - po prostu skończmy te dywagacje. Tobie z konkretnych przyczyn dane wyjście pasuje, i OK. Natomiast nie jest to raczej rozwiązanie do generalnego stosowania - nie ma sensu tematu ciągnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum