Witam,
fajnie by było sie wymienic informacjami co kto w apteczkach i ewentuale uwagi, pomożmy sobie na wzajem ;)
oto moj zestaw apteczki która mam przy nodze:
Częśc zewnetrzna
Rękawiczki
Nożyczki
Część wewnętrzna
Staza typu CAT
Chusta trójkątna
Gaza 1m2
maseczka do CPR
opatrunek osobisty WP
plaster bez opatrunku
igła do odbarczania odmy ARS firmy NAR
Flamaster czerwony
rurka nosowo gardłowa plus lubrykant
komplet do założenia wlewów do żylnych
sól fizjologiczna w strzykawce (gotowiec)
ACS Asherman
HyFin
celox
Kompresy jałowe
Dodatkowo mam jeszcze plecak, postaram sie opisac co w nim mam jak najszybciej.
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 26-01-2011, 18:47
No wreszcie człowiek z którym mozna jak z Dziadkiem konkretnie pogadac. Na poprzednim temacie załozonym przez Krzycha nie doczekałem odpowiedzi odnosnie lązy ewakuacyjnej, bo Badacze Pisma mają taka wiedze ze im cyfra nie pozwala zuczkowi odpisac. Gdzie radziłbys ją przenosic? Jaka powinna byc długa zeby tego biednego chlopa wyciagnąc?
Chodzi ci o lonżę którą produkuje np. NAR ?w sensie przygotowany pasek i do tego linka z karabinkiem i przelotami w miedzy czasie, ja testuję rozwiązanie podobne tylko własnej produkcji, z wykorzystaniem elementów od spadochronów, wstępnie jedynie mogę powiedzieć ze to ma swoje plusy i minusy, ale szczerze wątpię w możliwość holowania gościa i prowadzenia jednoczesnego ognia... jak to sprawdzę dam ci znać, mogę tez ci kilka zdjęć podesłać tego co sam zrobiłem.... nic więcej w tej chwili nie pomogę
No wreszcie człowiek z którym mozna jak z Dziadkiem konkretnie pogadac. Na poprzednim temacie załozonym przez Krzycha nie doczekałem odpowiedzi odnosnie lązy ewakuacyjnej, bo Badacze Pisma mają taka wiedze ze im cyfra nie pozwala zuczkowi odpisac. Gdzie radziłbys ją przenosic? Jaka powinna byc długa zeby tego biednego chlopa wyciagnąc?
poszukaj sobie Hasty Harness na Youtube. lekka, mała i mająca sporo zastosowowań taśma.
żuczku
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 26-01-2011, 20:01
nie potrzebuje kosmosu 5 m tasma stanowiskowa w zupelnosci robi robote. Ale gdzie ładnie sklarowaną przenosic zeby sie nie majtała, bedąc jednoczesnie dostepną prawą i lewą reką ?
No właśnie to jest najwieksza bolończka jaka mi doskwiera, mam czolowke petzla ale niestety nie ma ona filtru niebieskiego i zielonego swiatła, ale pracuje nad tym by nabyc latarke ktora ma te wszystkie dobrodziejstwa plus oczywiście promiennik IR ;)
[ Dodano: 26-01-2011, 20:07 ]
wydaje mi się ze moment kiedy używasz takiej taśmy do ewakuacji nie jest jeszcze zbyt bezpieczny wiec zostaje ci tylko jedna wolna ręka ;) niestety druga dba o twoje bezpieczeństwo tak przynajmniej ja to widzę, a taśma sklarowana jest ... w kieszenie u spodni z lewej strony w taki sposób byś mógł ja zawsze wyciągnąć ;)
nie potrzebuje kosmosu 5 m tasma stanowiskowa w zupelnosci robi robote. Ale gdzie ładnie sklarowaną przenosic zeby sie nie majtała, bedąc jednoczesnie dostepną prawą i lewą reką ?
powiedz, zadałeś sobie trud żeby ten kosmos obejrzeć?
co do latarek: sidewinder.
Ostatnio zmieniony przez Churchill_MD 26-01-2011, 20:11, w całości zmieniany 1 raz
Ciężko mi odpowiedzieć, sam poszukaj najlepszego miejsca na to bo ty wiesz jaki masz sprzęt i gdzie by ten pasek pasowal,
nie chce studzić twojego zapału ale to sa tylko i wylacznie gadzety... pomocne ale gadzety....
największą wartością medyka wg. mnie jest wiedza, mozna miec miliony sznureczkow i gadzecikow a zabraknie ci wiedzy i nie bedziesz wiedzial jak te ustrojstwa wykorzystac
kolejna sprawa to doswiadczenie.... ktore zawsze mozna zdobyc
wiedz , umiejetnosci i doswiadczenie na tym bym sie skupił na poczatek a reszta przyjdzie z czasem....
takie moje skromne zdanie
co do noszy, to pytanie ilu masz członków drużyny ? a ilu potrzebujesz żeby nieśc jednego goscia na noszach czy jak będziesz miał więcej niz jedne nosze to będzie kto miał nieść te nosze ? wydaje mi sie ze jedne nosze na drużynę to wystarczająco
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 26-01-2011, 20:44
Ja osobiście używam lonży o długości 5 metrów którą mam zwiniętą w pokrowcu przypiętym do pasa nośnego obydwie końcówki są wpięte w karabińczyki typu ekspres i podpięte do uszka " D" na pasie.
Dodano: 26-01-2011, 20:13
Ta a ile to cudo kosztuje? Jak znam zycie to placisz dodatkowy haracz za metke
Hasty Harness ile kosztuje?
Wyjątkowo wyręczę Cię w przemierzaniu bezkresnych i niebezpiecznych połaci internetu: U$19.99.
Pozwolę sobie również nadmienić, że znalezienie takiej taśmy w Polsce jest niemożliwe.
Dzwoniłem po producentach sprzętu alpinistycznego oraz do Lubawy.
Albo nie ma neutralnych kolorów odpowiednio szerokich taśm, albo nie ma na tyle szerokich taśm, albo nie da się tego zrobić, albo nie dostaniesz rękojmi na zszycie takiej taśmy...
Cena przy niewielkim zamówieniu (kilka sztuk) czegoś co najbardziej przypominałoby oryginalny produkt wyniosła coś koło 80-90pln. Możesz sobie sam policzyć...
Jak widzę (a może mi się wydaje) masz sceptyczny pogląd co do moich uwag
Trudno. Będę się musiał z tym pogodzić.
Ale dam Ci, tak przy okazji latarek dobrą radę (całkiem gratis! to wśród konowałów rzadka sprawa ).
Dobrze jest perfekcyjnie naumieć się:
- zabezpieczać broń,
- badać rannego,
- zdejmować oporządzenie rannego
- zakładać stazę...
po ciemku lub z zamkniętymi oczyma
Wiek: 31 Dołączył: 24 Mar 2008 Posty: 79 Skąd: 3 MIASTO
Wysłany: 26-01-2011, 20:58
Ujołes mnie poczuciem humoru. Nie mówiłem ze korzystam z tasmy w barwach maskujących. Mam zwykla tasme 25 mm szer rurową czarna z elementami jasnej zieleni. Trzymajmy sie meritum dyskusji bedzie łatwiej. W czasie operowania przy poszkodowanym w trakcie kontaktu nie ma znaczenia kolor tasmy lecz to by chlopa jak najszybciej ratowac
Dodano: 26-01-2011, 21:00
Jacek282 wyjasnij prosze o którym pasie nosnym mówisz? nie chodzi chyba o pas broni tylko glowny pod kamizelką/pasoszelkami?
Dodano: 26-01-2011, 21:01
A druzyna standartowo 8-10 ludków
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 26-01-2011, 21:04
SHREQ napisał/a:
Dodano: 26-01-2011, 21:00
Jacek282 wyjasnij prosze o którym pasie nosnym mówisz? nie chodzi chyba o pas broni tylko glowny pod kamizelką/pasoszelkami?
Dokładnie chodzi mi o pasoszelki które posiadają uszko D do szybkiej ewakuacji mnie lub przez mnie innego członka ( może to nie najlepsze określenie) /operatora zespołu.
Ujołes mnie poczuciem humoru. Nie mówiłem ze korzystam z tasmy w barwach maskujących. Mam zwykla tasme 25 mm szer rurową czarna z elementami jasnej zieleni. Trzymajmy sie meritum dyskusji bedzie łatwiej. W czasie operowania przy poszkodowanym w trakcie kontaktu nie ma znaczenia kolor tasmy lecz to by chlopa jak najszybciej ratowac
Ująłeś mnie znajomością języka polskiego
Właśnie dlatego, że masz zwykłą rurową taśmę w niemaskujących kolorach, to sobie pomyślałem, że taśma, która troszkę lepiej się sprawdzi w użytkowaniu będzie ciekawą opcją.
Ponadto pozwalam sobie zauważyć, że W TRAKCIE kontaktu ogniowego z nieprzyjacielem stosujemy się do standardów CARE UNDER FIRE, które nie przewidują ewakuacji rannego, a primo: zdobycie przewagi ogniowej, secundo: zabezpieczenie krwotoków itede itepe, dopiero później przychodzi kolej na ewakuację pamiętasz? I TO jest meritum sprawy.
Odbierasz moje uwagi jako atak na siebie, a tak nie jest.
Poruszasz różne sprawy i piszę o tym, co gdzieś ciekawego wyszukałem. Rozumiem, że Cię takie rozwiązania nie interesują wzgl. nie zadowalają, ale może innym się przydadzą.
Ponadto pozwalam sobie zauważyć, że W TRAKCIE kontaktu ogniowego z nieprzyjacielem stosujemy się do standardów CARE UNDER FIRE, które nie przewidują ewakuacji rannego [...]
Czy stosując się do tej zasady istnieje jakaś różnica w działaniu rozumianym jako udzielanie pomocy wobec poszkodowanych w składzie patrolu pieszego a szyku ochronnego? Jakie są różnice?
Różnice zapewne są, nie chcę wymyślać i udawać że się znam na CPP, ale jedna podstawowa jest taka, że szyk ochronny służy zapewnieniu bezpieczeństwa przede wszystkim jednej osobie, a w działaniach patrolu dbamy (w miarę możliwości) o zdrowie wszystkich oraz o cel misji.
W zależności od scenariusza czasem trzeba będzie zdobyć przewagę nad przeciwnikiem wzgl. go wyeliminować, a czasem najpierw najłatwiej i najbezpieczniej będzie ewakuować osobę ochranianą.
Zadowolony? Może podyskutujmy na privie, bo robimy OT.
Jesli chodzi o lonze, czyli tasme, czy jakkolwiek to nazwiemy, to ja sobie kupilem sznur w zeglarskim i dwa karabinki duze. Ale moim osobistym zdaniem, traktowanie tego jako element indywidualnej apteczki to pomylka, bo:
- lonza jest czyms, co rzucamy rannemu, a nie on nam
- jesli zachodzi koniecznosc uzycia lonzy (ew. dowolnej innej ewakuacji) to dowodca okresla sposob, w jaki nalezy to zrobic; Ciebie Shreq na przyklad ja sam nie poniose chocbym nawet mial na to papier z MONu
Moim zdaniem lonza jest elementem ktory powinien sie znalezc w dedykowanym zestawie do ekstrakcji i pierwszej pomocy, np. torbie udowej paramedyka/sanitariusza (albo przy pasie, jak ktos nie lubi udowych). 2-3 takie lonze na druzyne powinny wystarczyc, a wszyscy inni powinni miec tylko ustandaryzowane i sprawne zaczepy, do ktorych te lonze mozna przypiac szybko.
Co do CUF, to akurat zgodnie z wytycznymi ewakuacja jest jednym z niewielu elementow, ktore sie tam robi. Tylko, ze zadne wytyczne nie powiedza, co i jak nalezy dokladnie zrobic, to jest decyzja dowodcy i bazuje na wielu elementach, takich jak:
- ciezar rannego
- ilosc dostepnych ludzi
- nasilenie walki
- stopien reakcji rannego na kontakt
- dostepne zaslony i oslony
- dystans do rannego
- ogolna ocena ryzyka
Dlatego nie ma tego nigdzie dokladnie opisanego.
Jesli chodzi o moja apteczke, znajduje sie w torbie na laptopa jaka typowo spotkamy przy korporacyjnej szmacie i zawiera bardziej narzedzia (BTLA/ALS) niz materialy. Wynika to z dostepnosci materialow opatrunkowych w srodowisku w ktorym dzialam (bo sam je sobie zapewniam). Oprocz stetoskopu, cisnieniomierza, pulsoksymetru, narzedzi (nozyczki, pinceta, latarka do oczek, ResqMe), termometru - nosze tam dwie gazy, Thin Cinch'a (bo jest plaski, a OLAES nie), rurke nosowo-gardlowa i CATa. Do tego to, co najprzydatniejsze - czyli plastry.
Nie mam niestety latarki naglownej, bo szukam malej i z czerwonym swiatelkiem w opcji.
To jest cos, co nosze ze soba na co dzien. Jesli jest zabezpieczenie, to zupelnie inna sprawa.
Moja filozofia jest taka, ze paramedyk ma miec narzedzia typowe dla swojej pracy (nieprzydatne innym), a materialy do pracy sa rozmieszczone w poblizu miejsc zdarzen - na pietrach, w autach, na ludziach...
Co do CUF, to akurat zgodnie z wytycznymi ewakuacja jest jednym z niewielu elementow, ktore sie tam robi.
Hmmm... to ja w takim razie nie znam angielskiego, bo "move casualty to cover", to nie jest w moim pojęciu ewakuacja. A już na pewno w trakcie Care under Fire nie bawiłbym się w zakładanie Hasty Harnessa
co do używania lonży i dedykowanych zaczepów - bardzo dobry pomysł. nie wiem jak gabarytowo wygląda sznur który masz na swoim stanie, ale HastyHarness zajmuje naprawdę niewiele miejsca, a może służyć do wielu innych zastosowań. tylko mi nie zarzucajcie, że coś promuję albo takie tam
na marginesie:
"move casualty to cover" jest ostatnim zdaniem w wytycznych opisujących CUF - nie bez powodu
Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 29 Skąd: z prawej
Wysłany: 26-01-2011, 22:48 Re: Moja Apteczka
Sanit napisał/a:
sól fizjologiczna w strzykawce (gotowiec)
Yyyy... że w sensie otwarte opakowanie strzykawki, nabrana sól i włożenie ponownie do opakowania? Czy luzem się wala?
Rozumiem, że jesteś lekarzem albo ratownikiem medycznym?
Co do wyposażenia to ja bym wrzucił chustę trójkątną do plecaka a dodał bandaże.
Igłę do odbarczania też spokojnie możesz wrzucić do plecaka [pytanie tylko jak stwierdzisz odmę bez stetoskopu?]
Zestaw do wkłuć jest niepotrzebny bez leków albo płynów do przetoczeń.
Co do flamastra to bym zrezygnował z firmowego koloru a wrzucił jakiś ciemny kolor.
Churchill zaskoczę cię nie co trochę ale lonż jest osiągalna w Polsce
Wiem że producentem tej taśmy/lonży na wzór NAR w Polsce jest mała firma Rescue. Kiedyś paramedyk sprzedawał to w swojej ofercie, teraz tego nie znalazłem ale myślę że wystarczy do nich napisać.
Co do jej przenoszenia propozycja Jacka jest dla mnie najlepsza: zestaw gotowy do użycia, zawsze pod ręką, nie dodaje dodatkowych obciążeń na plecach miejsca w apteczce i przenoszony poręcznie.
Warto skupić się na tym co napisał Churchill, kilka podstawowych rzeczy które należy zrobić przy rannym jak najszybciej nawet w ograniczonej widoczności. To ułatwi znacznie pracę medykowi a wam zmniejszy ciężar przenoszony w apteczce.
Co do latarki Peztoskich- zamiennę światła posiada tylko TACTIKA do dyspozycji jest światełko czerwone, niebieskie i zielone. Proponuje niebieskie bo lepiej kontrastuje z krwią
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum