Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 30-05-2009, 18:32
jacek282 napisał/a:
pow napisał/a:
Nie wiem na ile kurs, na którym Ty byłeś był oparty na BTLSie, ja ten kurs robiłem jak jeszcze miał nazwę kursu ratownictwa medycznego, a by to porównać Ty musiał byś stwierdzić, że byłeś na obu i Twój kurs KPP był tak rozszerzony, bo normalnie zakres jest na niższym poziomie kwalifikacji.
Często zawartość kursu zależy od instruktorów którzy prowadzą szkolenie i od poziomu grupy.
Nie, jedynie kurs ILS u swoich podstaw zakłada możliwość modyfikacji, pozostałe mają bardzo sztywny zakres materiału i instruktorzy nie mają prawa do modyfikacji.
koala napisał/a:
pow napisał/a:
Co do PHTLS to nie wiem, nie znam. To produkt lansowany przez REAGO, będę wieczorem widział ich instruktorów, to zapytam jak nie zapomnę.
Jesli byłbym złośliwy to po tym ja obraźiłeś uczestników w pierwszym poście, powiedział bym że chyba słabo znasz się na tematyce kursów jeśli nie kojarzysz z jakim materiałem wiąże sie PHTLS. Pewnie dlatego bo nie realizuje go PRR
Nie odczuwałem nigdy potrzeby robienia tego kursu, nie współpracuje z Reago, by czuć się w obowiązku go kończyć.
A BTLS(ITLS) jest niezwiązany z PRR.
koala napisał/a:
Dlatego wytyczne to wytyczne, a programy kursów BLS poszczególnych organizacji wchodzących w skład ILCOR są nieco odmienne. I dlatego nie można twierdzić ze program BLS stosowany przez ERC i PRC to jedyna słuszna i prawidłowa droga
Właśnie dlatego by być dalekim od takiego twierdzenia, napisałem, że jeszcze lepiej zajrzeć w wytyczne.
BLS tłumaczy się w wytycznych jako Podstawowe Zabiegi RESUSCYTACYJNE, jak tu chcecie zmieścić urazówkę?
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 30-05-2009, 23:51
Cytat:
ocena miejsca zdarzenia
korzystanie ze środków ochrony osobistej
ocena wstępna poszkodowanego
RKO (osoba dorosła)
postępowanie w przypadku zadławienia u przytomnej lub nieprzytomnego poszkodowanego (dorosłego)
postępowanie przy wstrząsie
postępowanie w przypadku urazu kręgosłupa
postępowanie w przypadku krwotoku
używanie AED (wobec dorosłych)
ocena obrażeo poszkodowanego
ocena chorego
bandażowanie i opatrywanie ran unieruchamianie kooczyn w przypadku zwichnięć lub złamań
Emergency First Response jest jedną z wiądących światowych organizacji, która zajmuje się kształceniem w zakresie ratpwnictwa pierwszego kontaktu Pierwszej Pomocy (CPR, AED, CFC), która skupia ponad 40 tysięcy instruktorów na całym świecie. W Europie biuro Emergency First Response mieści się w Bristolu.
Organizacja bazuje na 40 letnim doświadczeniu w przygotowywaniu materiałów edukacyjnych, prowadzeniu kursów i szkoleń. Kursy Emergency First Response cieszą się szeroką ogólnoświatową akceptacją. Są tworzone w oparciu o standardy opieki nad pacjentami publikowane przez American Heart Association Guidelines 2005 Standards for Cardiopulmonary Resuscitation and Emergency Cardiovascular Care oraz za zgodą Basic Life Support (BLS) Working Group of the International Liaison Committee on Resuscitation (ILCOR). ILCOR jest międzynarodową grupą standaryzującą, reprezętującą większość światowych organizacji zajmujących się resuscytacją. Emergency First Response prowadzi kursy w zakresie pierwszej pomocy, kursy instruktorskie oraz kursy trenerów instruktorów. W Polsce Emergency Fisrt Response prowadzi kursy i szkolenia za posrednictwem instruktorów EFR. Najbardziej rozpoznawalną placówką akredytowaną przez EFR w Polsce jest PRECURSOR Instytut Promocji Ratownictwa, która to placówak jako instytucja edukacyjna działająca w ramach systemu oświaty w RP, prowadzi kursy i szkolenia w zakresie pierwszej pomocy oraz kursy instruktorskie w systemie Emergency First Response. Podobną organizacją brytyjską, która specjalizuje się w kształceniu ratowników, instruktorów oraz trenerów pierwszej pomocy jest [First Aid Certification Centre of London].
Właśnie dlatego by być dalekim od takiego twierdzenia, napisałem, że jeszcze lepiej zajrzeć w wytyczne.
BLS tłumaczy się w wytycznych jako Podstawowe Zabiegi RESUSCYTACYJNE, jak tu chcecie zmieścić urazówkę?
Z całym szacunkiem widać że jestes bardzo dobrze zorientowany w dziedzinie kursów ERC.
Ale to własnie staramy się tobie przetłumaczyć, w skład ILCOR wchodzą różne organiazacje nie tylko ERC i te różne organizacje ustalają wspólne wytyczne. To że ERC tak określa program BLS to ich indywidualna sprawa (nie jest to prawda objawiona)
Ja osobiście bliżej jestem zwiazany z ERC ale uważam że nie ma powodu ograniczać się do tylko do programu BLS wg ERC (jako kursu podstawowego) dlatego znacznie bliżej mi mentalnie do kursów np. wspomnianego EFR bo uczy podstawowych działań przy NZK a także urazówce do tego dodaje świetnie napisany podrecznik do którgo można wracać wielkokrotnie.
Wiek: 102 Dołączył: 24 Lip 2009 Posty: 362 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-10-2009, 10:30
Sorki za odświeżanie tematu ale nie jest tak do końca jak napisano poniżej
koala napisał/a:
Nie masz możliwości zdobyć uprawnień oficjalnych ratwonika pomocy kwalifikowanej nie bedac w odopiwednich służbach bo ten "tytuł" nadaje kordynator woj. po zdanym egzaminie. Możesz przejśc kurs ale nie masz uprawnien.
Proponuję zerknąć na art 13, ust. 1, pkt. 2 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym z dnia 8 września 2006 r. (Dz.U.06.191.1410 → z dnia 20 października 2006 r.) http://www.ratownictwo-mc...e_Medycznym.pdf
_________________ Decet cariorem esse patria nobis quam nosmet ipsos - Przystoi, aby Ojczyzna droższa nam była niż my sami sobie.
Ustawa stanowi że kursy pomocy kwalifikowanej mogą być realizowane przez inne podmoity po uzyskaniu akceptacji programu szkolnia i kadry dydaktycznej przez Wojewodę
Zostałem najwyraźniej wywołany tutaj po wcześniejszych publikacjach do odpowiedzi na temat kursów międzynarodowych Emergency First Response z siedzibą w Bristolu i First Aid Certification Centre of London z siedzibą w Londynie oraz ważności tych kursów i szkoleń na terenie RP.
Pierwsza kwestia - kursy i szkolenia pierwszej pomocy organizowane przez róże organizacje takie jak EFR, ERC, PRC, AHA Maltańczycy itd... są kursami prowadzony przez te konkretne organizacje w ramach wewnetrzych pzepisów tych organizacji, a ich wartość stanowi kompetencja i profesjonalizm. Każda z ww. organizacji ma ogromne doświadczenie w zakresie kształcenia ratowników pierwszego kontakru czy jak kto woli osób przeszkolonych w zakresie pierwszej pomocy.
Zacznijmy od historii, bo historia tutaj jest podstawą wiedzy i kompetencji w zakresie nauczania pierwszej pomocy. A w tym zakresie liczą się także fakty historyczne i merytoryczne.
Od ponad 50 lat zaczęto zamiast stosowania farmakologicznych środków jako wyłącznych form podtrzymywania życia rozpoczęto stosowanie mechanicznych działań potrzymujaych fukcje życiowe takie jak uciskania klatki piersiowej i sztuczną wentylację. Od 1960 roku wprowadzono pośredni masaż serca. Działania ratownicze i badania nad kwestiami podtrzmywania życia, resuscytacji i działań wspierających pierwszą pomoc od dzięcioleci prowadzi wiele organizacji międzynarodowych tj. AHA i od ponad 40 lat Emergency First Response. Od wielu lat działa ILCOR (Miedzynarodowy Komitet Doradczy ds. Resuscytacji), który to zespół jest wiądącym gremium wskazującym nowe trendy w zakresie resuscytacji i pierwszej pomocy w zakresie ratownia życia i podtrzymywania funkcji życiowych.
Od ok. 10 lat działa dopiero ERC czyli Europejska Rada Resuscytacji na rynku EU. Każda z organizacji powyżej wymienionych stosuje standardy ILCOR i nie ma tu wielkiego zdziwienia, a wszystkie kursy pseudo różnej pomocy kwalifikowanej i innej opierają się na tych samych algorytmach i standardach postępowania wobec osób potrzebujacych pomocy zgodnie ze standardami ILCOR.
Co do kursów KPP! Jeśli wymiarem kształcenia na kursach KPP w Polsce ma być kompetencja Wojewódzkich Koordynatorów ds. Ratpwnictwa, którzy odpowiadają za tego typu kursy, to niech nas Bóg chroni od tych kursów i jeszcze bardziej od tych koordynatorów. Miałem przyjemność rozmawiać z Panem pseudo profesorem medycyny Koordynatorem w Województwie Śląskim (i może w innych woj. koordynatorzy są bardziej lotni), ale Pan pseudo profesor i pseudo Koordynator nawet nie znał przepisów dotyczących KPP i kazał mi w sprawie uruchomienia kursu KPP zadzwonić do Krajowego Konsultanta Medycyny Ratunkowej. Jakie to było pouczające. Pseudo profesor będacy pseudo Konsultantem zajmujacy się pseudo kursami KPP bo czym się ma zajmować jak nie zna przepisów.
I tu moja odezwa do Pana Krajowego Koordynatora ds. Medycyny Ratunkowej - proszę wykształcić Koordynatorów Wojewódzkich w zakresie rozumienia przepisów o KPP (to tylko kilka stron przepisów w tym zakresie), a jak nie potrafią czytać, to proszę zasponsorować im zajęcia wyrównawcze w najbiższej Szkole Podstawowej (myślę że 20 godzin takich zajęć wyrównawczych wystarczy, aby nauczyli się czytać ze zrozumieniem zważywszy, że w wiekszości Konsultanici mają tytuł profesora. No dla dorktorów to proponuję 40 godzin zajęć wyrównawczych a dla lek. med. to 60 godzin zajęć). Generalnie proponuje zawiesić przepisy o KPP do czasu, aż Konsultanci w danych woj. nie nauczą się przepisów o KPP i nie zrozumieją tych przepisów. Oznacza to tyle, że trzeba zawiesić wykonanie tych przepisów na najblizsze 30 lat.
I jest to przykład na to, że nawet najlepszy profesor medycyny nie musi być nawet dostatecznie dobrze przygotowanym dydaktykiem, metodykiem i znawcą prawa oraz zasad organizacji kursów i szkoleń.
Już Chrystus wyjaśniał, żeby oddać Bogu co boskie a Cesarzowi co cesarskie. Więc oddajmy edukacji co związane z edukacją a lekarze niech się zajmą leczeniem a organizacją kursów państwowych niech się zajmie edukacja.
Po przeczytaniu powyższego tekstu już można sobie wyrobić zdanie na temat przygotowania organów administracji i ich reprezentantów w zakresie przygotowania do KPP.
Pozostaje pytanie jaki kurs, szkolenie wybrać?
Moim zddaniem najlepiej wybrać kurs, który Ciebie satysfakcjonuje pod względem programowym (zakres tematyczny, kompetencje i umiejętności), dostepnych materiałów edukacyjnych i uzyskanych certyfikatów (kwalifikacje krajowe, międzynarodowe - ważne tylko w Polsce lub innych krajach świata).
Czy kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, czy kurs EFR, ERC, innej organizacji???
Odpowiedź na to pytanie jest zależne o kilku zmiennych a przede wszystkim od intencji samego uczestnika kursu.
Musisz najpierw odpowiedzieć sobie na kilka pytań?
- czy chcesz uzyskać kwalifikacje państwowe w ramach systemu prawnego danwgo kraju?
- czy chcesz uzyskac kwalifikacje uznawanej na świecie organizacja np. AHA, EFR, ERC itd?
- czy chcesz zdobyć tylko ładny dyplom?
- czy chcesz uzyskać możliwie najwieksze kompetencje ratownicze bez względu na uzyskane kwalifikacje i uzyskany certyfikat?
Wbrew pozorom to są ważne pytania, bo każdy człowiek jest inny. Są osoby, które naprawdę chcą się nauczyć pierwszej pomocy i są ludzie, którzy patrzą na to jak szybko odbędą kurs i jak ładny certyfikat dostaną. Są też tacy (i zadano mi to pytanie), czy na certyfikacie bedzie złota rozetka z pieczęcią tłoczoną?
Nie mam zamiaru oceniać intencji różnych osób, które chcą uzyskać taki czy inny certyfikat w zakresie pierwszej pomocy, a co gorsza certyfikat instruktora pierwszej pomocy, ale mogę stwierdzić, że średnio co 2-gi dzień odbieram telefon z tekstem "jak szybko mogę zostać instruktorem pierwszej pomocy lub osobą przeszkoloną w zakresie pierwszej pomocy i czy nie da się tego zrobić zaocznie, w 2,3,4,5 godzin itd". I niestety odpowiedź brzmi NIE i jeszcze raz NIE.
Jaka była intencja kształcenia w zakresie pierwszej pomocy?
Od kilkudzisięciu lat wiodące organizacje upowszechanijące kształcenie ludzi w zakresie pierwszej pomocy przyjeły jeden najważnieszy standard.
POWSZECHNOŚĆ I DOSTEPNOŚĆ EDUKACJI W ZAKRESIE PIERWSZEJ POMOCY
Oznacza to ,że nie może być jakichkolwiek rygorów dotyczących przyjęcia na kursy pierwszej pomocy.
I tak naprawdę nie ma znaczenia czy uczestnikiem kursu będzie osobą 12 letnia czy osobą 50 letnią z ukończoną szkoła podstawową. Ważne jest aby uczestnik kursu potrafił zrozumieć treści programowe i potrafił zrealizować program nauczania i umiejętnoci praktyczne. Ostatecznie każdy z nas jeśli będzie poszkodowanym to będzie oczekiwał najlepszej możliwej pomocy na miejscu wypadku i nie bedzie pytał czy udzielający pomocy posiada wykształcenie średnie, policealne, wyższe lub wyższe magisterskie, bo nie to jest najistotniejsze. Ważne w takiej sytuacji jest wyszkolenie w zakresie pierwszej pomocy i kompetencja.
W wielu krajach prowadzi się nieuzasadnione próby ograniczania kształcenia w zakresie pierwszej pomocy, co prowdzi do tego, że coraz mniej osób bierze udział w kursach podstawowej pomocy przedmedycznej (ratownictwa pierwszego kontaktu).
W Polsce każda osoba może ukończyć kurs pierwszej pomocy w ramach kilku miedzynarodowych lub krajowych organizacji zajmujacych się pierwszą pomocą lub w ramach kursów i szkoleń propagowanych przez różne firmy zakładane przez różne osoby. Jedne programy kształcenia są bardzo okrojone a inne bardzo rozbudowane. Nie mnie jest oceniać ich wartość, bo wartość i przydatność określą bardzo dobrze kursanci, którzy potrafią ocenić przygotowanie organizatora, jego kompetencje i kompetencje instruktorów, przydatność i profesjonalizm materiałów dydaktyczych itd.
W Polsce organizowane są także kursy KPP tj. Kursy Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, które trwają 66 godzin.
Osobiście moim zdaniem to bzdura (patrząc na program nauczania), gdyż zakres teoretyczny równie dobrze może być zrealizowany za pomoca platformy e-learning i materiałów dydaktycnzych do samodzielnej nauki, a tylko zakres praktyczny powienien być realizowany w formie ćwiczeń praktycnzych. Bardzo czesto kursy KPP są źle organizowane i źle nadzorowane. Mam tego dowody, gdyż wiele osób po kursach KPP przychodzi na prowadzone przeze mnie kursy instruktorów EFR (zgodnie z przepisami EFR) i niestety muszę odsyłać 60% tych osób na kurs ratowniczy EFR po pierwszym sprawdzeniu umiejętności na poziomie ratowniczych, gdyż osoby po KPP a w 50% lekarze i pielęgniarki
nie potrafią wykonać podstawowych czynności ratowniczych.
Wato się jest w zwiazku z powyższym zastanowić nad intecją uzyskiwanych kompetencji na poziomie ratowniczych.
Najgorszą grupą moim zdaniem, która na siłę chce uzyskać kompetencje w zakresie pierwszej pomocy i kompetencje instruktorskie w zakresie pierwszej pomocy (dowolnej organizacji), to niestety BHP-owcy. Muszą oni prowadzić zajęcia w ramach szkoleń BHP z zakresu pierwszej pomocy i nie mają o tym zielonego pojęcia. Dlatego też na siłę zapisują się na kursy i niestety u mnie płaczą. Bo...
Bo w prowadzonym przeze mnie Instytucie słowo załacił nie równa się zdał. A to boli.
Od roku obserwuję, że edukacja w zakresie pierwszej pomocy stała się bardziej biznesem niz misją. Jest to bardzo niebezpieczne, gdyż jeśli ktoś kto szkoli w zakresie pierwszej pomocy nie będzie przestrzegał standardów kształcenia, to prędzej czy poźniej może mieć problemy przed sądem, gdy jego kursant broniąc się zezna, że nie został czegoś nauczony.
Ostatecznie wszystkie dziadowskie szkolenia i nędzni instruktorzy zostaną zweryfikowani przez rynek i prawo.
Jak znaleźć dobrą instytucję szkoleniową w zakresie pierwszej pomocy?
1. Spradź, czy dana firma lub insrtytycja jest placówką kształcenia zarejestrowaną i prowadzącą działalność zgodnie z obowiązującą ustawą o systemie oświaty. Placówki takie są wpisane do odpowiednich rejestrów placówek kształcenia ustawicznego dorosłych które to rejestry są prowadzone przez Starostów Powiatu lub Prezydentów Miast na prawach powiatów.
2. Jeśli jesteś nauczycielem, to sprawdź, czy dana firma, placówka lub instytucja jest wpisana jako placówka doskonalenia nauczycieli, gdzie dany rejestr prowadzi właściwy Kurator Oświaty.
3. Sprawdź, czy dana firma, placówka lub instytucja posiada rekomendację, licencje lub akredytacje jakiejś międzynarodowej lub krajowej rozpoznawalnej organizacji lub instytucji, co będzie gwarantowało właściwy proces kształcenia i spełnianie standardów kształcenia np. rekomendacja lub licencja AHA, EFR, ERC innych organizacji międzynarodowych.
4. Sprawdź opinie o danej placówce lub firmie w internecie (nie jest to najlepsza forma uzyskiwania wiedzy ,ale zawsze daje pewien pogląd na to co piszą o danej placówce inni).
5. Dowiedz się u organizatora kursu lub szkolenia, jakie materiały dydaktyczne otrzymasz w ramach kursu i kiedy je otrzymasz? To pozwoli Ci na dokonanie wstępnej oceny danego kursu. Dobry materiał edukacyjny, dobra obsługa i jasne zasady organizacji kursu mogą wskazywać na dalszą dobrą organizację zajęć i profesjonalizm.
6. Dowiedz się ile będzie osób na kursie? Jeśli grupa bedzie większa niż 8 osoób na 1 instruktora przy kursie jednodniowym to zwyczajnie nie jedź na taki kurs. Prosto to określić. Ćwiczenie RKO przez jedną osobę (tzw. 1 próba ćwiczenia), trwa około 5-7 minut. Przy 8 osobach czekasz na swoja kolej maksymalnie 70 minut tj. pona godzinę, a tych ćwiczeń na kursie jest dużo. Grupa Ćwiczeniowa przypadająca na 1 instruktora powinna przy ćwiczenich liczyć max 6 osób.
Teraz o wiaryodności danych kursów pierwszej pomocy.
Problem wiarygodności danego kursu można oceniać w zakresie wiarygodności organiacji i co jest ważniejsze instruktorów lub trenerów prowadzących w imieniu danej organiacji kursy i szkolenia.
I tak naprawdę najprościej jest podsumować kwestie kompetencji i wiarygodności stwierdzeniem, że nie organziacja się liczy lecz ludzie. Bo tak naprawdę to za daną organiacją stoją ludzie, a ostatecznie to zawsze wspominamy danego nauczyciela. I mimo, że jestem Trenerem Instruktorów Emergency First Response, który w ostatnich 2-ch latach wykształcił ok. 80 instruktorów EFR i mam przyjeność być Master Trenerem i Miedzynarodowym Egzaminatorem First Aid Certification Centre of London, to twierdzę, że umiejętności pedagogiczne, kompetencja w danej dziedzinie, umiejętności organizacyjne i umiejętność pracy z grupą są najważniejsze w każdej pracy dydaktycznej bez względu na posiadane tytuły i kompetencje. Na każdym kursie, który prowadze (ratowniczy, instruktorskim czy trenerskim), uczę się od moich kursantów pokory, rozwiązywania problemów, reagowania na potrzeby grupy a także wiedzy i nowych umiejetności, gdyż wielu moich kursantów posiada większe wykształcenie medyczne niż moje. Jednak za każdym razem jest dla mnie zastanawiające, że na tych wszystkich kursach tworzymy tak niesamowitą i zgraną grupe, która potrafi współistnieć z soba mimo tak wielu różnic. I to jest magia DYDAKTYKI i dobrze prowadzonych zajęć,czego bardzo często brakuje instruktorom uczącym pierwszej pomocy. Pamietajny też, że ważniejsza jest chęć pomocy, świadomość pomocy i kompetencja niż perfekcja. Uczmy ludzi odpowiedzialności, kompetencji niż prerfekcji. Bo lepsze jest udzielanie przyzwoitej pomocy poszkodowanemu niż zaniechanie perfekcyjnej pomocy.
Instruktor, lub trener uczacy pierwszej pomocy musi być autentyczy. Musi być przekonany do tego czego uczy. I tego nie nauczy Akademia Medyczna ani szkoła Ratowników Medycznych. Więdzę tć można uzyskać na kursach w szkolach i na studiach. Metod pracy i dydaktyki można się nauczyć, ale PASJI nikt nie nauczy.
Najwiekszy sukces dydaktyczny w zakresie pierwszej pomocy i nauczania instruktorów pierwszej pomocy odnoszą te osoby, które prócz możliwości zarabiania cieszą się z samego faktu uczenia i mają poczucie misji tego co robią.
I może uznacie Państwo tą moją tezę za dość kontrowersyją, ale w całej historii świata, to pasjonaci tworzyli to czym sie teraz cieszymy jako odkryciami naukowymi. Tak samo jest w edukacji ratowniczej. Bez względy na to to uczy i w jakim systemie muczymy (może na szkoleniu, może na kursie, może jako nauczyciel w szkole może jako lekarz, pielęgniarka, ratownik medyczny, to jeśli działania te wykonuje z pasją, to jest to lepsze niż przypadkowa edukacja nastawiona wyłacznie na kasę), to zawsze uczymy i cos przekazujemy naszym uczniom. Misja edukacyjna, cel edukacyjny oraz wartość edukacji oraz ostatecznie świadome działanie edukatora stanowi o sukcesie edukacyjnym także w zakresie pierwszej pomocy. Te wszystkie wspomniane elementy tworzą ostatecznie świadomość edukacyjną naszego kursanta i przekonanie do idei jaką jest m.in. ratownictwo i chęć niesienia pomocy poszkodowanym. A przecież ostatecznie chcemy spowodowac, aby każdy człowiek potrafilo udzielić pomocy poszkodowanemu i nie byl obojętny przevchodząc obok kogoś kto leży na ulicy.
Podsumowując
Każdy system edukacyjny jest dobry, aby nauczyć sie pierwszej pomocy jesli tylko spełni on Twoje potrzeby.
Nie ma złych i lepszych systemów kształcenia i nie ma lepszych i gorszych organizacji. Są tylko lepsi o gorsi instruktorzy lub trenerzy.
Życzę wszystkim, aby spotykali tylko najlepszych instruktorów i irenerów, którzy będą ich inspirowali.
Pozdrawiam serdecznie
Ireneusz Wojaczek
Emergency First Response Instructor Trainer
Internatina Examiner First Aid Certification Centre of London
Dyrektor Zarządzający
Instytutu Promocji Ratownictwa i Instytutu Doskonalenia Nauczycieli
Wypadało by się przedstawić najpierw i jakieś dzien dobry nazywam się .....
Ja osobiście byłem m.in. na KPP i uważam to za dobry kurs.
Wywody na temat kordynatora być może i słuszne być może nie.... Uczestnik tak naprawdę ma poza egzaminem zerowy kontakt z tym stanowiskiem. Przedewszystkim liczy się kadra prowadząca kurs a kordynator przybywa z zestawem testowym (prawdopodobnie nawet nie układanym przez niego)
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 22-10-2011, 00:16
Oczywiście, że nie.
Każdy kto ukończy kurs jest absolwentem kursu, a nie z automatu ratownikiem.
SW podlega ministrowi sprawiedliwości i nie mieści się w przepisach ustawy w tym zakresie.
Z ustawy o PRM:
Art. 13.
1. Ratownikiem może być osoba:
1) posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych;
2) zatrudniona lub pełniąca służbę w jednostkach współpracujących z systemem, o
których mowa w art. 15, lub będąca członkiem tych jednostek;
Art. 15.
1. Jednostkami współpracującymi z systemem są służby ustawowo powołane do niesienia
pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, w szczególności: jednostki
organizacyjne Państwowej Straży Pożarnej, jednostki ochrony przeciwpożarowej
włączone do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, podmioty, o których mowa w
art. 55 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej (Dz. U. z 2001 r.
Nr 81, poz. 889, z późn. zm.6)), inne jednostki podległe lub nadzorowane przez ministra
właściwego do spraw wewnętrznych i Ministra Obrony Narodowej.
2. Jednostkami współpracującymi z systemem mogą być społeczne organizacje
ratownicze, które, w ramach swoich zadań ustawowych lub statutowych, są obowiązane
do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, jeżeli zostaną
wpisane do rejestru jednostek współpracujących z systemem.
3. Jednostki współpracujące z systemem udzielają kwalifikowanej pierwszej pomocy
osobom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.
Wiek: 27 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 29 Skąd: z prawej
Wysłany: 22-10-2011, 20:21
Najszybciej i najtaniej będzie w OSP. Tylko nie każde OSP jest w systemie Na pewno ten warunek spełniają OSP w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym (KSRG)- jak reszta to nie wiem.
Po wstąpieniu do OSP żadnego innego papieru ,,ratownika" nie dostaniesz- chyba, że ktoś wymaga od Ciebie przedstawienie dokumentów o ukończeniu KPP+ przynależności do organizacji w/w.
Poza OSP jest jeszcze WOPR z tych ogólnopolskich organizacji do których szybko można dołączyć :-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum