Wysłany: 25-02-2005, 22:15 kiedy NIE transportować
Czołem!
Temat Load and Go został według mnie dobrze już opisany, mam więc pytanie odwrotne:
W jakiej sytuacji NIE NALEŻY transportować rannego i udzielać niezwłocznej i kompleksowej pomocy na miejscu? Zakładam że są na miejscu wypadku środki i wiedza medyczna, a ranny może zostać tam gdzie jest (nie ma ostrzału napalmowego etc)
Sytuacje, w ktorych nie nalezy transportowac, potocznie zostaly nazwane "STAND AND FIGHT". Szczegoly wkrotce...
GĘBUŚ [Usunięty]
Wysłany: 12-06-2005, 23:54
Witam
Kangur juz zamiescil material nt medycznej ewakuacji. To tlumaczenie ameryckiego FM-u na jezyk polski. Jesli jestescie zainteresowani to odnosnik do niego jest w dziale NEWS na stronie SPECOPS.
Pozdrawiam serdecznie
majcher [Usunięty]
Wysłany: 06-06-2006, 00:04
Trudne pytanie.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Jesli mielibysmy zaszkodzic transportem (urazy czaszkowo-mozgowe, kregoslupa itp) a nic pacjentowi nie zagraza(naprzyklad ze za chwile nie rozjedzie go czolg albo nie wyleci w powietrze).
Co z tego, ze nie ruszymy pacjenta z urazem odcinka szyjnego kregoslupa zeby mu nie zaszkodzic jesli zaraz np splonie we wraku pojazdu.
Jesli mamy zatrzymanie krazenia i podejrzewamy uraz czaskowo-mozgowy to chyba lepiej zeby jezdzil na wozku niz lezal na alei zasluzonych.
Nie da sie wszystkiego zrobic na miejscu mimo postepu techniki i wiedzy medycznej. Dlatego wymyslono deske ortpoedyczna, kolnierz, podbieraki, KED'a aby w sposob jak najmniej traumatyczny przetransportowac do szpitala. Ratownictwo medyczne wbrew powszechnej opinii w naszym cudownym kraju ma niewiele wspolnego z leczeniem. To nie przychodnia na kolkach a czasem nawet IOM na kolkach (-> "e-R-ki"). Ratownictwo medyczne polega na wlasciwym zabezpieczeniu i wyrownaniu stanu pacjenta na miejscu i odpowiednim przetransportowaniu do szpitala przy pomocy dostepnych srodkow.
PyraASG [Usunięty]
Wysłany: 19-07-2006, 20:16
W wypadku poszkodowanego w samochodzie mamy zasade niewyciągania go z samochodu jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, zakładamy poprostu że każdy poszkodowany w wypadku doznał uszkodzenia kręgosłupa. Chyba że razem z nami jest zespół pogotowia ratunkowego, wtedy gościa wyciągamy
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 21-07-2006, 17:19
Racja panowie jednak załużmy piękny przykład sytuacji! "Helikopter w ogniu" i scena jak kolo spada ze śmigła i na bank uszkadza sobie kręgosłup. Co w takiej sytuacji robić. Jeżeli przeciwnik strzela i gdy koleś tam pozostanie to zginie. Jeżeli go zabierzemy to ma szanse żyć? Jak podjąć decyzję. Wiadomo że ewakuacja chwytem ewakuacyjnym jest niewskazana a użycie np deski i usztywnienie kręgosłupa długotrwałe i niebezpieczne przy ostrzale! jeżeli nie ma ostrzału i jest fachowa pomoc medyczna to chyba nie ma większgo problemu ?! zajmą się nim medycy.
majcher [Usunięty]
Wysłany: 21-07-2006, 21:50
Ty jestes na miejscu zdarzenia, Ty oceniasz sytuacje, Ty podejmujesz decyzje i bierzesz na siebie wszystkie konsekwencje. Co bedzie lepsze dla poszkodowanego...?
1. Pozostawienie go na miejscu?
2. Ewakulacja mimo podejrzenia urazu kregoslupa?
3. Oddanie go w rece wroga?
4. ...?
Ja chyba mam odpowiedz! Wyposazenie i wiedza ''sanitariusza'' to podstawa ewakuacji i w ogole stwierdzenia takich uszkodzen, ktore uniemozliwiaja transport poszkodowanego. Obecnie sztywne kolnierze sa niewielkich wymiarow, nosze takze, ale wiedza jest bezcenna! I Odpowiedzialnosc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum