jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma... prawda? ;)
paramedyk [Usunięty]
Wysłany: 16-08-2009, 21:19
Zauważ że wersja czarna jest trochę bardziej "rozbudowana" m.in. są naszyte taśmy molle co pozwala "dołożyć" niektóre rzeczy, jest dodatkowa mała kieszeń, na ramionach są dodatkowe wzmocnienia z taśmy, jest uchwyt ewakuacyjny...
Noszenie czegoś takiego w warunkach działania w terenie miejskim jest conajmniej bez zadane. Przydaje się na zabezpieczeniach w terenie typu woodstock.
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 17-08-2009, 22:18
broken_arrow napisał/a:
prawda jest taka że większość ratowników nosi ją i tak bardziej dla lansu niż z punktu widzenia taktyczno logicznego przynajmniej tych co ja znam.
To znaczy że bardzo olewczo podchodzą do swojej pracy bo jest podstawowa zasada " lepiej nosić niż się prosić" to co masz przy sobie możesz użyć w każdej chwili.
Jak często, w warunkach miejskich jest potrzebna taka natychmiastowa akcja? Zasadniczo jak się idzie do pacjenta to wie do czego się idzie a sprzęt jest posegregowany w walizkach/plecakach.
czyli te 2 000 + Ratowników, którzy kupili od nas kamizelki to pozerzy....
Ok.
Ale masz w pewnym sensie racje - jest cos takiego, przynajmniej w 3miescie jak Komandosi Medycyny Ratunkowej - uchwyty ewakuacyjne na kamizelkach, pałki teleskopowe i naszywki "nie strzelać ratownik" - generalnie ludzi którzy pomylili Polskę z Czeczenią albo Palestyną - no ale to ich wolny wybór co chcą nosić w pracy.
Nie wiem do kogo była skierowana Twoja odpowiedź, ale poczuwam się do odpowiedzi.
Na wszystko jest czas i miejsce, sam planuję zakup kamizelki ale nie po to żeby używać jej na io io. Raczej w sytuacjach zabezpieczeń imprez masowych, zawodach momentach gdy będzie ona miałą faktyczne zastosowanie.
Co do teleskopu, to sam noszę zgrabną 16, w tej pracy nie znasz dnia ani godziny. ;)
Pomógł: 35 razy Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 2017 Skąd: Polska
Wysłany: 18-08-2009, 11:21
Cytat:
Ale masz w pewnym sensie racje - jest cos takiego, przynajmniej w 3miescie jak Komandosi Medycyny Ratunkowej - uchwyty ewakuacyjne na kamizelkach, pałki teleskopowe i naszywki "nie strzelać ratownik" - generalnie ludzi którzy pomylili Polskę z Czeczenią albo Palestyną - no ale to ich wolny wybór co chcą nosić w pracy.
O to mi właśnie chodzi kolego o to mi chodzi. Ale nigdy nie krytykuję ludzi za szpej który noszą. oby tylko nie szła za tym idea "kupa sprzętu nic talentu..."
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 18-08-2009, 12:50
Prozac napisał/a:
Jak często, w warunkach miejskich jest potrzebna taka natychmiastowa akcja? Zasadniczo jak się idzie do pacjenta to wie do czego się idzie a sprzęt jest posegregowany w walizkach/plecakach.
Tylko czasem się tak zdarza że idziesz do zwykłego zasłabnięcia a na miejscu okazuje się że na górze sytuacja jest owiele poważniejsza.
I często nie ma czasu na to żeby sie wrócić do karetki, a nie za każdym razem na górę zabierasz wszystkie torby i cały sprzęt.
Pozatym posiadając kamizelkę masz wyszystko przy sobie i w każdej chwili możesz to użyć .
Ja też nie jestem fanem ratowników / komandosów bo często jak toś ma dużo sprzętu to nie ma potem pojęcia gdzie co pochował.
Może to wynika z mojego małego doświadczenia albo ratowniczego środowiska w jakim przebywam, w każdym razie ja sam nie czuję potrzeby posiadania czegoś takiego w standardowych działaniach miejskich.
Myślę ,że to co się zmieści w kamizelce powinno być w każdej sensownie wyposażonej torbie. Przewaga kamizelki jest głównie taka że masz wolne ręce, i masz wszystko "pod ręką".
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 18-08-2009, 14:12
Prozac napisał/a:
Może to wynika z mojego małego doświadczenia albo ratowniczego środowiska w jakim przebywam, w każdym razie ja sam nie czuję potrzeby posiadania czegoś takiego w standardowych działaniach miejskich.
Myślę ,że to co się zmieści w kamizelce powinno być w każdej sensownie wyposażonej torbie. Przewaga kamizelki jest głównie taka że masz wolne ręce, i masz wszystko "pod ręką".
Dokładnie do tego zostały zaprojektowane kamizelki, przedewszystkim w momencie kiedy będzie trzeba udzielać kilku poszkodowanym pomocy to zasze każdy ratownik ma przy sobie podstawowe wyposażenie i nie musi za kazdym razem sięgać do torby albo do karetki.
w miescie to jedno, ale ja np pracuje w warunkach mieszanych, troche w miescie, troche na wsi, troche na polach łakach.
aktualnie nosze multikieszen na pasku- mam tam nozyczki, staze, awaryjny wenflon, rekawiczki, mala latarke.
ale juz np brakuje mi miejsca na czolowke i kilka inych drobnych rzeczy, ktore mam przy sobie do uzycia natychmiast. Moje torby czasem leza przy innym poszkodowanyn, jest ciasno, itd...oczywiscie mozna sie przyzwyczaic do wszystkiego, do tego, ze jak ide do zwyklego omdlenia a na miejscu cos powazniejszego to lece do karetki po sprzet. ale ja sobie chce zycie ulatwiac, chce miec wszystko przy sobie. dlatego nosimy zawsze monitor i walizke Krazeniowa na do wszystkiego. Torbe Oddechowa do kazdych zgloszen zwiazanych z oddechem. i nie musze biegac po schodach zeby cos doniesc...
jesli Kangur nie zdecydujesz sie na modulowa kamizelke moze chociaz modulowy pas ;) jako sprawdzenie termatu. Pas + odpoweidnie kieszenie na rozne rzeczy ;)
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-08-2009, 21:22
Ja osobiście używam KTRM w mieście i uważam ż jak najbardziej się sprawdza;-)Koledze Prozacowi proponuje spróbowac rozłożyć plecak lub walizkę pod pociągiem kiedy klientem zająć się trzeba a miejsca jest raczej troszkę skąpo....w takiej sytuacji pracujesz tym co "masz na sobie" a wtdy kamizelka lub np.panel udowy są jak znalazł;-)
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Kamizelka się sprawdza, mam co prawda wersję "custom" ( troszkę okrojoną wersję zrobioną dla naszych zespołów ratowników OC w firmie) ale jest wypakowana wszystkimi najpotrzebniejszymi rzeczami i wszystko mam pod ręką.
Niestety idiotka, która to zamawiała pozbawiła kamizelkę kieszeni na radio i dwóch górnych dużych kieszeni. Zamiast tego jest piękne firmowe logo i mała kieszonka na 3 pary rękawiczek lub komórę.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-08-2009, 13:47
Kangur modułowy pas z kieszeniami skonfigurowanymi pod ratowników nie byłby głupim pomysłem;-) Jako rozwinięcie albo uzupełnienie KTRM mógłby się całkiem nieźle sprawdzić.
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Tylko taki pas z kieszeniami średnio się sprawdza w samochodzie - z tyłu oparcie, z przodu nogi - na pasie możesz mieć ładownice tylko po bokach. A to też będzie przeszkadzało z pasem bezpieczeństwa.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 27-08-2009, 15:00
Foka pamiętaj że większość ratowników jeździ na tzw"pace" gdzie miejsca jest stanowczo więcej i fotele są tak ustawione że nawet używanie panelu udowego niezbyt przeszkadza;-) co do kieszeni na plecach faktycznie nie są najwygodniejsze ale o ile nie wepchniesz do nich rzeczy sztywnych i twardych to powinno być oki;-)
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Zamowilem pas specops oraz dodatki na pas w konkurencji, co prawda niededyckowane spcjalnie dla ratownikow ale cos, co bedzie moglo to byc moze skutecznie zastapic.
dam znac jak sie sprawdza, jednak widzialem teto typu rozwiazania u np ameryaksnkich ratownikow niz kamizelki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum