Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-07-2009, 14:26 Kamizelka kuloodporna dla paramedyka...
Witam pierwszy post na tym forum mam nadzieję nie okaże się niezbyt przemyślany;-)
Ostatnimi czasy często można się spotkać z informacjami dotyczącymi użytkowania przez zachodnie służby ratownicze(EMS) kamizelek kulo i nożo odpornych; chciałbym się dowiedzieć od bardziej doświadczonych kolegów jaki rodzaj kamizelki polecali by do użytkowania w polskich warunkach...głownie chodzi jak narazie o kamizelkę nożoodporną.
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Na rynku nie ma dedykowanych kamizelek nożoodpornych dla ratowników - wydaje mi się żę musiał być kupić nozoodporna z JMD albo Moratex i NA NIĄ nakładać KTRM-1.
Poszukaj na Izraelskich stronach - tam napewno znajdziesz zintegrowane kamizelki balistyczne - dla medyków - po porstu są czerwone z odpowiednimi kieszeniami - coś jak kamizelki dla fotoreporterów
Ty się zająć śmiej, ale ludzie pracujący w rzeźniach, czy na statkach przetwórniach do dziś używają rękawic-kolczug, żeby się nie pociąć np. przy filetowaniu.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-07-2009, 11:18
Osoby które traktują moje pytanie jak żart zapraszam na nocne wycieczki po centrum Warszawy w piątkowe i sobotnie wieczory...Kangur KTRM mam posiadam i używam z wielkim zadowoleniem;-)nareszcie kamizelka odpowiadająca moim wymaganiom a przerobiłem już kilka łącznie ze sztandarowym modelem FERNO...
Foka nie tylko rzeźnicy czy rybacy;-) lekarze patolodzy również;-)
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
tutaj w 3mieście też by się kilku chętnych na takie kamizelki znalazło, są jeszcze mecze, demonstracje, zakłady karne, misje pokojowe, humanitarne etc etc gdzie taki sprzęt ma uzasadnienie
Hormon, miałeś faktycznie sytuacje że podczas wizyty na menelni ktoś Cię chciał zaatakować? W terenie Dolnego Śląska zdarzały się ataki siekierą ale nożem nie przypominam sobie. Zazwyczaj do takich akcji jedzie się z niebieską obstawą.
Co do demonstracji, karetka chyba nie wchodzi w działanie dopóki nie ma spokoju. Zakładam oczywiście że rozmawiamy o ratownictwie cywilnym. Średnio widzę zastosowanie czerwonych kamizelek w ratownictwie taktycznym.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-07-2009, 19:53
Widocznie Dolny Śląsk jest nieco spokojniejszy z czego należy się cieszyć;-) atak nożem i zaglądanie do lufy TT-Ki już przerabiałem w swoim życiu zawodowym... Wiesz nie koniecznie myślałem o kamizelkach zewnętrznych...raczej kamizelce zakładanej pod koszulkę polo albo bluzę...coś do skrytego noszenia, mimo wszystko to jeszcze nie strefa wojny
Co do wchodzenia gdy jest spokojnie albo jeżdżenia z niebieską obstawą...ni9gdy nie zdarzyło Ci się że z pozoru niewinny wyjazd do zaburzeń psychicznych przeradzał się w "małą strefę wojny" a akurat najbliższy radiowóz był w drugim końcu miasta pilnując pijanego do przyjazdu SM??
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Wychodzę z założenia że nie ma czegoś takiego jak "niewinny wyjazd do zaburzeń psychicznych". ;) Zgodnie z prawem Murphi'ego każdy shizofrenik do którego jest wezwanie ma minimalnie 2m. wzrostu i siekiere pod ręką.
Mam nikłe doświadczenie w temacie ale moim zdaniem to trochę przerost formy nad treścią. Chyba że na jakąś nocke i że jest wyjazd w nieodpowiednią dzielnicę/do stałego bywalca. :-) Niedługo wybieram sie do Wawy, także przekonam się jak to wygląda. ;)
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-07-2009, 20:19
Wiesz jeżdżę w samym centrum....;-) knajp,dyskotek,melin i demonstracji całkiem sporo;-) oczywiście chodzi głównie o użytkowanie nockami...wiesz wychodząc z tego samego założenia że lepiej mieć i nie żałować niż nie mieć i płakać na dyżurach mam w karetce kask z całkiem mocną latareczką diodową...jeździ i czeka na swój moment...a nuż się przyda;-)
_________________ Trained to save your ass not kiss it!!!
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 360 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 17-07-2009, 00:02
Bez urazy Prozac ale co oznacza nikłe doświadczenie? Jeździsz w PR ale nie miałeś niebezpiecznej interwencji czy z innej branży jesteś. Często śmigam na wsparcie dla PR lub udzielam im asysty i uwierz mi czasami wesoło nie jest. Często gęsto PR jest przed nami bo dyżurny zleje sprawę i późno nam przekaże interwencję.
Kamizelka ochronna kulo czy bardziej nożoodporna jest moim zdaniem dobrym pomysłem dla ratownika. Nie widzę tu przerostu formy nad treścią.
takie moje pięć groszy...
Bez urazy Prozac ale co oznacza nikłe doświadczenie?
Poprzez nikłe doświadczenie rozumiem krótki okres jeżdżenia na karetkach. Większość mojej wiedzy na temat takich zdarzeń wynoszę na podstawie rozmów z bardziej doświadczonymi kolegami po fachu. Akurat przez pewien czas siedziałem na podstacji która zajmowała się "cięższą" okolicą i nie było aż tak źle.
Może to jest kwestia tego że u mnie jest spokojniej. Jak się przeniosę do Wawy w październiku to zobaczę jak to tam wygląda. ;) W sumie z tą Wawą jest coś faktycznie nie tak, jakieś 2-3 lata temu kumpel ochronił się przed uderzeniem siekierą przy pomocy walizki z lekami. :-)
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 17-07-2009, 16:27
Z kamizelkami to zawsze jest tak że jak się kupi tanią to jest mało wygodna a jak już jest bardzo wygodna to z regóły są diabelnie drogie.
a pozatym nie ma takiej która by nadawała się jako nożo/kuloodporna bo jak jest coś do wszystkiego to jest do niczego.
Pomógł: 5 razy Wiek: 33 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 360 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 17-07-2009, 19:16
Dokładnie tak jak pisze jacek282 są kamizeli albo nożo albo kuloodporne. Wydaje mi się Hormon że nozoodporna zakładana pod polo spokojnie by wystarczyła i przy okazji nie zwracała niczyjej uwagi ani nie ograniczała znacznie twoich ruchów.
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-07-2009, 00:28
Nie, panowie. Kamizelka może być i kulo i nożoodporna (pchnięcie ostrzem) jednocześnie. W przypadku aramidów zyskujemy to dodając od strony wewnętrznej wkładu dodatkowe laminowane warstwy kevlaru, co niestety zwiększa sztywność całego wkładu (też kwestia laminatu). W przypadku polietylenów (Dyneema) to raczej kwestia ilości arkuszy.
Teoretycznie, w podanym zastosowaniu, rozwiązaniem optymalnym byłaby kamizelka skrytego noszenia noszona na podkoszulek termoaktywny, a pod bluzą/kamizelką ratownika. ale tu pozostaje kwestia powierzchni chronionej, odpowiedniego dobrania rozmiaru (bardzo ważne) i jakości poszyca (a właściwie poszyć, bo ze względu na konieczność częstego prania, trzeba ich mieć kilka. Zorientuję się co do możliwości rynkowych i w razie czego dam znać. Istotny jest tu oczywiście także poziom ochrony, co jest trudniejsze do oszacowania niż w przypadku osłon kuloodpornych - III klasa wg PSDB chroni teoretycznie przed oszczepem, ale jest sztywna jak deska.
Pomógł: 1 raz Wiek: 31 Dołączył: 10 Lip 2009 Posty: 26 Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-07-2009, 23:17
Dzięki Cath za fachową opinię...faktycznie bardziej interesuje mnie kamizelka nożoodporna do noszenia na koszulkę termiczną...będę wdzięczny za wszelkie info w tym temacie;-)
A to tak w ramach ciekawostki:
http://www.uniformexpress...A_COVER1__.html pomysł kolegów z GB
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-07-2009, 11:39
Poza tą brytyjską dwie pozostałe są raczej padaczne. Generalnie musimy się zdecydować o co nam chodzi - o kamizelkę skrytego noszenia, która nie mówi postronnym "hello, tu jestem, pchnij obok/strzelaj w głowę" czy o kamizelkę zewnętrzną, niskoprofilową - która jest mniej lub bardziej ewidentną ochroną widoczną dla każdego. Już podjąłem pewne kroki dla określenia kosztów kamizelek nożoodpornych w klasach PSDB 1,2 i 3 na polskim rynku. Myślę że sprawa jest otwarta - wyniki w przeciągu kilku tyg. Muszę się zorientować co by się najlepiej sprawdziło - myslę że hybryda powlekanego aramidu z laminatem i przekładkami z folii polietylenowej.
Jakbyś chciał to mam BALCSy rozmiaru L nożoodporne, chyba na III PSDB (ostrze P1@45Jouli) ale uprzedzam że jest to wprawdzie lekkie ale sztywne jak zbroja.
w kwestii kamizelek nożoodpornych oraz nożo- i kuloodpornych Brytyjczycy mają chyba najwięcej do powiedzenia; w Wielkiej Brytanii z racji trudnego dostępu do broni palnej od noża ginie więcej osób niż od kuli. Jakiś czas temu prasa ostro rozpisywała się o gangach nożowników (zdaje się, że nawet jakiś Polak zginął przy okazji, innym razem z kolei dostało się jakiemuś młodemu aktorowi z filmu o Harrym Portierze).
"Najlepsze na świecie" kamizelki ostrzoodporne (tak przynajmniej reklamuje się producent) robi firma ASEO. W ofercie są kamizelki o klasie odporności KR1 i KR2 przeznaczone do skrytego noszenia oraz kamizelki zewnętrzne. Kamizelki mogą występować także w wersji jednocześnie ostrzo- i kuloodpornej, (klasa KR1&HG1 i KR2&HG2), do noszenia pod lub na ubranie. Wyroby posiadają certyfikat brytyjskiego Home Office (MSW), w ofercie jest również odzież przecięcioodporna (t-shirty, bluzy, a nawet... kamizelki odblaskowe). Kamizelki są szyte na zamówienie, firma tłumaczy to żywotnością włókna kevlarowego (ok. 5 lat) - bez sensu, żeby kamizelka czekała na klienta 2 lata w magazynie...
Dla zainteresowanych: Katalog w formacie PDF,
praktyczny test kamizelki, pokaz odzieży przecięcioodpornej.
Ceny? Hmm... brytyjskie - od 54,99 GBP za podkoszulek do 429 GPB za zewnętrzną kamizelkę nożo- i kuloodporną klasy HG2&KR2.
_________________ --
Dobry ratownik to żywy ratownik!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum