Ja tam się nie znam ale wyobrażam sobie kilka scenariuszy:
1. Miały być ćwiczenia z ciągnięcia rannego, a akurat pod ręką był Honker to tak zrobili. A w terenie może to być quad, skuter, koń itd.
2. Sanitarka przeładowana więc znaleźli dodatkowe miejsce
3. Na pace siedzą zdrowi bo im się nie chce biegać, a rannego i tak wiozą więc mu wszystko jedno
Honker to bardzo uniwersalny pojazd. Jest tak skonstruowany, że przed nim i za nim może biec dowolna ilość żołnierzy
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 09-02-2010, 13:53
Cytat:
Honker to bardzo uniwersalny pojazd. Jest tak skonstruowany, że przed nim i za nim może biec dowolna ilość żołnierzy
buhahahahahahaha :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
Myślę, że te techniki, z ciągnięciem poszkodowanego za pomocą liny, mają swój sens, kiedy jest brak dostępu do rannego lub dostęp ten jest ograniczony.
Kiedy ranny jest przytomny, można mu rzucić line, czy tam z węzłem ratowniczym czy z kajdankami bosmańskimi. Czasami medyk opierdalający rannego znajduje się w nieciekawej sytuacji i jest jakby odcięty, może poprosić o taką linę, żeby z tym rannym nie musiał zapierniczać, umożliwiając sobie szybszą ewakuację bez zajętych rąk.
jest tez taka metoda ewakuacji dla osob z rejonu zagrozonego skazeniem. osoba w kombinezonie wklada typa na skedopodobne nosze i na linie jest wygiagany przy pomocy rąk lub wyciagarki. nie trzeba wysylac duzo ludzi w strojach do noszenia
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 09-02-2010, 14:37
MateuszW napisał/a:
Myślę, że te techniki, z ciągnięciem poszkodowanego za pomocą liny, mają swój sens, kiedy jest brak dostępu do rannego lub dostęp ten jest ograniczony.
Kiedy ranny jest przytomny, można mu rzucić line, czy tam z węzłem ratowniczym czy z kajdankami bosmańskimi. Czasami medyk opierdalający rannego znajduje się w nieciekawej sytuacji i jest jakby odcięty, może poprosić o taką linę, żeby z tym rannym nie musiał zapierniczać, umożliwiając sobie szybszą ewakuację bez zajętych rąk.
Niewiem czy zauważyłeś że do tej techniki zostały wykorzystane nosze typu sked, więc żeby była możliwość użycia ich trzeba najpierw włożyć kogoś na nie co zajmuje trochę czasu. Techniki z wykorzystaniem liny/rzutki/lonży są stosowane do szybkiej ewakuacji na krótkim dystansie w momencie kiedy nie mam mozliwości podejścia do poszkodowanego.
Nie wyobrażam sobie ciągnięcia poszkodowanego za samochodem na samej linie bez użycia noszy sked czy nawet deski ortopedycznej.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
Wiek: 26 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 125 Skąd: znienacka
Wysłany: 09-02-2010, 14:59
jacekr napisał/a:
jest tez taka metoda ewakuacji dla osob z rejonu zagrozonego skazeniem. osoba w kombinezonie wklada typa na skedopodobne nosze i na linie jest wygiagany przy pomocy rąk lub wyciagarki. nie trzeba wysylac duzo ludzi w strojach do noszenia
To raz, a poza tym można też z tego korzystać jeśli gabaryty pojazdu nie pozwalają na transport wewnątrz, w tym pojeździe wojskowo-rolniczym spokojnie można wewnątrz, ale już np. mercedesy nie zawsze na to pozwalają.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 09-02-2010, 15:05
Cytat:
Nie wyobrażam sobie ciągnięcia poszkodowanego za samochodem na samej linie bez użycia noszy sked czy nawet deski ortopedycznej.
Absolutnie!
Cytat:
Techniki z wykorzystaniem liny/rzutki/lonży są stosowane do szybkiej ewakuacji na krótkim dystansie w momencie kiedy nie mam mozliwości podejścia do poszkodowanego.
Wiesz, Medyk może w ten sposób nakazać ewakuacje jednego rannego i zająć się np. drugim. Sytuacji taktycznych jest multum.
rzucę na szalę swój cały pseudoautorytet i powiem: może nie skrajny, ale jednak debilizm jeśli chodzi o transport rannego z powodu:
- jeśli jest rana postrzałowa, to nie mamy żadnej kontroli nad miejscem krwotoku, opatrunkiem, a także samym chorym.
- jeśli jest uraz kostny, to jest duża szansa na jego pogłębienie oraz ewentualnie na kolejny.
- żadnej kontroli nad "trajektorią" chorego.
i w jaki sposób ten Rambo na samym końcu kuligu chce prowadzić celny ogień :-D?
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1206 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 09-02-2010, 16:12
Joł,
Jacek282 mądrze napisał, że to technika na krótkie dystanse.
Ja tam doświadczenia w czerwonej taktyce mam zerowe, więc nie jestem w stanie ocenić skuteczności.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 09-02-2010, 16:21
Churchill_MD napisał/a:
rzucę na szalę swój cały pseudoautorytet i powiem: może nie skrajny, ale jednak debilizm jeśli chodzi o transport rannego z powodu:
- jeśli jest rana postrzałowa, to nie mamy żadnej kontroli nad miejscem krwotoku, opatrunkiem, a także samym chorym.
- jeśli jest uraz kostny, to jest duża szansa na jego pogłębienie oraz ewentualnie na kolejny.
- żadnej kontroli nad "trajektorią" chorego.
i w jaki sposób ten Rambo na samym końcu kuligu chce prowadzić celny ogień :-D?
...
chyba, że transportują poległego
Jest to metoda ewakuacji rannego w stanie stabilnym po zaopatrzeniu jego wszystkich ran i urazów można to zastosować w sytuacji kiedy nie ma możliwości dotarcia do rannego innymi środkami transportu a odległość jest na tyle duża że jego niesienie będzie ciężkie.
Oczywiście jest to jedna z alternatywnych sposobów ewakuacji rannego, myślę że ten gościu z tyłu nie do końca wie po co jest tam, jeżeli ma za zadanie ubezpieczanie sektorów tylnych to lepiej by zrobił jak by usiadł w drzwiach tylnych i wtedy kontrolował co się dzieje z tyłu.
Pozatym cięgnięcie poszkodowanego na skedzie za samochodem jest fajnym patentem jak droga jest idealnie prosta i jedziemy max 20 km/h bo inaczej poszkodowanemu może się "odbić bigos z komuni".
Samo wykorzystanie skedów jest bardzo fajną sprawą można poszkodowanego zapakować i podpiąć do śmigła żeby go przetransportować.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
ok, jestem głupi - chłop ranny, nie można nieść, ale można podjechać samochodem, potem na nosze, ale nie można nieść w środku więc trzeba ciągnąć - dokąd?
Nie rozumiem.
To co pokazano na filmie w linku to ok - rozumiem, wyciąganie kilu ofiar spod jakiegoś zagrożenia, żeby ograniczyć ilość osób w strefie, ok.
Honker to bardzo uniwersalny pojazd. Jest tak skonstruowany, że przed nim i za nim może biec dowolna ilość żołnierzy
buhahahahahahaha :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
.
Honker to bardzo pojemny pojazd, pod tym względem nie umywa się do niego Mercedes G. Gdyby wrzucić do H. mechanikę z tegoż Mercedesa G i jakiś przyzwoity power pack to powstanie naprawdę fajny środek transportu.
Jakiś nowy sposób przzecież nawet wojacy od "Wujka Sama" upychają swoich rannych do wozów nawet biorących udział w walce. Chyba, że to była fotka lanserska
_________________ لائوس
paramedyk [Usunięty]
Wysłany: 09-02-2010, 20:37
Cytat:
Ale ciągnięcie rannego za honkerem? Po co?
Jak to po co? Bo fajne zdjęcie jest!
Bo sensownego wytłumaczenia nie ma.
Swoją drogą jazda w takim skedzie za samochodem to niezła zabawa! Ostatnio jeździliśmy w skedzie po dwóch, samochod jechał z prędkością około 60-70 km/h.
Niezła jazda! Po wypadnięciu do dzisiaj jeszcze mam siniaka na gębie.
Człowiek po takiej przejażdżce jest cały mokry od siegu i ma go dosłaownie wszędzie!!!
Jest to metoda ewakuacji rannego w stanie stabilnym...
są oczywiście różne sytuacje, ale chyba mimo wszystko z mojego punktu widzenia, to właśnie nie jest metoda
jacek282 napisał/a:
jak droga jest idealnie prosta i jedziemy max 20 km/h
powinieneś był w tym momencie wybuchnąć śmiechem , skoro nic innego poza honkiem tam nie dojedzie, to jaka tam jest droga? nawet gdybyś gościa umieścił w betonie, i zaspawał mu ranę wlotową i wylotową, to się to wszystko rozpieprzy w drobny mak.
skedy jako ewakuacja poszkodowanych tak jak na wcześniejszym filmiku jest rzeczywiście ok. w pozostałych przypadkach słabo to widzę.
jacek282 napisał/a:
można poszkodowanego zapakować i podpiąć do śmigła żeby go przetransportować.
dysponujesz dobrej jakości fotkami takiej ewakuacji?
A czy ktoś wie, kogo ta fotka przedstawia?
Sądząc po maskowaniu pojazdu, obstawiałbym jednostkę rozpoznawczą: może któryś z pułków rozpoznawczych, może kompania rozpoznawcza 21 BSP?
Moim zdaniem - tak jak już powiedziała część przedmówców - cały patent jest mocno przekombinowany, a goście nie do końca wiedzą co robią. Coś tam widzieli, coś tam wypracowali, z kimś tam poćwiczyli; chcieli dobrze, z wyszło jak zwykle...
szczygieł [Usunięty]
Wysłany: 10-02-2010, 13:13
Tak 21 BPS. Więcej info na temat ćwiczeń masz pod linkiem:
Jasny ch.... Mogłeś mi tego oszczędzić... Łudzę się, że ta szopa jest tylko dla TV, bo jeżeli ci goście szkolą się tak naprawdę i wierzą w bzdury, które opowiadają w tym filmie, to zaczynam tracić wiarę w WP...
Nie o to mi chodziło, tamten przyrząd pozwala też na proste określenie pozycji w kwadracie na mapie. Było też coś takiego w podręczniku nawigacji na vortalu Specops ale teraz zniknęło.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum