Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 15-02-2010, 18:41
Churchill_MD napisał/a:
w plecaku to żaden, ale skoro mamy honka, to może się coś znajdzie
apropos unieruchomienia w skedzie, mi głównie chodziło o nierówności terenu (wspomniane pole kartofli - tam masz tarkę taką, że obawiam się, że sked tego nie zabezpieczy) i ich wpływ na kręgosłup - nawet nie tyle szyjny, co pozostałe odcinki.
zdjęcia, które pokazałeś są z ciągnięcia rannego przez inne osoby. mają one znacznie więcej możliwości kontrolowania ruchu ofiary. w razie potrzeby mogą go podnieść, mogą zwolnić, zrobić delikatny zwrot, aby uniknąć pewnych przeszkód. z przyczyn obiektywnych kierowca samochodu tego nie będzie zazwyczaj w stanie wykonać.
cholera - chciałbym wypróbować taki transport (sam na sobie). może bym się przekonał
Mało co zabezpieczy poszkodowanego podczas ciągnięcia go za pojazdem po kartoflisku.
Sked jest to jakaś alternatywa dla klasycznej deski ortopedycznej, zajmuje mniej miejsca po złożeniu i łatwiejszy jest do transportu bo można go spakować do plecaka.
Napewno dobrze się spisuje jako sprzęt do transportu ze stoku narciarskiego czy wyciąganiu poszkodowanego ja jakiejś dziury typu pionowa jaskinia.
_________________ if the force does not mean we pass the argument to the argument of force
KULIKEVAC HEH dobry patent. ewakuacja obsranego żula z podejrzeniem gruzlicy. kazdy cywilny medyk by ja zastosowal gdyby tylko mogl. w skeda i za karetka ale tu?? poszkodowany z lawiny. wiadomo. urazy, wyziebienie. taki transport poglebia zly stan rannego. w tym przypadku moim zdaniem lepsza wersja dla mniej wygodnych wojakow: za nosze i na piechote do miejsca gdzie moze dojechac karetka. medyk z boku widzi co sie dzieje z rannym, brak wstrzasow tylko mniej kozacko na zdjeciach wyglada i raczki pozniej bola. moim zdaniem ciagniecie rannego za autem to glupota ktora moze mu tylko zaszkodzic i w zyciu bym sie na to nie zdecydowal.
_________________ serce me mężne, a broń wyczyszczona...
Jednak jakbym miał samochód wolałbym się odciążyć i utrzymywać dłużej zdolność bojową, pewnie lepiej było wsadzic do samochodu, ja bym to traktował jako ćwiczenie pewnej alternatywy. Co do zdolności prowadzenia ognia w postawie jak na owym zdjęciu, tak samo jak rozwiązania taktycznego osłony rannego- bez kometarza.
cholera - chciałbym wypróbować taki transport (sam na sobie). może bym się przekonał
Jesli to pragnienie jest ciagle aktualne, to daj znac kiedy chcialbys byc "pociagniety" i mozemy sie umowic.
Cytat:
Sked jest to jakaś alternatywa dla klasycznej deski ortopedycznej
Mozna oczywiscie uzyc SKEDa jako alternatywy dla deski, ale SKED ma wiecej mozliwosci niz deska.
SKED jest klasyfikowany jako nosze transportowe, deska jako pomocnicze. Roznica w cenie (4-5 krotna in plus w przypadku SKEDa) nie wynika tylko ze "zwijalnosci" SKEDA, ale przede wszystkim z faktu, ze technicznie to jest alternatywa dla nieskladalnych noszy glownych karetki, a nie pomocniczych.
Pomógł: 1 raz Wiek: 30 Dołączył: 06 Lip 2008 Posty: 50 Skąd: z Kraju
Wysłany: 20-07-2010, 11:36 E
Krzysztof napisał/a:
SKED jest klasyfikowany jako nosze transportowe, deska jako pomocnicze. Roznica w cenie (4-5 krotna in plus w przypadku SKEDa) nie wynika tylko ze "zwijalnosci" SKEDA, ale przede wszystkim z faktu, ze technicznie to jest alternatywa dla nieskladalnych noszy glownych karetki, a nie pomocniczych.
Z całym szacunkiem... Jak chcesz zastosować SKEDa jako nosze główne w karetce?
Poza tym, skąd wziąłeś tak abstrakcyjny podział noszy?
Twoje porównanie cenowe, też z kosmosu wzięte... Biorąc pod uwagę, że średnia cena najpopularniejszej deski ortopedycznej (Ferno Millennia) kształtuje się w okolicy 2000 pln, a cena podstawowego zestawu noszy SKED, to ok. 3500pln..., to gdzie tu podana przez Ciebie różnica?
Nosze SKED są ewidentnie tańsze od praktycznie każdych noszy ratowniczych - dla przykładu nosze jaskiniowe NEST Petzla kosztują ok 8000 pln, nosze wysokościowe (kosze) ok. 10000 pln...
SKED to bardzo uniwersalne nosze, z szerokim wachlarzem zastosowań w różnych dziedzinach ratownictwa, ale na pewno nie nadają się do typowych działań w ratownictwie medycznym. Jako, że są to nosze UNIWERSALNE, to znaczy że da się je wykorzystać do wielu działań lecz nigdy nie będą to nosze najlepsze do tych działań! Od biedy nadają się do działań w ratownictwie wysokościowym, od biedy w działaniach ze śmigłowcem, od biedy w działaniach w ciasnych przestrzeniach, od biedy w wodzie, od biedy zimą... od biedy w ratownictwie haz mat, od biedy w rat. taktycznym, ale do każdej z tych dziedzin działalności ratowniczej dedykowane są profesjonalne nosze specjalistyczne, które sprawdzą się o wiele lepiej...
Najpoważniejsze zalety tych noszy, to: UNIWERSALNOŚĆ, NISKA CENA i małe rozmiary po zwinięciu (łatwość transportu).
_________________ "To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Poza tym, skąd wziąłeś tak abstrakcyjny podział noszy?
Cytat:
kto tak klasyfikuje?
Przegladajac oferty - chyba wiekszosc dystrybutorow tego typu sprzetu.
Cytat:
Jak chcesz zastosować SKEDa jako nosze główne w karetce?
Nie chce - natomiast SKED technicznie jest obliczony jako nosze transportowe (czyli takie, jak karetkowe - o ile dobrze pamietam, kazdy element ma odpornosc na przeciazenia bodajze do 6g), natomiast deska - nie.
Cytat:
średnia cena najpopularniejszej deski ortopedycznej (Ferno Millennia) kształtuje się w okolicy 2000 pln
Najpopularniejszej wedlug kogo i wsrod kogo? Dystrybutorow Ferno?
Cytat:
Nosze SKED są ewidentnie tańsze od praktycznie każdych noszy ratowniczych - dla przykładu nosze jaskiniowe NEST Petzla kosztują ok 8000 pln, nosze wysokościowe (kosze) ok. 10000 pln...
Nieprawda. Talon II kosztuje 600 USD, a sa to bardzo praktyczne nosze transportowe. A jesli nie uznajesz podzialu na pomocnicze i transportowe, to nosze plachtowe zaczynaja sie od kilkudziesieciu zlotych...
Chyba, ze chciales napisac: "od kazdych specjalistycznych noszy ratowniczych". No ale przeciez sam piszesz, ze SKED jest uniwersalny...
Cytat:
nie nadają się do typowych działań w ratownictwie medycznym
Zgadzam sie jak najbardziej. Nawet wiecej - jako deska tez sie srednio sprawdzaja. Z materacem vacu juz to wyglada troche lepiej, ale oddac takie zawiniatko PR czy innej wyspecjalizowanej jednostce to by bylo tylko zrobienie im klopotu.
Tylko, ze ciagniecie rannego za pojazdem nie wchodzi w zakres typowych dzialan w ratownictwie medycznym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum