Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 08-06-2009, 20:32
Jakiś czas temu w gazecie ARSENAŁ pojawił się bardzo fajny artykuł napisany przez M. Jędrzejczaka o wyposażeniu apteczek i osobistych pakietów medycznych.
Cytat:
Własny zestaw medyczny
Autor: Marcin Jędrzejczak
Lepiej nosić to przez pięć lat i nie użyć ani razu, niż raz nie zabrać i nie móc użyć właśnie wtedy, kiedy będzie potrzebne.
Apteczka – zestaw medyczny do udzielania pierwszej pomocy przed lekarskiej w nagłych wypadkach, zanim na miejscu zdarzenia pojawi się karetka pogotowia lub poszkodowany nie zostanie poddany leczeniu szpitalnemu.
Nagły wypadek – zdarzenie może spotkać każdego z nas podczas pracy, jazdy na rowerze, wycieczki w góry, rejsu jachtem lub uprawiania innych weekendowych pasji, o uczestnikach ruchu drogowego nie wspomnę.
Skupmy się jednak na użytkownikach broni palnej prywatnej lub służbowej, używanej do celów hobbystycznych lub zawodowych. Użytkownik broni palnej, już poprzez sam fakt jej posiadania, w pracy, w domu lub na strzelnicy znajduje się w grupie o podwyższonym ryzyku.
Przykładem braku wyobraźni i odpowiedzialności może być organizacja strzeleckich zawodów sportowych bez jakiegokolwiek zabezpieczenia medycznego. Lekarz, owszem, był prywatnie ze swoją torbą, w której miał gazetę, worek Ambu, stetoskop i sporą ilość ligniny! A jak wyglądają takie zawody, to trzeba zobaczyć samemu! Zdezelowana skrzynka, wisząca na ścianie jako wyposażenie strzelnicy, w której jest przeterminowana woda utleniona, komplet plastrów na odciski i rozszczelnione opakowanie bandaża elastycznego, to widok niestety częsty w wielu takich obiektach. Taki sam zestaw artykułów ratujących zdrowie i życie poszkodowanym można zobaczyć również w zakładach pracy, biurach i urzędach państwowych.
Podobnie jest na okresowych szkoleniach strzeleckich policjantów, gdzie niestety umiejętności posługiwania się bronią palną, powiedzmy oględnie, nie są najwyższe. Policjanci strzelają, kule latają, a zabezpieczenie medyczne? Sytuację uporządkowała nowa instrukcja wyszkolenia strzeleckiego funkcjonariuszy policji. Ideałem bym tego nie nazwał, szczególnie decyzji dotyczącej konieczności realizacji zabezpieczenia medycznego podczas strzelania przez zespół karetki reanimacyjnej. Decyzja ta zmieniła się, na co zapewne decydujący wpływ miała faktura dostarczana po realizacji usługi zabezpieczenia medycznego.
Warto tu również wspomnieć o firmach ochrony, które codziennie na ulice polskich miast wysyłają setki uzbrojonych konwojentów, o różnym wyszkoleniu w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Ale nawet gdyby byli świetnie wyszkoleni, w większości do tego celu posiadają jedynie zwykłą apteczkę samochodową, kupioną w pobliskim hipermarkecie, nadającą się tylko do zatamowania lekkiego krwawienia ze skaleczonego palca, ale i to nie zawsze. Niektóre firmy wyposażają jeszcze swoich pracowników w wojskowy opatrunek, co uważają za i tak duży krok naprzód w kierunku zabezpieczenia medycznego swoich ludzi.
Przykłady można mnożyć w nieskończoność, większość z nas o tym wie, jak to wszystko wygląda w praktyce. Stan taki trwa najczęściej do wypadku, kiedy ktoś odniesie obrażenia lub nawet straci życie. Wtedy jest wielki szum, obietnica poprawy i zakupy renomowanego, czytaj: drogiego sprzętu. A z tym sprzętem bywa różnie, niekiedy jest on zakupiony w sposób przemyślany, a czasem nie do końca, czyli kupiono zestaw do podawania tlenu poszkodowanemu, ale nikt nie wie, jak go użyć i gdzie go napełnić.
Zasadne zatem wydaje się posiadanie własnego, mogącego w razie potrzeby obsłużyć kilku poszkodowanych, zestawu do udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej, bowiem jak mówi zasada stosowana przez ludzi poważnie podchodzących do zagadnienia: Lepiej nosić to przez pięć lat i nie użyć ani razu, niż raz nie zabrać i nie móc użyć właśnie wtedy, kiedy będzie potrzebne.
W sprzedaży dostępne są gotowe zestawy, apteczki. Figurują one pod różnymi nazwami: domowe, BHP, osobiste, użytku publicznego, profesjonalne, medyczne. Możemy skorzystać z takiej gotowej oferty, lecz nie są one przygotowane ze specjalnym namysłem, a na pewno nie znajdą zastosowania podczas „zabawy z bronią” przez osobę cywilną czy mundurową. Owszem można złożyć zamówienie w specjalistycznej firmie, która zajmuje się handlem artykułami medycznymi i kupić indywidualny zestaw R-0 za średnio ok. 1000-1200 zł. Raczej mierna korzyść, a i przeznaczenie nie do końca właściwe, choć jak ktoś wie istnieje możliwość, aby takie zestawy kompletować indywidualnie. Tak, ale żeby kupić to, co rzeczywiście będzie nam potrzebne, trzeba mieć pewien zakres wiedzy o udzielaniu pomocy przedlekarskiej w nagłych wypadkach. Sprzedawca bowiem, raczej zaoferuje nam to, co on sam preferuje lub używa i niekoniecznie musi znać się na specyfice działań, w których taki zestaw będzie wykorzystywany. Pamiętajmy, że jego cel to sprzedaż, a nasz to właściwy zakup, takich przedmiotów, z których będziemy korzystać, a może nawet ratować nasze lub czyjeś zdrowie, lub życie.
Ważnym krokiem jest odbycie podstawowego kursu pierwszej pomocy, nastawionego na praktyczną naukę, takiego gdzie prowadzone są specjalne scenariusze ćwiczeń, a nie tylko wykłady w multimedialnej sali. Warto tu wspomnieć, że większość Polaków jest przeszkolona z pierwszej pomocy, na kursach prawa jazdy, na szkoleniach przy przyjmowaniu do jakiejkolwiek pracy (obowiązkowe szkolenie BHP), na wszelkiego rodzaju szkoleniach przy uzyskiwaniu specjalistycznych uprawnień np. instruktora sportu, licencji ochroniarskiej. Niestety, praktyka pokazuje dobitnie, że bez przejścia profesjonalnego szkolenia w firmach, które się tym zajmują, mało kto potrafi poprawnie udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu. Takie podstawowe, dwudniowe szkolenie da nam podstawową wiedzę na temat udzielania pomocy przedlekarskiej, na podstawie której określimy wielkość i skład własnej apteczki. Bez tej wiedzy nie skorzystamy z najbardziej wymyślnej torby medycznej.
Fajny tekst przypominajacy o rzeczach oczywistych, jednak na codzień skrupulatnie pomijanych.
Coż jesli mogę dodać sowje 5 groszy to:
W Polsce świadomość potrzeby udzielania pierwszej pomocy choć rośnie to nadal jest na niskim poziomie- widać to kiedy ktoś próbuje udzielić pomocy ofiarą wypadku odzywają się pomocnicy (przechodnie)- zostaw Pan bo tylko zaszkodzisz.
Ostatnio miałem przyjemność otrzeć się też o niektóre firmy ochrony. Pan z BHP zrobił szkolenie kwity mamy poogaraniane ze nasi pracownicy maja kurs pierwszej pomocy i nic wiecej nie potrzeba- Co ciekawe były to jedne z największych firm ochrony w Polsce!
Dzięki, artykuł na pewno się przyda.
Ale chodzi o to że szukam apteczki bez wyposażenia. Samej pustej na razie ;)
Miałem janysporta ale jakoś mi nie podpasował.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-06-2009, 08:11
Nie podam ci konkretnego produktu ale do turystyki aktywnej musi on byc przede wszystkim wodoszczelny. Dobrze by bylo gdyby apteczka byla usztywniona na tyle by nie niszczyc opakowan produktow ktore sa w srodku. Ja dlugi czas uzywalem plastikowego pojemnika na jedzenie z tesco. Kosztowal z 5 zl i spelnial oba powyzsze warunki.
Ale do kieszeni w kamizelce można go już sobie włożyć. Taka alternatywa zrywanej apteczki - z wyjmowanym wkładem plastikowym. Zresztą - apteczka od lc-2 chyba jest w ten sposób rozwiązana.
Apteczka, czyli coś o czym się dużo mówi, dużo słyszało. Wiadomo że nieraz się przydaje, ale żeby można było ją skutecznie użyć musi spełniać kilka ważnych cech:
1. Apteczka musi zawierać odpowiednie wyposażenie. Odpowiednie tzn.: zapewniać bezpieczeństwo ratownikowi i poszkodowanemu. To jest najważniejsze. Priorytetem jest zdrowie i życie ratownika, a nie poszkodowanego. Należy się trzymać starej dobrej zasady która głosi: „martwy ratownik to zły ratownik” (jeżeli nam coś się stanie w czasie prowadzonych działań ratowniczych, to stajemy się kolejną ofiarą, a przybyłe na miejsce profesjonalne służby medyczne będą miały więcej „roboty).
W zapewnieniu bezpieczeństwa pomogą nam:
* Rękawiczki np: lateksowe (należy pamiętać, że jeżeli mamy więcej niż jednego poszkodowanego musimy zmieniać rękawiczki po każdym poszkodowanym. W przypadku gdy mamy przy sobie tylko jedną parę rękawiczek działamy w jednej parze. Nasze zdrowie jest ważniejsze [ratujemy życie, być może kosztem zdrowia poszkodowanych]. Należy w czasie „pracy” w rękawiczkach kontrolować ich stan, czy nie są rozdarte. Jeżeli do tego dojdzie, ściągamy je, a ręce dezynfekujemy np: przy pomocy Lekko (gazik nasączony spirytusem) i zakładamy nowe rękawiczki.
* Okulary lub gogle ochronne. Przydają się chroniąc nasze oczy zarówno przed kontaktem z krwią i innymi wydzielinami (jedna z dróg zakażenia np: żółtaczką), ale także przed odpryskami i iskrami. Co ma duże znaczenie w czasie „pracy” na gruzowisku czy we wraku samochodu. Powinno się dbać o ich czystość, tak żeby były przejrzyste (żeby nie utrudniały widzenia). W razie kontaktu z wydzielinami, dezynfekować np: lekko (gazik nasączony spirytusem). [ w okularach z warstwą przeciw mgłową może dojść do jej zmycia, należy w miarę możliwości za pomocą odpowiedniego preparatu (można go kupić w sklepach sportowych) nałożyć nową warstwę]
* Maseczka ochronna. Może to być zwykła maseczka przeciw pyłowa typu tampon, kupiona w sklepie BHP. Podobnie jak okulary chroni nas przed wydzielinami, ale również - co się przydaje np: w opuszczonych budynkach i miejscach o dużym zapyleniu - chroni nasz układ oddechowy.
* Rękawice, kupione w sklepie budowlanym. W brew pozorom przydatna rzecz. Ratownik nie tylko w lateksowych rękawiczkach udziela pomocy poszkodowanym. Kiedy dostęp do poszkodowanego jest utrudniony, czasem trzeba wykonać dostęp do poszkodowanego: odsunąć gruz, pozdejmować blachy czy metalowe pręty. Przedmioty te mogą być zbyt ostre lub gorące, ażeby dokonać tego gołymi rękami.
* Kaski - najlepsze są te wspinaczkowe z paskiem pod brodę i z atestem. Przydają się nie tylko do wspinaczki. Chronią głowę ( najważniejszą część ciała ratownika) np: przed urazami w budynkach, gruzowiskach i we wraku samochodu.
2. Zawartość apteczki musi być czysta, sucha i nie przeterminowana.
* Ażeby zawartość pozostawała czysta i sucha należy dbać o ”opakowanie”, w jakim ją przenosimy. Należy uważać gdzie i na czym się naszą apteczkę stawia. Jeżeli będzie to apteczka plecakowa, to po jakimś czasie użytkowania może wymagać zaimpregnowania w celu uniknięcia przemoczenia zawartości podczas deszczu. Dodatkowo taka powłoka ułatwi usunięcie ewentualnych zabrudzeń z jej powierzchni.
* Należy zwracać uwagę na daty ważności poszczególnych materiałów z zawartości naszej apteczki. Najlepiej zrobić tabelkę: ile i czego mamy w apteczce, a obok daty ważności poszczególnych elementów. Dobrze jest zrobić taką tabelkę w kilku kopiach. Jedną trzymać razem z dokumentami drużyny, druga powinna być w apteczce. Da to nam możliwość łatwej kontroli, zarówno jeśli chodzi o to co należy wymienić ze względu na ubiegający termin ważności, jak i stan zawartości - czy spis wyposażenia jest zgodny rzeczywistością.
3. Apteczka powinna być tak spakowana do plecaka lub przyczepiona do oporządzenia, aby można było ją szybko i sprawnie użyć.
Zawartość apteczki musi być trzymana w porządku. Poszczególne elementy wyposażenia winny się znajdować w odpowiednim miejscu znanym przez wszystkich, którzy ewentualnie będą jej używać. Zawartość powinna:
• umożliwiać szybkie i skuteczne tamowanie krwotoków,
• umożliwiać przeprowadzenie resuscytacje w tym sztuczne oddychanie,
• umożliwiać stabilizację złamanych kończyn,
• pozwolić zapewnić komfort termiczny (koc termiczny NRC)
Opisując apteczki i ich zawartość nie chcę tworzyć kolejnego poradnika traktującego o tym, jak powinna wyglądać wzorowa apteczka. Pisząc ten mały artykulik chce zwrócić waszą uwagę na to, że to Wy będziecie tę apteczkę nosić , nie zaś ktoś, kto napisał mądrą książkę o pierwszej pomocy.
Nie istnieje coś takiego jak jedna uniwersalna apteczka. Ponieważ rodzaj i ilość wyposażenia jaką zamierzacie zabrać ze sobą będzie uzależniona od kilku czynników:
1. Ilości osób, dla których będzie ona „służyć”. (drużyna, pluton, patrol, itp.),
2. Rodzaju zajęć, podczas których zamierzacie jej używać. (zajęcia terenowe np.: wypad survivalowy, marsz kondycyjny, lub stacjonarne: zabezpieczenie obchodów państwowych, zajęcia na strzelnicy),
3. Czasu zajęć, czy wyprawy (kilka godzin, 2 tygodnie),
4. Opakowania, tj. czy będzie to plecak czy mała apteczka.
W tym miejscu warto przypomnieć, co mówi na temat udzielania pierwszej pomocy, nowa ustawa o ratownictwie medycznym. Zwróćcie uwagę, że - w myśl ustawy - do udzielania pierwszej pomocy można wykorzystywać udostępnione do powszechnego obrotu wyroby medyczne i środki lecznicze.
Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym
Dz. U. z 2006 r., nr 191, poz. 1410 z dnia 20 października 2006
Art. 3. pkt. 7. pierwsza pomoc - zespół czynności podejmowanych w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego wykonywanych przez osobę znajdującą się w miejscu zdarzenia, w tym również z wykorzystaniem udostępnionych do powszechnego obrotu wyrobów medycznych oraz produktów leczniczych.
Poniżej znajdziecie proponowane wyposażenie apteczek (tzn. że powinniście dostosować zawartość do własnych potrzeb).
1. Apteczka w formie breloczka mieści w sobie 1 parę rękawiczek i 1 maseczkę do RKO. Jest to najmniejsza apteczka, która zawiera to co najważniejsze, czyli sprzęt ochronny dla ratownika. Breloczek jest mały, łatwo go schować i nosić przy sobie. (np. gdy jesteśmy w odświętnym stroju na ważnym spotkaniu to nie wypada nam, nosić plecaka;) ) Taka mała apteczka może wyglądać niepozornie ale daje możliwość udzielania podstawowej pomocy poszkodowanemu.
2. Kolejna apteczka jaką wam zaproponuje wcale nie będzie pochodziła ze sklepu i kosztowała majątek. Ta będzie tania i w miarę funkcjonalna.
Dla naszych potrzeb nazwiemy ją „szkolną”. Jest ona przeznaczona do codziennego stosowania, chodzi mi o to że jest to apteczka do noszenia na co dzień do szkoły czy pracy. Ma zajmować niewiele miejsca, być w miarę uniwersalna i być odporna na „trudy dnia codziennego”(chodzi o to że noszona np.; w plecaku, narażona jest na różnego typu zgniecenia, zabrudzenia albo zalania np.; sokiem;) )
Jej opakowanie nie jest aż tak istotne, nie musi być firmowe, ani czerwone z pięknym krzyżem paramedycznym.
Ja swoje „medykamenty” spakowałem w opakowaniu do żywności (plastikowe pudełko z dobrze przylegającą pokrywką). Nic się w nim nie brudzi, nie gniecie, a nawet w pewnym stopniu chroni zawartość przed zamoczeniem.
Proponowane wyposażenie to:
• 3 pary rękawiczek ochronnych,
• maseczka do RKO,
• chusta trójkątna,
• 4 Lekko (gazik nasączony alkoholem, do przemywania powierzchni skóry [nie ran] oraz do czyszczenia „narzędzi”),
• 4 agrafki,
• 2 bandaże dziane,
• bandaż elastyczny,
• gaza opatrunkowa 1 m2,
• kompres 7 cm x 7 cm,
• plaster z opatrunkiem np.: 10 cm plastra do cięcia na kawałki,
• plaster w rolce (przylepiec),
• 2 sole fizjologiczne 0,9 % 10 ml,
• kawałek foli o wymiarach 10 cm x 10 cm (do opatrunku zastawkowego”),
• folia NRC,
• nożyczki - najlepiej takie, którymi da się przeciąć ubranie i posiadają zabezpieczone czubki tak, ażeby w czasie cięcia nie zranić dodatkowo poszkodowanego.
Dwie ostatnie rzeczy, tj. folia NRC i nożyczki mogą być przy pomocy gumki przytwierdzone do opakowania na zewnątrz, a całość schowana do zwykłej reklamówki.
3. Teraz już powiem o zawartości najpopularniejszej w naszych kręgach apteczki, a mianowicie „Apteczki Osobistej Małej” firmy Janysport. A o to jej proponowana zawartość:
• koc NRC,
• chusta trójkątna,
• po 20 cm Codofixu na głowę i rękę,
• 2 bandaże elastyczne 10 cm,
• 2 bandaże dziane 10 cm,
• nożyczki,
• 4 agrafki,
• igła,
• pęseta (igła i pęseta raczej na własny użytek, do usuwania np. drzazg czy kleszczy),
• gaza 1 m²,
• 2 gazy 7x7 cm²,
• 3 pary rękawiczek,
• 5 Lekko, (gazik nasączony alkoholem, do przemywania powierzchni skóry [nie ran] oraz do czyszczenia „narzędzi”),
• maseczka do RKO,
• 2 sole fizjologiczne 0,9 % 10 ml,
• kawałek plastra z opatrunkiem (cięty z metra),
• plaster bez opatrunku w walcu,
• niewielka latarka,
• kawałek foli o wymiarach 10 cm x 10 cm (do opatrunku „zastawkowego”).
UWAGA! Należy dokładnie pakować apteczkę, ponieważ może wystąpić problem z jej zamknięciem.
4. Apteczka AOD (Janysport) jest większa niż AOM i może posłużyć już jako apteczka dla niewielkiego patrolu. Jest poręczna i łatwo ją przytroczyć do plecaka czy oporządzenia. Mieszczą się w niej:
• 2 opaski dziane (bandaż) 15 cm x 4 m,
• 2 opaski dziane (bandaż) 10 cm x 4 m,
• opaska elastyczna z zapinką 15 cm x 4 m,
• opaska elastyczna z zapinką 10 cm x 4 m,
• bandaż elastyczny siatkowy Codofix - 3 rozmiary po 30 cm,
• chusta trójkątna bawełniana,
• 2 kompresy jałowe 5 x 5 cm (3 szt.) [w każdym opakowaniu są 3 gaziki],
• 2 kompresy jałowe 7 x 7 cm (3 szt.),
• 2 kompresy jałowe 9 x 9 cm (3 szt.),
• gaza opatrunkowa sterylna 0,5 m m2,
• gaza opatrunkowa sterylna 1 m2,
• folia termoizolacyjna NRC,
• opatrunek indywidualny jałowy typ A pyłoszczelny,
• opatrunek indywidualny jałowy typ W wodoszczelny,
• 5 par rękawiczek lateksowych,
• maseczka do RKO,
• 3 gaziki Lekko (gazik nasączony alkoholem, do przemywania powierzchni skóry [nie ran] oraz do czyszczenia „narzędzi”),
• 2 komplety wodoodpornych plastrów z opatrunkiem – 6 sztuk, 4 rozmiary,
• plaster na rolce 2,5 cm x 5 m,
• 5 agrafek,
• nożyczki ratownicze,
• 4 sole fizjologiczne 0,9 % 10 ml,
• kawałek foli o wymiarach 10 cm x 10 cm ( do opatrunku „zastawkowego”).
5. Apteczka Plecakowa AP 20 (Janysport). Ze względu na wielkość może służyć dla drużyny. Szczególnie przydatna w czasie dłuższych wypadów, może posłużyć również w czasie zabezpieczania imprez masowych. Niekiedy jednak, w czasie wypraw kilkudniowych, może nie być wygodna gdy niesie sią ją na brzuchu, a pod nią swój zasobnik i oporządzenie oraz kamizelkę taktyczną. W AP 20 zmieszczą się:
• 5 opasek dzianych (bandaż) 15 cm x 4 m,
• 5 opasek dzianych (bandaż) 10 cm x 4 m,
• 3 opaski elastyczne z zapinką 15 cm x 4 m,
• 3 opaski elastyczne z zapinką 10 cm x 4 m,
• 3 zestawy bandaża elastycznego siatkowego Codofix - 3 rozmiary po 30 cm,
• 2 chusty trójkątne bawełniane,
• 4 kompresy jałowe 5 x 5 cm (3 szt.) [w każdym opakowaniu są 3 gaziki],
• 4 kompresy jałowe 7 x 7 cm (3 szt.),
• 4 kompresy jałowe 9 x 9 cm (3 szt.),
• 3 gazy opatrunkowe sterylne 0,5 m m2,
• 3 gazy opatrunkowe sterylne 1 m m2,
• 2 folie termoizolacyjna NRC
• 2 opatrunki indywidualne jałowe typ A pyłoszczelne,
• 2 opatrunki indywidualne jałowe typ W wodoszczelne,
• 10 par rękawiczek lateksowych,
• maseczka do RKO,
• 6 gazików Lekko, (gazik nasączony alkoholem, do przemywania powierzchni skóry [nie ran] oraz do czyszczenia „narzędzi”),
• 3 komplety wodoodpornych plastrów z opatrunkiem – 6 sztuk, 4 rozmiary,
• plaster na rolce 2,5 cm x 5 m,
• 5 agrafek,
• nożyczki ratownicze,
• 10 ampułek soli fizjologicznej 0,9 %, 10ml,
• aparat do płukania oka,
• maska twarzowa do sztucznego oddychania z ustnikiem i zastawką jednokierunkową (tzw. „Pocket Mask”),
• kołnierz ortopedyczny regulowany dla dorosłych,
• 3 opatrunki hydrożelowe 6 cm x 12 cm,
• 2 kamizelki odblaskowe,
• kawałek foli o wymiarach 10 cm x 10 cm ( do opatrunku „zastawkowego”),
• 2 plaster na rolce 2,5 cm x 5 m.
Dodatkowo, jeżeli mamy zamiar używać jej w czasie jakiejś wyprawy, należało by przed jej rozpoczęciem ustalić z członkami drużyny, kto i na jakie leki jest uczulony. Na podstawie takiego wywiadu należy sporządzić listę leków, które będą znajdowały się w tej apteczce (najlepiej w jakimś pojemniku tak, ażeby w razie używania apteczki w celach np: zabezpieczania imprez masowych można było wyjąc pojemnik z lekami i tym sposobem mieć pewność, że żaden lek nie pozostał w apteczce).
Poniżej parę słów o lekach, ich przykładowa lista, która ma na celu ułatwienie skompletowania odpowiedniego dla konkretnych potrzeb zestawu. Nie musicie zabierać wszystkich leków z poniższej listy. Zaznaczam też, że podane specyfiki są przykładem najczęściej stosowanych na dane dolegliwości)
1. Przeciwbólowe:
• Paracetamol,
• Ibuprofen,
• Sarindon,
2. Przeciwgorączkowe (na przeziębienie):
• Aspiryna / Polopiryna,
• Coldrex,
• Tabcin,
• Rutinoscorbin,
• Witamina C.
3. Na rozwolnienie (efekty wizyty w „podejrzanym” barze):
• Węgiel aktywowany (Carbo Medicinalis) – wchłania toksyny i oczyszcza organizm,
• Smecta.
4. Na bóle brzucha:
• Krople żołądkowe,
• No – Spa (o działaniu rozkurczowym).
5. Przeciw uczuleniom:
• Calcium,
• Inne, w zależności od ew. uczuleń.
6. Na oparzenia:
• Panthenol,
• Aquq-Gel – opatrunek hydrożelowy.
7. Na stłuczenia:
• Altacet.
Przedział „narzędziowy”:
• Młotek ratowniczy z nożem do cięcia pasów
• 3 szt. świateł chemicznych,
• 2 pary okularów ochronnych (najlepiej z poliwęglanu i z warstwą przeciwmgłową),
• 2 pary rękawiczek (grubych, do prac budowlanych),
• 4 maseczki przeciwpyłowe typu „tampon”,
• 2 wodoodporne markery,
• 2 latarki czołowe.
6. Apteczka Plecakowa AP30 (Janysport), na tyle duża, że może służyć nie tylko dla drużyny (lub nawet większej ilości osób), ale sprawdzi się również w czasie zabezpieczania imprez masowych, lub jako przenośny punkt opatrunkowy. Spakować do niej możemy:
• 5 opasek dzianych (bandaż) 15cm x 4m,
• 5 opasek dzianych (bandaż) 10cm x 4m,
• 3 opaski elastyczne z zapinką 15cm x 4m,
• 3 opaski elastyczne z zapinką 10cm x 4m,
• 3 zestawy bandaża elastycznego siatkowego Codofix - 3 rozmiary po 30 cm,
• 2 chusty trójkątne bawełniane,
• 5 kompresów jałowych 5 cm x 5 cm (3 szt.) [w każdym opakowaniu są 3 gaziki],
• 5 kompresów jałowych 7 cm x 7 cm (3 szt.),
• 5 kompresów jałowych 9 cm x 9 cm (3 szt.),
• 4 gazy opatrunkowe sterylne 0,5 m2,
• 4 gazy opatrunkowe sterylne 1 m2,
• 3 folie termoizolacyjne NRC,
• 2 opatrunki indywidualne jałowe typ A pyłoszczelne,
• 2 opatrunki indywidualne jałowe typ W wodoszczelne,
• 10 par rękawiczek lateksowych,
• maseczka do RKO,
• 10 gazików Leko, (gazik nasączony alkoholem, do przemywania powierzchni skóry [nie ran] oraz do czyszczenia „narzędzi”),
• 4 komplety wodoodpornych plastrów z opatrunkiem – 6 sztuk, 4 rozmiary,
• plaster na rolce 2,5 cm x 5 m,
• 6 agrafek,
• nożyczki ratownicze,
• 10 ampułek soli fizjologicznej 0,9 %, 10 ml,
• aparat do płukania oka,
• maska twarzowa do sztucznego oddychania z ustnikiem i zastawką jednokierunkową (tzw. „Pocket Mask”),
• kołnierz ortopedyczny regulowany dla dorosłych,
• 4 opatrunki hydrożelowe 6 cm x 12 cm,
• 2 kamizelki odblaskowe,
• kawałek foli o wymiarach 10 cm x 10 cm (do opatrunku „zastawkowego”).
Należy również rozważyć możliwość umieszczenia w jej składzie leków, zgodnie z wcześniejszą instrukcją.
Przedział „narzędziowy”:
• Młotek ratowniczy z nożem do cięcia pasów
• 3 szt. świateł chemicznych
• 2 pary okularów ochronnych (najlepiej z poliwęglanu i z warstwą przeciwmgłową),
• 2 pary rękawiczek (grubych, do prac budowlanych),
• 4 szt. maseczek przeciwpyłowych typu „tampon”,
• 2 wodoodporne markery,
• 2 latarki czołowe.
UWAGA! Taki sprzęt jak kołnierze ortopedyczne czy „narzędzia” można trzymać w pokrowcach i ładownicach przytroczonych do apteczki, zwiększy to jej pojemność i dostępność do poszczególnych rzeczy, a co za tym idzie jej funkcjonalność.
Mam nadzieje że nie za dużo naraz i coś wybierzesz.A co do rodzaju apteczek to raczej sam musisz podjąć decyzje,wpływ mają na to gdzie zamierzasz nosić apteczkę,na pasie ,kamizelce w plecaku w kieszeni spodni,pasie taktycznym no i dla ilu osób ma być przeznaczona.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 09-06-2009, 16:06
Ratko bardzo fajnie opisałeś zawartość apteczek i zestawów tylko miałbym pare uwag po pierwsze ostatnie zestawy są to typowe zestawy ratunkowe które zajmują sporo miejsca i są mało wygodne do noszenia na dłuższe wyprawy do lasu czy w góry z reacji swoich gabarytów nadają się głównie do przewożenia pojazdami
Następna sprawa to opisane przez ciebie medykamenty jeżeli działamy w gronie własnym to nie ma problemu ale jeżeli myślimy o pomocy innym osobom to raczej bałbym się podować komukolwiek jakiś lekarstw żeby nie doszło u niego do wstrząsu anafilaktycznego.
Posiadanie w apteczce przedmiotów pod tytułem Kaski ochronne rękawice budowlane maseczki przeciwpyłowe to sprzęt typowo specjalistyczny do działań w rejonie zagrożenia i wykorzystywany raczej przez zespoły poszukiwawczo ratunkowe.
A tak na koniec to polecam zamiast rękawiczek lateksowych rękawiczki nitrylowe - nie uczulają i są owiele trwalsze
jacek282 .Lekarstwa to oczywiście że tylko w swoim gronie można podawać.A co do kasków rękawic i całej reszty to podałem dlatego żeby nikt się nie bujał z dodatkowymi pytaniami zwłaszcza w dobie królowania czerwonej taktyki dzięki za info o rękawiczkach nitrylowych.
Ratko fajnie że wszystko opisałeś ale temat głownie dotyczył, dobrego pokrowca na apteczke a nie wyposażenia.
Jesli chodzi nam o wyposażenie to oczywiście wszystko zależy do czego nam ta apteczka (a wiec rodzaj działań) diametralnie innaczej będzie wyglądała apteczka używana w medycynie taktycznej a innaczej tak którą przewozimy w samochodzie.
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 10-06-2009, 18:07
Ratko napisał/a:
jacek282 .Lekarstwa to oczywiście że tylko w swoim gronie można podawać.A co do kasków rękawic i całej reszty to podałem dlatego żeby nikt się nie bujał z dodatkowymi pytaniami zwłaszcza w dobie królowania czerwonej taktyki dzięki za info o rękawiczkach nitrylowych.
W taktyce czerwonej nie ma miejsca na używanie kasków ochronnych i rekawiczek roboczych, jest to sprzęt typowo ochronny do działania w strefie zagrożenia po zawaleniu się budynku lub po innym zdarzeniu masowym.
Przy działaniach TCCC wykożystujesz w pierwszej chwili to co masz przy sobie lub na sobie a rzadko który ratownik taktyczny posiada prz sobie takie wyposażenie.
Ogólnie widzę że temat nie tylko mi się przydał więc skoro już jest to proszę pisać zarówno o pokrowcach jak i wyposażeniu żeby jak ktoś będzie szukał czegokolwiek związanego z apteczką miał wszystko w jednym topicu.
Ratko napisał:
Cytat:
3. Teraz już powiem o zawartości najpopularniejszej w naszych kręgach apteczki, a mianowicie „Apteczki Osobistej Małej” firmy Janysport. A o to jej proponowana zawartość:
• koc NRC,
• chusta trójkątna,
• po 20 cm Codofixu na głowę i rękę,
• 2 bandaże elastyczne 10 cm,
• 2 bandaże dziane 10 cm,
• nożyczki,
• 4 agrafki,
• igła,
• pęseta (igła i pęseta raczej na własny użytek, do usuwania np. drzazg czy kleszczy),
• gaza 1 m²,
• 2 gazy 7x7 cm²,
• 3 pary rękawiczek,
• 5 Lekko, (gazik nasączony alkoholem, do przemywania powierzchni skóry [nie ran] oraz do czyszczenia „narzędzi”),
• maseczka do RKO,
• 2 sole fizjologiczne 0,9 % 10 ml,
• kawałek plastra z opatrunkiem (cięty z metra),
• plaster bez opatrunku w walcu,
• niewielka latarka,
• kawałek foli o wymiarach 10 cm x 10 cm (do opatrunku „zastawkowego”).
• 2 sole fizjologiczne 0,9 % 10 ml, - czy chodzi ci o płyn do oczu ?
Pomógł: 9 razy Wiek: 36 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 632 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 11-06-2009, 11:51
pitersgs napisał/a:
• 2 sole fizjologiczne 0,9 % 10 ml, - czy chodzi ci o płyn do oczu ?
Sól fizjologiczna może ci służyć do przemycia rany ewentualnie nawilżenia gazy przy wytrzewieniu.
Oczywiście przy wtrzewieniu buteleczka 10ml. będzie zamała ale do przemycia rany będzie dobra.
Wiek: 21 Dołączyła: 23 Kwi 2009 Posty: 32 Skąd: UK
Wysłany: 30-07-2009, 00:36
Troszkę odgrzeję temat.
Cytat:
A więc:
Jaka apteczkę polecicie mi do 100zł ?
Apteczka ma służyć:
-w góry
-do turystyki
-do taktyki
-,,na survivale''
Najlepsze apteczki są cywilne (w kolorze oślepiającej czerwieni z białym krzyżem) - można łatwo dostać w cywilu - nawet mają zawartość. Po zakupieniu wywal zawartość i wypełnij apteczkę tym, czym uważasz że będzie ci potrzebne.
Kształt apteczki jest dyktowany przez jego zawartość. Zależy też, czy chcesz mieć dostęp do zawartości cały czas (wtedy najlepiej nosić zawartość po kieszeniach) lub łatwy dostęp (np. torba przez ramię) lub gdy zajdzie potrzeba (np. trzymać apteczkę w plecaku). Tak czy siak gdy zajdzie potrzeba pewnie najlepiej byłoby nosić bandaż w zębach a morfinę między za uchem przez cały czas, ale to nie jest praktyczne...
Zawartość apteczki możesz zmieniać zależnie od tego gdzie idziesz. Dokładnie rozplanuj gdzie co trzymasz i co właścicie trzymasz. Jeśl na odprawie nie mówią Ci, jaki teren/klimat jest w danym terenie, powinieneś sam się rozeznać. Np. gdy wysłali nas na zachodnie wybrzeże Szkocji, wszyscy zabraliśmy do apteczki maść odstraszająca owady oraz maść na pogryzienia oraz obowiązkowo mosquito-net (na zachodzie występują tzw. midges - na 100 metrów kw może ich być milion). Coś, czego nie spakujesz w żadną apteczkę ani nie kupisz w żadnej aptece, to świadomość że NIKT nie jest Rambo i każdy może nie podołać fizycznie. Jest to wiedza na temat jak: nie wyeliminować się poprzez szok termiczny wychodząc rano ze śpiwora (szczególnie na wiosnę/jesień/zimę); jak nie paść na odwodnienie w krainie gdzie wilgotność otoczenia sięga 100%; albo jak nie wykitować na hipotermię.
Cała sztuka polega na zapobieganiu a w najgorszym wypadku spowalnianiu efektów tego czy owego (np. dostania stopy okopowej - nic nie poradzisz na to, że buty mokną, ani ich nie wysuszysz, ale możesz wysuszyć np. skarpety każdej nocy, trzymając je w stopach śpiwora i susząc temp. własnego ciała, która jest generalnie marnowana) - to jest właśnie to, co robi każdy First Aider - Preserve Life, jeśli tylko możliwe. Prawdziwym ratowaniem życia itp. zajmują się profesjonaliści. Gdy wychodzisz na patrol lub idziesz w góry, apteczka super medyka nie może zajmować dużo miejsca, ponieważ nie spakujesz innych rzeczy które także zajmują dużo miejsca a są równie niezbędne.
Jeśli masz wybrać między:
A) zabrać cały sprzęt + karetkę 100 metrów za patrolem na wypadek gdyby super idiota Rambo dostał szoku termicznego/odwodnił się/dostał hipotermii
B) Zostaw idiotów w domu i zabierz w apteczce to co przyda się Tobie.
Wybierz opcję B.
(Sorry za tak długi wstęp ale wygląda to mi na pytanie z serii gdy ktoś pyta "Czy też kamuflaż dobrze maskuje" a okazuje się że to nie fatalnie dobrany kamuflaż zdradza obecność, lecz łamanie podstawowych zasad Siedmiu eS.)
Generalnie uważam, że przeszkolenie z rozszerzonej pierwszej pomocy (najlepiej uczonej w wojsku/kadetach bo są najbardziej realistyczne - jedynie co masz przy sobie to wiedzę oraz zastęp ludzi z podobną wiedzą) można zdziałać 100 razy więcej, niż posiadanie pod ręką cały super sprzęt razem z sercem gotowym do przeszczepu ale bez posiadania podstawowej wiedzy. Ja miałam tą przyjemność być przeszkolona przez Kapitana (stary oficer z armii BA), który gdy omawiał przypadek i procedurę "jak temu zaradzić" przy okazji wspominał co sam zrobił w takiej sytuacji xx-lat temu: największe wrażenie zrobiło wtedy na mnie przypowieść o żołnierzu ze złamaniem otwartym na nodze w czasie misji na Cyprze.
Moja własna apteczka pierwszej pomocy (jest to zestaw na wschodnią Szkocję: góry-śródziemie) zawierała głównie 4 rzeczy. Są to 4 rzeczy gdy o które spytasz swojego medyka prędzej dostaniesz kopa prosto w twarz niż to co potrzebujesz.
- plastry Małe rany/bąble/obtarcia to coś, czego tak czy siak nie da się uniknąć, a potrafi uprzykrzyć bardzo życie i po prostu obniżyć wydajność. Plastry są na wagę złota, nikt się nimi nie dzieli i trzeba uważać na złodziejów.
- paracetamol (sekcja kadetów nosi przy sobie średnio miesięczny zapas painkillerów przeciętnego szpitala - pół żartem pół serio) Paracetamol jako tabletka poprawiająca humor - uśnieża ból (najczęściej są to bolące stopy; dużo szkotów ma poważne problemy z kolanami). Szkoci mają przykry zwyczaj jedzenia Paracetamolu nie tylko jak cukierki, ale także na pusty żołądek. Paracetamol jest na wagę złota, nikt się nimi nie dzieli i trzeba uważać na złodziejów.
- pomadka do ust/wazelina - ktoś prosto z Polski pewnie padłby ze śmiechu na widok uzbrojonego po zęby plutonu (z przedstawicielami obu płci), który w lusterkach cam creamu sprawdzającego czy dokładnie wysmarował usta. Wyschnięte usta w czasie marszu z nudów najczęściej się obgryza - na wargach pojawiają się małe ranki, które dają o sobie znać gdy próbujemy się czegokolwiek napić lub zjeść. Bardzo przykre uczucie, zniechęca do jedzenia + jest to punkt extra do listy "Dlaczego nie chce mi się żyć" i obniża wydajność.
- malutkie pudełko kremu (Nivea jest najlepsza) - świetnie na wyschnięte dłonie (nie do uniknięcia - większość rękawiczek i tak przemaka, poza tym nie da się wykonać wszystkich czynności w rękawiczkach - zdejmujesz je i ręce już wyschnięte) oraz na poparzenia od chłostającego skórę wiatru (także nie do uniknięcia - jakaś część twarzy zawsze jest odsłonięta, a Brytyjczycy nie zasłaniają swoich twarzy - nie w UK).
Zwykła piechota ma bardzo mało luksusu (są to jedynie spanie w śpiworze i ciepły posiłek) - cała reszta jest istną męką, więc każdy stara się podnieść swoje morale jak może. Najlepszym sposobem na niezamoczenie butów i stóp jest zostanie w domu, ale gdy jesteś od 4 godzin na 3 już dzisiaj patrolu, nie zawsze jest to opcja. Małe rzeczy cieszą najbardziej.
Jest to bardzo "osobista" apteczka pierwszej pomocy. W moim batalionie stosowało się metodę noszenia torby medyka (starczającego na 10 ludzi, sekcja ma 8) na jedną sekcję przez instruktora lub (gdy ten pierwszy był wybitnie leniwy/podły) dowódcę sekcji.
Przypadki z którymi miałam do czynienia najwięcej razy to stan szoku - na tej rodzaj "rany" nie ma tabletki ani plasterka. Szok był z tego wszystkiego najgorszy - krwawienie można jeszcze zatamować, a "niewyleczony" szok może prowadzić nawet do śmierci, poza tym okropnie działa na pozostałych w plutonie. Wiele razy byłam zaskoczona ile stan psychiczny ma u każdego do powiedzenia i jak psychika potrafiła wpływać w zaskakujący sposób na daną osobę. Powtórzę się: najważniejsze jest wiedzieć co i jak robić i czym improwizować, gdy naprawdę pod ręką nie mamy wyposażenia każdego szpitala.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 30-07-2009, 14:52
Bardzo dobrze opisane - zwłaszcza, że wiele z wymienionych rzeczy stosuję odruchowo i nawet do bańki mi nie przyszło żeby tu o tym pisać.
Na wojażu (góry, pustynia, pustynne góry) najczęściej używanymi przeze mnie rzeczami są:
pomadka do ust - ja używam Carmex, z tych samych powodów jak podane wyżej
wazelina kosmetyczna - Nivea jest nawilżająca, wg mnie się nie sprawdza. O wiele bardziej polecam krem ochronny Bambino, Sudocrem, Pentacrem, Penaten. Wazelina jest jednak najbardziej uniwersalna: na suche ręce, na stopy (na pielęgnację na noc, dodatkowo działa przeciwgrzybicznie), na twarz, do rozpalania ognia.
plastry - jw. - najprostsza wersja to włókninowy w rolce i długi kawałek z opatrunkiem który docinamy sobie wg potrzeb
zasypka - można wymieniać różne cudowne nazwy, ale tak naprawdę to potrzebne jest samo pudełko od zasypki do którego wsypiemy i używać będziemy zwykłej mąki ziemniaczanej - sprawdza się w 100%, do użytku na dzień
DAKTARIN - puder leczniczy w sprayu, nie tylko na stopy. Być może nie jest priorytetem, ale robi robotę.
alkohol - AHD2000, Softasept i inne - po goleniu, do dezynfekcji rąk i ciała, Softasept nawet można wewnętrznie (bezbarwny). Druga opcja to odkażacz alkoholowy w żelu, głównie do dezynfekcji rąk.
chusteczki nawilżane - do mycia całego ciała, do podtarcia dupska "na błysk".
Carbo medicinalis i krople żołądkowe (Schweden Bitter, Unterberg) - na szalejące kichy.
nawilżacz do nosa - Sterimar, Marimer - roztwór wody morskiej do nawilżania śluzówki. W takim środowisku nos się mocno wysusza, więc robi się psik żeby poprawić możliwości oddechowe
witaminy + żelazo + wit. C - np zestaw Centrum - biorę w przypadku dłuższego przebywania na terenie.
To by było tyle - to szpej którego używam najczęściej. Środki przeciwbólowe biorę bardzo rzadko, dlatego ich nie wymieniłem - choć nie twierdzę, że nie są ważne. Cała poważna reszta - Israeli bandage, CATy, opatrunki Ashermana - to grube zagadnienie, ale na szczęście występujące o wiele rzadziej.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 31-07-2009, 08:00
Temat wyszedł od apteczki podstawowej, na każdą okazję. Niewielu ludzi w życiu codziennym musi radzić sobie z postrzałem na klatę. Apteczka do ratowania życia to już wyższa szkoła cięcia blachy - zupełnie inny skład i wymagana jest o wiele większa wiedza użytkownika / ratownika. Żeby nie wyważać otwartych drzwi - produkty najbardziej na czasie:
Pomógł: 1 raz Wiek: 25 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 328 Skąd: Polska
Wysłany: 31-07-2009, 11:32
Zenith bardzo ciekawy temat poruszyłeś odnośnie wyposażenia- czy mógłbyś coś jeszcze napisać co zabierasz, myślę że Twoje doświadczenia mogą się przydać misjonarzom oraz ludziom wyjeżdzajacym w dziksze rejony. Odnośnie mąki ziemniaczanej potwierdzam patent jest the best.
_________________ Dulce et decorum est pro patria mori
No rzeczywiście temat ruszył od apteczki "cywilnej" ale już płynie przeszliśmy do wojskowych/taktycznych zagdanień o czym świadczą linki do NAR i IFAK-a.
Może źle się wyraziłem ale, nawet kiedy bierzemy pod uwagę działania tylko wojskowe np. misji, to myśle że też należy odróżnić właśnie apteczke typowo do ratowania życia i środków które zabiera się dodatkowo "kremy, pomadki itd..".
Nie należy mylnie interpretować że zamiast gazy opatrunkowej zabieram krem itd....
Ps. I pozwole się z tobą Zenith nie zgodzić gdyż w wiekszości obrażnia pola walki dotyczą (około 60-70%) urazów kończyn. W celu zatamowania krwawienia rożnej intesywanośći gaza opatrunkowa np. Primed plus opatrunek ( np izraelski lub oleas) dodatkowo staza to podstawowa apteczka jednocześnie apteczka ratująca życie (i o taki zestaw mi chodziło pisząc w poprzednich posatch). Do skorzystania z tych środków nie jest potrzebna bardzo rozległa wiedza medyczna.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 01-08-2009, 08:01
koala napisał/a:
Ps. I pozwole się z tobą Zenith nie zgodzić gdyż w wiekszości obrażnia pola walki dotyczą (około 60-70%) urazów kończyn. W celu zatamowania krwawienia rożnej intesywanośći gaza opatrunkowa np. Primed plus opatrunek ( np izraelski lub oleas) dodatkowo staza to podstawowa apteczka jednocześnie apteczka ratująca życie (i o taki zestaw mi chodziło pisząc w poprzednich posatch). Do skorzystania z tych środków nie jest potrzebna bardzo rozległa wiedza medyczna.
Prawda. Inaczej - nie jest wymagana wiedza medyczna ale konieczne jest dodatkowe przeszkolenie ( a takiego wielu nie ma) - chodziło mi tu głównie o rurkę donosową i stazę uciskową. Nieważne, że takie szkolenie nie trwałoby długo, ale jest konieczne.
Zestawy NAR i IFAK pokazują co powinien zawierać podstawowy zestaw taktyczny, ale trzeba dorzucić jeszcze więcej gazy, 1-2 opatrunki osobiste, opaskę elastyczną albo zwykłą (1-2) do przymocowania opatrunku QuicKlot albo Hemcon, taśmę / plaster w rolce.
Tsunami - jadąc na "zewnętrzny dalszy" biorę całą masę klamotów, ale praktyka pokazuje, że to właśnie z wymienionych się korzysta - jeżeli wszystko idzie ok. Główny problem to znaleźć takie chusteczki nawilżane, żeby były w praktycznym opakowaniu, nie miały intensywnego zapachu i nie zostawiały klejących rąk - jeżeli ktoś może polecić jakieś polskie spełniające te warunki to poproszę, bo niestety jedyne dobre jakie miałem przyjemność używać to zachodnie. To samo dotyczy alkoholu w żelu.
Można do zwykłej apteczki dodać jeszcze jedno - nożyce medyczne (trauma shears) - do przecięcia ubrania w celu założenia opatrunku, przycinania plastrów, linek i innch rzeczy do których służą nożyce.
Za jakiś czas będę miał w posiadaniu trochę amerykańskich medykamentów, to mogę pomóc w rozbudowie taktycznej i cywilnej apteczki.[/b]
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum