[...]rana wylotowa jeśli wogole jest, będzie uciskana przez ciezar lezacego ciała wiec bedzie szczzelna
W tym przypadku tak ale w innych, np. poszkodowany leży bokiem lub siedzi oparty bokiem, rana nie będzie uciskana. Więc co wtedy? Czy istnieje podział na 2 sposoby działania względem tego czy poszkodowany leży lub siedzi czyli: zaklejam po kolei wszystkie dziury lub znalazłem/przykładam rękę/jeszcze nie zaklejam/szukam następnej dziury? Czy po prostu jest jeden sposób?
odnosnie liczby osób postępowania- w TCCC i jak i zwyklym ratownictwie zawsze zaleca sie uzyskanie dodatkowej pomocy, dodatkowa para dłoni zawsze moze pomoc nawet jak nie jest wyszkolona, większość osób jest w stanie wykonca podstawowe czynnosci jak " przyloz tu reke i trzymaj" co daje nam juz duza pomoc, niestety srodowisko taktyczne moze nie dac nam szansy posiadania pomocy - wazniejsza jest przewaga ogniowa niz to zeby ktos ci pomogl robic twoja robote.. W TCCC jest zapis najlepsza medycyna pola walki jest przewaga ogniowa. Co do tego jak postepowac samemu nalezy sie zastanowić i mieć jakiś schemat dzialania ktory oczywiście można zmodyfikować w sensowny sposob pod siebie, w kazdym razie większość rzeczy da sie zrobić samemu chodź trzeba sie sprezac i podejmowac wlasciwe decyzje
[ Dodano: 23-01-2011, 21:38 ]
jesli nie podejrzewamy urazu szyjnego odcinka kregoslupa czemu go nie polozyc ?? lub najpierw sprawdzic plecy zaopatrzyc ewentualne rany deska jesli jest pod reka i lecimy z reszta, idąc dalej kwestia priorytetow - najpierw krwawienia masywne - pozniej oddychanie ( odma tu tez sie wlicza ) i jesli mam kilka ran postrzalowych to po koleji je zaopatrujemy, jak bedziemy tylko rece przykladac to nam rak braknie, wiec mam rane to ja opatruje i przechodze do nastepnej najwazniejszy czas i szybkosc, a co do ACS i HyFin-ow to polacy znow zaoszczedzili nie robia nic az ewolucja pokaze co sie lepiej sprawdza... hehe, ja metody z odklejaniem opatrunku nie slyszalem postaram sie doczytac i popytac i dac znac ale wg mnie to troche nie fajna praktyka.
A czy ta praktyka nie wziela sie z koniecznosci szybkiego zaklejenia kilku-kilkunastu ran np. u ofiary bojki z uzyciem noza? Naklejanie na kazda dziure po kolei uszczelniacza byloby wtedy strata czasu...
W tym przypadku na pewno byłby to lepszy środek. Mi chodziło o opatrywanie jednej rany tym sposobem i dublowanie opatrunku.
Sanit napisał/a:
Co do tego jak postepowac samemu nalezy sie zastanowić i mieć jakiś schemat dzialania ktory oczywiście można zmodyfikować w sensowny sposob pod siebie
No właśnie o taki schemat pytam. Czy kleimy po kolei czy przykładamy rękę i szukamy dalej? Czy może, jeżeli poszkodowany siedzi, to go zawsze kładziemy, bo jeżeli podejrzewamy rany z tyłu klatki piersiowej, to się docisną pod wpływem ciężaru ciała.
Czy w przypadku uszczelnienia calkowitego i podejrzewaniu rozwoju odmy preznej nie odklejamy najpierw uszczelniacza, zeby doprowadzic z powrotem do odmy otwartej?
to zależy. jeśli miałbyś grzebać w ranie i doprowadzać do niepotrzebnego uszkodzenia tkanek, ryzykować wprowadzanie bakterii itp., to nie ruszasz opatrunku, tylko dokonujesz nakłucia.
zresztą jak nakłujesz to masz cały czas drożność kanału igły. kanał wlotowy/wylotowy nie zawsze taką drożność zapewnia (nawet w przypadku odmy prężnej).
oczywiście jeśli w ocenie medyka, takie odklejanie opatrunku jest uzasadnione, to można próbować.
Sanit - jesli chodzi o wyksztalcenie medyczne to Churchill jest prawdopodobnie na tym forum najwyzszym szczeblu drabiny ewolucyjnej. Jest jednak na tyle milym facetem i niestandardowym lekarzem, ze nie pogardza ratownikami w ich probach dojscia do lepszych wynikow
Jesli chodzi o odklejanie, point taken - sluszne komentarze. Niemniej jednak, zerknijcie sobie w obecne wytyczne TCCC, te zapisy nie zniknely.
Wprowadzanie bakterii chyba nie jest az tak istotne? Ratownik nie pracuje w srodowisku sterylnym, rana klatki piersiowej tez taka nie bedzie, bo nie przemyjemy jej nawet...
No właśnie fajnie że są tacy ludzie i pomogaja w uczeniu sie nas maluczkich ;)
a co do wytycznych spróbuję to znaleźć, i doczytać
co do bakterii i reszty... fajnie jest postarać się by nie łapał nic więcej niż już złapał... chociaż i tak dostanie antybiotyki na większość jak tylko będzie taka możliwość ( pomoc specjalistyczna )
co do drabiny ewolucyjnej, to duuuużo mi brakuje do 2-3 osób udzielających się tutaj.
z braku doświadczenia praktycznego przede wszystkim
pomoc? ostatnio się tu nie udzielałem zbytnio, bo mam troszkę zawirowań w życiu osobistym i zawodowym, więc mniej wpadałem tutaj.
może w najbliższych tygodniach to się zmieni...
a temat może przecież moderator wydzielić do wątku o odmie
[ Dodano: 24-01-2011, 13:03 ]
Sanit napisał/a:
co do bakterii i reszty... fajnie jest postarać się by nie łapał nic więcej niż już złapał... chociaż i tak dostanie antybiotyki na większość jak tylko będzie taka możliwość ( pomoc specjalistyczna )
unikamy jak ognia dalszych uszkodzeń tkanek oraz zakażania rany.
antybiotyki podajemy w sporych dawkach od razu - jeszcze na polu walki - masz je przecież w apteczce! i w standardach też je masz
Proponuje powrócić do meritum sprawy a nie bić piany o tym kto jest wyżej w drabinie ewolucyjnej Z całym szacunkiem dla wszystkich...
Co do długości kaniuli, amerykańskie badania wykonane na podstawie doświadczenia chyba N.Seals (nie wiem czy dobrze pamiętam) mówią o tym że igła długości 82mm jest najbardziej optymalnym narzędziem do odbarczenia gdyż będzie skutecznie działać nawet na ludzi z dośc "obfitą klatką " (oczywiście mówimy o warunkach taktycznych) co do szczegółów badań to mnie nie pytajcie bo nie mam ich przedsobą a zapoznawałem się tylko z wynikami. Z tego co pamiętam właśnie igła NAR ARS produkowana jest teraz w tym rozmiarze. Choć oczywiście zgodnie z tym co pisaliście ITLS (BTLS) mówi że min 5cm.
Po poruszaniu poszkodowanego czy przenoszeniu zgodnie z TCCC i z tym co mówi Saint pierwszą rzeczą po stopce sprawdzamy czy wszystko co założyliśmy wcześniej nadal prawidłowo działa. Następnie dalej wdrażamy poszczególne procedury.
Co do odklejania opatrunku zaklejonego na ślepo, nie spotkałem się z tą techniką a raczej odwrotnie. Po za minusowymi aspektami tego zabiegu o których mówił Churchill warto się też zastanowić że po tym jak nakładasz na ślepo opatrunek na KLP z mocnym klejem to chyba nie po to aby za chwile go odrywać, znowu przyklejać- szczególnie w warunkach taktycznych kiedy jest jeszcze co robić.
Co do odróżnienia ranny wlotowej od wylotowej to gwarantuje że w przypadku postrzału z BP w 99% przypadków wlot będzie miał małą średnice a wylot dużą tak najłatwiej jest to ocenić (chyba że gość dostał z pięćdziesiątki wtedy nie ma wogule klatki:)- a z punktu widzenia medyka musi i tak zaopatrzyć jedno i drugie. Dlatego sprawne klejenie wszystkiego na ślepo jest dużym ułatwieniem
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 24-01-2011, 17:33
Jak dobrze zauważył koala najbardziej odpowiednią igłą do odbarczenia jest igła o długości około 8 cm, poza tym w myśl starej zasady " lepiej kijek obcienkować niż go później pogrubasić" więc lepiej użyć dłuższej igły i nie do końca ją włożyć niż ma być za krótka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum