Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 120 Skąd: stąd
Wysłany: 11-08-2010, 00:44 Książka o jednostkach specjalnych
Witam,
mam do Was nietypową prośbę. Nie dawno miałem urodziny i od mojej Ukochanej zażyczyłem sobie jakąś książkę. Tak pomyślałem, że coś w tej tematyce zdałoby się coś nowego mieć i moja prośba do Was jest taka, prośba i pytanie w sumie, czy ktoś z Was mógłby mi polecić coś ciekawego na temat jednostek specjalnych. Wojska (polskie albo amerykańskie mnie interesują), albo na temat naszych policyjnych SPAPów, SATów itd. O GROMie posiadam już 3 pozycje (GROM Królikowskiego i GROM.PL, GROM.PL 2). Jeśli chodzi o treść i zawartość to może być coś na wzór wyżej wymienionych, gdyż na prawdę dobrze się je czyta i wracam do nich raz po raz, ale chętnie wysłucham (w sumie to przeczytam ;) ) wszelkich propozycji.
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1312 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 11-08-2010, 01:50
Jeśli czytasz po angielsku, to ci polecę parę książek:
1. The 188th Crybaby battalion - Izraelski Jarhead, chudy żydek w merkavie mk. III goni za hezbollahem. Jest naprawde fajne
2. Brotherhood of Warrior - Wspomnienia żołnierza jednostki specjalnej Duvdevan (jedni z the best of the best ;) ), naprawdę warto przeczytać relacje ze środka, kiedy o izraelskich jednostkach specjalnych nie wiadomo praktycznie nic.
3. twierdza Beaufort, napisana pzrez Rona Leshama. Chyba nie muszę reklamować. Dostępna w PL ;)
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 12-08-2010, 17:02
Luttrell nie jest pisarzem, poza tym, asystował (w pisaniu książki) mu facet który zbierał reputację jako marnej jakości pismak ksiżąek typu 'macho'. Nie mniej jednak jest to jedyny dostępny opis operacji Red Wing. Co więcej, pisane oczami uczestnika. Fakt, poziom jest delikatnie mówiąc...żenujący.... ale nie umniejsza to bohaterstwa i poświęcenia uczstników opisanych wydarzeń.
Mówiąc szczerze książki Rybaka reprezentują - w mej skromnej opini - nie lepszy poziom.
Polecam też dwie pozycje wydawnictwa Osprey: Special Operations in Afghanistan/Iraq. Dwie ksiązki zawierające ogromną ilość zarówno tych znanych i znaczących, jak też pomniejszych operacji komandosów koalicji w obu konfliktach - wszystko w pigułce.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 12-08-2010, 21:14
Określ czego oczekujesz:
- czy po polsku czy angielsku?
- czy opis wydarzeń z perspektywy 3 osoby (coś co zrobił Rybak), czy oczami autora?
- chcesz mase akcji i adrenaliny czy żmudny lecz prawdziwy opis pewnej rzeczywistości?
- lubisz mieć wszystko podane na tacy czy preferujesz wyłuskiwać ciekawostki z treści?
- kniga ma być o policji, wojsku, szpiegach czy ogólnych działań militarnych?
- chcesz zlepek ileś tam operacji czy jedna operację od jej początku do końca ?
Każda książka jest inna, każda wnosi coś intresującego.
Dla mnie nie ma lepszej mieszanki dotyczącej inwazji na Afganistan w 2001 (z perspektywy SOF) niż: Special Operation Forces in Afghanistan - taka wiki o Afganistanie), Horse Soldiers, Kill bin Laden, The Mission The Men and Me, Jawbreaker. Wszystkie mają ze sobą wiele powiązań (wspólne wydarzenia, opisane oczyma innej osoby/agencji/formacji).
Osobiście? Najwięcej frajdy miałem czytając Task Force Black, Kill bin Laden, The Mission The Men and Me.
Horse Soldiers wymaga pewnej wytrwałości, a książki Ospreya niestety są za krótkie w mej opinii.
Najlepsze co można zrobić - powoli kompletować własną biblioteczkę
En Taro Adun!
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 12-08-2010, 22:00
W USA wzbudziła mieszane uczucia. Wieluzarzuca Ericowi mitomanię, przeinaczanie faktów w celu ukazania włąsnej osoby jako kogoś 'wyjątkowego'. Mimo wszystko kniga ponoć warta uwagi. Sam nie miałem przyjemności.....póki co =]
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Dołączył: 17 Cze 2007 Posty: 120 Skąd: stąd
Wysłany: 12-08-2010, 23:05
Ravage, szczerze mówiąc książki, które wymieniliście, wydają się być interesujące, ale z pytań, które zadałeś, to bardziej wolę suche fakty, a nie sensacje, może być po angielsku ;)
Pomógł: 5 razy Wiek: 26 Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1312 Skąd: nie interesuj sie
Wysłany: 13-08-2010, 03:18
Mati_00 napisał/a:
Ravage, szczerze mówiąc książki, które wymieniliście, wydają się być interesujące, ale z pytań, które zadałeś, to bardziej wolę suche fakty, a nie sensacje, może być po angielsku ;)
Tak, bardzo słaba pozycja niestety. I praktycznie w całości poświęcona zawirowaniom biznesowo - politycznym, nie o firmie jako takiej.
Pozdr
Robal2pl
_________________ "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest powód dla którego cała ta broń jest potrzebna" S.Bidziński
Mi się nie podobała. Autor pozornie trzyma się suchych faktów (co powinno iść in plus dla tej publikacji) ale w rzeczywistości jego podejście do firmy i jej właściciela jest baaardzo pejoratywne. O samym Blackwater nie dowiemy się tyle co o wszelkiego rodzaju zbrodniach, spiskach, tajemnicach i podejrzeniach. Ok, nie ma ognia bez dymu ale część oskarżeń budzi niesmak. W innym wątku coś tam już pisałem na temat:
Cytat:
też jestem w okolicach 200 stronki, czy ja wiem czy przerażające [chodziło o to kim jest Princ'e, jego powiązanie z ruchami Chrześcijańskimi itp], biorąc pod uwage nasze (polskie) przejścia z "fanatykami religijnymi" można wysnuć taką teorię, ale chwilami wydaje mi się to naciągane- fakty obojętne (np. przelanie przez Prince'a XX XXX $ na rzecz fundacji Church of XX) mają służyć jako dowód udziału w wielkim spisku, złych intencji i zakłamania. Zwroty chwilami przypominaja mi superekspres naginając wszystko co związane z Prince'm do wielkich zbrodni. Jego wypowiedzi są zawsze "zuchwałe", jego zachowanie "lekceważące", interesy "niejasne" a Irakijczycy są zawsze "biedni", "bezbronni" i zwykle to studenci o wielkich ambicjach, kobiety albo dzieci... Najlepsze było stwierdzenie, "(...) takie zdanie miał o Ericku Prince'ie Pelton [autor Najemników XX w] który miał z nim rzadkie [!] kontakty" - podkreślenie "rzadkich" kontaktów przez człowieka który nie miał z głównym bohaterem żadnego kontaktu jest trochę nie w porządku... Jak dla mnie język jest zbyt agresywny i stronniczy. Polecam dla kontrastu wspomnianą lekturę Peltona.
To wszystko jednak nie znaczy, że nie warto jej przeczytać, Pelton pokazuje wszystko w dosyć ciepłych kolorach więc warto zapoznać się z innym podejściem.
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 13-08-2010, 23:50
Olśniło mnie - wiem, trzeba wezwać media, papiestwo i wogóle ogłosić 13 sierpnia świętem narodowym - może stworzymy (o ile już nie istnieje), przyklejony wątek nt. książek o tej specyficznje tematyce? (co czytam, co mi się podoba, co się nie podoba, małe recenzje, porady, propozycje, opcjonalnie możliwość wymiany).
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
_________________ "Boxing is like Christmas - it's better to give then to recive." (avatar jest moj, osobisty, prywatny ze mna samym; nikogo nie udaje, pod nikogo sie nie potrzywam- na wszelki wypadek =:-) )
Pomógł: 4 razy Wiek: 12 Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 905 Skąd: daleko od ukochanej
Wysłany: 17-10-2010, 22:44
Tylko o pierwszej z Osprey Publishing. Druga jest dla mnie nowością.
Lone Suvivour to ciekawa kniga ale jest wiele lepszych. Luttrell pisze że SEALs są jedyną porządną formacją SOF na świecie, że Ameryka nie ma sobie równych - ale tylko ci którzy sa konserwatywnymi republikanami i katolikami, bo liberałowie to zło.
Fajna ale radzę czytać z olbrzymim dystansem. Jego wersja wydarzeń nie jest dokładna.
_________________ "When the hour of crysis finally arrives, remember that 40 selected men can shake the world..."
Yasotay
Pomógł: 9 razy Wiek: 37 Dołączył: 08 Lut 2009 Posty: 690 Skąd: z nad wisły
Wysłany: 17-10-2010, 22:49
Jeżeli masz ochotę przez 60 % czasu czytania dowiadywać jak to Nave Seals jest najlepsze na świecie i jakim to wielkim patriotycznym krajem jest Ameryka to można ją przeczytać, osobiście zawiodłem się na tej książce. Czekam na film może będzie lepszy od książki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum