Mam pytanie czy warto kupować peleryne zwiadowcy. Krótki opis jest to peleryna wymyślona dla zwiadowców mająca służyć jako ochrona przed deszczem oraz jako ponto do pokonywanai przeszkud wodnych niewielkich( pojęcie względne). Zroboina jest z gómy a na plecach jest ponton który jest nadmuchiwany w razie potrzeby. Maskowanie pelerynki jest to polskie moro. A do tego są dwie renkawiczki kture mają służyć jako wiosła. Jak by ktoś wiedział coś więcej to prosze żeby napisał. Jak mi się uda złatwie zdięcia. Pozdrawiam.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 21 Gru 2004 Posty: 250 Skąd: Południe
Wysłany: 22-11-2005, 22:45
Wiesz, ja bym to kupił tylko z tego powodu, że nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić jak to ma dzialać i jak wyglądać :-)
Nie spotkałem się nigdy z taką z "peleryną zwiadowcy". Z opisu przedstawionego przez Ciebie wynika,że jest to "super-uniwersalne-costam", a takich wynalazków należy unikać. Do pokonywania przeszkód wodnych stosuje się odpowiednio przygotowany plecak (opis jest na specopsie). Jako ochronę przed deszczem lepsza jest pałatka lub poncho ( i pochodne od w/w).
Może jak zamieścisz foty to wiele się wyjaśni.
Pozdrawiam.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 09 Maj 2005 Posty: 831 Skąd: Festung Posen
Wysłany: 22-11-2005, 23:44
Dośc ciężkie , paczka wielkości opakowania z OP1 , z bardzo słabego materiału nylonowego a specyficznym wzorze maskującym ( chętnie sam dowiem sie czegoś na ten temat więcej)
uwagi użytkownicze:
- po użyciu strasznie ciężko zmieścić w pierwotnym opakowaniu ( może nie znam jakiegoś patentu ale w 100% pwoetrze z tego nie chce schodzić )
- jako pałatka jest ciężkie w użyciu i w noszeniu ( powiedziałbym że to sprzęt dla miłośnikow lateksowego szaleństwa )
- łapawice ciekawym patentem są zwłaszcza że nie ma błony miedzy palkcem wsakazującym a resztą można wiec usiłować strzelać mając to coś na sobie
-aby zrobić schronienie trzeba mieć szt 2 a na dodatek w takim samym rozmiarze
w sumie raczej jako ciekawostka niż sprzęt do targania przez pojedynczego człowieka z przeznaczeniem na jakąś akcję ( zajmuje za dużo bezcennego miejsca , ciężaru i czasu obsługi )
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2005, 08:43
Witam! Peleryna zwiadowcy jest często mylona z tz. ŁJ- otką. I o ile peleryna zwiadoowcy jest ciężka i nieprzydatna to ta druga jest całkiem całkiem. Na pelerynie zwiadowcy nie przepłynie się razem ze sprzętem . Na ŁJ bez problemów chociaż mokro. Peleryna zwiadowcy służy do transortu tylko sprzętu a jak raz się ja napompuje to już wypuszczenie powietrza do konca graniczy z cudem. Nie warto kupoac padliny chyba, że jako ciekawostkę.
Pozdrawiam Hakas
Buba [Usunięty]
Wysłany: 23-11-2005, 15:40
To ja mam teraz pytanie co to jest ten ŁJ???
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 24-11-2005, 08:49
ŁJ - łódka jednoosobowa , bardzo praktyczna dmuchana i pakowna mam na takiej wiele przepraw zaliczone. Na pelerynie zwiadowcy parę kompieli
Pozdrawiam Hakas
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 26-11-2005, 18:55
Peleryna czy też płaszcz zwiadowcy PZW nie była złym wynalazkiem, bo w zamyśle miała zastąpić OP-1, pałatkę i zapewnić sprzęt do przepraw. Niestety w jednostkach specjalnych tachało się opeksa, pałatke i dodatkowo PZW.
.
Kamuflaż ten występował nie tylko na USach a także na zwykłym zającowskim moro.
I podobno występował w czterech odminach kolorystycznych( ale tu piszę podobno bo tego nie widziałem
Ponton jest nalepiony w poprzek płaszcza w jego najszerszj części, ale tego nie pokaże, bo wyrżnąłem reszte w cholere
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 02-12-2005, 13:26
Witaj Hydrozagadka! często pokonywałeś przeszkody wodne ze sprzętem na pelerynie zwiadowcy?
Moje zdanie to cięzkie do niczego nioe przydatne.
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 07-12-2005, 22:24
owszem zdarzyło mi się .........ale nie powiedziałem że jestem fanem........napisałęm że w zamyśle to był dobry wynalazek, i nadal się tego trzymam .....tak jak stare OP-1 , które miało krój pałatki i mozna było spiąc je w namiot
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 10-12-2005, 17:38
Hydrozagadka napisał/a:
OP-1 , które miało krój pałatki i mozna było spiąc je w namiot
Stary płaszcz OP miała krój zbliżony do patałki i można go było jak pałatki spinać. Boki można spiąć charakterystycznymi "guziczkami", na środku dać maszt, a dół dopiąć do gruntu. Względnie używać jako pojedyńczego schronienia (maszt w kaptur i przypiąć do gruntu dół płaszcza).
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 12-12-2005, 08:44
Trawa Pozdrawiam! A jak się zmieścić w takim namiocie?
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 12-12-2005, 11:48
Hakas napisał/a:
Hydrozagadka napisał/a:
OP-1 , które miało krój pałatki i mozna było spiąc je w namiot
Jak się spina OP-1, żeby otrzymać namiot?
A nie mylisz po prostu pałatki z OP1?
a czy ja napisałem że mylę, napisałem "stare Op-1" nie w sensie że wysłużone tylko stary model, które miało właśnie taki krój jak pałatka. A czy widziałeś je kiedyś?
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 125 Skąd: Ciechanów
Wysłany: 12-12-2005, 14:33
Hakas - pewnie mylisz L-1 lub L-2 z OP-1. OPek sklada sie z plaszcza-palatki, spodni i rekawic, a Lki to kombinezony.
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 12-12-2005, 21:29
Panowie żeby nie było niejasności bo to ja wprowadziłem ten temat trochę off.
Mowa nie o kombinezonach dwu-czy jednoczęściowych ale o OP-1 starego wzoru.
Mysle że fotke uda mi się znaleźć
jeśłi nie to pokrótce opisze;
krój pałatki z mankietem na maszt, i połami ciętymi pod kątem, tak jak w pałatce zapinane zamkniecia na ręce z tym że tu były wklejone rekawy, kóre wkładało sie do srodka w przypadku gdy Op-1 było noszone jako narzutka.
Na dole na stałe paski do spinania jako kombinezon ( nie z gumy ) tylko z gumowanego płótna)
i chwilowo tyle....spóbuję wpakowac fote ale chilowao nie mam takiego opeksa na składzie
Marco Kozati [Usunięty]
Wysłany: 12-12-2005, 21:45
Zapewnię koledze Hydrozagatce chodzi o takie cusik .
niestety posiadam tylko w wersji "papierowej:
Co do fotek kompletnego PZW musze pójść na jeden z swoich tajnych magazynów i pod koniec tygodnia walne fotkę na forum.
Hydrozagadka [Usunięty]
Wysłany: 12-12-2005, 21:51
o coś takiego.yyyyyyyyyy pamięc jest zawodna poły nie są pod kątem .ale dziękuje za przypomnienie że był biały od wewnątrz
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 13-12-2005, 14:31
A kiedy to ustrojstwo było na wyposażeniu WP ? Ja jestem dość już leciwy ale tego nie pamiętam.
Pozdrawiam.
Możliwe, że to nie na temat, ale ja mam chyba wersję pośrednią. Mój płasz ma taki sam krój, ale inne troki na dole. Posiada oczka na dole płaszcza do przypinania i.... nie ma kieszonki. Wielki jest jak pałatka i da się go jak pałatkę rozpinać.
Marco Kozati [Usunięty]
Wysłany: 14-12-2005, 11:11
Zamieszczony przez mnie opis pochodzi z instrukcji z roku 1969.
Hakas [Usunięty]
Wysłany: 14-12-2005, 14:51
Data instrukcji wszystko wyjaśnia w tedy jeszcze byłem za mały zeby to nosić. Moze by coś Stopczyk powiedział o tym ustrojstwie. Pozdrawiam.
Marco Kozati [Usunięty]
Wysłany: 18-12-2005, 12:12
Obiecałem fotki PŁASZCZO - PONTONU i są
Ps. to nie jest mój egzemplarz (mój magazyn śnieg zasypał )
Oj ostrzegam jako np. patent przeciwdeszczowy jest nieciekawe (zbliżone do pałatki czyli można robić za statystę w filmach o druidach ), jest zapinane pod szyją na śmieszną haftkę rodem z góry od bikini . Zastosowania jako namiotu nie próbowałem (pewnie będzie namiot podobny jak z pałatki). Ponton fajny ma wydzielone (blokowane komory powietrzne), niestety jak pisali wcześniej koledzy ciężkawe (taki urok gumy).
Jako ciekawostka LWP - bardzo fajna rzecz do kolekcji (cenowo wypada różnie od 40 do 200zł jak się ma szczęście to idzie wyrwać tanio).
Pozdrawiam
almsherfa [Usunięty]
Wysłany: 18-12-2005, 19:50
Jeśli mogę coś dodać to na zdjęciu powyżej znajduje się PZ czyli pałatką, bądź ponton zwiadowcy i do niedawna, a może i nadal jest na wyposażeniu pododdziałów rozpoznawczych naszej kochanej armii ! Osobiście mam dostęp do takiego sprzetu i polecam raczej jako ponton do przepraw jedo osobowych niż jako okrycie przed deszczem
Marco Kozati [Usunięty]
Wysłany: 19-12-2005, 07:13
almsherfa napisał/a:
Jeśli mogę coś dodać to na zdjęciu powyżej znajduje się PZ czyli pałatką, bądź ponton zwiadowcy i do niedawna, a może i nadal jest na wyposażeniu pododdziałów rozpoznawczych naszej kochanej armii !
Bez urazy, że się dopierd..... , ale cóż gratuluje refleksu czytałeś wcześniejsze posty? Skrót PZW został juz rozszyfrowany a nagłówek nad fotkami czyli "płaszczo - ponton" to taki żart.
Co do zastosowania i funkcjonalności PZW to widzę że wszyscy mamy jednakowe zdanie (jak zwykle nastąpił błąd na drodze założenia - wykonanie – gotowy produkt; "a miało być tak cudownie")!
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2006, 08:54
Marco Kozati napisał/a:
Bez urazy, że się dopierd..... , ale cóż gratuluje refleksu czytałeś wcześniejsze posty? Skrót PZW...
Mozna sie dopier... ale na mojej kompanii nie bylo czegos takiego jak PZW tylko byly PZ tak jak napisal kolega Almsherfa...
Jak przeczytalem to PZW to myslalem ze na zwiazek wedkarski jedziecie :P
Pamietam to co opisujecie - w 1990 roku mialem przyjemnosc korzystac z tego wynalazku. To dobre rozwiazanie. Wyobrazcie sobie sytuacje. W zasobniku macie 25 kilo klamotow i jestescie zmuszeni do pokonania przeszkody wodnej. Sposob dlugotrwaly to jeden chetny plynie na drugi brzeg, ciagnac dwie liny, nosna i pociagowa. Potem znajduje stanowisko do zakotwiczenia liny nosnej i po kolei przeciaga zasobniki reszty grupy. Sposob drugi. Wyciagasz z zasobnika maly pontonik, dmuchasz (dmuchal pan w taka pogode )pakujesz na niego ciuchy i zasobnik, zakrywasz to wszystko polami i plyniesz nie zuzywajac zbyt duzo energii. A pelerynka-ponton zwiadowcy miala jeszcze jedna ceche (ale tylko teoretyczna) byla to oslona przed bronia ABC.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum