Wiek: 53 Dołączył: 26 Lut 2011 Posty: 9 Skąd: Kraków
Wysłany: 19-03-2011, 22:50 MRE
Witam!
Proszę uprzejmie o wyrażenie swoich poglądów i doświadczeń w konsumpcji MRE czy to amerykańskich czy polskich Esek wszelkiego rodzaju - a w szczególności tych, które podgrzewa się w bezpłomieniowych podgrzewaczach chemicznych. Tak się składa, że wybieram się w miejsce, gdzie byłyby mi takie racje przydatne i nie wiem, co wybrać. Czy amerykańskie (lub w ogóle obce) racje żywnościowe MRE czy któryś z produktów Arpolu? A jeśli amerykańskie (lub inne obce) - to gdzie ich szukać? Czy są one dostępne tylko na Allegro czy może w innych miejscach również? Stąd prośba - zwłaszcza do tych, którzy mają doświadczenia z konsumpcji takich racji.
Będę wdzięczny za wszelkie opinie!
Notos
Wiek: 27 Dołączył: 29 Mar 2009 Posty: 133 Skąd: znienacka
Wysłany: 19-03-2011, 23:49 Re: MRE
Notos napisał/a:
Witam!
Proszę uprzejmie o wyrażenie swoich poglądów i doświadczeń w konsumpcji MRE czy to amerykańskich czy polskich Esek wszelkiego rodzaju - a w szczególności tych, które podgrzewa się w bezpłomieniowych podgrzewaczach chemicznych. Tak się składa, że wybieram się w miejsce, gdzie byłyby mi takie racje przydatne i nie wiem, co wybrać. Czy amerykańskie (lub w ogóle obce) racje żywnościowe MRE czy któryś z produktów Arpolu? A jeśli amerykańskie (lub inne obce) - to gdzie ich szukać? Czy są one dostępne tylko na Allegro czy może w innych miejscach również? Stąd prośba - zwłaszcza do tych, którzy mają doświadczenia z konsumpcji takich racji.
Będę wdzięczny za wszelkie opinie!
Notos
Za dużo miejsca na bagaż masz?
może po 40 dniach postu to to jakoś wchodzi, bo normalnie nie przypadkiem nazywa się to meals rejected by Ethiopians.
Jak już masz potrzeby na takie wynalazki to na żywność liofilizowaną się szarpnij.
Albo jak na polaka przystało zupy w proszku.
W skrócie i na szybko, nie napisałeś w jakie warunki, na jak długo jedziesz, więc trudno coś doradzić.
Racje są duże i ciężkie. Jak potrzebujesz zapas na 2-3 dni to spoko, jak na 2 tygodnie i nie możesz mieć dostaw na miejscu to zajmą Ci cały plecak.
Przede wszystkim rozejrzałbym się za żywnością liofilizowaną dla podróżników. Smaczniejsza, bardziej kaloryczna, choć zwykle potrzebny jest wrzątek.
Z racji woskowych - francuskie są duże i smaczne, zróżnicowane. Niemieckie niezłe, ale miałem do czynienia raz, więc nie będę się wypowiadał. Amerykańskie MRE mi pasują (kwestia gustu), dużo zestawów do wyboru, ale podgrzewasz chemiczny podgrzeje do "ciepłego", nie do "gorącego". Jedyny problem ze starymi MRE jaki się czasem zdarza to wyschnięte Tabasco.
Polski Arpol to pomyłka. Podgrzewacz Esbit, jedzenie puszkowane (waga + śmieci), jedzenie mi nie smakowało, a do tego jakiś inteligent nie wpadł na to, że w takich racjach powinna być niepsująca się żywność. Miałem dwa przypadki kiedy ser topiony lub mleko skondensowane miało uszkodzone opakowanie i było tak zepsute, że w momencie otwarcia opakowania całej racji kumpel, który to otwierał po prostu puścił pawia.
Wiek: 53 Dołączył: 26 Lut 2011 Posty: 9 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-03-2011, 08:30
Witam!
Dziękuję za opinie, czekam na dalsze.
Muszę jechać na 3 dni w miejsce z totalnym brakiem cywilizacji. Spanie będzie w hamaku i psiworku natomiast żarcie - no właśnie, stąd pytanie. A ponieważ chcę przebywać "skrycie", więc ognia nie będę rozniecał i zależy mi na ograniczeniu do minimum czynności przy zapewnieniu sobie posiłków. Stąd pytanie o racje MRE. Ktoś z Państwa jeszcze coś doda?
To i coś od siebie wrzucę bo coś za mało tu o sortowaniu i dzieleniu składników, tak aby było tanio, smacznie i dobrze.
Paczka MRE zajmuje dużo miejsca bo w środku opakowania ponad połowa miejsca to powietrze. Co trzeba zrobić? Należy, zabezpieczyć kilka grubych (grubych) worków foliowych (z tym akurat jest chyba najciężej w naszym kraju; ewentualnie mogą posłużyć opakowania od pojedynczych MRE), jakieś spore zamknięcia do tego (można wziąć rolkę taśmy i próbować zaklejać, I dunno, takiego wariantu nie ćwiczyłem nigdy), gruby wodoodporny nieścieralny marker aby opisać opakowania, opcjonalnie taśma klejąca aby zabezpieczyć opis.
Rozpakowujesz KAŻDY z posiadanych przez siebie posiłków na osobne saszetki (składniki) i segregujesz je na kupki, np.: dania główne i podgrzewacze na jedną, słodycze na drugą, przyprawy na trzecią, akcesoria na czwartą, itd. (markerem nanosisz na każdej z saszetek z danej paczki MRE numer: "1" dla pierwszego odpakowanego zestawu, "2" dla drugiego itd - kaloryczna i odżywcza wartość składników MRE jest przeliczona tak aby zapewniała właściwe funkcjonowanie, czyli wybierając przypadkowe składniki możesz zafundować sobie niedobór w odżywianiu). Gotowe stosy pakujesz turbociasno do przygotowanych worków foliowych i zamykasz. Opisujesz każdy z worków żeby wiedzieć gdzie masz co.
W "Bravo Dwa Zero" pakowali jedzenie do worka na piasek. Groovy. Dobra opcja dla prawdziwych twardzieli. Pod warunkiem, że wodę przenosisz w 25L kanistrze.
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
Norma przewiduje 2 MRE dziennie dla mężczyzny wykonującego intensywny wysiłek fizyczny (czyt. na polu walki). Jeśli to jest taki hardcore'owy wyjazd pokuś się o wzięcie 3-4 MRE to i będziesz musiał sprawnie zarządzać jedzeniem.
Nie wszystkie elementy MRE są konieczne. Jeśli masz niezbędnik nie będą Ci potrzebne 4 łyżeczki. Skoro nie będziesz gotował możesz nie brać kawy, herbaty, cukru, soli. Można nie brać chusteczek i papieru, Tabasco to też przyprawa dla smaku - wywalić. W dużym zaokrągleniu MRE składa się z - dania głównego (na ciepło), śniadania (ciastku, "chleb" + serek topiony itp kombinacje), słodycze. Dwa pierwsze wiadomo jak się spożywa, natomiast co do słodyczy i dodatków z założenia wkłada się paczkę do kieszeni kurtki i podjada po garstce co jakiś czas żeby oszukać głód faktycznie nie jedząc dużo.
Worki od MRE są zbędne, ale mogą posłużyć jako śmietnik albo jako WC.
Jak zamierzasz zaopatrywać się w wodę?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Aktualnie używane amerykańskie MRE,to chyba tylko poza spaghetti-kuchnia meksykańska Mi osobiście nie smakuje w ogóle,jem to tylko kiedy naprawde muszę.
Zjem "bara" naładowanego składnikami odżywczymi zapiję Gatorade'm i jest ok.
Najbardziej smakowały mi "eski" angielskie,ale w pudełku nie ma podgrzewacza-były osobno.
PS.Ostatnio w polu na karbid z amerykańskiego MRE poprostu naszczałem...
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-03-2011, 19:56
Bardzo fajne są SRS i SRG - nowe polskie racje, ale możliwości ich zdobycia są bardzo mocno ograniczone.
Praktycznie zero chemii, fajne zestawy - w SRG puszki, a w SRS - aluminiowe "puszki" (miękkie).
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Biorąc pod uwagę, że nie chcesz palić ognia, to tak czy inaczej pasowałoby zjeść coś cieplejszego po chłodnej nocy. MRE stwarza Ci takie możliwości. Nie wiem czy racje żywnościowe innych państw posiadają możliwość bezogniowego podgrzewania posiłków, wiec nie chcę pisać, że amerykańskie jest najlepsze. Faktycznie polskie eski nie przetrzymują takiego gorąca jak MRE i miałem już okazje powąchania takiej zepsutej eseczki. Świadczy to o tym, że MRE są lepiej zakonserwowane, co z kolei rozwala wątrobę
Masz wiele rodzajów MRE, wiec masz możliwość manewru co do swoich upodobań kulinarnych co do podgrzewanych dań głównych. Poza nimi znajdziesz w paczce sporo innego rodzaju paszy.
Najlepiej się przekonasz o przydatności racji żywnościowych i jak je przyswaja Twój organizm, jak je kupisz i skonsumujesz, bo może się okazać, że masz "delikatne podniebienie", coś Ci nie zasmakuje i się obsrasz po pachy. Nie są drogie, wiec spróbuj. Jeżeli wybierasz się z kimś jeszcze, to kupcie po jednej z każdego rodzaju i skosztujcie.
Skoro masz zamiar pić wodę filowaną, to proponuję Ci wziąć coś od rozwolnienia i zatruć, np. węgiel itp. itd. Z resztą nawet jeżeli będziesz miał swoją wodę, to i tak rąk nigdy tak dobrze nie umyjesz bo wody szkoda.
Nic nie napisałeś o wysiłku, wiec nie wiem czy będziesz tylko wisiał w hamaku i śpiworze jak kokon czy będziesz zasuwać po górach. Jeżeli będziesz podejmował duży wysiłek, to potrzebne Ci będzie bardzo dużo kalorii, więc możesz się doposażyć w czekoladę, rodzynki i inne żarcie wysokokaloryczne. "Jabłko zwiadowcy" czyli cebula też może się przydać w przetrwaniu - ma działanie bakteriobójcze. Do cebuli pokrojona słoninka lekko solona. Hmmm.... Palce lizać.
A odpowiedniki mleczka skondensowanego czy dżemików lub sucharów znajdujących się w polskiej esce , to możesz sobie kupić oddzielnie w każdym sklepie spożywczym. Przynajmniej masz większą pewność, że nie są zepsute.
osobiscie uzywalem janowych i polskich esek, jezeli chodzi o polskie, to fajna sprawa bylo zjesc cos rodzimego po dluzszej przerwie, jednak nasz produkt ma zupelnie inny smak a co do esek amerykanskich, to slyszalem o takiej metodzie, ze:
rozkladasz tasme klejaca (duck tape) na stole, strona klejaca sie do gory
wyjmujesz z eski janow to co ci odpowiada i naklejasz sobie na ta tasme jedno obok drugiego
tworzy ci sie z tego jakby rulon, jako ze jedzenie samo w sobie jest hermetyczne wiec nie masz sie co stresowac o jakie kolwiek zamokniecie
aha, podgrzewacze mozesz nakleic na drugi kawalek tasmy, sa cienkie wiec nie bedzie to wielkie zaiwniatko
taki rulon zajmuje ci mniej miejsca
nie wiem czy wypowiedz jest zrozumiala, ale im bardziej sie staram tym chyba mniej zrozumialy jestem :(
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 27-07-2011, 16:23
Co myślicie o zestawach do pakowania próżniowego? Skoro już "prujemy" rację na części, to wybrane na jeden posiłek składniki można zapakować próżniowo i oszczędzić sporo miejsca.
_________________ Stosunek do broni określa dojrzałość człowieka.
GI Jane przechodzi "Hell Week" raz w miesiącu mój brat
Ciało zanurzane w wodzie po paru minutach wyśpiewa całą prawdę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum