Jak w temacie. Są zdaje się robione na magazynki 9/5,56(NATO)/7,62(NATO).
Teoretycznie do magazynków rodziny AK(7,62x39) i pochodnych powinny pasować 5.56. ktoś sprawdzał jak wygląda to w praktyce?
Będe wdzięczny za podzielenie się wrażeniami/wiadomościami.
Sądzę Kangur, że jest to kwestia przyzywczajenia. Jeśli ktoś był uczony obywać się bez tych zabawek, to nawet kiedy je będzie miał, nie będzie z nich korzystał. Siła nawyku...
Inną bajką jest to, że magazynki typu AK maja tę cholerną szeroką stopkę, co w ładownicy podwójnej może powodowac ich wzjamne zahaczanie i w efekcie wydatnie utrudniać sprawne ich wyciągnięcie.
Słusznie zauważyłeś, że komplikuje to przeładowanie (ilość ruchów) ale po to się ćwiczy. W warunkach noermalnych nie widze szczególnej potrzeby zastosowania takiego patentu. Z drugiej strony wynalazek ten ma zbyt...
Dlatego ciekaw jestem doświadczeń praktycznych.
Poza tym z czystej ciekawości chcialbym się dowiedzieć, które z nich podejda na magazynki do AK (Jak się wk#wię to zamówię i sprawdze empirycznie ). Bowiem ja nie spotkałem się z osobnym "rozmiarem" dedykowanym dla tej rodziny broni. Natomiast logicznie rzecz ujmując powinny pasować te 5,56 tak też stało w sieci ...poza jednym wyjątkiem, gdzie podano dla tego typu jako właściwy MagPul 7,62 NATO.
A swoją droga nie bardzo rozumiem co jest takiego wspaniałego w kawałku gumy... Może jestem centusiem ale jak dla mnie to ten sam efekt można osiągnąć za pomoca dętki rowerowej i taśmy izolacyjnej .
Przeglądałem archiwum i trafiłem na fotkę z Somali circa 1991. I na jednej z fotek jakiś sierżant ma improwizowanego mag-pula - po prostu kawałek sznurka (para kord) wstawiony pod stopke magazynka tak że robi się tak apętelka - efekt końcowy zbliżony do mag-pula.
hmmm.... zastanawiam się - być może ma to jakiś głębszy sent jeżeli stare wojsko stosowało takie patenty 14 lat temu....
Ale mam rtażenie że z mag-pulem trzeba wykonać dodatkowy ruch przez włożeniem magazynka do gniazda broni. to znaczy:
1. zachaczam palcem o "pętle" mag-pula
2. wyciągam magazynek
3. przewracam magazynek w dłoni tak żeby trzymać go solidnie cała dłonią a nie tylko z mag-pula
4. Wkładam magazynek
co do zbytu... myśle że jakbyś zaczoł w USA sprzedawać różowe magazynki do M16 to tez by zeszły. NA tamtym rynku są chyba jakieś zawody: kto bardziej stuninguje swój M16
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-05-2005, 15:58
Jeden trend to "gadzeciarstwo" rozwinięte w US do którejś tam potęgi, o czym wspomniał Kangur. A druga sprawa to wszystkie patenty do "wyścigówek" używanych w konkurencjach para-sportowych w ramach np. IPSC.
Nie ma chyba zasady na uzycie Magpuli (i im pokrewnych "ranger plates" czyli wymiennych gumowych stopek magazynka z uchwytem) - poza tym te sprzedawane pod zastrzeżoną nazwą najlepiej spiszą się chyba w magazynkach klasy STANAG amerykańskich czy belgijskich. W G36 czy SIGu są właściwie nie do użycia jeśli zakładamy łączenie magazynków razem na ich standardowe klipsy (podpatrzyłem jak robią sobie magpule niemcy i szwajcarzy i działa to inaczej). Poza tym to zalezy od rodzaju i umieszczenia ładownic itd - bodajze duńczyk z tactical.dk pisał że musiał przerabiać standardowe ładownice kiedy chciał używać magpuli ze swoim Diemaco bo do armijnych standardowych ładownic nie właziły.
DO tego dochodzi kwestia "wbicia" magazynka w gniazdo - nie wiem czy gumowy M-P trochę w tym nie przeszkadza.
Szczerze mówiąc do kałasza uzywałbym 2,5 cm szerokosci zielonej taśmy polipropylenowej i duct tape'a, a "ucho" robiłbym wzdłuż a nie w poprzek.
Tak jak mówisz. głos rozsądku w tym mag-pulowym szpanerstwie.... jeszcze tylko wystarczy przywiązać sznurkiem magazynek za mag-pula do pagonu i zestaw gotowy.
Akurat tę kwestię poruszałem z czystej ciekawości, jak w pierwszym poście. I nie mam najmniejszego zamiaru zaopatrywać się w "oryginalne" M-P. Jakkolwiek zaryzykuję tezę, iż kawałki grubej dętki sprawdzają się lepiej niż taśma.
A co do meritum, zaryzykuję twierdzenie, iż skoro M-P tak się upowszechniły, to nie jest to jedynie efekt globalizacji i oddziaływania mediów . Odkąd mam komplet głębokich ładownic na kamizelce, sam się zdążyłem przekonać .
Kangur napisał/a:
jeszcze tylko wystarczy przywiązać sznurkiem magazynek za mag-pula do pagonu i zestaw gotowy.
Coś się Pan tak do tych Żydów przyczepił?
Pozdrawiam
S.
PS Catch na szczęście , magazynków do lwiej części broni rodziny AK lub do niej pokrewnej, nie trzeba "wbijać".
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-05-2005, 21:19
Cześć Stopczyk, jutro będę wiedział co i jak z Biczewską to dam znać
A co do "wbijania" to miałem na myśli te magazynki co je trzeba wbijać (FNC,Mxx, G3 bodajże) nie te co mają "ząb", tak dla jasności dodaję.
PS. A Kangur się smiej - znajomi Izraelici mówili że z tym wiązaniem to bez przesady, czasem tylko pierwszy magazynek. Inna rzecz że wiążą i kleją celowniki i drobniejszy a drogi sprzet co lubi odpaść (ale to robią i amerykanie i inni).
??? To do kałacha nie trzeba dobijać ??? To czemu mi nikt nie powiedział!
Co do wiązania - to owszem, ja wiąze gerbera, bush hat i kompas, ale magazynek? ... nie, wole mieć wolną broń, tak samo jak nie przyczepiam kolby karabinkiem do ramienia.
W celu zabezpieczenia dodatkowego oporządzenia polecam specjalistyczny klej LOCKTITE, znany zapewne wszystkim mechanikom.
magpule magpulami, ale ja nosze magi w ladownicy STRIKE z BHI. One zreczywiscie sa wcisniete tam jak sarynki.
i docy ciezko sie je wyjmuje, dlatego magpule u mnie sie sprawdzaja i ulatwiaja mi zycie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum