Na gumowym pasku - nie przesiąka potem, jak ten z taśmy.
Duży, gruby, ale lekki i "taktyczny".
Bardzo dobrze widoczne w nocy oznaczenia godzin i wskazówki. Kumpel z GROM ma taki sam, używa go prawie trzy lata (w tym w Afganistanie) i nic mu nie jest poza tym, że pękły mu szlufki utrzymujące koniec paska.
Cena niezła, bo u oficjalnego dystrybutora kosztuje prawie tysiaka.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Ostatnio zmieniony przez Królik 26-04-2011, 21:12, w całości zmieniany 2 razy
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2011, 21:28
Mam prawie rok i szybka dorobiła się jednej ryski - nawet nie wiem, kiedy, więc nie powiem w jakich okolicznościach. Poza tym - żadnych śladów.
Jest tylko mały problem - ponoć są podróby Luminoxa, a cena z aukcji oraz lokalizacja sprzedającego nasuwa pewne podejrzenia...
W Polsce Luminoxa ma między innymi PHU Togo - to z nimi gadałem na Europoltechu. Spytaj u nich, mają zniżki dla mundurowych - pewnie będzie drożej, ale ze wszystkimi kwitami i gwarancją.
PS. Ten bez pomarańczu ładniejszy.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Pomógł: 9 razy Dołączył: 05 Gru 2005 Posty: 755 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2011, 21:54
Mój był ściągany do Polski z USA via Afganistan. Mam fakturę zakupu, instrukcję, kartę gwarancyjną od sprzedawcy i taką zieloną banderolkę z numerem.
Oczywiście pudełko i pokrowczyk z suwakiem.
_________________ It scares the shit out of the slopes.
Mam Luminoxa ze 4 czy 5 lat. Jeśli pomijać cenę o zdecydowanie bierz metalowy. W moim, z plastikowym bezelem, praktycznie nie istnieją już na nim cyferki ani "kostka" ułatwiająca kręcenie nim - jest okrąglutki i gładziutki.
Szybka pancerna, po tych 4-5 latach jest trochę porysowana i ma jedno chyba głębokie pęknięcie ale nadal się trzyma i jest szczelna (choć pewnie wytrzyma już mniejsze ciśnienie). A nie raz przywaliłem nim w różne kamienne czy metalowe elementy i cofałem rękę z myślą "to po zegarku".
Farba na kopercie też już przestała istnieć - pozostała grawerka.
PS Sprawdziłem. Zakup - styczeń 2006, czyli trochę ponad 5 lat.
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Moim zdaniem tak, tylko jeśli Cię stać, bierz metalowy.
PS Wybacz, ale ciężko skomentować, jeśli ktoś po przeczytaniu kilku opinii pisze "czyli warto brać?". Mamy z Królikiem napisać jeszcze raz to samo, czy podjąć za Ciebie decyzję?
_________________ The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.
Pomógł: 1 raz Wiek: 92 Dołączył: 05 Lut 2011 Posty: 156 Skąd: 100 milowy las
Wysłany: 05-05-2011, 20:35
Witam
Foka napisał/a:
Moim zdaniem tak, tylko jeśli Cię stać, bierz metalowy.
Na metalowy mnie nie stać, zobaczymy co bedzie wart ten z kompozytu, cały czas rozważam pomiędzy tym luminoxem z cuntshopu a jakimś g-shockiem.
Pozdrawiam
_________________ "Stajesz się kimś tylko w starciu z tym, co stawia ci opór." - Antoine de Saint-Exupéry
Bierz g-shocka nie ma sensu przepłacać. Ja swój tyram już kilka lat. Poligon, basen, siłownia, góry, codziennie pod prysznicem, budowa. Teraz rzuca nim o ściany moja chrześnica, praktycznie codziennie gryzie go mój pies. Wszystko przeżył i jak padnie następny będzie również firmy casio. 300 pln za solidny zegarek moim zdaniem warto. Chyba że będziesz walił konia bo ma logo SEALs.
Jestem na tyle inteligentny, że umiem odczytać godzinę ze wskazówek.
Pan sieczesz wyśmiewającym niektórych żartem ostrym jak samurajski miecz, odstresowujesz się a może naprawdę tak myślisz?
Tutaj głupek używający G-Shocka Gulfman G-9100. Polecam bo jest lepszy niż G-9000, którego szpszedałem. G9100 do G9000 to trochę jak T-X do Arniego ( ). Dobra, to jest to samo tylko że ma dodany wskaźnik pływów i faz księżyca, co okazało się przydatne kilka razy. Jedyna wada dżiszoków to, to że ich spore rozmiary stanowią problem przy zakładaniu i zdejmowaniu szelek plecaka, oporządzenia albo odzieży z nierozciągliwymi mankietami rękawów, dlatego jak ktoś chce może kupić takie płaskie G-Shocki, bardziej retro, które są w ofercie Casio. Dla fanów Jamesa Greya obowiązkowe są zegarki za 5 tysięcy dolarów U.S.A! GO!
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
Pomógł: 1 raz Wiek: 92 Dołączył: 05 Lut 2011 Posty: 156 Skąd: 100 milowy las
Wysłany: 08-05-2011, 12:02
Witam
Nie wale konia na widok loga silsów, co innego jakby tam był łuczek randżersów
Dobra panowie wy tu gadu gadu, a od tematu odchodzimy niestety...
Jeśli macie na myśli jakieś konkretne modele będę wdzięczny jak powrzucacie ich nazwy.
Pozdrawiam
[ Dodano: 08-05-2011, 12:31 ]
Miał ktoś z tym zegarkiem do czynienia?
CASIO AWG-101-1AER
_________________ "Stajesz się kimś tylko w starciu z tym, co stawia ci opór." - Antoine de Saint-Exupéry
Elvis, jeneralnie to unikaj zegarków "cyfrowych ale wskazówkowych" jak ten zbajerowany AWG-101. Mało czytelna tarcza i poszczególne wskazania w sytuacji gdy wszystko się rusza, skacze i wiruje a do tego te "tough solar" czyli zasilanie ze słoneczka - czy to w ogóle ma baterię w środku? Poważnie pytam. Wszelkie "wave ceptor" i "tough solar", w dalszej kolejności takie wskazówkowe ale elektroniczne to dla mnie zdecydowany "no-go".
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-05-2011, 16:44
Herbaty nie słuchaj, prawie 8 lat używam podwójnego wskazywania (wskazówki + digital) w Kaziu i nic się nie stało, wszystko czytelne i we dnie i w ciemnościach nocy. Ani przy szczelaniu intensywnym ani przy nurkowaniu problemów nie było, baterii o dziwo też nie zmieniałem i wciąż wszystko funguje. Powiem więcej - patrząc na niewielkie pieniądze za tego AWG 101 to chyba sobie sam kupię do jakiegoś brudzenia.
Jeszcze rzecz a'propos czytelności, zwłaszcza w słońcu wskazania cyfrowego wyświetlacza w zegarku będą mniej czytelne jeśli jasne cyfry są na ciemnym tle (vide "wojskowe" G-Shocki Casio; trzeba przysłaniać ręką), poza tym te małe "okienka"-wyświetlacze są bardzo małe i całe to wszystko nie jest kompleksowo zebrane na jednym ekranie tylko jak dla mnie rozrzucone po całej "tarczy"; kwestia przyzwyczajenia. Ja przykładowo kupiłbym sobie replikę Rolexa Oyster Perpetual Submariner za niecałego kafla, ale szkoda mi pieniędzy na taki bezużyteczny junk bo zegarek bez stopera (żebym mógł dalej obsesyjnie z dokładnością co do sekundy myć zęby z osadu z herbaty) i budzika (bo inaczej nigdzie bym nie zdążał i zapadłbym w śpiączkę) to nie jest zegarek. Nigdy nie będę Jamesem Greyem i muszę z tym żyć.
A po co zamiast mieć jeden prosty ekran typu "G9000/9100 jedno pod drugim" dublować sobie w zegarku funkcje (wskazówki+digital)? Na upartego można by kombinować z określaniem pozycji względem słońca w sytuacji awaryjnej, Bear Grylls, picie moczu i te sprawy, ale czy to "taki ważny interes społeczny? (ten zagęszczacz spożywczy)" Zawsze dodatkowy czynnik komplikujący konstrukcję zegarka i który może się zepsuć. Kali temu nie ufać (oczywiście należy pamiętać iż szanse, że zginiemy z powodu wadliwego zegarka są niezmiernie małe).
Ale jedno muszę Wam przyznać, że chyba to właśnie dzięki Wam zainwestuję w coś z tą opcją ładowania z energii słonecznej. Zacna idea.
_________________ Co się tu dzieje, na Litość BOSKĄ!
Pomógł: 1 raz Wiek: 92 Dołączył: 05 Lut 2011 Posty: 156 Skąd: 100 milowy las
Wysłany: 08-05-2011, 20:13
Witam
Tutaj mamy luminoxa, w dość dobrej cenie, i w sumie ma wszystko czego potzreba w zegarku, pokazuje godzine, date, i świeci w ciemnościach...Jedno mnie zastanawia jest dość tani jak na luminoxa, piszą że zastosowano w nim tryt... dają na niego rok gwarancji a nie 3 tak jak jest 'normalnie' i jest z kompostu...Ktoś wyżej napisał że jak kupować luminoxa to z metalu, a ja się pytam jak sie sprawuje kompozyt, chyba nie powinien się rozpiepszyć, rozlecieć po tym jak gdzieś nim walne, bo to jest raczej nie uniknione, chyba że go kupie, wsadze w gablote i codziennie wieczorem będę mu zapalał świeczke...
http://allegro.pl/luminox....html?source=ob
Pozdrawiam
_________________ "Stajesz się kimś tylko w starciu z tym, co stawia ci opór." - Antoine de Saint-Exupéry
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum