Witam
Tak jak w temacie.
Interesują mnie doświadczenia ludzi, którzy używali tego ustrojstwa. Na jakiej zasadzie działa, czy jest wystarczająco dokładny w nawigacji podczas taktyki zielonej, czy łatwo go zmylić przypadkowymi wstrząsami, jak go używać -czy "ręczne" (wiecie o co chodzi )liczenie parokroków staje się zbędne gdy go mamy, gdzie go przymocować, itp.?
Rozumiem, że na pewno istnieją lepsze i gorsze marki tego typu urządzenia, ale nie jestem mocno wybredny - zadowoli mnie każda poparta doświadczeniem odpowiedź...
Domyślam się, że ktoś tego używa
Pozdrawiam
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 08-11-2005, 01:44
o jakim krokomierzu mówisz..chyba nie o tym mechanicznym gównie???
osobiscie polecam sprawdzony patent Rangersów..wielokrotnie modyfikowany w końcu nabrał takich kształtów;
to proste urządzenie można zrobic także samemu
jak działa? przypinasz to do szelki oporządzenia lub do munduru idąc liczysz parokroki...naliczysz 100 przesuwasz dolny koralik ..przesuniesz dziesięc wtedy przesuwasz górny i masz na liczniku 1000 parokroków.
W zależności od rodzaju możesz zliczyć od 5000 do 8000 parokroków..ale żaden mądry dowódca nie pozwoli przejść Ci po prostym dystansu nawet 1000 pr
i powiem Ci że nie ma lepszego sposobu..uwierz
aha w patrolu mierzy tym liczniekim dwóch operatorów...już nie wspominam żę sa to goście którzy nie mają problemów z matematyką
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-11-2005, 02:39
Co do metody naliczania jest ich parę - generalnie ja wolę chyba taką gdzie odliczam koralikami takie ilości kroków jakie odpowiadają określonemu dystansowi - znając długość własnego kroku (z modyfikacjami zależnie terenu) mogę np przyjąć że powiedzmy 60 moich parokroków to 100 metrów. Naliczę 60 przesuwam dolne koraliki, jak naliczę kilometr przesuwam górne. Metoda o tyle wygodna ze do im mniejszych wielkości liczysz tym trudniej się pogubić i tym błąd odległości będzie mniejszy. Ale jest pare systemów liczenia jak widać.
Co do krokomierzy mechanicznych - nadają się do mierzenia spokojnego spacerowego kroku po chodnikach czy dróżkach miejskiego parku. Zwykle wariują w terenie i na nierównościach, czy od wstrząsów.
Dzięki za odpowiedzi
Zobaczyłem takie mechaniczne zabawki na allegro i dlatego pomyślełem że może to odciążyć ludzi zajmujących się liczeniem parokroków (u mnie w grupie używamy sznurka z supełkami przekładanymi co sto metrów przez dziurkę guzika od kieszonki - widziałem to kiedyś w jakiejś książce; system koralikowy wygląda mi na oko lepiej, bo nie trzeba się z nim tak długo bawić- przetestuję go). Niemniej ponawiam pytanie - czy ma ktoś pozytywne doświadczenia w liczeniu przebytej odległości krokomierzem mechanicznym?
machaniczne krokomierze sa dobre jak biegasz sobie po plazy albo chcesz zobaczyc ile kalori spaliles - nie nadaja sie zupelnie do profesjonalnej nawigacji w terenie. Albo tylko to co Koledzy we wszesniejszych postach pokazywali )ranger beads) albo mechaniczny licznik, taki jak ten:
(obok magazynka na patencie przyklejony bo broni widac licznik)
a tak wyglada w zblizeniu:
(oczywiscie oksydujesz / malujesz / albo tasma zaklejasz zeby sie nei swiecilo)
Ja rowniez przystaje na patencie krokomierza recznego Rangersow, a takze moze byc i patent podany przez kolege czyli supelki... im prostsza rzecz tym mniej mozliwosci jej zepsucia i to sie liczy. A jezeli bedziemy wprawni w liczeniu parokrokow to nie bedziemy zwracac uwagi na to ze przesuwamy koraliki bo bedziemy to robic prawie ze odruchowo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum