Potrzebuję informacje na temat oporządzeń. Jestem na kupnie oporządzenia a głównie pasa. Interesuje mnie zielona. Myślałem o oporządzeniu Alice i Pasie LC3 czy jest to dobre oporządzenie? Lepsze może polskie WP? Nieche nikogo urazić, ale oporządzenie WP zdaje się być takie bardziej Harcerskie niż wojskowe {mam na myśli aluminiową manierkę}. Alice mi się taki lepszy zdaje. Miałem już z nim doczynienia, ale sam nie wiem co kupić. Jeszcze jedno czy jest kontabilny z molle?
P.S. Proszę o zrozumienie i rade.
[ Dodano: 14-11-2007, 20:14 ]
Nie zamierzam kupywać całego oporządzenia tylko ten pas i powiedzmy szelki.
Wiek: 27 Dołączył: 21 Paź 2007 Posty: 80 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-11-2007, 22:50
Jakie wymagania, poza tym , że do ASG (przynajmniej takie przeczucie mam).
-ile możesz na to wydać
-ile sprzętu nosisz
-jakie zadania ma spełniać to oporządzenie.
P.
_________________ Who Dares Wins
Si vis pacem para bellum
etatowe oporządzenie WP w prostej linii pochodzi spod Austerlitz.
Weź ALICE i krzywda Ci się nie stanie - w każdym demobilu dokupisz, na Allegro jest masa po kosztach, plecaki już od 70-100PLN. Woodland i Olive powszechnie dostepone - więc proste standardowe kamuflaże. No i tyle. Armia USA używała tego 30 czy więcej lat i krzywda im się nie stała. 200-250 PLN i masz więcej sprzętu ALICE niż możesz udźwignąć :-)
Nosze kilka ładownic własnej konstrukcji i manierka alice. Plecak. Kupie tylko pas lc-3. Jest chyba jeszcze na chodzie. Amerykanie maja go chyba w Iraku.
Wiek: 27 Dołączył: 21 Paź 2007 Posty: 80 Skąd: Kraków
Wysłany: 15-11-2007, 15:43
Amerykanie są w ciągle w trakcie wymiany sprzętu, więc starsze zabawki też można spotkać (jak zanm życie jak się skupisz to i LC-1 też jakieś u nich znajdziesz w użyciu). Jeżli masz tyle do noszenia, to ALICE rzeczywiście bedzie najtańszym i zopełnie wystarczającym rozwiązaniem. Tylko do tego pasa to jeszcze bym szelki polecal.
P.
_________________ Who Dares Wins
Si vis pacem para bellum
Dlatego potem kupie kamizelke modułową i będe nosić na niej sprzęt. Można chyba przy takich przypinać ładownice molle. Pas ten chyba pasuje do podpinek przy kamizelce. On ma chyba 50mm.
Czyli jeśli kupie pas alice lc3 to później moge dokupić kamizelke do której przypina się ładownice molle i nosić ją wraz z pasem?
Tak, większość kamizelek ma szlufki do których spokojnie podepniesz pas. Do samego pasa też możesz podpiąć ładownice systemu MOLLE. Nie bedzie to tak stabilne jak przy wpięciu ich w kamizelkę, ale nie jest wcale źle.
Za 100 000PLN mozesz kupic nowego Passata, albo 4 letnią S-klasse (to tak na marginesie)
problem z pasem w Twoim linku:
1. kiepska klamra która już pękła
2. pas z poliestru nie z nylonu
3. pas cieńszy w porównaniu z oryginalnym
4. kiepskie oczka kaletnicze zaciskane ręcznie przez wietnamskie dziecko młotkiem
Sprzęt z demobilu generalnie ZAWSZE będzie lepszy od każdego przeciętnego sprzętu cywilnego. Szczególnie jeżeli to jest 'nowy sprzet a ma wyglądac jak oryginalny - jedyny sposób żeby to zrobić to produkować w Chinach ze wszystkimi konsekwencjami.
Demobil USA zawsze jest OK, demobil UK zawsze jest OK, niemiecki mi nie leży, ale spoko.
a ceny podobne. Ale nie panikuj, to tylko kawalek taśmy a nie spadochron. :-)
ja również mam problem/pytanie dotyczące doboru oporządzenia.
udało mi się dorobić IOTV. jako, że dotychczas wszystko nosiłem na FLC, to zacząłem przekładać to wszystko na nową kamizelkę
po godzinie roboty i założeniu wszystkiego na siebie, tak sobie pomyślałem, że nie jestem pewien czy to dobrze, że właśnie całość oporządzenia mam na tej kamizelce.
pierwsza linia spoko - wszystko co potrzebne mam w kieszeniach + kabura udowa.
druga linia wszystko na kamizelce. tu pojawia się problem: w razie nagłej konieczności zmniejszenia obciążenia pozostaje mi tylko zrzucić wszystko... zostaję bez ochrony przed ogniem wroga.
z drugiej strony: z tego co widzę to niektórzy żołnierze noszą oprócz IOTV/IBA również FLC. ale to chyba nie jest super wygodne rozwiązanie. za to mogę zrzucić FLC, pozbyć się ciężaru i nadal czuć się w miarę bezpiecznym. pytanie czy przy założonej FLC, IOTV "rozleci się" (po użyciu QR) bez problemu?
czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z takim połączeniem oporządzenia?
który wariant uważacie za lepszy (w jakich sytuacjach)?
interesujące pytanie, ja tak się zastanawiam o co chodzi z tym całym zrzucaniem sprzętu..
kiedy to ma się stać?
Na jakiejkolwiek operacji nie jesteś sam - masz obok 30 facetów z bronią automatyczną.
Zmierzam do tego: jaka jest sytuacja taktyczna w której:
A. zrzuciłeś cały sprzęt
B. Dalej chcesz się z kimś strzelać
?? nie za bardzo to łapie, jak to sie stało?
Na każdym szkolenie tłuką do głowy: nic nie zostawiaj, niczego nie wyrzucaj, wszystko zabieraj ze sobą.
Do tego jeszcze modny od niedawna podział sprzętu na 1 / 2 / 3 / 4 'linię' - nie wiem do końca kto to wymyśla i jak ten podział jest rozpisany i co jest gdzie....
Zaraz pewnie ktoś Ci napisze że pod tym wszystkim powinieneś mieć pas biodrowy na szelkach...
....zasłyszałem anegdotę o szwedzkich plecakach które się dzielą na dwa kawałki, jak pociągniesz za linkę to połowa spada żeby łatwiej było spier@#@. kosmos.
Dla mnie to jest tak:
Za mało czasu w lesie i w terenie - a taki czas wszystko tłumaczy i sam nasuwa rozwiązania.
Najlepiej zacząć od reklamówki, klamka do szelestki, magazynek do kieszeni, potem będzie wiadomo co się przyda co nie.
jak po 10 latach wrócisz do jutowego worka i szelestki to cykl dobierania sprzętu został zakończony
właśnie poszukałem sobie różnych miejsc w internecie na podobny temat...
między innymi znalazłem wiele niepochlebnych opinii na temat zakładania FLC (itp.) na IBA/IOTV (chociaż pewnie przeciwne zdania też by się znalazły). ogólny wydźwięk był taki, że często żołnierze są przeładowani sprzętem.
czyli trzeba mieć ze sobą tylko to co konieczne.
zatem uwaga, żeby nic nie wyrzucać itp. w połączeniu z powyższym jest bardzo cenna - bo masz tylko to co niezbędne.
więcej: chyba najważniejsza (i w sumie oczywista) rzecz... trzeba mieć na tyle kondycji, żeby sobie poradzić z obciążeniem. wśród różnych zaleceń/porad znalazłem taki oto wyjątek dotyczący wymagań kondycyjnych: soldier must be able to: run long distances (near maximum speed) with all equipment.
ale w ogóle jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, kiedy zrzucam wszystko i nadal chcę/muszę się strzelać ale to są rzeczywiście extremalnie extremalne sytuacje.
uważasz, że podział na linie oporządzenia to tylko moda? nawet jeśli to chyba całkiem rozsądna. w sumie nie zawsze masz czas/potrzebę zabierania ze sobą wszystkiego, czasem wystarczy pierwsza linia, czasem konieczna jest druga, a czasem i trzecia. przecież niekoniecznie musisz zrzucać sprzęt w lesie. czasem robisz to w bazie itp.
ujmę to inaczej: co wg Ciebie przemawia na niekorzyść tej "mody"?
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 22-06-2008, 10:13
Podział na linie jest dość słuszny, jak ubieranie się warstwowo w zależności od pogody. W większości przypadków nawet jak się o tym nie wie, to i tak się go stosuje. Tu jest mniej więcej wyjaśnione (zakładki po lewej):
http://www.combatkit.net/...esting.php?a=15
Analiza co trzeba wziąć to już wyższa szkoła jazdy i oczywiście - wszystko w zależności od warunków. Ale: jeżeli nie jest się w stanie swobodnie przemieszczać, to jak można walczyć? Z tym nagłym wykorzystywaniem QR to też spokojnie - na pewno jest to przydatne, ale raczej wygoda i możliwości załadunkowe postawiłbym na wcześniejszej pozycji. Zwłaszcza, jeżeli możliwość na wpadnięcie do wody lub ewakuację z płonącego pojazdu są nikłe - np. w zielonej taktyce.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
technicznie, linia pierwsza i linia druga kojarzy się dla mnie z amunicją a nie ze sprzętem.
JA bardzo źle reaguje na wszelkie podziały / zasady / reguły / etc.
Po prostu często słyszę że przedmiot X jest na lini 2 a przedmiot Z na linii 1 / 3 albo 4.6C/b3
to taki teoretyczny bełkot, za którym stoi jakaś teoria że jakiś sposób ubrania się / doboru oporządzenia etc jest optymalny - brakuje w tym wszystkim kontekstu taktycznego, i tego co dana osoba ma w głowie i co z tym całym żelastwem chce zrobić.
Ale wracając do wątku:
Jeżeli już mam na stanie balistykę - to pod spód już nie za bardzo mam co włożyć.
Jak mam balistykę to chciałbym ją mieć z jakimś systemem QR żeby można to cholerstwo było zrzucić jak mi się tyłek odstrzeli / zapali.
NA tym ładownice na ammo - żeby komuś zrobić krzywdę jak jeden magazynek nie wystarczy.
\na plecach pewnie bukłak na wodę bo człowiek nie wielbłąd.
Teraz, jak na to wszystko zarzuce FLC to stanie się jakiś kosmos - trochę jak z Supermanem co ma gacie na spodniach.
Dla mnie zostają tak naprawdę kieszenie w spodniach, gdzie można wcisnąć zestaw typu surwiwal:
Jak ktoś lubi to może będzie pas a na nim jakieś panele udowe,
ALE
w tej całej konfiguracji nie zastanawiał bym się nad opcją w stylu "co się stanie jak to zrzucę"
to by było gdzieś tam nisko na liście priorytetów - ważniejsze dla mnie było by pytanie: czy to WOGULE da się zrzucić?? (jeżeli mówimy o zintegrowanych kamizelkach z masą płytek / wkładów etc)
Jeszcze wracając do 'linii' - to było takie powiedzenie (z którego chyba się wzięły teraz te liniie):
survive from your uniform, fight from your webbing, live from your pack.
....i to ma sens, bo to nawiązuje do POWODÓW i PRZYCZYN a nie mówi co ma iść gdzie - to wogule nic nie mówi, i to jest dość genialna reguła.
Pomógł: 13 razy Wiek: 12 Dołączył: 13 Sie 2006 Posty: 746 Skąd: Centrum
Wysłany: 22-06-2008, 10:24
Po prostu jak zawsze podział na linie to reguła uproszczona - a czy coś wsadzisz tu czy tam to Twoja brocha. Ale reguła "survive from your uniform, fight from your webbing, live from your pack" faktycznie więcej wyjaśnia w kwestii sensowności podziału.
_________________ Watch your corner and bring your men back alive.
Kawaleria wciąż utrzymuje pozycje ;)
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-06-2008, 11:59
Całe to "dzielenie" na linie nie musi budzić jakichś niesamowitych emocji, nie jest też rzeczą obligatoryjną i pomijając kwestie survivalowe (czyli to jakie elementy ekwipunki przenosimy bezpośrednio w umundurowaniu, jakie w oporządzeniu, a jakie w plecaku) możemy sobie nie nabijać głowy jakimiś "złotymi zasadami", bo to przychodzi z czasem i praktyką, względnie - daj Boże, szkoleniem.
Kangurski ma rację pisząc że dobór oporządzenia zależy od "kontekstu". Zresztą przykładem jest tu ten dylemat z FLC - ono powstało od początku jako kamizelka oporządzeniowa do noszenia NA kamizelce zintegrowanej, jaką był Interceptor (problem szybkiego wypięcia jeszcze nie był brany pod uwagę wtedy). Dlaczego tak? Ano kamizelka zintegrowana ma swoje gabaryty i upięcie na niej kieszeni modułowych czasami może poważnie ograniczyć mobilność - choćby zajmowanie/opuszczanie stanowiska strzelca w pojazdach. Niektórzy użytkownicy preferują rozdzielność i zachowanie osłony balistycznej przy zdjęciu oporządzenia (kamizelka oporządzeniowa spoczywa wtedy pod ręką w pojeździe i w razie spieszenia może być po prostu założona na balistyczną. To samo odnosi się na przykład do określonych funkcji - strzelcy karabinków maszynowych, ze względu na ciężar i gabaryty skrzynek amunicyjnych często wolą mieć pas oporządzeniowy niezależny od ewentualnej kamizelki ochronnej.
Wspominana czesto 1-linia - złożona z reguły z pasa, kabury/panelu udowego, paru kieszeni i płaskich szelek też ma swój sens, zwłaszcza w działaniach DA - obecnie ze względu na balistykę z masywnymi płytami, kamizelka rzadko jest połączona z pasem tak jak w LBV czy TAC-V - nie podtrzymuje więc pasa na biodrach. Kabura i panel udowy mają to do siebie że z reguły ściągają nam metodycznie pas z tyłka - co bywa delikatnie mówiąc, uciążliwe, zwłaszcza że nie daje się specjalnie poprawić przy założonej kamizelce zintegrowanej - stąd potrzeba płaskich szelek utrzymujących cały majdan na miejscu.
moje wątpliwości w zasadzie wzięły się stąd, że na wielu fotkach widać żołnierzy w IBA/IOTV (gołej) i na tym FLC.
wtedy QR chyba spełni swoją rolę (w przypadku IOTV).
oczywiście jeśli mamy do IOTV przyczepionych wiele modułów, to taka akcja będzie (zamiast prosta i skuteczna) mocno utrudniona.
z tej dyskusji chciałbym dla siebie znaleźć jakieś sugestie, w którą stronę iść, jakie warianty wypróbować i z nich wybrać najbardziej mi odpowiadający. nie oczekuję gotowych recept, a raczej drogowskazów.
na razie wygląda to tak:
do MOUT: IOTV+moduły+Hydramax, medical dropleg (kabura na klacie) - PLECAK z wyposażeniem medycznym w pojeździe - w razie draki Hydramax precz, plecak na siebie i do udzielania pomocy.
do zielonej: IOTV goła, FLC z modułami, plecak, kabura udowa, medical dropleg. Hydramax doczepiony do plecaka, żeby w razie potrzeby moc zostawić plecak w bazie i wziąć tylko bukłak.
teraz faza testów a co Wy o takim zestawie sądzicie? oczywiście to tylko zarys i ogólna zasada, bo jasna sprawa, że teren i przeciwnik wszystko zweryfkuje - chcociaż wolałbym, żeby weryfikacja nie odbywała się kosztem drobnego obciążenia pod postacią kawałka ołowiu
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-06-2008, 13:05
Mam poważne wątpliwości czy masz cień szansy żeby sprawnie użyć QR jeśli masz na tym jeszcze kamizelkę oporządzeniową.
Duża, czteropłytowa, zintegrowana kamizelka jaką niewątpliwie jest IOTV raczej nie przyda się specjalnie w klasycznie rozumianej taktyce "zielonej" - po pierwsze ciężar, po drugie ciepło, po trzecie ograniczenie ruchów, po czwarte plecak.
Gdzie ty się w tym wszystkim wybierasz? Łykać kurz czy strzelać się na białe kuleczki?
jak tylko dojdą płyty to przetestuję całość i powiadomię o wynikach
co do użycia IOTV w lesie, to pewnie masz rację. czy to jednak oznacza, że nie jest ona (lub inna kamizelka z płytami balistycznymi) tam używana? pewnie czasem tak, ale jak rozumiem są to bardzo rzadkie przypadki?
plecak niestety muszę taszczyć ze sobą: sprzęt medyczny (przynajmniej).
co do wybierania się: małe białe kuleczki. ale to chyba nie przeszkadza w zdobywaniu nowej wiedzy?
Pomógł: 52 razy Wiek: 32 Dołączył: 03 Maj 2005 Posty: 1395 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-06-2008, 14:20
Jeśli małe białe kuleczki to odpuść sobie balistykę, albo ogranicz ją do Plate Carriera i kafli. Jeśli nie masz zagrożenia szrapnelem/IED to noszenie "dużej" kamizelki ma mniejszy sens - a jeśli to zabawa to znaczy ze nie będziesz działał z pojazdów, prawda? Więc większość rzeczy idzie na garba... Szkoda kolan i kręgosłupa.
ale mnie nie chodzi o sytuacje airsoftowe - ja szukam wiedzy profesjonalistów
o airsofcie sobie klikam na wmasgu
do ASG to sobie włożę karimatę do kondona i już jestem kryty
i proszę nie mówcie mi, że jestem małym dzieckiem w ciele dorosłego, że przecież nigdy mi się wiedza dla prawdziwego żołnierza nie przyda i sprzęt też (o tym mi bez przerwy przypomina rodzinka )...
zostańmy w konwencji tego forum - nie wmasg (co nie znaczy, że nie uwielbiam wmasg).
ponawiam pytanie: ciężkie kamizelki w lesie są używane bardzo rzadko?
Nie chciałem robić burdelu tworząc nowy temat. Chciałem pokazać Wam moją ALICJE. Pokazać zawsze można.
Uszyłem szerszy pas z pianki pod panele podłogowe. Dopiero na to zakłada się pas nośny.
Jadąc od lewej na pasie.
Ładownica na magazynek do kbk.
Manierka 1Q + menażka/kubek.
Ładownica na magazynek do kbk.
Nóż.
Ładownica na magazynek do kbk.
Manierka 1Q + naszyta kompasówka.
Ładownica na magazynek do kbk.
Ładownice rzep + fastex.
Szelki typu H z kamizelki ITLBV.
Na szelce przypięta latarka kątowa.
Można do tego zestawu bez problemu nosić plecak. Osobiście właśnie nosze.
Chcę jeszcze dodać, że mam mały obwód w pasie.
Będzie jeszcze torba udowa na maske przeciwgazową to też pokaże.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum