Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-08-2005, 10:04 Budujemy idealną kamizelkę taktyczną do działań ,,zielonych&
Jakbyście mieli możliwość skomponowania sobie kamizelki to co byście wybrali? Chodzi mi rozmieszczenie ładownic/kieszeni, ile ich i na co, jak zapinane (rzep, klamra, guma, nap, zapiecia hiszpańskie itd) i inne sprawy związane z jej budową. Jaka forma: kamizelka, szelki, chet rig itd?
Pytanie kieruję do prawdziwych żołnierzy a nie ,,wonna be".
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 23-08-2005, 11:52
a kto to są Ci "prawdziwi zołnierze"??
Jak dla mnie to troche źle sformulowane pytanie..nie ma idealnej kamizelki, czesta, szelek...... do każdego zadania może byc lepsze cos innego.
Szybka akcja..czest
patrol np. latem... szelki
patrol z plecakiem zima...czest
Cieżko bedzie coś znależć uniwersalnego..na dzień dzisiejszy zostaje system modularny i od cholery kieszeni...a sama forma....to juz osobiste preferencje
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-08-2005, 20:42
Idealna to oczywiście ,,metafora, trudne słowo". Bo inny będzie zestaw dla medyka, radiooperatora, ckm-isty itd. Ale chodzi właśnie o to co chciałby mieć na sobie taki ckmista itd.
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 23-08-2005, 21:36
To nie operator, ale paparazzi... w sumie, oni też potrzebują kamizelek...
(sorry za offa)
Orkanie, czy w dobie oporządzenia modułowego Twoje pytanie nie wydaje się nieco archaiczne? Taką kwestię rozpatrywali na pewno twórcy ITLBV, ale teraz?
...chyba, że chodzi o przygotowanie jednolitych kompletów dla większej liczby użytkowników.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 23-08-2005, 22:15
z wyborem idealnej kamizelki nie moge się zgodzić ..bo czegoś takiego nie ma.....ale inna sprawa że samych kamizelek,czestów, platów, szelek w MOLLE jest od groma i wybór też nie jest tak oczywisty...
każdy znajdzie cos dla Siebie
Jak bym był "CKMistą" to na pewno nie nosiłbym kamizelki....
Pomógł: 6 razy Wiek: 34 Dołączył: 02 Mar 2005 Posty: 404 Skąd: Tarnów, Małopolska
Wysłany: 23-08-2005, 22:25
Orkanie, możesz poprosić członków forum z interesującej Cię grupy o opinię, wysłaną na Twój priv.
Moim zdaniem, nie da się stworzyć idealnego rozwiązania. Uszyjesz kamizelkę, odezwie się grupa miłośników chesta. Dasz 5 paneli, to powiedzą, że 4 albo 6 byłoby lepsze.
Albo narzucisz odgórnie jeden model, albo dasz możliwość samodzielnego komponowania ekwipunku. Chesta czy kamizelkę, to już wybierze klient. To, ile założy kieszeni i ładownic, gdzie je umieści... to przecież może się zmieniać w zależności od potrzeb, sytuacji, doświadczenia.
Czy istnieje - lub może zaistnieć - możliwość skośnego mocowania ładownic do panelówki, a`la ELBV?
Wysłany: 03-01-2006, 13:23 Re: Budujemy idealną kamizelkę taktyczną do działań ,,zielon
HR napisał/a:
Jakbyście mieli możliwość skomponowania sobie kamizelki to co byście wybrali?.
To wydaje mi sie ze bylo pytanie do kazdego indywidualnie, zeby sprawdzic co i jak w trawie piszczy i co komu by sie w takim oporzadzeniu przydalo.
Nie mowi sie o idelanej kamizelce dla ogolu, bo w dobie modulowych sprzetow to kazdy sobie rzepke skrobie.... ale jak to wyglada u Was?
Czy majac ITLBV nic w niej nie zmienialiscie? Czy majac MOLLE dokladacie jakies dodatkowe kieszenie ktorych u nikogo innego w tym miejscu nie widzieliscie, ale Wam pasuja jak ulal?
prowadzac takie dyskusje nieraz mozna wpasc lub podpatrzac idealny pomysl, ktory mimo ze prosty potrafi byc skuteczny.
A Wy od razu krzyk ze nie ma idealnego rozwiazania.
Czy w woju dostajac szelki taktyczne :P z Lubawki biegaliscie w nich tak jak armia dla czy byly w nich jakies zmiany?
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 03-01-2006, 14:22
tak jak pisałem wyżej i prawie pieć miesięcy temu nie ma idealnego rozwiązania dla każdego....i moje przemyslenia są dopasowane do mojej osoby...w dobie MOLLE na każde wyjście możesz dopiać inne kieszenie w zależności od zadania i przenoszonego sprzętu..
Możemy podyskutowac co lepsze..ale tematy typu "co w nosicie" chyba nie są tu w modzie...
a Lubawka...ehhh
Troche pozno - ale zawsze! Baza kamizelka regulowana na ramionach i z tylu. Konstrukcja siatkowo - cordurowa, tzn siatka wewnatrz od ciala. Przod ladownice na osiem magazynkow, dwie na granaty dymne, dwie manierki i 2 - 4 granaty bojowe Jedna duza kieszen na drobny ekwipunek, kieszen na kompas i kieszen na opatrunek. Mozliwosc zamocowania radia na plecach, lub na szelce, solidny uchwyt ratunkowy i mozliwosc przenoszenia worka od camela w kamizelce. No dobra dwie kieszenie utility zapinane na zamek z przodu! to tyle na kamizelce! Zadnej kabury wewnatrz, bo sie nie sprawdza!
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-03-2006, 02:10
siwy napisał/a:
Troche pozno - ale zawsze! Baza kamizelka regulowana na ramionach i z tylu. Konstrukcja siatkowo - cordurowa, tzn siatka wewnatrz od ciala. Przod ladownice na osiem magazynkow, dwie na granaty dymne, dwie manierki i 2 - 4 granaty bojowe Jedna duza kieszen na drobny ekwipunek, kieszen na kompas i kieszen na opatrunek. Mozliwosc zamocowania radia na plecach, lub na szelce, solidny uchwyt ratunkowy i mozliwosc przenoszenia worka od camela w kamizelce. No dobra dwie kieszenie utility zapinane na zamek z przodu! to tyle na kamizelce! Zadnej kabury wewnatrz, bo sie nie sprawdza!
Jeśli chodzi o zapięcie to rzep+napa, jak w LBVce, ewentualnie sam rzep.
Klapa? Otwartej nigdy nie miałem, więc trudno mi powiedzieć. Jedynie na logikę mogę kombinować, że w lesie do otwartej może nalecieć sporo syfu i wleźć do magazynków. Tak na oko to do zielonej wybrałbym ładownice z klapą pudełkową, do czarnej otwarte - chyba łatwiej się je zapina? Poza tym w LBV mam pudełeczka, i trochę odstają nawet jak się je do końca otworzy = można zaczepić o to magiem podczas wyciągania.
Pomógł: 23 razy Wiek: 27 Dołączył: 11 Cze 2005 Posty: 476 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-03-2006, 08:56
Akurat cel użycia ładownicy w tym wątku jeste zawężony, zielona taktyka.
Odnośnie klapy pudełkowej, to zgadza się javellin, bardziej chroni przed róźnym syfem, ale jednocześnie dłużej się wyjmuję magazynki, dłużej się zapina. Ale chyba lepiej minimalnie dłużej wyjąć magazynek i mieć pewność, że magazynek jest zapiaszczony Odnośnie zapięcia, rzep ma tą wadę, że jest głośny. Ale użycie tak małego rzepu jak w LBV nie powinno stwarzać dużo hałasu. Nap ma jedną wadę, trudniej się zapina taką klapę. A co sądzicię o użyciu klamre (fastexu)?
Jak wolicie nosić magazynki w ładownicy, prostopadle czy równilegle do ciała?
Ladownice - szybkie typu otwartego, na trzy magazynki kazda zapinane klapa z tasmy PP na velcro. Dodatkowo guma kompensacyjna utrzymujaca dwa magazynki - to wariant dla Specjali. Najbardziej uniwersalna ladownica - na cztery magazynki, zapinana na velcro i klamre 25mm, lub fastex Stocko. W srodku dodatkowy worek-snowlock i mozliwosc zabezpieczenia jednej z tasm velcro - wtedy mamy ladownice cicha. Ale obstawiam zwykla klamre - latwiej jest sciagnac konstrukcje, w chwili, gdy masz dwa, lub jeden magazynek.
_________________ Jakby co, kieby co, kany co - To my som. J. Galica
Osobiście preferuje ładownice pudełkowe na 3 magazynki poprzecnie do ciała - ale mysle ze to już preferencja osobista. Klamra + niewielkie velcro - moze być z opcją "zaślepienia" velcro.
Ładownice otwarte generalnie nazywane są w Australii "Panik pouch" albo "Ambush pouch" i rzeczywiście można polemizować ze szybciej się je odpina.
Nalezy pamiętać o tym ze "strzelanie" to niewielki promil pracy zolnierza - jak taka ładownica będzie wyglądać po 6 tygodniach w okopach (lub podczas ich kopania)
Kwesta hałasu - mozna praktycznie pominać - Do broni mamy zawsze podpiety pełny magazynek - jak sie zaczni kontakt to odglos rzepu juz nie ma zadnego znaczenia. Wracajac do predkosci - to nie IPSC, nie ma znaczenia czy zmienisz magazynek w 1, 2, 3 lub 5 sekund - jak strzela 10 albo wiecej fcetow - liczy sie tylko to czy MG jest w dobrej pozycji, ale odbiegam od tematu. W ŁADOWNICACH mamy tylko magazynki - wiec nie ma potrzeby ich otwierania - chyba ze jest kontakt. Zabezpieczenie przed sniegiem to co pisal Siwy - nie wiem, pewnei jest potrzebne - osobiście mi przeszkadza.
JEszcze jeden temat z kamizelkami - wiele kamizelek ma ta wade ze kiepsko dzialaja razem z plecakiem, a jednak noszenie zasobnika do duz czesc dzialan piechoty - dlatego standardowy PAS na oporzadzenie (moj wczesniejszy post) ma swoje zalety.
Tak jak napisał Kangur - skoro musimy otworzyć ładownicę w celu wyjęcia magazynka, to znaczy że już jeden opróżniliśmy. A to na pewno zrobiło nieco więcej hałasu niż odpinanie rzepa No i rzep to rzep - puszasz klapę, lekko ją przyklepiesz i jest zamknięte, nie musisz patrzeć czy trafiasz klamrą albo napem. A co do nap - mówiłem że rzep i napy a nie same napy. Napy po prostu jako dodatkowe zabezpieczenie, zapnie się je jak będzie czas. Druga rzecz o której też wspomniałem - do zielonej wolę pudełkowe mimo że odrobinę dłużej się z nich wyjmyje magi i ciut dłużej się je zapina. Tak jak pisał Kangur w lesie nie ma to aż tak dużego znaczenia, a ryzyko zasyfienia magow jest gorsze niż wydłużenie czasu zmiany o pół sekundy. Ale pisałem też, że do czarnej wybrałbym ładownice otwarte - nie ma aż tak dużego ryzyka zabrudzenia a szybkość odgrywa większą rolę niż w zielonej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum