przymierzam sie do zakupu bivy bag'a, chetnie wyslycham wskazowek/uwag/doswiadczen w temacie,
bivy bag ma byc uzywany przez caly rok w roznych warunkach, glownie w zimniejszych porach, ale nie tylko, bedzie uzywany w naszej (Polska) strefie klimatycznej nie musi byc stricte militarna wersja, wazniejsze sa walory uzytkowe, cena, solidnosc, waga, etc.
czekam na wszelkie uwagi
Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Maj 2005 Posty: 407 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 22-10-2005, 12:03
na allego można znaleźć obecnie hamerykańskie worki od śpiworów arktycznych (uniwersalnych) sam worek to koszt około 250 zł w woodlanda a inne odpowiedniki cywilne około 100 zl w sklepach wspinaczkowych.
sam mam ten w woodlanda jest ciężki ale to w końcu Gore
sprawdza sie owszem ale nie jest to jakis kosmos...bedziesz tak samo parowal wewnatrz jak w worku zaleznie od temperatury i to będzie Cię ziębić..ale to odczucie subiektywne.
podczas nocy styczniowej przy - 20 sprawdza się choc śnieg nie pruszył bardzo
polecam tylko jak naprawdę pada..
Jeśli już będziesz kupował Worek do śpiwora to koniecznie gore. Nylon nie oddycha. Miałem w ręku francuski bivibag z goretexu. Dość ciężki. Też polecam naprawde jak jest zimno i pada. Pozdrawiam.
Pele76 [Usunięty]
Wysłany: 03-01-2006, 13:01
Tansza rzecza niz amerykanski bivybag bedzie zakupienie takiego sprzetu ale od holendrow, tylko ze nieraz ciezko to dostac, ale jest taniej!
Marco Kozati [Usunięty]
Wysłany: 12-01-2006, 12:06
Co do holenderskiego worka niestety posiada tylko napy (połączenie z śpiworem) i velcro; na spodniej części ma "kieszenie" na karimatę. Francuski posiada do zapięcia suwak i dodatkowo "rzepy" niestety brak mu "kieszeni" na karimatę. Francuski ma ponadto taka zaletę że można stosunkowo wygodnie go zrolować w integralną "kieszeń - pokrowiec" i ściągnąć taśmami z fastexami i dość wygodnie troczyć takowy „pakunek” do plecaka. Był czas kiedy worki francuskie były po 120zł niestety teraz zdrożały.
Tak się składa, że mam holendra. Nie pamiętam ile mnie kosztował ale nie była to podówczas (ze 2 lata temu, czy coś koło tego) jakaś powalająca kwota. Zamek wszyłem na włsaną rękę. Sprawdza się. Niestety nie mam skali porównawczej.
Co do mankamentów - po roku średnio intensywnego użytkowania odkleiła sieęjedna z taśm zabezpieczających szwy przy kapturze oraz w tejże okolicy zaczął się "rozwarstwiać" (nie wiem jak dokładnie to opisać) materiał. Nadmieniam jednak, że nabywałem towar używany.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum