Wysłany: 08-09-2007, 10:47 To nie "13 posterunek", to akcja CBŚ
To nie "13 posterunek", to akcja CBŚ
Uzbrojeni policjanci w kominiarkach, pisk hamulców, huk wystrzeliwanych pocisków, a potem okrzyk: K...! Pomyłka! Zmiana adresu!. Potem jeszcze raz to samo. To nie sceny z planu filmu "13 posterunek", lecz akcja policjantów z Centralnego Biura Śledczego, którzy robili obławę na gangstera we wsi pod Zduńską Wolą - opisuje "Dziennik Łódzki".
Mieszkańcy Rębieskich Kolonii opowiadają, że o godz. 5.30 do wsi wjechało kilka policyjnych radiowozów. Wybiegło z nich trzydziestu zamaskowanych i uzbrojonych funkcjonariuszy. Jeden pojazd staranował bramę posesji nr 16. Policjanci sforsowali okiennice i strzelili pociskiem z gazem do środka, potem przestrzelili zawiasy w drzwiach i wpadli do domu. Przeszukali pomieszczenia, ale nikogo nie zastali. Szybko zorientowali się, że popełnili błąd, bo wtargnęli do pustego domu letniskowego, należącego do mieszkańca Łodzi.
REKLAMA Czytaj dalej
Z relacji rolników wynika, że funkcjonariusze wsiedli do radiowozów i popędzili na koniec wsi. Wtargnęli do domu Andrzeja Zientalaka.
Gdy policjanci z CBŚ robili raban w kolejnych domach, poszukiwany gangster spokojnie spał. W domu sąsiadującym z pierwszą posesją, którą przeszukali funkcjonariusze. Nie obudziły go wystrzały. Mieszkańcy wsi mówią, że Andrzej H., gangster z grupy mokotowskiej, wcale się nie ukrywał. Chodził po wsi, do lasu, do sklepu. Chętnie rozmawiał z rolnikami. Opowiadał, że był oficerem Biura Ochrony Rządu i, że ma brata bliźniaka.
Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie cieszy się, że akcja CBŚ zakończyła się sukcesem. Tłumaczy, że nie można było przeprowadzić rozpoznania, żeby nie spłoszyć poszukiwanego Andrzeja H. Mówi, że policja naprawi szkody
, jakie ponieśli właściciele domu, do którego policjanci CBŚ weszli przez pomyłkę.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie chciałbym żeby coś takiego mnie się przydarzyło. Jakoś nie lubię budzić się w oparach CS'a, na dźwięk wyważanych drzwi i odstrzeliwania mojego psa.
Cytat:
Krzysztof Hajdas z biura prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie cieszy się, że akcja CBŚ zakończyła się sukcesem. Tłumaczy, że nie można było przeprowadzić rozpoznania, żeby nie spłoszyć poszukiwanego Andrzeja H.
No tak, w końcu tym razem nikogo nie zabili. To całkiem normalne, że Policja myli sobie domy, które demoluje - bo nie były rozpoznane, obywateli z bandytami - bo byli podobni (czasami weryfikując pomyłkę w prosektorium...). Po prostu cudownie. Tak trzymać...
Ja wiem, że pomyłka moze się zdarzyć. Taka robota. Ale tłumaczenie, że wszystko jest OK. Zgroza.
A z Panem Hajdasem absolutnie sie zgadzam w jednym - tak zaparkowanie radiowozu przed ww. posesją mogłoby spłoszyć poszukiwanego. Tylko szczerze ciekawi mnie czy czy naprawdę nie dało się zrobić tego rozpoznania inaczej? No tak, ale w końcu tu tylko niebezpieczny gangster, a nie np. Wąsacz...
To bzdura, ze rozpoznanie moglo go sploszyc. Chyba, ze rozpoznanie robiono by z takim samem rozmachem i dokladnoscia jak proba zatrzymania ;)
Ladnych pare lat temu w malym miescie w tym kraju zatrzymano zawodnika sprzed jego bloku. Dowieziono na komende gdzie okazalo sie, ze to nie ten ale podobny - przeproszono, odwieziono.
Pare h potem gdy facet ochlonal, przebral sie i znow wyszedl na miasto - zwineli go drugi raz bo znow nie bylo ludzi z rozpoznania.
O ile dobrze pamietam po flaszce wodki odwiozl go do domu sam komendant
_________________ Wszyscy, którzy walczyli fair, zginęli.
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-09-2007, 13:32
Pomyłki się zdarzają, samo życie. Komu zdewastowali chałupę temu KGP wypłaci odszkodowanie. Nie ma co robić wielkiej afery, będą przeprosiny, będą pieniądze więc właściciel szybko zapomni. Tylko niektórzy na tym forum są nieomylni. Co do przytaczanego tu doprowadzenia niewinnej osoby to prawda wygląda tak że zdjęcia z rozpoznania nie zawsze są dobrej jakości, czasem ma się do dyspozycji tylko portret pamięciowy a prawda jest taka że lepiej doprowadzić osobę do jednostki i wyjaśnić sprawę niż nic nie robić z takim podejrzanym.
Sokol mam do Ciebie prośbę. Jak pijesz do kogoś, to pisz do kogo. Albo nie pisz nic. OK?
I czytaj ze zrozumieniem, bo wiem że potrafisz. Nikt nie napisał tu że pomyłki sie nie zdarzają. Teoria ma to do siebie, że dobrze sprawdza się w teorii.
Natomiast twierdzenie, że właściwie nic nie zaszło i wszystko jest OK, jak robi to rzecznik KGP (...i Ty) - nie jest normalne. To był mniej lub bardziej usprawiedliwiony, ale błąd. A Policja powinna starać się ich unikać, nie przechodzić nad nimi do porządku. Bo nie jest plemienną milicją murzyńskiego watażki tylko służbą państwową.
Co do reszty nie chcę wdawać się w jałowy spór. Mam tylko nadzieję, że potrafisz odróżnić sprawę złodzieja kredek od wielokrotnego gwałciciela. Bo bardzo blisko z tego co napisałeś do tezy, że lepiej zamknąć 10 niewinnych niż puścić jednego winnego...
Pomógł: 6 razy Wiek: 32 Dołączył: 08 Lut 2005 Posty: 447 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-09-2007, 19:55
I Policja stara się ich unikać, tyle że czasem się nie udaje i wtedy mamy aferę. Do żadnego porządku się z takimi zdarzeniami się nie przechodzi. Burze po nich są w Policji odczuwane o wiele dłużej niż mówi o tym opinia publiczna. W zamykaniu 10 niewinnych trochę pomyliłeś zatrzymanie z doprowadzeniem do jednostki Policji. Doprowadzam, robie okazanie, złapałem nie tego co trzeba, przepraszam i wypuszczam. Nie robie tego wg. swojego widzimisię tylko wg. otrzymanych informacji. Gwarantuje ci że nikt nie przeprowadza takich czynności ze sprawcą kradzieży kredek. Przytoczony gwałciciel to co innego.
[ Dodano: 10-09-2007, 19:57 ]
I Policja stara się ich unikać, tyle że czasem się nie udaje i wtedy mamy aferę. Do żadnego porządku się z takimi zdarzeniami się nie przechodzi. Burze po nich są w Policji odczuwane o wiele dłużej niż mówi o tym opinia publiczna. W zamykaniu 10 niewinnych trochę pomyliłeś zatrzymanie z doprowadzeniem do jednostki Policji. Doprowadzam, robie okazanie, złapałem nie tego co trzeba, przepraszam i wypuszczam. Nie robie tego wg. swojego widzimisię tylko wg. otrzymanych informacji. Gwarantuje ci że nikt nie przeprowadza takich czynności ze sprawcą kradzieży kredek. Przytoczony gwałciciel to co innego. Właśnie w stosunku do takich przestępców przeprowadza się takie dość uciążliwe dla społeczeństwa czynności.
Cieszę się, że mniej więcej się zgadzamy do do faktu głównego...
Acha- jak już czepiamy się szczegółów - nic nie pomyliłem.
Sokol napisał/a:
W zamykaniu 10 niewinnych trochę pomyliłeś zatrzymanie z doprowadzeniem do jednostki Policji.
Stopczyk napisał/a:
Bo bardzo blisko z tego co napisałeś do tezy, że lepiej zamknąć 10 niewinnych niż puścić jednego winnego...
Zresztą doprowadzenie wiąże się nierozłącznie z zatrzymaniem, inna jest tylko przesłanka. A jeśli chodzi o możliwość pomyłki na szczeblu "wykonawczym" to może ona zaistnieć i tu i tu...
Ciesze sie ze wszyscy tu znamy wszystkie watki tego co sie tam stalo. Prawda jest prosta kiedy zdarzaja sie pomylki wszyscy o nich trabia. Pan J.Wajs w swoich audycjach radiowych kiedy policja odnosi sukcesy juz tak glosno sie o tym nie mowi.
Drugie Stopczyk doprowadzenie do jednostki choc scisle wiaze sie z zatrzymaniem to zatrzymanie nie musi obligatoryjnie.
A tak po ludzku jesli ktos nic nie robi to nie popelnia bledow, oczekujemy jako spoleczenstwo skutecznej policji ale jesli calkiem przypadkowo (mowie tu o tych zlodziejach kredek) niewinnie zostaniemy np. przypadkowo doprowadzeni do jednostki i okazani bo jestesmy podobni do sprawcy wykazujemy wielkie oburzenie.
Przypomina mi sie historia kiedy grupa osob widziala jak zlodziej okradł sklep, po zatrzymaniu sprawcy na pytanie policjanta (na osobnosci) czy chca zeznawac kazdy mowil ze to nie jego sprawa i w to nie beda sie mieszac.
Wiem Stopczyk ze napiszesz iz art 177KPK stanowi ze swiadek ma obowiazek zlozyc zeznanie tylko jak sam napisales teoria to teoria a on przyjdzie na komende i powie ze nic nie widzial i zarzuty mozna sobie schowac w buty (ot taka praktyka)
Widzisz Koalo - ja w przeciwieństwie do Ciebie wypowiadam się tylko za siebie. Nie za społeczeństwo. Ja chcę sprawnej Policji, rozumiem że pomyłki sie zdarzają - i tylko wkurwia mnie do imentu jak ktoś twierdzi że ich popełnianie jest sukcesem... (cytat wyżej).
Co do reszty, podyskutować o istocie przymusowego doprowadzenia i zatrzymania. Tylko po co?
Oczywiscie tylko pamietaj ze ja tez jestem czescia spoleczenstwa, pozatym nie wydaje mi sie zeby twoje zdanie w tej kwesti bylo odmnienne (chyba jestes za tym aby byla skuteczna???)
Co do tematu dyskusji nad KPK i KK to juz kiedys dyskutowalismy na zywo, o ile pamietam byles milo zaskoczony (jesli nie pamietasz kiedy zapraszam na pw)
Pamiętam. To było zdaje się jeszcze zanim dałem w palnik.
Zresztą tym bardziej - ja bardzo chętnie, ale co taka dyskusja wniesie poza "teoretyzowaniem"?
Szczególnie, że jak rozumiem przynajmniej co do części kwesti, które są tu tematem mamy z grubsza zbieżne zdanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum